Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wlepki vs. plucie :(

    28.06.05, 12:37
    Dziś jadąc sobie uliczką Hoene-Wrońskiego, a konkretniej wjeżdżając na nią z
    parku mijałem grupkę radośnie jadących rowerzytów w wieku nastoletnim. Pomijam
    jazdę a'la pijane zające od prawej do lewej krawędzi (a że jechałem szybko,
    musiałem nieźle lawirować, aby towarzystwo bezpiecznie wyminąć, bo jeden z
    drugim nie dopuszcza do siebie myśli, że ktoś może go wyprzedzić z lewej
    strony), bo to norma wśród niedzielnych/wakacyjnych rowerzystów. Dojeżdżamy do
    "tradycyjnie" parkujących na ścieżce blaszaków i nagle dzieje się coś dziwnego
    - kolesie zaczynają pluć im na szyby! Zdębiałem i to do tego stopnia, że nie
    byłem w stanie zareagować.
    Ludzie, rozumiem składanie lusterek (regularnie robiłem to w tamtym miejscu),
    podnoszenie wycieraczek, wlepianie wlepek, ale pluć komuś na szybę?!?

    A mówi się, że rowerowanie to zajęcie do kulturalnych ludzi... :///
    Obserwuj wątek
      • kmccoy Re: Wlepki vs. plucie :( 28.06.05, 21:49
        Lepsze to niż drapanie.......
        Ze dwa tygodnie temu, na zapleczu pewnego marketu, na 4 stanowiskach dla niepełnosprawnych, wyraźnie widziałem 2 samochody nieoznaczone. Wlazłem do środka i siedzę i czekam. Po pewnym czasie, przylatuje jakiś klient z marketu z krzykiem, że ktoś podrapał mu samochód. Jak się okazało, facet był może nie do końca sprawny, ale naklejki nie miał. To samo z jakąś pracowniczką marketu - też nieoznaczona (choć pełnosprawna). Wniosek: chcieli to mają. Jak się nie myśli głową, to się myśli innymi częściami ciała, tudzież własną kieszenią.
      • roberttak Re: Wlepki vs. plucie :( 29.06.05, 00:15
        chyba po pluciu latwiej sprzatnac wycieraczkami niz vlepki ?
        --
        JeżU
        www.masalegionowo.prv.pl
        • mirxx Re: Wlepki vs. plucie :( 29.06.05, 08:51
          oczywiście (moim zdaniem) najlepiej i najbardziej taktownie jest spotkać
          sprawcę i spróbować jasno wytłumaczyć w czym problem.
          nie miałbym natomiast skrupółów dla recydywistów takich zachowań. do takiego
          stanowiska doprowadziła mnie niestety konieczność wymyślenia mojego sposobu
          reakcji na rzeczywiste sytuacje (oby powtarzały sie jak najrzadziej). wtedy
          naklejam, pluję, lusterek nie żałuję.
          plucie niestety nie wyjaśnia kierowcom za co ich napomniano w taki sposób. ("po
          prostu huligani, maja wakacje, to się nudzą"), dlatego chyba lepiej przygotować
          okolicznościowe vlepki i .....oby zmarniały w kieszeni ukryte, bo nie było
          okazji do użycia:)
          czego sobie i Wam wszystkim życzę.

          P.S. a może pisać na szybie sporą dawką śliny, hm?
          o nie (!), już nachodzą mnie hardkorowe pomysły.
          baaaaj!
          • sebias Re: Wlepki vs. plucie :( 29.06.05, 16:11
            Witam!

            Ostatnio padł pomysł użycia na zatwardziałych recydywistach przepracowanego
            oleju silnikowego, oczywiście ze stosowną vlepką "za niewinność".
            • light_trance Re: Wlepki vs. plucie :( 29.06.05, 16:15
              Skakać po masce <rotfl> ]:->
              • roweroraffi Re: Wlepki vs. plucie :( 29.06.05, 21:22
                light_trance napisał:

                > Skakać po masce <rotfl> ]:->

                Jak chcesz zniszczyć maskę, sypnij na nią ziarna dla ptaków. Niemniej ja
                jeszcze nie próbowałem tej ponoć popularnej w holandii metody... zazwyczaj albo
                vlepka, albo 986 i 997 (oba darmowe, to se nie zaluje :-) albo kombinacja np
                vlepka+986 ;-)
                • light_trance Re: Wlepki vs. plucie :( 30.06.05, 00:26
                  Ja też jeszcze nie próbowałem nigdy skakać po masce...
                  Pozatym na ścieżce to lepiej poprostu wlepić vlepkę albo z tym ziarnem
                  kombinować.
                  Natomiast jak będę pieszo i jakiś samochód zastawi chodnik to zamierzam
                  poprostu po nim przejść jak po chodniku ;] Już się niecierpliwie na dzień, gdy
                  taki samochód stanie mi na chodniku, po którym będę szedł ;] ( jeżeli zastawi
                  zupełnie chodnik, bo chamski do końca nie zamierzam być )
                  • roweroraffi Re: Wlepki vs. plucie :( 30.06.05, 10:27
                    light_trance napisał:

                    > Natomiast jak będę pieszo i jakiś samochód zastawi chodnik to zamierzam
                    > poprostu po nim przejść jak po chodniku ;]

                    Dobra i sprawdzona metoda... parę razy stosowałem (przy kierowcach), gdy nie
                    szło inaczej przejść i zazwyczaj nawet się dużo nie burzyli :-)
        • roweroraffi Re: Wlepki vs. plucie :( 29.06.05, 21:19
          roberttak napisał:

          > chyba po pluciu latwiej sprzatnac wycieraczkami niz vlepki ?

          Błędnie zakładasz, że pluć można tylko na szybę i to w dodatku przednią ;-)
          • ornatek Re: Wlepki vs. plucie :( 29.07.05, 18:32
            plucie.. moim zdaniem chamskie... na maxa..
            najlepiej to nie wlepki a takie ulotki.. np jak sa te reklamy matrymonialne :]
            hehe a co do skakania to tez nie probowalem ale skakalem rowerem po masce w gta
            sa <lol2> hehehe

            ale bardzo mi sie podoba pomysl z ziarnami na maske :D
            • johannstrauss Re: Wlepki vs. plucie :( 29.07.05, 19:15
              Dla bardziej zdesperowanych lub poprostu chćących się zabawić:
              1. zbieramy ekipę - kilku wytrawnych rowerzystów, potem odnajdujemy klienta -
              samochód na ścieżce. Następnie sprawnie go przestawiamy w dość absurdalne
              miejsce jeśli takie jest, np. między dzrewa - tak by zablokować drzwi, między
              słupy, albo jeśli widzimy, że obok droga jest pusta - nie przejeżdżają w tym
              momencie samochody, ustawić pojazd w poprzek drogi, wtedy straż lub policja
              powinna go szybko znaleźć:)
              2. Jeśli jest zima to wystarzczy, że sam zjawisz się przy samochodzie i przy
              użyciu strzykawki lub poprostu śliny zamrozić dziurki od kluczy i klamki. Przy
              dużej ilości śniegu pod ręką można taki samochód zakopać a następnie wyjeżdzić
              ścieżkę rowerową na nowo powstałej hopce.
              • pan.de.monium Re: Wlepki vs. plucie :( 29.07.05, 22:19
                Ziarno dla ptaków! Ziarno dla ptaków! Służę ziarnem! 10kg żyta na zbyciu!!! Zgłaszać się proszę na gg do mnie! Ziarno dla ptaków!



                uwaga, nie stosować do niszczenia samochodów :D
                • rkcb Re: Wlepki vs. plucie :( 02.08.05, 00:57
                  Dobrą metodą jest też pisanie szminką na szybie lub masce - spróbujcie to potem
                  zmyć - miłej zabawy :-))

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka