Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    SCHODY RUCHOME

    21.07.05, 14:57
    Dzisiaj z pompa otworzone zostaly schody ruchome przy pl. zamkowym. Czy ktos
    wie czy wolno bedzie nimi wwozic rowery?
    Obserwuj wątek
      • evvcik Re: SCHODY RUCHOME 21.07.05, 16:44
        skoro przewidziano winde czy cos tam na ksztalt windy dla wozkow i inwalidow,
        to prosze mnie z rowerem uznac jako inwalidke :D
        jak ja czekalam az zrobia te schody ...... :)
        Pozdrawiam

        Evv

        GG 1735332
        • kriss67 Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 14:04
          Cześc Ewcik:)
          Jechałem dzisiaj tymi schodami. Specjalnie dla Was zapytałem sie osoby
          pilnującej o przewóz windą rowerów. Bardzo uprzejmy straznik odpowiedział, że
          jak najbardziej, rowery można windą przewoźic!!!!Winda zreszta jest kapitalna,
          bo przypomina kolejke na Gubałówke - zasuwa po skosie:)
          W ogole schody zrobione pieknie. Na dole ciekawe artystyczne zdjecia, na
          peronie górnym foty z czasów budowy schodów. W jednej z gablot antyczny
          regulamin obowiązujący pasażerów. Pas oddzielający schody od siebie - dół,
          góra - nawiązuje do dawnych lat.
          Pozdrawiam
          Krzysztof
          • releks Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 16:18
            też nimi jechałem i są wspaniałe. w końcu będzie mozna podjechać na plac
            zamkowy rowerem bez taszczenia go na plecach :) - zresztą ja już tą windą
            wjeżdżałem właśnie z rowerem i strażnik powiedział że nie musze nawet zsiadać z
            roweru - rewelka :).
            • kriss67 Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 19:31
              Widziałem cie na forum Bródna. Po co robisz jakąś durną propagande. Idz z tym
              na forum UPR albo Kaczora.
              Nie pozdrawiam, bo nie warto.....
              Nie mieszaj do swoich poglądów ani ludzi z Bródna, ani z forum Masy. Won!!!!!
              A mój tekst dla Ewci dotyczył wyłacznie przejazdu windą przy schodach
              ruchomych. Nic ci pacanie do tego.
              Krzysztof
              • dzira Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 22:02
                Kriss! przecież on robi kampanie W.C. a nie kaczorowi czy Korwinowi. Wiec co
                się rzucasz? A poza tym to może też wjechał windą? a co nie mógł? co to winda
                jest tylko dla giertycha?
                • releks Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 22:21
                  Dzira dzieki za wsparcie ,ale poradze se.
                  Po primo to jestem zafascynowany nowymi starymi schodami i nie wiem czemu się
                  denerwujesz. Wjechałem windą z rowerem a jak nie wierzysz to trudno.
                  Po secundo to zobacz ze wiele osób w podpise ma linki do innych stron. co nie
                  lubisz Cimoszewicza? - nic na to nie poradze.
                  Po trijo to mam dla ciebie dobrą informacje: skoro nie chcesz bym reklamował
                  forum masy i bródna to będę działał na forum ....Kielc :) pa pa
              • roborobi Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 00:48
                Krzysiu!? Mam radę dla Ciebie: ignoruj tego człowieka (najlepszym wyjściem jest
                nie odpowiadanie i nie komentowanie tego co napisał).
                Pozdrawiam Robert.
          • evvcik Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 22:28
            ooojj... dzieki ci dobry czlowieku za informajce :):):):) jutro zdobywam
            schody :D i to na .... nowym rowerq :) a co ! ;) trzeba drania wyprobowac :)
            (wiem wiem - rower nie jest do wozenia winda, ale skoro juz te schody ruchome
            sa.....:D )
            a co do samej windy to tu:


            stc.janski.edu.pl/~ewcik/litwa2005/IMG_5632.html

            i tu:


            stc.janski.edu.pl/~ewcik/litwa2005/IMG_5682.html

            mozna zobaczyc wlasnie taka winde ukosna, ale w Wilnie :)


            Pozdrawiam


            Evv


            GG 1735332

      • skeler Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 23:52
        byle mdzis na schodach i juz wisza wszedzie kartki, ze nie woelno wprowadzac
        rowerow...
        rozmawialem ze straznikiem i powiedzial, ze schodami nei wolno, bo sie niszcza,
        winda nie, bo sie szyby brudza od kol (winda jest za mala, zeby normalnie
        wprowadzic rower), a zwyklymi schodami nie wolno wnosic, bo to schody awaryjne.
        Wlascicielem schodow jest ZDM...
        • roborobi Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 00:29
          Czyli zależy od strażnika (jak mu leży....?).
          Pozdrawiam Robert.
          P.S. Sorry
        • bartek_park Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 10:47
          tego się właśnie spodziewałem... w tym mieście n ie można zrobić niczego
          normalnie.... a już przez chwilę miałem wątpliwości.
        • kriss67 Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 15:44
          Skeler, co ty chrzanisz. Strażnik wyraznie powiedział mi, że winda jest m. in
          dla ROWERÓW.....
          • skeler Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 01:00
            > Skeler, co ty chrzanisz. Strażnik wyraznie powiedział mi, że winda jest m. in
            > dla ROWERÓW.....

            widocznie zmienili zdanie po Twojej ostatniej wizycie ;-> byles tam ostatnio
            jeszcze raz?
            • kriss67 Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 09:53
              W piatek byłem. Strażnik wyrecytował jak wół:), że rowery mozna windą
              przewozic:)
              Pozdrawiam
              Krzysztof
        • mandzin Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 14:09
          winda sie brudzi a schody sie psują... brak słów

          Wczoraj schody w strone "do góry" nie działały i wisiala kartka ze popsute. Z kolei do windy była taka kolejka, że postanowiłem wnieść rower po schodach.
      • mandzin Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 11:54
        Nie trzeba korzystac z windy, ja juz kilka razy wiozłem rower schodami :)
        • releks Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 22:29
          a ja windą i to bez zsiadania. - tylko że ja się panie Kriss nie pytałem
          strażnika. Nie ma (przynajmniej nie było) kartki z zakazem, więc się nie
          pytałem. Jak gdzieś nie ma informacji "zakaz wprowadzania rowerów" to wchodze z
          rowerem i już.
          Podobnie zresztą postąpiłem tydzień temu w jednej z barek nad wisłą. Chcąc
          ugasić pragnienie wszedłem na nią z rowerem (nie było zadnej informacji z
          prośbą o pozostawienie roweru przed) i wówczas wyszła panienka z za baru i mówi
          żebym rower zostawił przed wejściem. Upewniwszy się że nie ma żadnej wywieszki
          typu "zakaz z rowerami", powiedziłałem jej, że to ja jestem klient, ja płacę i
          ja wymagam i ja decyduję co robię (w granicach obowiązujących zwyczajów i
          kultury) i w związku z tym decyduję się nie skorzystać właśnie z baru
          obsługiwanego przez kelnera czerpiącego wzorce rodem z podmoskiewskich barów
          czasów sowieckich czy PRLu (tak pięknie ukazanych w filmach Bareji).
          • astor33 Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 22:45
            zgadzam sie z toba relaks my ostatnio tam sie z chowalismy przed desczem bo
            czekalismy na spotkanie RR i KL i z wielka łaska babka nam pozwoliła ale tez
            wielce obuzona ...aa taki tuch mieli 4 os na krzyz ze szok
            • dzira Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 12:13
              właśnie, ja też tamtędy często jeżdżę i raz chciałam się zatrzymać. Kiedy
              weszłam na barkę, jakaś cizia wyleciała do mnie z gębą, żebym rower zostawiła
              przed. Odpowiedziałam, że jeśli zapłaci 3000 w wypadku gdy mi go ukradną, to
              tak uczynię, a innaczej wychodzę. Zapewne domyślacie się,iż wyszłam.
              I teraz po waszych przygodach dochodzę do wniosku, że tam chyba jest pralnia
              mafii, skoro na klientach im nie zależy... - w każdym razie proponuje bojkot
              tych lokali i jeśli ktos ma możliwości by wysłać do nich kontrole i sanepid,
              to ... :).
              pozdro dla wszystkich dzirka
          • evvcik Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 18:30
            Byłam i zobaczyłam - Skeler ma rację - NIE można wwozić rowerów ani windą ani
            schodami. Dlaczego? NIE WIEM - facet, który stoi na dole nie umiał mi
            odpowiedzieć. Co ciekawsze - po wniesieniu rowerku schodami zewnętrznymi -
            podjechałam na górny koniec schodów, aby sobie poogladać góre. Oczywiście
            wprowadziałam rower do środka.... NATYCHMIAST pojawił się "cerber" z firmy
            ochroniarskiej, który wcale NIE grzecznie zaczął zwracać mi uwagę, że TU z
            rowerami NIE wolno. Na pytanie dlaczego - odpowiedział "BO SIĘ ŚCIANY BRUDZĄ"
            <szok> Wywalczyłam tylko zrobienie dwóch fotek (zakazu fotografowania nie
            widziałam - zresztą "cerber" nic na aparat nie mówił) i wyszłam z niegościnnych
            progów, którymi zarządza ZDM.
            Fotki można poogladać tutaj:


            schody.fajnafotka.pl/

            Pozdrawiam - bardzo niepocieszana - Evvcik

            GG 1735332

            p.s. bo właściwie dlaczego nie chcieć gwiazdki z nieba?
            • yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 20:03
              Ale mnie nakręciło, wspaniały sposób na podniesienie poziomu adrenaliny w
              poniedziałek rano. Już wyjaśniam. Jak jechałem w piątek rano do pracy to
              oczywiście żadnej durnej kartki nie było. Pan ochroniarz zaproponował mi windę,
              ale nawet nie próbowałem, cross na 28" mieści się do mało której windy, chyba że
              na sztorc. A jutro jadę do pracy z ośmioletnią Córką, niech tylko którykolwiek
              coś mi margnie to dym tam rozkręcę, że hej. Niech mi pokażą przepis który
              zabrania przewożenia roweru schodami lub windą. Na Centralnym mogę a tu nie ?? W
              bloku mogę, a tu co, na sprzątaczkę ich nie stać ?? Zresztą jest taka pogoda, że
              aby coś pobrudzić to bym chyba musiał to opluć. Jeśli takowy przepis istnieje to
              się zastosuję, inaczej będą mnie musieli siłą wyprowadzić, ale będzie ubaw. Już
              się nie mogę doczekać.
              • mandzin Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 20:19
                Mi się udało wjechać rowerem na góre (schodami), ale kiedy spostrzegł mnie pan ochroniarz natychmiast za pomocą krótkofalówki "dał cynk" na góre, aby tam udzielono mi pogadanki. Otó jak się dowiedziałem rower jest niezwykle niebezpieczny, bo co jeśli np. schody się zatrzymają? Myślałem, że nic, na szczęście zostałem uświadomiony. Otóż mogę nie być w stanie o własnych siłach wnieść roweru na góre. Wreszcie rower może stoczyć się i pozabijać wszystkich którzy stoją za mną (prawdopodobnie może także odfrunąć albo wybuchnąć, ale tego pani ochroniarka nie mówiła). Dowiedziałem się także, że winda jest przeznaczona TYLKO dla osób niepełnosprawnych, jednak pani nie potrafiłą wytłumaczyć dlaczego wszyscy którzy stoją do niej w kolejce wyglądają na zupełnie zdrowych...

                Proponuję zorganizować jakiś protest!
                zdm@zdm.waw.pl - email do ZDM, niech każdy napisze co o nich myśli...
              • skeler Re: SCHODY RUCHOME 25.07.05, 00:12
                przepisem jest regulamin obiektu... ;-(
                • evvcik Re: SCHODY RUCHOME 25.07.05, 07:50
                  Pal licho ruchome schody i winde - ale czemu nie ma pochylni - chociazby na
                  tych zewnetrznych schodach. Rozumiem ze na ruchomych moze sie stac krzywda
                  wspolpasazerom, rozumiem ze winda moze byc za mala (a ciekawe jak bedzie ktos z
                  dzieckiem na rowerku - tez kaza "spadac"?) i rower brudzi sciany, okna (a moze
                  i sufit?), ale czemu nie ma pochylni na zwyklych schodach? Moze o to powalczyc
                  przy okazji tych ruchomych? No tak... przez tyle lat JAKOS sobie ludzie z
                  wozkami i rowerami radzili.. po co to zmieniac? Wozki maja winde, a kogo
                  obchodza rowerzysci?
                  No ... popisalam sobie z rana...
                  Mimo wszystko - milego dnia zycze.
                  Pozdrawiam

                  Evv

                  GG 1735332
                  • yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 25.07.05, 10:23
                    evvcik napisała:

                    > (a ciekawe jak bedzie ktos z
                    > dzieckiem na rowerku - tez kaza "spadac"?)

                    No własnie byłem rano z Córką, tak jak obiecałem.Powiem tylko tyle - LYIPA
                    PANIE !!!
                    Po wczorajszych komentarzach nastawiłem się jak na wojnę trzydziestoletnią a tu
                    kicha, nawet nie dałem rady się pokłócić (a taką miałem ochotę ;-))
                    Przy wejściu ochraniacza nie było, ale wiernie czatował przy samych schodach.
                    Oczywiście żadnego "przepraszam" czy coś - tylko od razu z buzią.
                    Rozmowa nasza nie trwała nawet 10 sekund.
                    Ochraniacz: -Tu nie wolno wchodzić z rowerami, tam wisi kartka.
                    Ja: -Proszę mi to pokazać w regulaminie użytkowania, a do tego czasu żegnam
                    pana.
                    Po czym podeszliśmy do windy celem sprawdzenia możliwości wejścia. No Oli rower
                    to jeszcze by się zmieścił, ale co do mojego to się nie pomyliłem, bez szans.
                    Wycofaliśmy się do schodów, poinstruowałem latorośl jak ma zabezpieczyć rower
                    na schodach, i że będę stał za nią i jej pomogę (w tym czasie słyszałem jak ten
                    ochraniacz zgłaszał przez radio na górę, że nie chcemy wyjść), i pojechaliśmy.
                    Na górze nawet pies z kulawą nogą się nami nie zaiteresował. Konkluzja - trzeba
                    wchodzić na pewniaka, i żadnymi bezzasadnymi kartkami się nie przejmować. Będę
                    tamtędy jeżdził cały tydzień, zobaczymy jak będzie dalej. I trzymam się tego co
                    powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM REGULAMINIE ZAKAZ TO
                    WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś skarga alboco).
                    • skeler Re: SCHODY RUCHOME 25.07.05, 11:22
                      > powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM REGULAMINIE ZAKAZ
                      TO
                      >
                      > WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś skarga alboco).


                      wielki regulamin wisi na gorze, po lewej stronie jak sie schodzi ze schodow -
                      jest to chyba kopia regulaminu sprzed kilkudziesieciu lat
                      • yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 25.07.05, 11:55
                        skeler napisał:

                        > > powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM REGULAMINIE ZA
                        > KAZ
                        > TO
                        > >
                        > > WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś skarga alboco).
                        >
                        >
                        > wielki regulamin wisi na gorze, po lewej stronie jak sie schodzi ze schodow -
                        > jest to chyba kopia regulaminu sprzed kilkudziesieciu lat

                        Z tego co wiem to regulamin, o którym piszesz, wisi tam JAKO EKSPONAT. A po
                        drugie to wisi na górze, więc ???
                        No niby ktoś mógłby powiedzieć, że już go raz widziałem jak wychodziłem ale...;-
                        )
                        • yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 09:59
                          yaroosh napisał:

                          > skeler napisał:
                          >
                          > > > powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM REGULAMI
                          > NIE ZA
                          > > KAZ
                          > > TO
                          > > >
                          > > > WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś skarga al
                          > boco).
                          > >
                          > >
                          > > wielki regulamin wisi na gorze, po lewej stronie jak sie schodzi ze schod
                          > ow -
                          > > jest to chyba kopia regulaminu sprzed kilkudziesieciu lat
                          >
                          > Z tego co wiem to regulamin, o którym piszesz, wisi tam JAKO EKSPONAT. A po
                          > drugie to wisi na górze, więc ???
                          > No niby ktoś mógłby powiedzieć, że już go raz widziałem jak wychodziłem
                          ale...;
                          > -
                          > )
                          >
                          Witam wszystkich.
                          Noo, dzisiaj poszło znacznie gorzej niż wczoraj. Zaczęło się jak zwykle, pan
                          ochraniacz wyszedł na środek, i że "nie wolno z rowerami". No to ja "regulamin
                          poproszę", i mijam go spokojnie. Dziecku kazałem iść dalej, no to jako grzeczna
                          Córka poszła. Pan ochraniacz wezwał posiłki. Dogonił nas w momencie kiedy Ola
                          była tuż przed schodami, więc nie zdążył stanąć przed nią. Nie przeszkodziło mu
                          to wpakować się przede mnie popychając jednocześnie Olę dupą na schody. Kiedy
                          go za to zjechałem, może trochę za ostro, ale mogło się źle skończyć, to
                          poprosił górę o zatrzymanie schodów (notabene niezła metoda, jak już ktoś zdąży
                          wejść to zatrzymają go "po drodze", tylko pewnie nikt sie nie zastanowi jakie
                          dopiero wtedy niebezpieczeństwo spowoduje). Posiłki nadciągnęły w postaci
                          kolejnego ochraniacza oraz fajnej pani (jak się okazało z ZDM). Powiedziano mi
                          że na górze jest regulamin, więc mogę zostawić rower, i pójść przeczytać.
                          Powiedzieli nawet, że zostaną i przypilnują mojego roweru. Jakoś nie
                          skorzystałem. Jeszcze chwilę trwała przepychanka, ostatecznie zostałem
                          zatrzymany, no można powiedzieć że siłą, przez zastawienie drogi cielskiem
                          ochraniacza. Skończyło się na tym, że powiedziałem Córce, że pojedzie windą z
                          tą miłą panią i spotkamy się na górze, zabrałem swój rower w garść i poszedłem
                          tymi bocznymi schodami na górę. Obśmiałem się po drodze, bo te schody są tak
                          wąskie, że już jest ściana pozacierana oponami i w zasadzie nadaje się do
                          powtórnego malowania (nie wiem co za osioł wpadł na pomysł pomalowania w tym
                          miejscu ściany emulsją a nie na olejno. Na górze pogadałem jeszcze moment z
                          panią z ZDM. Wyjaśniła mi, że regulaminu jeszcze nie powiesili bo dopiero w
                          czwartek było otwarcie, ale będzie w najbliższym czasie. A Dyrekcja powiedziała
                          im, że z rowerami nie wolno, nawet do windy, więc oni muszą się słuchać.
                          Ponieważ jeszcze nie podobało mi się parę zachowań ochraniaczy zamierzam złożyć
                          oficjalną skargę do dyrekcji firmy ochroniarskiej (z litości pominę nazwę).

                          Kończę życząc wszystkim miłego dnia
                          • robertrobert1 Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 11:55
                            > yaroosh napisał:
                            > kolejnego ochraniacza oraz fajnej pani (jak się okazało z ZDM).

                            Skoro schody i winad jest we wladaniu ZDM to sila rzeczy jest obiekt
                            komunikacyjny wiec powinien byc ogolnodostepny a skoro na moscie sa chodniki po
                            ktorych maja prawo poruszac sie dzieci na rowerkach to schody i winda jest ich
                            naturalnym przedluzeniem bo przeciez w tunelu nie ma zadnego chodnika,
                            nieprawdaz? Tak wiec ten zakaz jest bezprawny! Ponadto w Warszawie pobudowano
                            wiele wiaduktow i przejsc podziemnych bez pochylni ale z winda ( rondo
                            Zeslancow, kladka kolo Galerii Mokotow, kladka nad trasa Prymasa 1000-lecia i
                            te obiekty rowniez naleza do ZDMu a mimo to zadnego zakazu tam nie ma.
                            Tak wiec schody ruchow wraz z winda sa obiektem komunikacyjnym ogolnego
                            przeznaczenia wiec umieszcznie wszelkich zakazow jest bezprawne.

                            Moim zdaniem trzeba ta sprawa zainteresowac Policje bo przeciez jazda 2-3
                            letniego dziecka w tunelu jest daleko bardziej niebezpieczne niz jego jazda w
                            windzie.
                          • yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 12:18
                            yaroosh napisał:

                            > yaroosh napisał:
                            >
                            > > skeler napisał:
                            > >
                            > > > > powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM RE
                            > GULAMI
                            > > NIE ZA
                            > > > KAZ
                            > > > TO
                            > > > >
                            > > > > WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś ska
                            > rga al
                            > > boco).
                            > > >
                            > > >
                            > > > wielki regulamin wisi na gorze, po lewej stronie jak sie schodzi ze
                            > schod
                            > > ow -
                            > > > jest to chyba kopia regulaminu sprzed kilkudziesieciu lat
                            > >
                            > > Z tego co wiem to regulamin, o którym piszesz, wisi tam JAKO EKSPONAT. A
                            > po
                            > > drugie to wisi na górze, więc ???
                            > > No niby ktoś mógłby powiedzieć, że już go raz widziałem jak wychodziłem
                            > ale...;
                            > > -
                            > > )
                            > >
                            > Witam wszystkich.
                            > Noo, dzisiaj poszło znacznie gorzej niż wczoraj. Zaczęło się jak zwykle, pan
                            > ochraniacz wyszedł na środek, i że "nie wolno z rowerami". No to
                            ja "regulamin
                            > poproszę", i mijam go spokojnie. Dziecku kazałem iść dalej, no to jako
                            grzeczna
                            >
                            > Córka poszła. Pan ochraniacz wezwał posiłki. Dogonił nas w momencie kiedy Ola
                            > była tuż przed schodami, więc nie zdążył stanąć przed nią. Nie przeszkodziło
                            mu
                            >
                            > to wpakować się przede mnie popychając jednocześnie Olę dupą na schody. Kiedy
                            > go za to zjechałem, może trochę za ostro, ale mogło się źle skończyć, to
                            > poprosił górę o zatrzymanie schodów (notabene niezła metoda, jak już ktoś
                            zdąży
                            >
                            > wejść to zatrzymają go "po drodze", tylko pewnie nikt sie nie zastanowi jakie
                            > dopiero wtedy niebezpieczeństwo spowoduje). Posiłki nadciągnęły w postaci
                            > kolejnego ochraniacza oraz fajnej pani (jak się okazało z ZDM). Powiedziano
                            mi
                            > że na górze jest regulamin, więc mogę zostawić rower, i pójść przeczytać.
                            > Powiedzieli nawet, że zostaną i przypilnują mojego roweru. Jakoś nie
                            > skorzystałem. Jeszcze chwilę trwała przepychanka, ostatecznie zostałem
                            > zatrzymany, no można powiedzieć że siłą, przez zastawienie drogi cielskiem
                            > ochraniacza. Skończyło się na tym, że powiedziałem Córce, że pojedzie windą z
                            > tą miłą panią i spotkamy się na górze, zabrałem swój rower w garść i
                            poszedłem
                            > tymi bocznymi schodami na górę. Obśmiałem się po drodze, bo te schody są tak
                            > wąskie, że już jest ściana pozacierana oponami i w zasadzie nadaje się do
                            > powtórnego malowania (nie wiem co za osioł wpadł na pomysł pomalowania w tym
                            > miejscu ściany emulsją a nie na olejno. Na górze pogadałem jeszcze moment z
                            > panią z ZDM. Wyjaśniła mi, że regulaminu jeszcze nie powiesili bo dopiero w
                            > czwartek było otwarcie, ale będzie w najbliższym czasie. A Dyrekcja
                            powiedziała
                            >
                            > im, że z rowerami nie wolno, nawet do windy, więc oni muszą się słuchać.
                            > Ponieważ jeszcze nie podobało mi się parę zachowań ochraniaczy zamierzam
                            złożyć
                            >
                            > oficjalną skargę do dyrekcji firmy ochroniarskiej (z litości pominę nazwę).
                            >
                            > Kończę życząc wszystkim miłego dnia
                            >
                            Witam ponownie.
                            No więc wykonałem parę telefonów, i już przekazuję co udało mi sie ustalić.
                            W ZDM pan z Biura Prasowego (nazwisko zanotowane) odpowiedział mi na kilka
                            pytań:
                            1. Czy można wyjść z rowerem na ruchome schody ? - Nie ma takiej możliwości ze
                            względu na bezpieczeństwo rowerzysty i współużytkowników, oraz czystość.
                            2. Czy można wejść z rowerem do windy ? - Nie ma takiej możliwości ze względu
                            na bezpieczeństwo rowerzysty i współużytkowników, oraz czystość (to nie
                            pomyłka, odpowiedź była ta sama).
                            3. Proszę o wyjaśnienie czyjemu bezpieczeństwu zagraża rower w windzie ? -
                            Współpasażerom, np. matkom z wózkiem, może je pobrudzić. Poza tym winda jest
                            tak mała, że nie da się roweru wstawić poziomo, a pionowo nie wolno bo koła
                            pobrudzą ściany.
                            4. Dlaczego dopiero po awanturze pozwolono ośmioletniemu dziecku pojechać windą
                            z rowerem, który mieści się do windy w pozycji poziomej ? - Nadgorliwość
                            ochrony.
                            5. Dlaczego przed wejściem nie ma regulaminu, tylko użytkownik jest kierowany
                            do tego na górze (notabene pan potwierdził, że to eksponat) ? - Jeśli
                            rzeczywiście jeszcze go tam nie ma to pojawi się w ciągu kilku dni.

                            To chyba tyle na razie. Obawiam sie jednak, że w regulaminie będzie zapis co do
                            wieku jadącego windą, więc znowu niezgodność (jak nie kijem go to pałką).
                            No nic, zobaczymy co nasz szanowny ZDM wymyśli ciekawego.
                            • evvcik Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 17:18
                              no i slicznie - wymysla tak zeby bylo zle, a ja sie upieram zeby byly pochylnie
                              na zwyklych schodach.

                              Pozdrawiam

                              Evv
                              • releks Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 17:37
                                jak zakaz nie bedzie dotyczył dzieci do lat 5, to trzeba bedzie dzieci z
                                rowerami wysyłać do windy, a samemu...hmm... bez roweru to i ruchomymi można...
                                • yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 19:23
                                  Do evvcik: też mi się wydaje, że pochylnie rowiązałyby w pewnym stopniu ten problem.
                                  Do refleks: jak jesteś bez roweru (swojego) to z pięcioletnim dzieckiem i
                                  jego/jej rowerem do windy się zmieścisz.
                                • robertrobert1 Re: SCHODY RUCHOME 29.07.05, 08:58
                                  Ale osoby maloletnie moga jezdzic winda tylko w towarzystwie osob doroslych.
                                  Wiec jesli ty z dzieckiem nie pojedziesz to bedzie musial to zrobic ochroniarz
                                  a wowczas ty mojedziesz spokojnie schodami ruchomymi. Bezsens nie?
      • michaues Masa na schodach? 26.07.05, 17:31
        To może zmienić trasę najbliższej MK i przejechać sie w parę tysięcy luda
        schodami?

        Przy okazji, z dziejszego Życia Warszawy:

        "Schody na Trasie W-Z nie dla rowerów
        Nowo otwarte schody ruchome na Trasie W-Z są niedostępne dla rowerów. Cykliści
        twierdzą, że to absurd.

        – Chciałem wjechać z rowerem na pl. Zamkowy – mówi Michał Ogrodnik, student. –
        Ochroniarz powiedział mi, że nie wolno. I zapytał, czy nie widzę tabliczek o
        zakazie.
        Schody na „wuzetce” są jedynymi w mieście, gdzie taki zakaz wprowadzono. Bez
        problemów można z dwukołowcem wjechać np. na halę główną Dworca Centralnego.
        Podobnych ograniczeń nie ma też w metrze. Zakaz na W-Z wprowadził Zarząd Dróg
        Miejskich. – Ze względów bezpieczeństwa – tłumaczy Adam Stawicki, rzecznik
        ZDM. – Na ruchomych schodach powinniśmy trzymać się poręczy. A trzymając rower,
        nie mamy takiej możliwości. Łatwo stracić równowagę i przewrócić się na innych
        ludzi. A że na dworcu nie ma takich zakazów – no cóż, my nie zarządzamy terenem
        dworca.
        Za złamanie przepisu nie grożą żadne kary. Ochroniarze nie mają prawa zatrzymać
        rowerzysty. Mogą tylko poinformować go o decyzji urzędników. Na szczęście
        cykliści są posłuszni i nie wchodzą z rowerami na schody.
        ŚLUB."

        pzdr
        MS
        • kmccoy Re: Masa na schodach? 26.07.05, 21:57
          POPIERAM.
          Masa na schody!!!

          Tylko co powiedzą/zrobią lochroniarze, jak zobaczą kilkuset (na starcie MK) rowerzystów pchających się dow indy i schodów? ;)
          • evvcik Re: Masa na schodach? 26.07.05, 22:18
            kmccoy napisał:

            > POPIERAM.
            > Masa na schody!!!
            >
            > Tylko co powiedzą/zrobią lochroniarze, jak zobaczą kilkuset (na starcie MK)
            row
            > erzystów pchających się dow indy i schodów? ;)


            jak to co? zadeptani nie maja glosu ;)
            w sumie pomysl zadeptania "ochrony" nie jest zly, ale i tak pewnie bez jakiegos
            pisma czy petycji sie nie obedzie.

            Evv
          • roweroraffi Re: Masa na schodach? 27.07.05, 11:27
            kmccoy napisał:

            > POPIERAM.
            > Masa na schody!!!
            >
            > Tylko co powiedzą/zrobią lochroniarze, jak zobaczą kilkuset (na starcie MK)
            row
            > erzystów pchających się dow indy i schodów? ;)

            Myślę, że je wyłączą. Ale to trzeba zgrać tak, by musieli wyłączyć je w obu
            kierunkach, na raz i na długo :-) A jak wyłączą to proponuję wcale z tych
            schodów nie schodzić ;-) W końcu włączą spowrotem, bo powiedzmy 50-ciu osób i
            tak z nich nie sprowadzą :-)
        • yaroosh Re: Masa na schodach? 26.07.05, 23:15
          michaues napisał:

          > Przy okazji, z dziejszego Życia Warszawy:
          >
          [ciach]
          > Za złamanie przepisu nie grożą żadne kary. Ochroniarze nie mają prawa
          > zatrzymać
          > rowerzysty. Mogą tylko poinformować go o decyzji urzędników. Na szczęście
          > cykliści są posłuszni i nie wchodzą z rowerami na schody.
          > ŚLUB."
          >
          > pzdr
          > MS
          Oto woda na mój młyn, jutro dzwonię do pana Stawickiego. My som kumple, męczyłem
          go dziś pytaniami z 15 minut ale dzielny był, a myślałem, że nie wytrzyma.
          Bo jeśli nie mogą zatrzymać, to dlaczego dziś zostałem siłą zatrzymany (vide
          opis kilka postów wyżej) ????
          Nie wszyscy cykliści są posłuszni, część broni swoich praw, podróżuje z dziećmi,
          schody są dużym ułatwieniem. Nie uważam się za osobę "niestabilną", ani
          fizycznie, ani psychicznie, nie widzę możliwości abym na schodach zrobił
          komukolwiek krzywdę lub choćby szkodę. Ale JEŚLIBY już coś takiego się stało, to
          ZDM nie ponosi za to odpowiedzialności tylko sprawca, a od dochodzenia roszczeń
          są Sądy.
          Jutro relacja.
          • arteq Re: Masa na schodach? 27.07.05, 02:18
            IMO trzeba sie spotkac przed masa w "pare" osob i pokazac, ze ten regulamin to
            jakis absurd. Nie mozna z rowerami? Nie ma problemu! Ustawimy sie z kolega - ja
            bede przewozil kola, a on rame. Mozemy tak sobie jezdzic w kolko - gora/dol :P
            • kmccoy Re: Masa na schodach? 27.07.05, 13:26
              Po co rozbierać? :)
              Wnieść.
              To jest mój bagaż i CHCĘ z nim przejechać. Kropka.
              Kto i jak mi zabroni przewozu roweru na moim własnym ramieniu? Bo brudzi? Wcale nie. Nie jedzie, koła się nie ruszają, nie dotyka niczego poza mną :D
              • roweroraffi Re: Masa na schodach? 27.07.05, 21:09
                kmccoy napisał:

                > Po co rozbierać? :)
                > Wnieść.
                > To jest mój bagaż i CHCĘ z nim przejechać. Kropka.
                > Kto i jak mi zabroni przewozu roweru na moim własnym ramieniu? Bo brudzi?
                Wcale
                > nie. Nie jedzie, koła się nie ruszają, nie dotyka niczego poza mną :D

                Cuda wymyslacie, a przecież tuż za tunelem jest ładny, poprowadzony fajnym
                łukiem wjazd i nie trzeba się ani z ochroną kłócić, ani nic nosić na plecach,
                czy stawiać pionowo do windy :-) Jeszcze tych z dziećmi i osoby starsze
                rozumiem, ale nie popadajmy w przesadę ;-P
                • arteq Re: Masa na schodach? 27.07.05, 23:32
                  No ale to trochę nie o to chodzi... Mi tam też te schody do niczego nie są
                  potrzebne, nawet by mi normalnie przez myśl nie przeszło żeby z nich korzystać.
                  Podobnie jak nie zależy mi na budowie ścierzek rowerowych w obecnej postaci. Ale
                  taką akcję IMO należałoby przeprowadzić tak dla zasady - żeby pokazać ZDM'owi że
                  rowerzyści w Warszawie jednak są i nie należy ich olewać. Może za pare lat coś
                  się zmieni w ich myśleniu, ale trzeba o sobie przypominać na każdym kroku :-)
                • bartek_park Re: Masa na schodach? 01.08.05, 23:35
                  Tylko, ze trzeba o tym wiedziec... dzisiaj widzialem jak dwie nieco starsze
                  zagraniczne turystki-rowerzystki probowaly klocic sie z ochroniarzem (co bylo o
                  tyle ciekawe, ze one mowily po angielsku, on po polsku) nie rozumiejac dlaczego
                  nie moga wjechac na gore i probujac mu wytlumaczyc ze nie dadza rady same
                  wniesc rowerow wraz z bagazem (calkiem sporym). Ochrona nie ustapila, powolujac
                  sie (w jezyku polskim) na przepisy ZDM (a to niewatpliwie zagranicznej turystce
                  wiele mowilo). W efekcie pomoglem Paniom rowery wniesc na gore i mniej wiecej
                  wytlumaczylem dlaczego nie moga wjechac....
                  Aha ichroniarz poinformowal mnie, ze zgodnie z zaleceniami jakie dostal nie
                  moze zatrzymac mnie sila ale ma prawo wezwac policje ktora usunie mnie ze
                  schodow i ukarze za zaklocanie porzadku publicznego...
          • yaroosh Re: Masa na schodach? 28.07.05, 17:39
            yaroosh napisał:

            > michaues napisał:
            >
            > > Przy okazji, z dziejszego Życia Warszawy:
            > >
            > [ciach]
            > > Za złamanie przepisu nie grożą żadne kary. Ochroniarze nie mają prawa
            > > zatrzymać
            > > rowerzysty. Mogą tylko poinformować go o decyzji urzędników. Na szczęście
            >
            > > cykliści są posłuszni i nie wchodzą z rowerami na schody.
            > > ŚLUB."
            > >
            > > pzdr
            > > MS
            > Oto woda na mój młyn, jutro dzwonię do pana Stawickiego. My som kumple,
            męczyłe
            > m
            > go dziś pytaniami z 15 minut ale dzielny był, a myślałem, że nie wytrzyma.
            > Bo jeśli nie mogą zatrzymać, to dlaczego dziś zostałem siłą zatrzymany (vide
            > opis kilka postów wyżej) ????
            > Nie wszyscy cykliści są posłuszni, część broni swoich praw, podróżuje z
            dziećmi
            > ,
            > schody są dużym ułatwieniem. Nie uważam się za osobę "niestabilną", ani
            > fizycznie, ani psychicznie, nie widzę możliwości abym na schodach zrobił
            > komukolwiek krzywdę lub choćby szkodę. Ale JEŚLIBY już coś takiego się stało,
            t
            > o
            > ZDM nie ponosi za to odpowiedzialności tylko sprawca, a od dochodzenia
            roszczeń
            > są Sądy.
            > Jutro relacja.
            >
            Witam.
            Wczoraj niestety nie doszło to co napisałem, fatum jakieś czy jak ??
            Ale nic to.
            LUDZIEEE, w jakim my stresogennym mieście żyjemy !!!
            Wczoraj, jak od początku tygodnia, wchodzimy rano z Olą, oczywiście pan
            ochroniarz był przy schodach, no i co powiedział ?? Że nie wolno, tak,
            zgadliście ;-). Ale kompletnie nie miał ochoty na rozwiązanie siłowe, nawet nie
            starał się tego braku ochoty ukryć. Powiedział tylko, że jeśli wyjdziemy na
            schody, to on powiadomi górę (co zresztą zrobił pomimo tego, że nie weszliśmy)
            i będziemy się tłumaczyć tam. Poprosiłem więc aby ktoś zszedł i wjechał windą z
            Olą. "Góra" przez dłuższą chwilę nie mogła zrozumieć o co chodzi. W końcu
            zbiegł jakiś młody ochroniarz, wsiadł z Olą do windy, a ja spokojnie wszedłem
            sobie boczkiem. Na górze zebrałem reprymendę od przemiłej pani z ZDM, tej samej
            która była poprzedniego dnia, i pojechaliśmy.
            Ale za to dzisiejszy dzień to już wywołał u mnie palpitację serca połączoną z
            atakiem śmiechawki-głupawki ;-).
            Dziś pan ochroniarz był przy wejściu, więc już dochodząc poprosiłem go aby
            poprosił tą miłą panią z ZDM o zejście na dół (Ola ją polubiła chyba przez ten
            czas, bo w sumie tylko ona była cały czas spokojna), i asystę w windzie. I że
            jak powie kogo ma przed sobą to pani skojarzy i nie będzie problemu. Na to pan
            odparł, że tej pani to chyba jeszcze nie ma, ale to przecież nie problem. JEŚLI
            NIE DAMY RADY WINDĄ TO MOŻEMY WJECHAĆ SCHODAMI. No myślałem, że padnę jak to
            usłyszałem. Wniosek z tego jest taki, że tam nikt tak naprawdę nad niczym nie
            panuje, każdy ustala takie przepisy jak mu wygodnie. Coś mi się zdaje, że
            trzeba się za to poważnie zabrać. Może jak jednak kategorycznie zabronią (mam
            cały czas nadzieję, że jednak nie) to chociaż pochylnie z boku na zewnątrz
            zrobią. Ale pewnie zamin tak się stanie to już temat dla mnie będzie
            nieaktualny, bo dzieciaki podrosną i zaczniemy normalnie po ulicach jeździć.
            Nasuwami się tylko jedna konkluzja do tej opowiastki - dlaczego nie jestem
            zdziwiony oraz jakie to wszystko typowo polskie, szkoda słów.

            Życząc wszystkim miłego, choć mokrego popołudnia...
            • yaroosh Re: Masa na schodach? 28.07.05, 17:46
              Acha, bo nie dokończyłem. Wjechaliśmy na górę SCHODAMI, na górze stał pan
              ochraniacz, który we wtorek urządził nam przepychankę, oraz owa pani z ZDM,
              która właśnie dotarła. Notabene popatrzyła na nas jakby chciała na pogrozić
              palcem, więc ładnie się przywitaliśmy, i pojechaliśmy.
              Zobaczymy jak będzie jutro, bo to w zasadzie ostatni dzień kiedy schody będą mi
              niezbędne.

              Miłego popołudnia

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka