bartek_park 21.07.05, 14:57 Dzisiaj z pompa otworzone zostaly schody ruchome przy pl. zamkowym. Czy ktos wie czy wolno bedzie nimi wwozic rowery? Link Zgłoś Obserwuj wątek
evvcik Re: SCHODY RUCHOME 21.07.05, 16:44 skoro przewidziano winde czy cos tam na ksztalt windy dla wozkow i inwalidow, to prosze mnie z rowerem uznac jako inwalidke :D jak ja czekalam az zrobia te schody ...... :) Pozdrawiam Evv GG 1735332 Link Zgłoś
kriss67 Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 14:04 Cześc Ewcik:) Jechałem dzisiaj tymi schodami. Specjalnie dla Was zapytałem sie osoby pilnującej o przewóz windą rowerów. Bardzo uprzejmy straznik odpowiedział, że jak najbardziej, rowery można windą przewoźic!!!!Winda zreszta jest kapitalna, bo przypomina kolejke na Gubałówke - zasuwa po skosie:) W ogole schody zrobione pieknie. Na dole ciekawe artystyczne zdjecia, na peronie górnym foty z czasów budowy schodów. W jednej z gablot antyczny regulamin obowiązujący pasażerów. Pas oddzielający schody od siebie - dół, góra - nawiązuje do dawnych lat. Pozdrawiam Krzysztof Link Zgłoś
releks Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 16:18 też nimi jechałem i są wspaniałe. w końcu będzie mozna podjechać na plac zamkowy rowerem bez taszczenia go na plecach :) - zresztą ja już tą windą wjeżdżałem właśnie z rowerem i strażnik powiedział że nie musze nawet zsiadać z roweru - rewelka :). Link Zgłoś
kriss67 Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 19:31 Widziałem cie na forum Bródna. Po co robisz jakąś durną propagande. Idz z tym na forum UPR albo Kaczora. Nie pozdrawiam, bo nie warto..... Nie mieszaj do swoich poglądów ani ludzi z Bródna, ani z forum Masy. Won!!!!! A mój tekst dla Ewci dotyczył wyłacznie przejazdu windą przy schodach ruchomych. Nic ci pacanie do tego. Krzysztof Link Zgłoś
dzira Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 22:02 Kriss! przecież on robi kampanie W.C. a nie kaczorowi czy Korwinowi. Wiec co się rzucasz? A poza tym to może też wjechał windą? a co nie mógł? co to winda jest tylko dla giertycha? Link Zgłoś
releks Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 22:21 Dzira dzieki za wsparcie ,ale poradze se. Po primo to jestem zafascynowany nowymi starymi schodami i nie wiem czemu się denerwujesz. Wjechałem windą z rowerem a jak nie wierzysz to trudno. Po secundo to zobacz ze wiele osób w podpise ma linki do innych stron. co nie lubisz Cimoszewicza? - nic na to nie poradze. Po trijo to mam dla ciebie dobrą informacje: skoro nie chcesz bym reklamował forum masy i bródna to będę działał na forum ....Kielc :) pa pa Link Zgłoś
roborobi Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 00:48 Krzysiu!? Mam radę dla Ciebie: ignoruj tego człowieka (najlepszym wyjściem jest nie odpowiadanie i nie komentowanie tego co napisał). Pozdrawiam Robert. Link Zgłoś
evvcik Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 22:28 ooojj... dzieki ci dobry czlowieku za informajce :):):):) jutro zdobywam schody :D i to na .... nowym rowerq :) a co ! ;) trzeba drania wyprobowac :) (wiem wiem - rower nie jest do wozenia winda, ale skoro juz te schody ruchome sa.....:D ) a co do samej windy to tu: stc.janski.edu.pl/~ewcik/litwa2005/IMG_5632.html i tu: stc.janski.edu.pl/~ewcik/litwa2005/IMG_5682.html mozna zobaczyc wlasnie taka winde ukosna, ale w Wilnie :) Pozdrawiam Evv GG 1735332 Link Zgłoś
skeler Re: SCHODY RUCHOME 22.07.05, 23:52 byle mdzis na schodach i juz wisza wszedzie kartki, ze nie woelno wprowadzac rowerow... rozmawialem ze straznikiem i powiedzial, ze schodami nei wolno, bo sie niszcza, winda nie, bo sie szyby brudza od kol (winda jest za mala, zeby normalnie wprowadzic rower), a zwyklymi schodami nie wolno wnosic, bo to schody awaryjne. Wlascicielem schodow jest ZDM... Link Zgłoś
roborobi Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 00:29 Czyli zależy od strażnika (jak mu leży....?). Pozdrawiam Robert. P.S. Sorry Link Zgłoś
bartek_park Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 10:47 tego się właśnie spodziewałem... w tym mieście n ie można zrobić niczego normalnie.... a już przez chwilę miałem wątpliwości. Link Zgłoś
kriss67 Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 15:44 Skeler, co ty chrzanisz. Strażnik wyraznie powiedział mi, że winda jest m. in dla ROWERÓW..... Link Zgłoś
skeler Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 01:00 > Skeler, co ty chrzanisz. Strażnik wyraznie powiedział mi, że winda jest m. in > dla ROWERÓW..... widocznie zmienili zdanie po Twojej ostatniej wizycie ;-> byles tam ostatnio jeszcze raz? Link Zgłoś
kriss67 Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 09:53 W piatek byłem. Strażnik wyrecytował jak wół:), że rowery mozna windą przewozic:) Pozdrawiam Krzysztof Link Zgłoś
mandzin Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 14:09 winda sie brudzi a schody sie psują... brak słów Wczoraj schody w strone "do góry" nie działały i wisiala kartka ze popsute. Z kolei do windy była taka kolejka, że postanowiłem wnieść rower po schodach. Link Zgłoś
mandzin Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 11:54 Nie trzeba korzystac z windy, ja juz kilka razy wiozłem rower schodami :) Link Zgłoś
releks Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 22:29 a ja windą i to bez zsiadania. - tylko że ja się panie Kriss nie pytałem strażnika. Nie ma (przynajmniej nie było) kartki z zakazem, więc się nie pytałem. Jak gdzieś nie ma informacji "zakaz wprowadzania rowerów" to wchodze z rowerem i już. Podobnie zresztą postąpiłem tydzień temu w jednej z barek nad wisłą. Chcąc ugasić pragnienie wszedłem na nią z rowerem (nie było zadnej informacji z prośbą o pozostawienie roweru przed) i wówczas wyszła panienka z za baru i mówi żebym rower zostawił przed wejściem. Upewniwszy się że nie ma żadnej wywieszki typu "zakaz z rowerami", powiedziłałem jej, że to ja jestem klient, ja płacę i ja wymagam i ja decyduję co robię (w granicach obowiązujących zwyczajów i kultury) i w związku z tym decyduję się nie skorzystać właśnie z baru obsługiwanego przez kelnera czerpiącego wzorce rodem z podmoskiewskich barów czasów sowieckich czy PRLu (tak pięknie ukazanych w filmach Bareji). Link Zgłoś
astor33 Re: SCHODY RUCHOME 23.07.05, 22:45 zgadzam sie z toba relaks my ostatnio tam sie z chowalismy przed desczem bo czekalismy na spotkanie RR i KL i z wielka łaska babka nam pozwoliła ale tez wielce obuzona ...aa taki tuch mieli 4 os na krzyz ze szok Link Zgłoś
dzira Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 12:13 właśnie, ja też tamtędy często jeżdżę i raz chciałam się zatrzymać. Kiedy weszłam na barkę, jakaś cizia wyleciała do mnie z gębą, żebym rower zostawiła przed. Odpowiedziałam, że jeśli zapłaci 3000 w wypadku gdy mi go ukradną, to tak uczynię, a innaczej wychodzę. Zapewne domyślacie się,iż wyszłam. I teraz po waszych przygodach dochodzę do wniosku, że tam chyba jest pralnia mafii, skoro na klientach im nie zależy... - w każdym razie proponuje bojkot tych lokali i jeśli ktos ma możliwości by wysłać do nich kontrole i sanepid, to ... :). pozdro dla wszystkich dzirka Link Zgłoś
evvcik Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 18:30 Byłam i zobaczyłam - Skeler ma rację - NIE można wwozić rowerów ani windą ani schodami. Dlaczego? NIE WIEM - facet, który stoi na dole nie umiał mi odpowiedzieć. Co ciekawsze - po wniesieniu rowerku schodami zewnętrznymi - podjechałam na górny koniec schodów, aby sobie poogladać góre. Oczywiście wprowadziałam rower do środka.... NATYCHMIAST pojawił się "cerber" z firmy ochroniarskiej, który wcale NIE grzecznie zaczął zwracać mi uwagę, że TU z rowerami NIE wolno. Na pytanie dlaczego - odpowiedział "BO SIĘ ŚCIANY BRUDZĄ" <szok> Wywalczyłam tylko zrobienie dwóch fotek (zakazu fotografowania nie widziałam - zresztą "cerber" nic na aparat nie mówił) i wyszłam z niegościnnych progów, którymi zarządza ZDM. Fotki można poogladać tutaj: schody.fajnafotka.pl/ Pozdrawiam - bardzo niepocieszana - Evvcik GG 1735332 p.s. bo właściwie dlaczego nie chcieć gwiazdki z nieba? Link Zgłoś
yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 20:03 Ale mnie nakręciło, wspaniały sposób na podniesienie poziomu adrenaliny w poniedziałek rano. Już wyjaśniam. Jak jechałem w piątek rano do pracy to oczywiście żadnej durnej kartki nie było. Pan ochroniarz zaproponował mi windę, ale nawet nie próbowałem, cross na 28" mieści się do mało której windy, chyba że na sztorc. A jutro jadę do pracy z ośmioletnią Córką, niech tylko którykolwiek coś mi margnie to dym tam rozkręcę, że hej. Niech mi pokażą przepis który zabrania przewożenia roweru schodami lub windą. Na Centralnym mogę a tu nie ?? W bloku mogę, a tu co, na sprzątaczkę ich nie stać ?? Zresztą jest taka pogoda, że aby coś pobrudzić to bym chyba musiał to opluć. Jeśli takowy przepis istnieje to się zastosuję, inaczej będą mnie musieli siłą wyprowadzić, ale będzie ubaw. Już się nie mogę doczekać. Link Zgłoś
mandzin Re: SCHODY RUCHOME 24.07.05, 20:19 Mi się udało wjechać rowerem na góre (schodami), ale kiedy spostrzegł mnie pan ochroniarz natychmiast za pomocą krótkofalówki "dał cynk" na góre, aby tam udzielono mi pogadanki. Otó jak się dowiedziałem rower jest niezwykle niebezpieczny, bo co jeśli np. schody się zatrzymają? Myślałem, że nic, na szczęście zostałem uświadomiony. Otóż mogę nie być w stanie o własnych siłach wnieść roweru na góre. Wreszcie rower może stoczyć się i pozabijać wszystkich którzy stoją za mną (prawdopodobnie może także odfrunąć albo wybuchnąć, ale tego pani ochroniarka nie mówiła). Dowiedziałem się także, że winda jest przeznaczona TYLKO dla osób niepełnosprawnych, jednak pani nie potrafiłą wytłumaczyć dlaczego wszyscy którzy stoją do niej w kolejce wyglądają na zupełnie zdrowych... Proponuję zorganizować jakiś protest! zdm@zdm.waw.pl - email do ZDM, niech każdy napisze co o nich myśli... Link Zgłoś
evvcik Re: SCHODY RUCHOME 25.07.05, 07:50 Pal licho ruchome schody i winde - ale czemu nie ma pochylni - chociazby na tych zewnetrznych schodach. Rozumiem ze na ruchomych moze sie stac krzywda wspolpasazerom, rozumiem ze winda moze byc za mala (a ciekawe jak bedzie ktos z dzieckiem na rowerku - tez kaza "spadac"?) i rower brudzi sciany, okna (a moze i sufit?), ale czemu nie ma pochylni na zwyklych schodach? Moze o to powalczyc przy okazji tych ruchomych? No tak... przez tyle lat JAKOS sobie ludzie z wozkami i rowerami radzili.. po co to zmieniac? Wozki maja winde, a kogo obchodza rowerzysci? No ... popisalam sobie z rana... Mimo wszystko - milego dnia zycze. Pozdrawiam Evv GG 1735332 Link Zgłoś
yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 25.07.05, 10:23 evvcik napisała: > (a ciekawe jak bedzie ktos z > dzieckiem na rowerku - tez kaza "spadac"?) No własnie byłem rano z Córką, tak jak obiecałem.Powiem tylko tyle - LYIPA PANIE !!! Po wczorajszych komentarzach nastawiłem się jak na wojnę trzydziestoletnią a tu kicha, nawet nie dałem rady się pokłócić (a taką miałem ochotę ;-)) Przy wejściu ochraniacza nie było, ale wiernie czatował przy samych schodach. Oczywiście żadnego "przepraszam" czy coś - tylko od razu z buzią. Rozmowa nasza nie trwała nawet 10 sekund. Ochraniacz: -Tu nie wolno wchodzić z rowerami, tam wisi kartka. Ja: -Proszę mi to pokazać w regulaminie użytkowania, a do tego czasu żegnam pana. Po czym podeszliśmy do windy celem sprawdzenia możliwości wejścia. No Oli rower to jeszcze by się zmieścił, ale co do mojego to się nie pomyliłem, bez szans. Wycofaliśmy się do schodów, poinstruowałem latorośl jak ma zabezpieczyć rower na schodach, i że będę stał za nią i jej pomogę (w tym czasie słyszałem jak ten ochraniacz zgłaszał przez radio na górę, że nie chcemy wyjść), i pojechaliśmy. Na górze nawet pies z kulawą nogą się nami nie zaiteresował. Konkluzja - trzeba wchodzić na pewniaka, i żadnymi bezzasadnymi kartkami się nie przejmować. Będę tamtędy jeżdził cały tydzień, zobaczymy jak będzie dalej. I trzymam się tego co powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM REGULAMINIE ZAKAZ TO WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś skarga alboco). Link Zgłoś
skeler Re: SCHODY RUCHOME 25.07.05, 11:22 > powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM REGULAMINIE ZAKAZ TO > > WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś skarga alboco). wielki regulamin wisi na gorze, po lewej stronie jak sie schodzi ze schodow - jest to chyba kopia regulaminu sprzed kilkudziesieciu lat Link Zgłoś
yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 25.07.05, 11:55 skeler napisał: > > powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM REGULAMINIE ZA > KAZ > TO > > > > WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś skarga alboco). > > > wielki regulamin wisi na gorze, po lewej stronie jak sie schodzi ze schodow - > jest to chyba kopia regulaminu sprzed kilkudziesieciu lat Z tego co wiem to regulamin, o którym piszesz, wisi tam JAKO EKSPONAT. A po drugie to wisi na górze, więc ??? No niby ktoś mógłby powiedzieć, że już go raz widziałem jak wychodziłem ale...;- ) Link Zgłoś
yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 09:59 yaroosh napisał: > skeler napisał: > > > > powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM REGULAMI > NIE ZA > > KAZ > > TO > > > > > > WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś skarga al > boco). > > > > > > wielki regulamin wisi na gorze, po lewej stronie jak sie schodzi ze schod > ow - > > jest to chyba kopia regulaminu sprzed kilkudziesieciu lat > > Z tego co wiem to regulamin, o którym piszesz, wisi tam JAKO EKSPONAT. A po > drugie to wisi na górze, więc ??? > No niby ktoś mógłby powiedzieć, że już go raz widziałem jak wychodziłem ale...; > - > ) > Witam wszystkich. Noo, dzisiaj poszło znacznie gorzej niż wczoraj. Zaczęło się jak zwykle, pan ochraniacz wyszedł na środek, i że "nie wolno z rowerami". No to ja "regulamin poproszę", i mijam go spokojnie. Dziecku kazałem iść dalej, no to jako grzeczna Córka poszła. Pan ochraniacz wezwał posiłki. Dogonił nas w momencie kiedy Ola była tuż przed schodami, więc nie zdążył stanąć przed nią. Nie przeszkodziło mu to wpakować się przede mnie popychając jednocześnie Olę dupą na schody. Kiedy go za to zjechałem, może trochę za ostro, ale mogło się źle skończyć, to poprosił górę o zatrzymanie schodów (notabene niezła metoda, jak już ktoś zdąży wejść to zatrzymają go "po drodze", tylko pewnie nikt sie nie zastanowi jakie dopiero wtedy niebezpieczeństwo spowoduje). Posiłki nadciągnęły w postaci kolejnego ochraniacza oraz fajnej pani (jak się okazało z ZDM). Powiedziano mi że na górze jest regulamin, więc mogę zostawić rower, i pójść przeczytać. Powiedzieli nawet, że zostaną i przypilnują mojego roweru. Jakoś nie skorzystałem. Jeszcze chwilę trwała przepychanka, ostatecznie zostałem zatrzymany, no można powiedzieć że siłą, przez zastawienie drogi cielskiem ochraniacza. Skończyło się na tym, że powiedziałem Córce, że pojedzie windą z tą miłą panią i spotkamy się na górze, zabrałem swój rower w garść i poszedłem tymi bocznymi schodami na górę. Obśmiałem się po drodze, bo te schody są tak wąskie, że już jest ściana pozacierana oponami i w zasadzie nadaje się do powtórnego malowania (nie wiem co za osioł wpadł na pomysł pomalowania w tym miejscu ściany emulsją a nie na olejno. Na górze pogadałem jeszcze moment z panią z ZDM. Wyjaśniła mi, że regulaminu jeszcze nie powiesili bo dopiero w czwartek było otwarcie, ale będzie w najbliższym czasie. A Dyrekcja powiedziała im, że z rowerami nie wolno, nawet do windy, więc oni muszą się słuchać. Ponieważ jeszcze nie podobało mi się parę zachowań ochraniaczy zamierzam złożyć oficjalną skargę do dyrekcji firmy ochroniarskiej (z litości pominę nazwę). Kończę życząc wszystkim miłego dnia Link Zgłoś
robertrobert1 Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 11:55 > yaroosh napisał: > kolejnego ochraniacza oraz fajnej pani (jak się okazało z ZDM). Skoro schody i winad jest we wladaniu ZDM to sila rzeczy jest obiekt komunikacyjny wiec powinien byc ogolnodostepny a skoro na moscie sa chodniki po ktorych maja prawo poruszac sie dzieci na rowerkach to schody i winda jest ich naturalnym przedluzeniem bo przeciez w tunelu nie ma zadnego chodnika, nieprawdaz? Tak wiec ten zakaz jest bezprawny! Ponadto w Warszawie pobudowano wiele wiaduktow i przejsc podziemnych bez pochylni ale z winda ( rondo Zeslancow, kladka kolo Galerii Mokotow, kladka nad trasa Prymasa 1000-lecia i te obiekty rowniez naleza do ZDMu a mimo to zadnego zakazu tam nie ma. Tak wiec schody ruchow wraz z winda sa obiektem komunikacyjnym ogolnego przeznaczenia wiec umieszcznie wszelkich zakazow jest bezprawne. Moim zdaniem trzeba ta sprawa zainteresowac Policje bo przeciez jazda 2-3 letniego dziecka w tunelu jest daleko bardziej niebezpieczne niz jego jazda w windzie. Link Zgłoś
yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 12:18 yaroosh napisał: > yaroosh napisał: > > > skeler napisał: > > > > > > powiedziałem na wstępie - DOPIERO JAK ZOBACZĘ W OFICJALNYM RE > GULAMI > > NIE ZA > > > KAZ > > > TO > > > > > > > > WTEDY ZMIENIĘ TRASĘ ORAZ PODEJMĘ DALSZE KROKI (może jakaś ska > rga al > > boco). > > > > > > > > > wielki regulamin wisi na gorze, po lewej stronie jak sie schodzi ze > schod > > ow - > > > jest to chyba kopia regulaminu sprzed kilkudziesieciu lat > > > > Z tego co wiem to regulamin, o którym piszesz, wisi tam JAKO EKSPONAT. A > po > > drugie to wisi na górze, więc ??? > > No niby ktoś mógłby powiedzieć, że już go raz widziałem jak wychodziłem > ale...; > > - > > ) > > > Witam wszystkich. > Noo, dzisiaj poszło znacznie gorzej niż wczoraj. Zaczęło się jak zwykle, pan > ochraniacz wyszedł na środek, i że "nie wolno z rowerami". No to ja "regulamin > poproszę", i mijam go spokojnie. Dziecku kazałem iść dalej, no to jako grzeczna > > Córka poszła. Pan ochraniacz wezwał posiłki. Dogonił nas w momencie kiedy Ola > była tuż przed schodami, więc nie zdążył stanąć przed nią. Nie przeszkodziło mu > > to wpakować się przede mnie popychając jednocześnie Olę dupą na schody. Kiedy > go za to zjechałem, może trochę za ostro, ale mogło się źle skończyć, to > poprosił górę o zatrzymanie schodów (notabene niezła metoda, jak już ktoś zdąży > > wejść to zatrzymają go "po drodze", tylko pewnie nikt sie nie zastanowi jakie > dopiero wtedy niebezpieczeństwo spowoduje). Posiłki nadciągnęły w postaci > kolejnego ochraniacza oraz fajnej pani (jak się okazało z ZDM). Powiedziano mi > że na górze jest regulamin, więc mogę zostawić rower, i pójść przeczytać. > Powiedzieli nawet, że zostaną i przypilnują mojego roweru. Jakoś nie > skorzystałem. Jeszcze chwilę trwała przepychanka, ostatecznie zostałem > zatrzymany, no można powiedzieć że siłą, przez zastawienie drogi cielskiem > ochraniacza. Skończyło się na tym, że powiedziałem Córce, że pojedzie windą z > tą miłą panią i spotkamy się na górze, zabrałem swój rower w garść i poszedłem > tymi bocznymi schodami na górę. Obśmiałem się po drodze, bo te schody są tak > wąskie, że już jest ściana pozacierana oponami i w zasadzie nadaje się do > powtórnego malowania (nie wiem co za osioł wpadł na pomysł pomalowania w tym > miejscu ściany emulsją a nie na olejno. Na górze pogadałem jeszcze moment z > panią z ZDM. Wyjaśniła mi, że regulaminu jeszcze nie powiesili bo dopiero w > czwartek było otwarcie, ale będzie w najbliższym czasie. A Dyrekcja powiedziała > > im, że z rowerami nie wolno, nawet do windy, więc oni muszą się słuchać. > Ponieważ jeszcze nie podobało mi się parę zachowań ochraniaczy zamierzam złożyć > > oficjalną skargę do dyrekcji firmy ochroniarskiej (z litości pominę nazwę). > > Kończę życząc wszystkim miłego dnia > Witam ponownie. No więc wykonałem parę telefonów, i już przekazuję co udało mi sie ustalić. W ZDM pan z Biura Prasowego (nazwisko zanotowane) odpowiedział mi na kilka pytań: 1. Czy można wyjść z rowerem na ruchome schody ? - Nie ma takiej możliwości ze względu na bezpieczeństwo rowerzysty i współużytkowników, oraz czystość. 2. Czy można wejść z rowerem do windy ? - Nie ma takiej możliwości ze względu na bezpieczeństwo rowerzysty i współużytkowników, oraz czystość (to nie pomyłka, odpowiedź była ta sama). 3. Proszę o wyjaśnienie czyjemu bezpieczeństwu zagraża rower w windzie ? - Współpasażerom, np. matkom z wózkiem, może je pobrudzić. Poza tym winda jest tak mała, że nie da się roweru wstawić poziomo, a pionowo nie wolno bo koła pobrudzą ściany. 4. Dlaczego dopiero po awanturze pozwolono ośmioletniemu dziecku pojechać windą z rowerem, który mieści się do windy w pozycji poziomej ? - Nadgorliwość ochrony. 5. Dlaczego przed wejściem nie ma regulaminu, tylko użytkownik jest kierowany do tego na górze (notabene pan potwierdził, że to eksponat) ? - Jeśli rzeczywiście jeszcze go tam nie ma to pojawi się w ciągu kilku dni. To chyba tyle na razie. Obawiam sie jednak, że w regulaminie będzie zapis co do wieku jadącego windą, więc znowu niezgodność (jak nie kijem go to pałką). No nic, zobaczymy co nasz szanowny ZDM wymyśli ciekawego. Link Zgłoś
evvcik Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 17:18 no i slicznie - wymysla tak zeby bylo zle, a ja sie upieram zeby byly pochylnie na zwyklych schodach. Pozdrawiam Evv Link Zgłoś
releks Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 17:37 jak zakaz nie bedzie dotyczył dzieci do lat 5, to trzeba bedzie dzieci z rowerami wysyłać do windy, a samemu...hmm... bez roweru to i ruchomymi można... Link Zgłoś
yaroosh Re: SCHODY RUCHOME 26.07.05, 19:23 Do evvcik: też mi się wydaje, że pochylnie rowiązałyby w pewnym stopniu ten problem. Do refleks: jak jesteś bez roweru (swojego) to z pięcioletnim dzieckiem i jego/jej rowerem do windy się zmieścisz. Link Zgłoś
robertrobert1 Re: SCHODY RUCHOME 29.07.05, 08:58 Ale osoby maloletnie moga jezdzic winda tylko w towarzystwie osob doroslych. Wiec jesli ty z dzieckiem nie pojedziesz to bedzie musial to zrobic ochroniarz a wowczas ty mojedziesz spokojnie schodami ruchomymi. Bezsens nie? Link Zgłoś
michaues Masa na schodach? 26.07.05, 17:31 To może zmienić trasę najbliższej MK i przejechać sie w parę tysięcy luda schodami? Przy okazji, z dziejszego Życia Warszawy: "Schody na Trasie W-Z nie dla rowerów Nowo otwarte schody ruchome na Trasie W-Z są niedostępne dla rowerów. Cykliści twierdzą, że to absurd. – Chciałem wjechać z rowerem na pl. Zamkowy – mówi Michał Ogrodnik, student. – Ochroniarz powiedział mi, że nie wolno. I zapytał, czy nie widzę tabliczek o zakazie. Schody na „wuzetce” są jedynymi w mieście, gdzie taki zakaz wprowadzono. Bez problemów można z dwukołowcem wjechać np. na halę główną Dworca Centralnego. Podobnych ograniczeń nie ma też w metrze. Zakaz na W-Z wprowadził Zarząd Dróg Miejskich. – Ze względów bezpieczeństwa – tłumaczy Adam Stawicki, rzecznik ZDM. – Na ruchomych schodach powinniśmy trzymać się poręczy. A trzymając rower, nie mamy takiej możliwości. Łatwo stracić równowagę i przewrócić się na innych ludzi. A że na dworcu nie ma takich zakazów – no cóż, my nie zarządzamy terenem dworca. Za złamanie przepisu nie grożą żadne kary. Ochroniarze nie mają prawa zatrzymać rowerzysty. Mogą tylko poinformować go o decyzji urzędników. Na szczęście cykliści są posłuszni i nie wchodzą z rowerami na schody. ŚLUB." pzdr MS Link Zgłoś
kmccoy Re: Masa na schodach? 26.07.05, 21:57 POPIERAM. Masa na schody!!! Tylko co powiedzą/zrobią lochroniarze, jak zobaczą kilkuset (na starcie MK) rowerzystów pchających się dow indy i schodów? ;) Link Zgłoś
evvcik Re: Masa na schodach? 26.07.05, 22:18 kmccoy napisał: > POPIERAM. > Masa na schody!!! > > Tylko co powiedzą/zrobią lochroniarze, jak zobaczą kilkuset (na starcie MK) row > erzystów pchających się dow indy i schodów? ;) jak to co? zadeptani nie maja glosu ;) w sumie pomysl zadeptania "ochrony" nie jest zly, ale i tak pewnie bez jakiegos pisma czy petycji sie nie obedzie. Evv Link Zgłoś
roweroraffi Re: Masa na schodach? 27.07.05, 11:27 kmccoy napisał: > POPIERAM. > Masa na schody!!! > > Tylko co powiedzą/zrobią lochroniarze, jak zobaczą kilkuset (na starcie MK) row > erzystów pchających się dow indy i schodów? ;) Myślę, że je wyłączą. Ale to trzeba zgrać tak, by musieli wyłączyć je w obu kierunkach, na raz i na długo :-) A jak wyłączą to proponuję wcale z tych schodów nie schodzić ;-) W końcu włączą spowrotem, bo powiedzmy 50-ciu osób i tak z nich nie sprowadzą :-) Link Zgłoś
yaroosh Re: Masa na schodach? 26.07.05, 23:15 michaues napisał: > Przy okazji, z dziejszego Życia Warszawy: > [ciach] > Za złamanie przepisu nie grożą żadne kary. Ochroniarze nie mają prawa > zatrzymać > rowerzysty. Mogą tylko poinformować go o decyzji urzędników. Na szczęście > cykliści są posłuszni i nie wchodzą z rowerami na schody. > ŚLUB." > > pzdr > MS Oto woda na mój młyn, jutro dzwonię do pana Stawickiego. My som kumple, męczyłem go dziś pytaniami z 15 minut ale dzielny był, a myślałem, że nie wytrzyma. Bo jeśli nie mogą zatrzymać, to dlaczego dziś zostałem siłą zatrzymany (vide opis kilka postów wyżej) ???? Nie wszyscy cykliści są posłuszni, część broni swoich praw, podróżuje z dziećmi, schody są dużym ułatwieniem. Nie uważam się za osobę "niestabilną", ani fizycznie, ani psychicznie, nie widzę możliwości abym na schodach zrobił komukolwiek krzywdę lub choćby szkodę. Ale JEŚLIBY już coś takiego się stało, to ZDM nie ponosi za to odpowiedzialności tylko sprawca, a od dochodzenia roszczeń są Sądy. Jutro relacja. Link Zgłoś
arteq Re: Masa na schodach? 27.07.05, 02:18 IMO trzeba sie spotkac przed masa w "pare" osob i pokazac, ze ten regulamin to jakis absurd. Nie mozna z rowerami? Nie ma problemu! Ustawimy sie z kolega - ja bede przewozil kola, a on rame. Mozemy tak sobie jezdzic w kolko - gora/dol :P Link Zgłoś
kmccoy Re: Masa na schodach? 27.07.05, 13:26 Po co rozbierać? :) Wnieść. To jest mój bagaż i CHCĘ z nim przejechać. Kropka. Kto i jak mi zabroni przewozu roweru na moim własnym ramieniu? Bo brudzi? Wcale nie. Nie jedzie, koła się nie ruszają, nie dotyka niczego poza mną :D Link Zgłoś
roweroraffi Re: Masa na schodach? 27.07.05, 21:09 kmccoy napisał: > Po co rozbierać? :) > Wnieść. > To jest mój bagaż i CHCĘ z nim przejechać. Kropka. > Kto i jak mi zabroni przewozu roweru na moim własnym ramieniu? Bo brudzi? Wcale > nie. Nie jedzie, koła się nie ruszają, nie dotyka niczego poza mną :D Cuda wymyslacie, a przecież tuż za tunelem jest ładny, poprowadzony fajnym łukiem wjazd i nie trzeba się ani z ochroną kłócić, ani nic nosić na plecach, czy stawiać pionowo do windy :-) Jeszcze tych z dziećmi i osoby starsze rozumiem, ale nie popadajmy w przesadę ;-P Link Zgłoś
arteq Re: Masa na schodach? 27.07.05, 23:32 No ale to trochę nie o to chodzi... Mi tam też te schody do niczego nie są potrzebne, nawet by mi normalnie przez myśl nie przeszło żeby z nich korzystać. Podobnie jak nie zależy mi na budowie ścierzek rowerowych w obecnej postaci. Ale taką akcję IMO należałoby przeprowadzić tak dla zasady - żeby pokazać ZDM'owi że rowerzyści w Warszawie jednak są i nie należy ich olewać. Może za pare lat coś się zmieni w ich myśleniu, ale trzeba o sobie przypominać na każdym kroku :-) Link Zgłoś
bartek_park Re: Masa na schodach? 01.08.05, 23:35 Tylko, ze trzeba o tym wiedziec... dzisiaj widzialem jak dwie nieco starsze zagraniczne turystki-rowerzystki probowaly klocic sie z ochroniarzem (co bylo o tyle ciekawe, ze one mowily po angielsku, on po polsku) nie rozumiejac dlaczego nie moga wjechac na gore i probujac mu wytlumaczyc ze nie dadza rady same wniesc rowerow wraz z bagazem (calkiem sporym). Ochrona nie ustapila, powolujac sie (w jezyku polskim) na przepisy ZDM (a to niewatpliwie zagranicznej turystce wiele mowilo). W efekcie pomoglem Paniom rowery wniesc na gore i mniej wiecej wytlumaczylem dlaczego nie moga wjechac.... Aha ichroniarz poinformowal mnie, ze zgodnie z zaleceniami jakie dostal nie moze zatrzymac mnie sila ale ma prawo wezwac policje ktora usunie mnie ze schodow i ukarze za zaklocanie porzadku publicznego... Link Zgłoś
yaroosh Re: Masa na schodach? 28.07.05, 17:39 yaroosh napisał: > michaues napisał: > > > Przy okazji, z dziejszego Życia Warszawy: > > > [ciach] > > Za złamanie przepisu nie grożą żadne kary. Ochroniarze nie mają prawa > > zatrzymać > > rowerzysty. Mogą tylko poinformować go o decyzji urzędników. Na szczęście > > > cykliści są posłuszni i nie wchodzą z rowerami na schody. > > ŚLUB." > > > > pzdr > > MS > Oto woda na mój młyn, jutro dzwonię do pana Stawickiego. My som kumple, męczyłe > m > go dziś pytaniami z 15 minut ale dzielny był, a myślałem, że nie wytrzyma. > Bo jeśli nie mogą zatrzymać, to dlaczego dziś zostałem siłą zatrzymany (vide > opis kilka postów wyżej) ???? > Nie wszyscy cykliści są posłuszni, część broni swoich praw, podróżuje z dziećmi > , > schody są dużym ułatwieniem. Nie uważam się za osobę "niestabilną", ani > fizycznie, ani psychicznie, nie widzę możliwości abym na schodach zrobił > komukolwiek krzywdę lub choćby szkodę. Ale JEŚLIBY już coś takiego się stało, t > o > ZDM nie ponosi za to odpowiedzialności tylko sprawca, a od dochodzenia roszczeń > są Sądy. > Jutro relacja. > Witam. Wczoraj niestety nie doszło to co napisałem, fatum jakieś czy jak ?? Ale nic to. LUDZIEEE, w jakim my stresogennym mieście żyjemy !!! Wczoraj, jak od początku tygodnia, wchodzimy rano z Olą, oczywiście pan ochroniarz był przy schodach, no i co powiedział ?? Że nie wolno, tak, zgadliście ;-). Ale kompletnie nie miał ochoty na rozwiązanie siłowe, nawet nie starał się tego braku ochoty ukryć. Powiedział tylko, że jeśli wyjdziemy na schody, to on powiadomi górę (co zresztą zrobił pomimo tego, że nie weszliśmy) i będziemy się tłumaczyć tam. Poprosiłem więc aby ktoś zszedł i wjechał windą z Olą. "Góra" przez dłuższą chwilę nie mogła zrozumieć o co chodzi. W końcu zbiegł jakiś młody ochroniarz, wsiadł z Olą do windy, a ja spokojnie wszedłem sobie boczkiem. Na górze zebrałem reprymendę od przemiłej pani z ZDM, tej samej która była poprzedniego dnia, i pojechaliśmy. Ale za to dzisiejszy dzień to już wywołał u mnie palpitację serca połączoną z atakiem śmiechawki-głupawki ;-). Dziś pan ochroniarz był przy wejściu, więc już dochodząc poprosiłem go aby poprosił tą miłą panią z ZDM o zejście na dół (Ola ją polubiła chyba przez ten czas, bo w sumie tylko ona była cały czas spokojna), i asystę w windzie. I że jak powie kogo ma przed sobą to pani skojarzy i nie będzie problemu. Na to pan odparł, że tej pani to chyba jeszcze nie ma, ale to przecież nie problem. JEŚLI NIE DAMY RADY WINDĄ TO MOŻEMY WJECHAĆ SCHODAMI. No myślałem, że padnę jak to usłyszałem. Wniosek z tego jest taki, że tam nikt tak naprawdę nad niczym nie panuje, każdy ustala takie przepisy jak mu wygodnie. Coś mi się zdaje, że trzeba się za to poważnie zabrać. Może jak jednak kategorycznie zabronią (mam cały czas nadzieję, że jednak nie) to chociaż pochylnie z boku na zewnątrz zrobią. Ale pewnie zamin tak się stanie to już temat dla mnie będzie nieaktualny, bo dzieciaki podrosną i zaczniemy normalnie po ulicach jeździć. Nasuwami się tylko jedna konkluzja do tej opowiastki - dlaczego nie jestem zdziwiony oraz jakie to wszystko typowo polskie, szkoda słów. Życząc wszystkim miłego, choć mokrego popołudnia... Link Zgłoś
yaroosh Re: Masa na schodach? 28.07.05, 17:46 Acha, bo nie dokończyłem. Wjechaliśmy na górę SCHODAMI, na górze stał pan ochraniacz, który we wtorek urządził nam przepychankę, oraz owa pani z ZDM, która właśnie dotarła. Notabene popatrzyła na nas jakby chciała na pogrozić palcem, więc ładnie się przywitaliśmy, i pojechaliśmy. Zobaczymy jak będzie jutro, bo to w zasadzie ostatni dzień kiedy schody będą mi niezbędne. Miłego popołudnia Link Zgłoś