108jerry Re: masa podwodna - fotki 30.07.05, 10:36 108jerry napisała: > jerrygallery.net/cpg133/thumbnails.php?album=13 zapomnialem dopisac ze skrypt galerii wysyla e-kartki Link Zgłoś
kriss67 Re: masa podwodna - fotki 01.08.05, 19:40 Witaj Jerry:) Widzę, że watek zboczył nieco z pierwotnego toru..... Mam pytanie powracające do wątku głównego: masz może jeszcze jakieś inne foty z masy lipcowej?. Pozdrawiam Krzysztof Link Zgłoś
evvcik Re: masa podwodna - fotki 30.07.05, 12:12 to ja sie podepne z fotkami z burzy - zamiast masy... Nie zdobylam sie jednak na odwage (?) - nie pojechalam..... ewcik1.fajnafotka.pl/ Pozdrawiam Evv GG 1735332 Link Zgłoś
czajnik74 Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 30.07.05, 14:24 relacja masowicza jadącego w trochę innym harakterze, ale o tym na końcu. jako amator deszczu i burz - jestem wczorajszą pogodą ukontenowany ! to było moje spełnienie - mam nadzieję, że wasze również. stojąc pod daszkiem przy ruchomych schodach gdzie schowała się większość masowiczów wraz ze straża miejską - oglądaliśmy dosłownie - mycie karcherem kolumny zygmunta! po prostu każda kolejna nawałnica jak prysznic otulała kolumnę. gdy ulica oddzielającą kamienicę gdzie staliśmy od placu zmieniła sięwartki strumień o zanurzeniu 50 cm kilku kolegów po czasie stwierdziło - po co jechac nad morze i uskuteczniało wspaniałe wślizgi a może wjazdy w tenże strumień. potem gdy okóło 18,30 ustała nawałnica ruszyliśmy w bój, na miasta. nigdy jeszcze tak miło się nie jechało; żadnych bajkerów na chodnikach, świetnie spełniająca rolę bufora grupa KLowców i nie tylko, jadąca za radiowozem prowadzącym - niedopuszczając do wyprzedzania pilota. na całej trasie przejazdu praktycznie ani razu masę nie mijał żaden tramwaj. uszkodzona została praktycznie cała sieć energetyczna tramów. przy parku saskim drzewo położyło się na trakcję a przy jana pawła na tory. na całej trasie leżało setki gałęzi, dzisiątki powalaonych drzew, miejscami droga zalana była w całości. na krasińskiego powalone zostały prawie 80 letnie dzrzewka. na wiadukcie przy dworcu gdańskim gdy kolumn amasy zjechała - 2 h po burzy jeszcze leżały powalone drzewa na pasie drogowym oraz porozrzucane plastikowe biało czerwone sepraratory na całej szerokości drogi ! błyskawiczna akcja naszego rowerowego czoła masy zwaliła na bok utrudniające przejazd przeszkodę. oczywiście zrobiliśmy dobrze kierowcom, którzy jednak woleli siedzieć w swych blaszakach i mimo trudności w ruchu woleli kluczyć miedzy nimi, niż sobie i nam wszystkim pomóc. ale nic to masa zawsze pomoże! cała trasa masy była nieustannie spryskiwana kapiącym z nieba litosciwego jednak - drobnego deszczu. podsumowanie podwodnej masy lipcowej jest jedno i wspaniałe - mimo przeciwności losu podczas całej masy(wg drogiego Revora z RR) nie doszło do ŻADNYCH kolizji, wypadków rowerzystów. 574 wytrwałych rowerzystów nawet z grodziska mazowieckiego, przejechało trasę w zgodzie i radości. bardzo dobrze cała trasę zabezpieczała kolumnę policja, szczególnie policyjni motocykliści w liczbie 5 osób. do miłej sytuacji doszło na senatorskiej gdzie skupiona kolumna policyjna usłyszała przez megafon podziekowania od nas za bardzo dobre zabezpieczenie - uruchimili w geście podziękowania syreny policyjne i `koguty`. i jeszcze jedno, nie możemy zapominać o rowerowych strażnikach miejskich w liczbie 15 osób dzielnie sekundującym masie podczas jazdy. i tak skończyła sie najmilsza mi i mam nadzieję nie tylko w tym roku, lipcowa Podwodna Masa Krytyczna. relacjonował z okien policyjnego radiowozu, unieruchomiony czajnik, pozdrawiam ! szczególne pozdro dla Rowerzyka - białostockiej podpory masy krytycznej za jazdę i słowa otuchy! masa.waw.pl rr.masa.waw.pl/ kl.masa.waw.pl/ Link Zgłoś
kafar.ek Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 30.07.05, 18:29 ehhh, co wy tam w warszawie wiecie o "podwodnej masie" ;) tyle ze wiatr mieliscie silny, ale z tego co wiem (od brata ktory byl) podczas przejazdu ledwie kropilo, a wczesniej wszyscy sie schowali; w RADOMIU to dopiero dolalo, i nie przed, nie po masie, ale w dokladnie wtedy jak ruszylismy, przed ruszeniem to tak troszki padalo, na tyle ze z przodu jeszcze mialem sucha koszulke, ale po przejechaniu okolo 2 km to dopiero zaczelo siekac wiadrami z nieba, bylo poprostu cudownie, ulice zamienily sie w gorskie strumienie, a w niektorych zastoiskach wody zamaczaly mi sie nawet piasty; ciekawe bylo tez podejscie policji, gosciu narzucil tempo 20-25km/h, to inne samochody (o ile jechaly) jezdzily wolniej, widocznosc podczas deszczu spadla znaczaco ponizej 100m (naszczescie prawie wszyscy mieli oswietlenie); a wlasnie, ile nas bylo, no nie wiele, chyba mniej niz 30 osob, ale to poprostu byli ci, ktorzy na serio biora haslo, ze MASA w sniegu, deszczu, wichorze itp. MUSI BYC!! pozdrowienia z warki KAFAR.ek Link Zgłoś
rano1 Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 09:20 Może fajne jest oglądanie takich zjawisk atmosferycznych. Jednak, co do osób, które nie zdecydowały się na uczestnictwo z uwagi na trąbę powietrzną - to już nie sprawa odwagi, ale i ostrożności. Dlatego uważam za oburzające to, co zostało napisanie na podstronce poświęconej ostatniej masie. Cytuję: "Nietypowe warunki atmosferyczne przeprowadziły też selekcję uczestników, dzięki czemu większość osób nie pasujących do tej imprezy pozostała w domach." Nie wiem, czy to żart? Jeśli tak to bardzo głupi. Promowanie "odwagi" podczas, gdy fruwały reklamy i konary drzew - można tylko zinterpretować jako brak odpowiedzialności. Niestety, Szanowny Marcinie (Czajniku), czasem warto powiedzieć kika gorzkich słów. Domyślam się, że nie Ty napisałeś te pare niepotrzebnych słów (cytat). Moim zdaniem, cytowane słowa mogą być też odebrane obraźliwie - "większość osób nie pasujących do tej imprezy". Więcej chyba nie muszę chyba pisać, bo mam nadzieję, że rozumiemy się znakomicie. Rozumiem, że obyło się bez uszkodzeń uczestników , ich sprzętu, w szczególności grającego. Na całe szczęście. Proponuję korektę cytowanego zapisu . Tak będzie najlepiej. Pozdrawiam, Rafał P.S. Ja akurat w czasie burzy miałem "inne atrakcje" - siedząc na fotelu stomatoligicznym :-) Link Zgłoś
qbamo Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 10:20 > Moim zdaniem, cytowane słowa mogą być też odebrane obraźliwie - "większość osób > nie pasujących do tej imprezy"(pozostała w domach). I taki odbiór jest jak najbardziej słószny. nie oznacza to jednak, że wszyscy którzy zostali w domach nie pasują do tej imprezy, ani że nie było na masie nikogo kto by nie pasował. Chodzi o to, że na masę dotarli głównie ci, którym najbardziej zależało(chociaż nie wszyscy). Wydaje mi się, że masz problemy z rozumieniem czytanego tekstu albo dokonujesz nadinterpretacji. Pozdrawiam Link Zgłoś
robertrobert1 Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 11:47 Ja a takze moj syn chcielismy przyjechac na Mase ale jak pokazalem synowi co sie dzieje za oknem, jakie sa chmury, jaki wodospad leci z nieba i ile drzew zmienilo swoje miejsce postoju to syn tylko powiedzial: " nie, nie jedziemy na Mase. A kiedy bedzie nastepna?" Jak widac 7 letnie dziecko nie majac wyksztalconej jeszcze wyobrazni mialo wiecej rozumu od bezmyslnego pismaka. Link Zgłoś
rewor1 Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 19:10 Drogi Masowiczu, jednorazowa obecnosc lub jej brak na Masie, nie powinna byc zadna wartoscia, z Twojego punktu widzenia postapiles slusznie zostajac w domu, sprawdziles sie wychowaczo... a Ci ktorzy wzieli w niej udzial mieli inne potrzeby, wiecej roweru niz nerwow zycze :-)) Rewor. www.rr.w.pl Link Zgłoś
skeler Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 11:50 w polsce niestety wiekszosc osob nei potrafi zrozumiec tekstu pisanego - ja na stronie napisalem o osobach nie pasujacych do masy, a niektorzy od razu dopasowuja tekst do wszystkich uczestnikow... aby wytlumaczyc zamysl autora tekstu mniej bystrym czytalnikom, to napisze tylko, ze kto byl na masie, ten zauwazyl, ze np. wiekszosc osob ktore tam dotarly wiedzialy jak sie na masie zachowywac, co na wiekszych masach jest problemem... a jak kiedys bysmy wprowadzili selekcje uczestnikow na masie, to ci mniej bystrzy tez byliby usuwani, zeby nie byla to ciemna masa tlumokow, tak jak to czasami mozna stwierdzic po obserwacji uczestnikow ;-) mspanc, ale na frekwencji mi nie zalezy ;-> Link Zgłoś
rano1 Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 12:21 Ok. OK. Protokół rozbieżności spisałem na tlenie ze Skelerem :-) Dobrze, że nawałnica - takie wyjaśnienia otrzymałem...skończyłą się de facto przed startem Masy. Oznacza to, że przynajmniej jakiś pozytek z uczestników był...w usuwaniu przeszkód :-) Pozdrawiam, R Link Zgłoś
light_trance Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 12:59 Ludzie, wy macie jakieś problemy ze sobą... Nie mówię już okomformistycznym podejściu do życia... Jedyna adrenalina jaką macie to przy płaceniu podatków pewnie, ale to już wasz wybór. Dalej: naprawde nie umiecie czytać ze zrozumieniem. To bardzo przydatne, bo to nie wy nas ośmieszacie interpretując źle słowa skelera, ale siebie. Ta masa była najbezpieczniejszą do tej pory. Zero poważniejszych wypadków. Dlaczego? Bo ciebie rANO nie było pewnie ;] Byli tylko ludzie, którzy pasują do masy. Nie oznacza to, że tylko ci, co byli na masie pasują do niej. Oznacza to, że nie było tych, co nie pasują. Pozdrawiam. Link Zgłoś
michrosss Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 17:51 na masie jak jechalismy w strone ratusza na torowiskach szaleli niskosiodełkowcy wywracali sie i obijali o siebie a o tak nie była to dla nich zadna nauczka a najdziwniejsze jest to ze widziała to straz miejska i nic nie robiła :( czy ktos wie dlaczego?? czy straz miejska nie ma obowiazku pilnowania porzadku???? P.S uwazam ze niskosiodełkowcy którzy robia takie zeczy zdecydowanie nie psuja do masy :[ Link Zgłoś
xun_vixx Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 18:44 Widzisz takie rzeczy - reaguj, zwroc uwage, ze nie wolno (vide regulamin przejazdu). Na nowym swiecie kilka razy zwrocilem uwage jadacym po chodniku, grzecznie zareagowali i wiecej problemow nie bylo. Bierne patrzenie na lamanie zasad jest wspoludzialem w ich lamaniu... Link Zgłoś
olecky Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 19:07 xun_vixx napisał: > Widzisz takie rzeczy - reaguj, zwroc uwage, ze nie wolno zaraz sie dowiesz, ze absolutnie nie mogl reagowac i zwracac uwagi, bo jechal na szosowce i pewnie by mu sie stery rozregulowaly od skrecania kierownicy albo cos w ten desen... ;-) pozdrawiam, olek Link Zgłoś
krakers1 Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 18:47 light_trance napisał: > Ludzie, wy macie jakieś problemy ze sobą... > Nie mówię już okomformistycznym podejściu do życia... > Jedyna adrenalina jaką macie to przy płaceniu podatków pewnie, ale to już wasz > wybór. Jazda w taka pogode to dla Ciebie zrodlo adrenaliny? Heh. pozdr, krakers, mimo strachu bedacy na masie przejechawszy wczesniej przez miasto podczas niemalze kataklizmu pogodowego. Link Zgłoś
light_trance Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 23:27 krakers1 napisał: > Jazda w taka pogode to dla Ciebie zrodlo adrenaliny? Heh. A czemu nie? Jest troche adrenaliny, a i można poczuć siłę i piękno natury. Od razu dodam, że 'piękno' nie równa się 'dobro'. Żeby ktoś nie skojzarzył, że mówię, że to dobre. To poprostu efektowne. Link Zgłoś
arteq Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 23:50 > Ta masa była najbezpieczniejszą do tej pory. Zero poważniejszych wypadków. > Dlaczego? Bo ciebie rANO nie było pewnie ;] I to ma być argument? Jeżeli przejedziesz się w nocy, nieoświetlny trasą gdańską środkowym pasem i nic cię nie zabije to będziesz rozpowiadał, że to było bezpieczne? Rozumiem, że jazda podczas wichury na rowerze po mieście jest bezpieczna? I latające elementy architektury czy billboardy w niczym nie przeszkadzają? A może w jakiś cudowny sposób przewidziałeś, że nawałnica będzie trwała tylko kilkanaście minut i spokojnie sobie przeczekacie. > Byli tylko ludzie, którzy pasują do masy. Bzdura. IMO byli ludzie, którzy albo wyszli na rower wcześciej - zanim na niebie zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki nadchodzącej burzy, albo osoby, które mają na pl. Zamkowy dostatecznie daleko. Średnio mi się chce wierzyć, że ktoś wyszedł z domu w momencie kiedy prawdziwa burza już się zaczęła. > Nie oznacza to, że tylko ci, co byli na masie pasują do niej. > Oznacza to, że nie było tych, co nie pasują. Rozumiem, że taka burza robi na człowieku wrażenie itd... nie rozumiem tylko chęci niektórych osób do dorabiania do tego jakiejś ideologii... PS No offence :-) Link Zgłoś
xun_vixx Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 02.08.05, 12:29 Kazdy kto chcial zdazyc na mase musial wyjsc przed nawalnica, chyba za ma naprawde blisko do zamkowego. Porzadna nawalnica na zamkowym zaczela sie mniej wiecej kolo 17:50. Link Zgłoś
light_trance Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 03.08.05, 05:55 arteq napisał: > > Ta masa była najbezpieczniejszą do tej pory. Zero poważniejszych wypadków > . > > Dlaczego? Bo ciebie rANO nie było pewnie ;] > > I to ma być argument? Jeżeli przejedziesz się w nocy, nieoświetlny trasą gdańsk > ą > środkowym pasem i nic cię nie zabije to będziesz rozpowiadał, że to było bezpie > czne? > > Rozumiem, że jazda podczas wichury na rowerze po mieście jest bezpieczna? I > latające elementy architektury czy billboardy w niczym nie przeszkadzają? A moż > e > w jakiś cudowny sposób przewidziałeś, że nawałnica będzie trwała tylko > kilkanaście minut i spokojnie sobie przeczekacie. > Nic nie rozumiesz... Nie było żadnego wypadku, masa zaczęła się zaraz po burzy, więc nic nie latało na niej. Myśl czasem. Przynajmniej jak komentujesz moje posty. > > Byli tylko ludzie, którzy pasują do masy. > > Bzdura. IMO byli ludzie, którzy albo wyszli na rower wcześciej - zanim na niebi > e > zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki nadchodzącej burzy, albo osoby, które mają > na pl. Zamkowy dostatecznie daleko. Średnio mi się chce wierzyć, że ktoś wyszed > ł > z domu w momencie kiedy prawdziwa burza już się zaczęła. > Więc było 574 idiotów, którzy mają albo 100 km na zamkowy albo wyszli już rano na rower, to lekka hiperbola twojej opini, ale jak dużo pokazuje. Znowu apeluję, żebyś nie myślał za dużo. > > Nie oznacza to, że tylko ci, co byli na masie pasują do niej. > > Oznacza to, że nie było tych, co nie pasują. > > Rozumiem, że taka burza robi na człowieku wrażenie itd... nie rozumiem tylko > chęci niektórych osób do dorabiania do tego jakiejś ideologii... Kto robi ideologię z burzy? Mówisz o mitologii? Wiesz jak fajnie się patrzyło na burzę, a zaraz po niej jechało się na masie? Link Zgłoś
bawojciech Re: lipcowa Podwodna Masa Krytyczna - relacja 01.08.05, 21:03 A ja żałuje ze nie dojechałem, bo utknąłem w pracy a dokładniej w biurowcu na Chłodnej. Wyszedłem z niego dopiero ok. 18:45 i już mi się nie chciało gonić MASY. Pozdrawiam Bartek Link Zgłoś
olecky Re: masa podwodna - fotki 01.08.05, 23:09 podpinam fotki skelera i relacje czajnika: www.zm.org.pl/?a=mk2005-07 pozdrawiam, olek Link Zgłoś
light_trance Re: masa podwodna - fotki 14.09.05, 23:05 A czemu nikt nie zamieścił fotki tego gościa? Tyle przejechał, żeby na podwodną masę dotrzeć ;) www.se.com.pl/_gAllery/65/25/65253.jpg Link Zgłoś
krakers1 Re: masa podwodna - fotki 14.09.05, 23:27 pogratulowac wyczucia i poczucia humoru. pozdr Link Zgłoś
light_trance Re: masa podwodna - fotki 15.09.05, 15:12 krakers1 napisał: > pogratulowac wyczucia i poczucia humoru. > pozdr Nie widzę w tym nic złego. Link Zgłoś
krakers1 Re: masa podwodna - fotki 15.09.05, 16:50 jak bys znal ludzi ktorym dobytek calego zycia odplynal z nurtem rzeki w trakcie powodzi to bys zrozumial. pozdr Link Zgłoś
krakers1 Re: masa podwodna - fotki 16.09.05, 09:58 pewnie to glupio zabrzmi w moich ustach ale jak troche wydoroslejesz to zaczniesz inaczej patrzec na to co Cie otacza. oby jak najszybciej. pozdr Link Zgłoś
roweroraffi Re: masa podwodna - fotki 16.09.05, 17:25 krakers1 napisał: > pewnie to glupio zabrzmi w moich ustach ale jak troche wydoroslejesz to > zaczniesz inaczej patrzec na to co Cie otacza. oby jak najszybciej. Myślę, że tu nie o wiek idzie tylko o doświadczenie. Po prostu jak ktoś kiedys zetknął się z kataklizmem, to przestaje się nabijać z nieszczęścia dotykającego innych. Trance jest jeszcze młody i niebyt doświadczony. Podejżewam, że miał szczęście nie zetknąć się z nieszczęściem na taką skalę, toteż nie do końca rozumie o co Ci Krakersie chodzi. Przyjdzie czas, że zrozumie, teraz jednak musisz Mu wybaczyć. Link Zgłoś