Gość: maniak
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.08.05, 22:43
mam GIANTA boulder 400(taki tani szajs z przed 5 lat jak ktos nie wie)
ostatnio wracajac na chate jak wiezdzalem na kraweznik dosyc wolno na stojaco
to mi pekla detka i poszy lozyska i oska z tylu. usilowalem naprawic a
skonczylo sie na przelozeniu kola z innego roweru. Nastepnie wracajac z
wycieczki rowerowej odpadly mi zebatki z tylnych przezutek.
zastanawiam sie czy kupic sobie nowy rower MTB (pozadny) czy dalej napraawiac
to cos co zostalo:)????