Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    krotka pamiec

    28.08.05, 13:34
    zastanawiam sie, czy osoby narzekajace na postoje i piszace o "rownym tempie"
    15 km/h, zapomnialy juz zupelnie o masie majowej? Wtedy wlasnie czolo
    utrzymywalo rowne tempo 15 km/h, a w efekcie reszta masy zajmowala niemal cala
    dlugosc Pulawskiej, pol na pol z samochodami. Rozumiem, ze jak sa wypadki i
    mozna sie poszarpac z jakims kierowca, to jest to bardziej ekscytujace, ale
    nie dla wszystkich - z maja na czerwiec masa odnotowala niespotykany we
    wczesniejszych latach spadek frekwencji.

    byc moze nie wszystkie postoje byly konieczne - bez sensu byl np. postoj na
    Zwirki i Wigury przed skretem w Raclawicka, gdzie i tak masa by sie zbila ze
    wzgledu na waska jezdnie. Ale lepiej za duzo niz za malo.

    konstruktywnie na przyszlosc proponuje rozwazyc pomysl podzialu masy na jakims
    odcinku na dwie grupy, tak zeby ci szybsi mieli okazje sie wyszalec jadac
    nieco dluzsza trasa, a wolniejsi - odpoczac na skrocie.

    poza tym nie rozumiem, dlaczego w tym roku trasy przejazdow nie są "zawijane"
    - takie zawrotki np. na placu Trzech Krzyzy, Marszalkowskiej czy Al.
    Jerozolimskich to byly swietne okazje zeby podgonic bez zatrzymywania czola.

    pozdrawiam, olek
    Obserwuj wątek
      • beno1 Re: krotka pamiec 28.08.05, 14:03
        olecky napisał:
        > zastanawiam sie, czy osoby narzekajace na postoje i piszace o "rownym tempie"
        > 15 km/h, zapomnialy juz zupelnie o masie majowej? Wtedy wlasnie czolo
        > utrzymywalo rowne tempo 15 km/h, a w efekcie reszta masy zajmowala niemal cala
        > dlugosc Pulawskiej, pol na pol z samochodami.

        No chyba Ty masz krótką pamięć. Policja dała takiego czadu, że do Odyńca gnali
        chyba ze 30 km/h.

        Beno
        • olecky Re: krotka pamiec 28.08.05, 14:17
          beno1 napisał:

          > Policja dała takiego czadu, że do Odyńca gnali
          > chyba ze 30 km/h.

          nie bede sie klocil, bo czolo dogonilem gdzies wlasnie w tych okolicach. Ale
          policjanci zarzekali sie, ze caly czas jechali 15 km/h. Wydaje mi sie to dosc
          prawdopodobne, bo jesli z jednego pasa wyjezdzamy na trzy, to i tak przy tej
          ilosci uczestnikow by dogonic "wlekace sie" 15 km/h czolo, tyl musi przez ladne
          pare kilometrow grzac 30 km/h.

          pozdrawiam, olek
          • beno1 Re: krotka pamiec 28.08.05, 18:18
            olecky napisał:

            > beno1 napisał:
            >
            > > Policja dała takiego czadu, że do Odyńca gnali
            > > chyba ze 30 km/h.
            >
            > nie bede sie klocil, bo czolo dogonilem gdzies wlasnie w tych okolicach. Ale
            > policjanci zarzekali sie, ze caly czas jechali 15 km/h. Wydaje mi sie to dosc
            > prawdopodobne, bo jesli z jednego pasa wyjezdzamy na trzy, to i tak przy tej
            > ilosci uczestnikow by dogonic "wlekace sie" 15 km/h czolo, tyl musi
            > przez ladne pare kilometrow grzac 30 km/h.
            > pozdrawiam, olek

            To napiszę inaczej: Wyjechaliśmy z Mokotowskiej w czołówce, na rondzie byliśmy
            sami, a moja kobieta nie mogąc dogonić grupy przy radiowozie stojącej na
            pedałach popatrzyła się na mnie ze zdziwieniem. Dla niej maksimum to 20-22 km.

            I a propos sierpniowej: Gdbyśmy z Woronicza wjeżdżali w Puławską tak jak
            normalny ruch samochodowy, czyli nie pod prąd, tylko najpierw 50 m w prawo i
            potem zawrotka 180 stopni, to też peleton by się tak nie porwał.

            Beno
      • roborobi Re: krotka pamiec 28.08.05, 22:41
        Witam
        Olecky, prawda jest taka, że Polakowi nie dogodzisz - zawsze znajdzie dziurę w
        całym!!!
        Pozdrawiam Robert
        P.S. Nie przejmujcie się!!!
      • rano1 Re: krotka pamiec 29.08.05, 13:28
        "Zawijanie Masy" jest znacznie lepsze, efektowniejsze i po prostu bardzo fajne,
        w porównaniu do ciągłego zatrzymywania czoła Masy. Tak samo, jak pomysł skrótów
        dla wolniejszych lub chętnych na skrócenie trasy.
        Dlatego też bardzo podobała mi sie Masa kwietniowa - poza dużym urozmaliceniem
        trasy (np. wiadukty, tunele), były również te alternatywne rozwiązania, o
        których piszemy.
        Zawsze są różne za i przeciw. Na sierpniowej trzymałem się blisko czoła i z
        mojego subiektywnego spojrzenia - było ciut monotonnie. Tempo spokojne, czasem
        zbyt spokojne (toczenie się do 8-9 km/h - pewnie nawet dla jednej małej
        uczestniczki masy, która wyprzedzała starszych)i chyba za dużo postojów.
        Szkoda też, że odbyło się bez słynnego "nalotu na staromiejską Syrenkę" (choć z
        punktu widzenia pieszych moga być odmienne poglądy).
        Pozdrawiam,
        Rafał
        • roweroraffi Re: krotka pamiec 29.08.05, 16:15
          rano1 napisał:

          > "Zawijanie Masy" jest znacznie lepsze, efektowniejsze i po prostu bardzo
          fajne,
          >
          > w porównaniu do ciągłego zatrzymywania czoła Masy. Tak samo, jak pomysł
          skrótów
          >
          > dla wolniejszych lub chętnych na skrócenie trasy.

          Kiedys było też praktykowane. Trasa na wrzesień jest już złożona, ale na
          nastepne miesiące coś się wymyśli może.

          > Dlatego też bardzo podobała mi sie Masa kwietniowa - poza dużym
          urozmaliceniem
          > trasy (np. wiadukty, tunele), były również te alternatywne rozwiązania, o
          > których piszemy.

          Szkoda, że nie pisałeś wtedy...

          > Szkoda też, że odbyło się bez słynnego "nalotu na staromiejską Syrenkę" (choć
          z
          >
          > punktu widzenia pieszych moga być odmienne poglądy).

          Właśnie ze względu na pieszych wjazdu nie było. 1900 niezbyt zdyscyplinowanych
          ludzi, którzy podczas jazdy nie umieją zmieścić się na szerokich jezdni ach
          Centrum na wąziuteńkich uliczkach Starówki zastawionych ogródkami, pełnych
          pieszych i polanych do tego nafta przez tancerzy z ogniem, mogłoby dopiero
          narobić szkód. Pewnie w miesiącach zimowych do wjazdów wrócimy, bo wtedy jakby
          mniej ludzi nie umiejących utrzymać się kulturalnie na jezdni jeździ.
      • arteq Re: krotka pamiec 29.08.05, 13:59
        > zastanawiam sie, czy osoby narzekajace na postoje i piszace o "rownym tempie"
        > 15 km/h, zapomnialy juz zupelnie o masie majowej? Wtedy wlasnie czolo
        > utrzymywalo rowne tempo 15 km/h, a w efekcie reszta masy zajmowala niemal cala
        > dlugosc Pulawskiej, pol na pol z samochodami.

        Nigdzie nie pisałem, że trzymanie równego tempa ma zwalniać z myślenia i
        przewidywania. Jazda obok samochodów i zostawianie jednego pasa wolnego jest
        niebezpieczne i to już chyba zostało stwierdzone. To, że samochody znalazły się
        obok nas to wina zabezpieczenia trasy a nie tempa przejazdu.

        Tam gdzie wyjeżdżamy z wąskiej ulicy w szeroką trzeba umiejętnie dostosować
        prędkość czoła - wiadomo, że jak masa się "rozlewa" na całą szerokość jezdni
        (3,4 pasy) to odległości między rowerzystami robią się większe i to zachęca do
        szybszej jazdy. Trzeba temu jakoś przeciwdziałać.

        Z konstruktywnych uwag - osoby wolniejsze powinny jechać na przodzie masy, gdzie
        prędkość jest bardziej stabilna i nie tworzą się dziury.

        Na deser polecam jeszcze lekturę masowych wątków na pl.rec.rowery gdzie wszyscy
        narzekają na zbyt wolną prędkość sierpniowej masy (nie przypominam sobie, żeby
        kiedyś wcześniej występowały takie masowe narzekania). Aha - i to wcale nie
        tylko "ściganci" na tą prędkość narzekali - zbyt wolno było dla dziadka 65l. jak
        i dla dziecka lat ~10. (Message-ID: <deqnrc$ckt$1@inews.gazeta.pl>)
        • roweroraffi Re: krotka pamiec 29.08.05, 16:34
          arteq napisał:

          > Jazda obok samochodów i zostawianie jednego pasa wolnego jest
          > niebezpieczne i to już chyba zostało stwierdzone.

          Nie, nie zostało. Na codzień jeździmy między samochodami i po lewej też nas
          wyprzedzają samochody, a bywa, że po obu stronach nas wyprzedzają... i nigdy
          nie kończy się to 6 stłuczkami na dystansie 5km jazdy jak w przypadku majowej
          Masy. Kluczową rolę gra wyobraźnia i umiejętność przewidywania, a brak tychże
          jest niebezpieczny i to przede wszystkim zostało stwierdzone, czego efektem był
          np nasz włąsny Patrol zabezpieczający, który stara się ludzi dyscyplinować.

          > To, że samochody znalazły się
          > obok nas to wina zabezpieczenia trasy a nie tempa przejazdu.

          Fakt, Policja dała ciała, ale niższe tempo mogłoby znacznie zminimalizować
          straty, bo mniej byłoby miejsc, gdzie samochód by mógł wjechać w Masę,
          rozpędzić się i narobić szkód.

          > Tam gdzie wyjeżdżamy z wąskiej ulicy w szeroką trzeba umiejętnie dostosować
          > prędkość czoła - wiadomo, że jak masa się "rozlewa" na całą szerokość jezdni
          > (3,4 pasy) to odległości między rowerzystami robią się większe...

          Ale odkrywcze co napisałeś, tylko nikomu się jeszcze to nie udało mimo
          comiesięcznych prób. Zawsze jak czoło przyśpiesza robią się dziury, a jak
          zwalnia, to zator w połowie Masy.
          Poza tym dużo gorzej jest w drugą stronę, gdy Masa z szerokiej wjeżdża w
          wąską... czoło niezbyt może przyśpieszyć, bo peleton się porwie z powodu
          słabszych osób, a tył niezbyt chce zwolnić z powodu "ścigantów"... i nagle
          okazuje się, że Masa jedzie pod prąd, po chodnikach i oczami przechodnia
          wygląda raczej niefajnie.

          > i to zachęca do
          > szybszej jazdy. Trzeba temu jakoś przeciwdziałać.

          Kolega sam sobie przeczy :-)

          > Z konstruktywnych uwag - osoby wolniejsze powinny jechać na przodzie masy,
          gdzi
          > e
          > prędkość jest bardziej stabilna i nie tworzą się dziury.

          Powiedz to tym "szybszym" co bardzo chcą jechać na czele i pchają się tam
          chodnikami wmawiając takim jak ja, że bardzo się śpieszą ;-)

          > Na deser polecam jeszcze lekturę masowych wątków na pl.rec.rowery gdzie
          wszyscy
          > narzekają na zbyt wolną prędkość sierpniowej masy (nie przypominam sobie, żeby
          > kiedyś wcześniej występowały takie masowe narzekania).

          A ja sobie przypominam i to nieraz, zwłaszcza, że precel lubi narzekać i w
          sumie to chyba tylko na tym lepiej się zna niż na rowerach. Jeszcze nie
          widziaem imprezy rowerowej, która na Preclu nie miałaby ani jednej negatywnej
          noty :-P
          Polecam za to lekturę forum Masy. Tam "urkyta" jest cała historia imprezy od
          2003 roku i wiele jest tam narzekania na prędkości tak za szybkie jak i za
          wolne i rad tych, co nigdy nie próbowali utrzymać w grupie nawet zorganizowanej
          przez Nich wycieczki 20-30 osób, a co dopiero grupy 2000 ludzi w różnym wieku i
          na różnym sprzecie :-P Można tam wyczytać, co od 2003 było już proponowane 10x
          i co się nie sprawdziło.

          > Aha - i to wcale nie
          > tylko "ściganci" na tą prędkość narzekali

          Nie, ale tylko "ściganci" wrali pod prąd i po chodnikach, jakby nie umieli
          utrzymać rónowagi przy tach niskich prędkościach :-P Przynajmniej ja dziadków
          na chodnikach i pasie do jazdy pod prąd nie zaobserwowałem, a podczas Masy
          zwiedziłemn dokładnie caluśki peleton od końca do początku i spowrotem ze dwa
          razy.
          • roberttak Re: krotka pamiec 29.08.05, 16:41
            roweroraffi napisał:
            > ... a podczas Masy
            > zwiedziłemn dokładnie caluśki peleton od końca do początku i spowrotem ze dwa
            > razy.
            ty scigancie :P ...
            --
            JeżU
            www.masalegionowo.prv.pl
          • arteq Re: krotka pamiec 29.08.05, 17:36
            > Nie, nie zostało. Na codzień jeździmy między samochodami i po lewej też nas
            > wyprzedzają samochody, a bywa, że po obu stronach nas wyprzedzają...

            Przeciętny niedzielny rowerzysta przyjeżdżający na masę ma prawo sądzić, że
            impreza jest należycie zabezpieczona i że nie będzie musiał się obawiać, że za
            chwile wjedzie w niego jakiś samochód. Od paru miesięcy nie przypominam sobie
            żebyśmy zostawiali gdzieś wolny pas dla samochodów i wydaje mi się to
            zachowaniem prawidłowym, gdyż eliminuje niepotrzebne ryzyko.

            > i nigdy nie kończy się to 6 stłuczkami na dystansie 5km jazdy jak w
            > przypadku majowej Masy.

            Ale ty było spowodowane niewłaściwym zabezpieczeniem ze strony policji. Kierowcy
            głupieli i zaczynali różne sztuki magiczne na jezdni wyczyniać.

            > Kluczową rolę gra wyobraźnia i umiejętność przewidywania, a brak tychże
            > jest niebezpieczny i to przede wszystkim zostało stwierdzone

            Czyli jadąc na masie powiniennem cały czas rozglądać się w obawie, że zaraz może
            we mnie jakiś samochów wjechać? Wybacz, ale nie porównuj jazdy po mieście samemu
            z przejazdem masy.

            > Fakt, Policja dała ciała, ale niższe tempo mogłoby znacznie zminimalizować
            > straty, bo mniej byłoby miejsc, gdzie samochód by mógł wjechać w Masę,
            > rozpędzić się i narobić szkód.

            No... a jakby wszyscy zostali w domach to pewnie wogóle żadnych niebezpiecznych
            sytuacji by nie było.

            > okazuje się, że Masa jedzie pod prąd, po chodnikach i oczami przechodnia
            > wygląda raczej niefajnie.

            Dzieciaków jeżdżących po chodnikach należy wyłapywać i wlepiać mandaty. Myślę,
            że kilka "pokazowych" interwencji SM i byłoby po sprawie. Takiego delikwenta
            należałoby złapać i ukarać za wszystko za co się tylko da: jazdę po chodniku,
            niedostosowanie się do poleceń kierującego ruchu, brak odblasków, przepisowego
            oświetlenia oraz sygnału dźwiękowego o nieprzeraźliwym dźwięku ;-) Kilku
            palantów by zapłaciło, wieść wśród kolegów by się rozniosła i za miesiąc byłoby
            już spokojniej :-)

            > A ja sobie przypominam i to nieraz, zwłaszcza, że precel lubi narzekać i w
            > sumie to chyba tylko na tym lepiej się zna niż na rowerach. Jeszcze nie
            > widziaem imprezy rowerowej, która na Preclu nie miałaby ani jednej negatywnej
            > noty :-P

            Mylisz się. Wiele razy ludzie byli bardzo zadowolenie z przebiegu przejazdu.
            Pewnie, że były głosy że coś komuś się nie podobało, ale nie było jeszcze tak
            jak w tym miesiącu, że WSZYSTKIM prędkość przeszkadzała.

            > Nie, ale tylko "ściganci" wrali pod prąd i po chodnikach, jakby nie umieli
            > utrzymać rónowagi przy tach niskich prędkościach :-P

            Raczej niskosiodełkowcy. Ściganci o których ja myślę omijają chodniki i ścierzki
            rowerowe szerokim łukiem.

            > Przynajmniej ja dziadków na chodnikach i pasie do jazdy pod prąd nie
            > zaobserwowałem, a podczas Masy zwiedziłemn dokładnie caluśki peleton
            > od końca do początku i spowrotem ze dwa razy.

            To, że taki dziadek nie jeżdzi po chodniku na jednym kole nie oznacza jeszcze że
            jest zachwycony z prędkości 6km/h i kilku[nasto]-minutowego stania w miejscu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka