Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    hamulce tarczowe

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 18:21
    czy opłaca się dopłacać 400 zł za hamulce tarczowe do scotta voltage YZ1? ja
    się nie znam za bardzo, ale chyba hamulce tarczowe to tylko zbędne obciążenie
    roweru, zwykłe też mogą dobrze hamować, tzn. na tyle żeby zablokować koła i
    wylecieć przez kierownice. z góry dzięki za rady, adam.

    www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_17816517.html
    www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_17816516.html
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: hamulce tarczowe IP: *.icpnet.pl 29.08.05, 19:29
        Za mechaniczne hamulce tarczowe Shimano BR-M465 NIE.

        Nie znam sie na skakaniu/dirtach na rowerze, ale
        taniej wymienisz te scottowskie Vki na
        porządne Vki (np simano XT) z równoległym prowadzeniem klocków.
        Jakość ich pracy będzie dużo lepsza niż M465.

        Tarcze jak lubisz:
        +taplać rower w błotku
        +długie zjazdy
        i masz kase na hydrauliczne.
        • tom1111 Re: hamulce tarczowe 29.08.05, 20:41
          a magury hs 33 ?
          widziałem za 500 pln nówki , czy warto ?
          • Gość: Jacu Re: hamulce tarczowe IP: *.icpnet.pl 30.08.05, 02:19
            Zależy co rozumieć przez warto ;)

            EKONOMICZNIE:

            Tarczówki to to nie są, więc na błotku nadal szlifujesz obręcz
            - co w przypadku drogich nieceramicznych obręczy z czasem boli po kieszeni
            (o ile ktoś lubi utaplać się z rowerkiem).

            Oszczędzasz na wymianie kół (teoretycznie piast i szprych - praktycznie kół).

            Zużywasz klocki tak szybko jak w przypadku V'ek.

            JAKOŚCIOWO:

            Zyskujesz czas na bezobsługowej eksploatacji
            - nic nie regulujesz, nic nie nagiągasz, nic nie smarujesz, po prostu jeżdzisz aż nie zajeżdzisz klocków.

            Zyskujesz płynność i lekkość działania hamulcy hydraulicznych
            niedoścignioną przez żadne, nawet najlepsze linki.

            Ponadto lepsza modulacja (dobre tarczówki są w tej kwestii klasą samą dla siebie) i niezła siła hamowania (tu dobre tarczówki również górują, ale ich siła spoko wystawcza).

            Wada podobnie jak Vki - zmieniają charakterystykę w zależności od warunków atmosferyczno-terenowych - jak się felga w błotku upaprze to klocki znikają
            w tempie błyskawicy. Tarcze dużo trudniej ubłocić, sama sią czyści a klocki są dużo trwalsze (kilka błotnistych maratonów spoko dają radę).

            Tarcze lepiej wytrzymują długie zjazdy na hamulcach (hamulce na obręcz potrafią spalić gumy) choć potrzeba dłuuuuuuuugiego zjazdu żeby się o tym przekonać.

            Do tego jeśli masz klamkomanetki czy dualcontroll to musisz z nich zrezygnować.

            Podsumowując:
            To ceniony przez wielu sprzęt - wystarczy rzucić okiem na:
            www.mtbr.com/reviews/Brake_System/product_20506.shtml
            *Jeśli nie przeszkadzają ci niedoskonałości V'ek to z tych będziesz najprawdopodobniej baaardzo zadowolony.
            *Jeśli Vki są dla ciebie za słabe to te będą mocniejsze - ale do najmocniejszych im daleko.
            *Jeśli klocki Vek nie wytrzymują trudów dziennej wycieczki w ulubionym terenie
            to ten hamulec praktycznie nic nie zmieni.
            *Jeśli nie jesteś "disc brake ready" to niezła alternatywa.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka