Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Profesor Pisze... Strach przed rowerem

    18.10.05, 12:42
    Przepisałem to z gazety Echo Miasta (16.10.2005)


    „Profesor Pisze:

    Strach przed rowerem.

    Nasze ulice, niestety, nie wszystkie są dobrze oświetlone.
    I dla wielu warszawskich kierowców spowite ciemnościami
    drogi są nie byle jakim utrudnieniem w jeździe.
    Ale te braki oświetleniowe nie są jedyną zmorą
    Zmotoryzowanych warszawiaków ( a i przejezdnych tez).
    Prawdziwym przekleństwem – szczególnie na tych
    Ciemnych drogach – są... niektórzy rowerzyści!
    Otóż lubią się oni poruszaniu po drogach
    (i nic nie przeszkadza, że są one marnie oświetlone)
    swoimi welocypedami również nieoświetlonymi!
    I pomyka sobie taki cyklista na rowerze,
    na którym nie ma żadnej lampki.
    Gna na złamanie karku wzdłuż, a czasami nawet wszerz
    jezdni niczym się nie przejmując.
    Jakież stwarzają oni zagrożenie...
    Jakie ryzyko wypadku... I powiem szczerze,
    nigdy nie dane było mi spotkać policjanta, który by takiego
    niefrasobliwego rowerzystę zatrzymał, pouczył czy ukarał.
    A taka bezkarność jest – nie bójmy się użyć
    słowa – demoralizująca!
    I ci cykliści terroryści, za nic mające wszystkie zakazy i nakazy,
    opanowali także chodniki dla pieszych! I gnają po nich z wielkimi prędkościami,
    A piesi (dla których przecież są trotuary)
    mszą uskakiwać przed szaleńcami na dwóch kołach.
    A kto nie zdąży... Jego strata!
    Marek Kwiatkowski"
    Obserwuj wątek
      • roborobi Re: Profesor Pisze... Strach przed rowerem 18.10.05, 14:33
        Witam
        Co racja to racja!!!
        P.S. Spodobało mi się określenie "niektórzy rowerzyści!".
        Pozdrawiam, Robert
      • olecky Re: Profesor Pisze... Strach przed rowerem 18.10.05, 14:46
        kladek napisał:

        > „Profesor Pisze:
        > Strach przed rowerem.

        moczenia nocne tez wystepuja?

        > Jakież stwarzają oni zagrożenie...
        > Jakie ryzyko wypadku...

        no wlasnie, jakie? chetnie poznam jakies konkretne dane czy oszacowania tego
        ryzyka.

        > I powiem szczerze,
        > nigdy nie dane było mi spotkać policjanta, który by takiego
        > niefrasobliwego rowerzystę zatrzymał, pouczył czy ukarał.

        powiem szczerze, ze tego fragmentu nie rozumiem - czy pan profesor sam nalezy do
        tych niefrasobliwych i pisze na podstawie swoich osobistych doswiadczen z
        poruszania sie nieoswietlonym rowerem po miescie? czy po prostu poecie tak
        pasowalo do rymu?

        > I ci cykliści terroryści, za nic mające wszystkie zakazy i nakazy,
        > opanowali także chodniki dla pieszych!

        ojojoj, na jezdni - zle, na chodniku - jeszcze gorzej.

        > mszą uskakiwać przed szaleńcami na dwóch kołach.

        jako szaleniec na dwoch kolach bardzo prosze, zeby mi tu nic nie uskakiwac, bo w
        takiego uskakujacego ciezej trafic...

        pozdrawiam, olek
      • roweroraffi Re: Profesor Pisze... Strach przed rowerem 18.10.05, 16:04
        Wziąłby się nam Pan profesor za promowanie oswietlenia rowerowego zamiast pisać
        o tym, co dla nikogo nie jest już niczym dziwnym. Mógłby np promowac Masę jako
        imprezę, gdzie mozna tanio zakupić i lampki i kamizelki i wiele innych
        podwyższających bezpieczeństwo rzeczy.
        • light_trance Re: Profesor Pisze... Strach przed rowerem 18.10.05, 20:49
          roweroraffi napisał:

          > Wziąłby się nam Pan profesor za promowanie oswietlenia rowerowego zamiast
          pisać
          >
          > o tym, co dla nikogo nie jest już niczym dziwnym. Mógłby np promowac Masę
          jako
          > imprezę, gdzie mozna tanio zakupić i lampki i kamizelki i wiele innych
          > podwyższających bezpieczeństwo rzeczy.

          A gdzie tam, on jest w końcu profesorem. Jakby promował to nie miałby o czym
          pisać ;] tak to działa w tym kraju ;]
        • kanihilator Re: Profesor Pisze... Strach przed rowerem 19.10.05, 15:03
          Jak ktoś się boi to będzie miał powód do strachu.
          Najgorszą zmorą jak się mija pieszego to jest obawa, że zrobi jakiś odruch i
          stanie się nieprzewidywalny dla kogoś kto chce go wyminąć. Jak ktoś robi
          gwałtowny odruch słysząc, że coś się zbliża to może dziać się różnie. Jak ktoś
          ma lęk przed tym to sam wpędza się błędne koło...
          • watermelon Re: Profesor Pisze... Strach przed rowerem 19.10.05, 20:24
            to ten prof Kwitkowski?

            A czego się można spodziewać po facecie który umyślił sobie w podchorążówce
            założyć uwaga: MUZEUM GENIUSZU POLSKIEGO
            pewno sam będzie główną atrakcją :)
      • freaky_mati Re: Profesor Pisze... Strach przed rowerem 20.10.05, 14:55
        Mnie bardzo ten tekst sie podoba i uwazam, ze jest w pelni poprawny.

        A jesli chodzi o uskakujacych pieszych to ostatnio doszedlem do pewnego
        interesujacego wniosku. Jak jade rowerem po chodniku, to faktycznie uskakujace
        osoby bardzo przeszkadzaja w zaplanowaniu bezpiecznej drogi ich wymijania.
        Jednak gdy szedlem sobie chodnikiem i zobaczylem rowerzyste pedzacego w moim
        kierunku, to odruchowo, uskoczylem.

        Doszedlem do wniosku, ze bede bardziej wyrozumialy dla pieszych. (Oczywiscie
        mowie o tych pieszych ktorzy nie chodza po sciezkach rowerowych.)

        Pozdrower,
        Mati
      • schwefel Re: Profesor Pisze... Strach przed rowerem 21.10.05, 00:03
        > Gna na złamanie karku wzdłuż, a czasami nawet wszerz
        > jezdni niczym się nie przejmując.
        > Jakież stwarzają oni zagrożenie...
        > Jakie ryzyko wypadku...

        Powiem szczerze, że jeszcze nie widziałem żeby ktoś jeździsz wszerz jezdni, no
        ale widocznie tak było lepiej napisać.
        Jeżeli stwarzają zagrożenie to tylko dla sobie i na własną odpowiedzialność, bo
        przy kolizji rowerzysty z samochodem, ten pierwszy nie ma praktycznie szans, a
        kierowcy się nic nie stanie bo siedzi w zakutej puszce i chroni go 10 airbagów.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka