Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlugi etap

    IP: *.magma-net.pl 14.07.06, 14:59
    Sytuacja wymusiła na mnie zmiane pracy z koniecznością korzystania na dojazdy
    do nowej właśnie z roweru (nietypowa lokalizacja).
    Nic by nie było w tym dziwnego procz tego ze czeka mnie drałowanie w jedną
    stronę ponad 20km (teren jazdy wybitnie niesprzyjający).
    Mimo dobrej kondycji fiz. takie przeciążenie jazdą może wywołać jakieś kontuzje?
    Jakie są najczęstrze kontuzje rowerowe z powodu przeciążenia organizmu?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: Dlugi etap IP: *.icpnet.pl 14.07.06, 15:38
        20km to żadne przeciążenie - chyba że w Alpach.

        nic ci nie będzie...

        po takich obciążeniach to największym problemem będzie brzydki zapach ;)
      • piusss Re: Dlugi etap 15.07.06, 13:42
        Ja do koleżanki na fajeczke jeżdżę 11 km w jedną strone:D
        A z uwagi na ten nałóg, z kondycja ostatnio gorzej:)
        20km nawet w pagórkowatym terenie to naprawdę nie jest dużo.
        • dr.rocco Re: Dlugi etap 15.07.06, 14:35
          :)
      • user0001 Re: Dlugi etap 15.07.06, 21:18
        20km nie przeciąży organizmu. Jeśli nie jeździłeś do tej pory regularnie, to
        czeka Ciebie bolesny pierwszy tydzień, ale zakwasy przechodzą po kilku dniach.

        Proponuję zaopatrzyć się w dwa przyrządy pomiarowe:
        - licznik z pomiarem kadencji (najtańszy jest Echo F2)
        - pulsometr (ale to będzie ważne dopiero wtedy gdy mięśnie nóg przywykną do
        wysiłku).

        Jeśli będziesz utrzymywać wysoką kadencję (ponad 90RPM) i puls poniżej 70%
        HRmax, to taka jazda może tylko wyjść na zdrowie (oczywiście o ile nie ma
        przeciwwskazań lekarskich).
        • piusss Re: Dlugi etap 15.07.06, 22:46
          Ah prosze! pulsometry sretry... ajajaj... jezdze juz 2 rok, a z czegoś takiego
          nei korzystam. Kiedyś sobie nawet licznik zakupiłam, ale zepsułam.
          Żyję nadal.
          • Gość: Jacu Re: Dlugi etap IP: *.icpnet.pl 16.07.06, 14:14
            No ale czego to dowodzi, że ty nie masz i jeździsz...??

            Jak komuś się nie spieszy to nie ma problemu, jeśli jednak ktoś stara się wycisnąć z organizmu max wysiłku to pulsometr + odrobina wiedzy z fizjologii jest bardzo pomocne...
      • dj.rydzyk Re: Dlugi etap 16.07.06, 14:33
        ja mam do roboty 23 km większość po ścieżce rowerowej wzdłuż wisły. jezdze
        rowerskiem dwa razy na tydzien

        w pracy nie mam prysznica ale za to biore recznik, zmieniam bielizne i jest ok.
      • spector1 Re: Dlugi etap 16.07.06, 15:03
        Gość portalu: rekrutant napisał(a):

        > Sytuacja wymusiła na mnie zmiane pracy z koniecznością korzystania na dojazdy
        > do nowej właśnie z roweru (nietypowa lokalizacja).
        > Nic by nie było w tym dziwnego procz tego ze czeka mnie drałowanie w jedną
        > stronę ponad 20km (teren jazdy wybitnie niesprzyjający).
        > Mimo dobrej kondycji fiz. takie przeciążenie jazdą może wywołać jakieś
        kontuzje?
        > Jakie są najczęstrze kontuzje rowerowe z powodu przeciążenia organizmu?

        B.istotne pytanie.
        Jak wazna jest profilaktyka niektorzy przekonaja sie gdy nabawia sie kontuzji i
        beda bezskutecznie korzystac z pomocy ortopedy.
        Kwestionowanie przydatnosci pulsometru swiadczy o zwyklej ignorancji.

        Najczestsza kontuzja jakiej nabawiaja sie kolarze/rowerzysci to kontuzja kolan.

        1.Jazda silowa przy niskich obrotach, ponizej 85 obr/min moze byc przyczyna
        kontuzji sciegien miesni dwuglowych uda w rejonie kolan co czesto
        myla nawet ortopedzi z kontuzja kolan.
        Takze nadmiernemu przeciazniu podlegaja wowczas wiezadla kolan.
        Do kontuzji kolan moze przyczynic sie:
        2.Zbyt ostra jazda na podjazdach lub pod wiatr -moze doprowadzic do kontuzji.
        kolan.
        3.Zle ustawienie blokow,siodelka,kierownicy, zla geometria ramy
        Przyczyn jest o wiele wiecej, ale nie ma tutaj miejsca na rozpisywanie sie.

        Jak podaje Yahho w Polsce wczoraj byl silny polnocny wiatr, wiejacy z pr 20mil/h
        tj 32km/h.
        Jezeli w taki poranek rozpoczynales jazde do pracy pod wiatr to nie wolno bylo
        forsowac tempa tak jak przy bezwietrznej pogodzie.
        Wprawdzie wytrenowany rowerzysta pojedzie 20km pod taki wiatr z predkoscia
        28-30km/h ale jest to zbyt wielkie obciazenie.Odpowie byloby 15-20km/h.
        Najlepszym rozwiazaniem bylaby jazda z pulsometrem na 65-70%Hrmax.
        Majac np Hrmax = 200 podczas jazdy nalezaloby jechac przy 130-140Hr.

        Wiekszosc dyskutantow zapomina,ze codzienna jazda to nie to samo co jazda
        wowczas gdy ma sie na nia ochote.
        Nawet codzienna,ostra 20 km jazda moze doprowadzc do kontuzji.
        Zmeczenie bedzie sie nakladac.Moze dojsc do kontuzji.
        Trzeba pamietac tez o diecie.Zbyt malo carbo w diecie przelozy sie na
        trudnosci w pokonywaniu wzniesien i utrzymywaniu dobrego tempa.
        Niedoborow tych nie poprawia izotoniki na trasie.

        Generalna zasada: pierwsze 15min jazdy do pracy nalezy jechac b.ulgowo,
        potraktowac je jak rozgrzewke.Nie wolno scigac wyprzedzajacych cie rowerzystow.
        Pozniej mozna zwiekszyc troche tempo ale nie przekraczac 70%Hrmax.

        Jezeli pierwszy odcinek drogi do pracy prowadzi pod gorke nie nalezy go
        ostro atakowac na pedalach.Mozna doznac kontuzji sciegna achillesa.
        Wprawdzie na pedalach mozna wskoczyc czasami latwo pod gorke z pr 30km/h
        ale lepiej jechac bezpiecznie mlynkiem na siodle z pr 12km/h.
        Oczywiscie nalezy korzystac z prognozy pogody i w razie potrzeby wyjezdzac
        wczesniej z domu.

        Spector
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka