Gość: kolo
IP: 195.170.181.*
27.02.07, 19:49
Mam pewien dylemat. Na rowerze śmigam od najmłodszych lat a trzeba przyznać,
że są to lata już dość odległe. W związku z tym, że moje dzieciństwo i
wczesną młodość przeżyłem na podlaskiej wsi, moimi pierwszymi rowerami były
oczywiście maszyny marki Ukraina (2 szt) i jeden Ural. Zarówno rowery jak i
czasy były bardzo siermiężne ale bardzo miło je wspominam. Mój problem jest
następujący. Wiadomo jakiej produkcji były te rowery i stąd bierze się moja
obawa. Czy te doświadczenia dzieciństwa nie będą w tej chwili zinterpretowane
przez IPN lub inne władze jako moja świadoma współpraca lub działanie na
korzyść komunistycznego mocarstwa?