Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Stary Bej ma POZIOMA :D

    22.07.07, 17:12
    SWB, i od dzisiaj juz na nim pomyka...
    Wbrew naszym (Bartka i moim) obawom, po prostu wsiadł i... pojechał ;)

    Zdjęcia z budowy:
    Cz.1:
    storm00.hopto.org/galeria/budowa_swb_beja_1/index.html
    Cz.2:
    storm00.hopto.org/galeria/budowa_swb_beja_2/index.html
    Gotowy rower ze szczegółami:
    storm00.hopto.org/galeria/rower_starego_beja/index.html
    Obserwuj wątek
      • kriss67 Re: Stary Bej ma POZIOMA :D 23.07.07, 10:06
        Heloł:)
        Dzaiałaja Wam linki? U mnie komunikat - nie mozna znaleśc strony:(

        Pozdro
        Krzysztof
        • storm00 Re: Stary Bej ma POZIOMA :D 23.07.07, 11:28
          Sprawdź ten:

          domowy.hopto.org/galeria/rower_starego_beja/index.html
          Ale i tak działa to obecnie baaaardzo wolno i wymaga cierpliwości... :/
          • kriss67 Re: Stary Bej ma POZIOMA :D 23.07.07, 12:06
            Oki. Ten działa. Fajna maszynka:)
            • sebeqx Re: Stary Bej ma POZIOMA :D 23.07.07, 14:08
              Witam!

              Fajna maszynka :) Niebieska opona i różowa wykładzina rządzą :) Szkoda, że to
              nie full :(

              Choć moje obawy budzą spawy tylnego trójkąta. Może i są mocne, ale po mojemu
              tak jakoś kiepsko wyglądają. Druga sprawa to czy nie przegięliście z kątem
              widelca? Może podacie jeszcze jakieś szczegóły techniczne i koszt? Czekamy też
              na relację z jazdy...

              Strom wspominałeś o komforcie jazdy poziomem, czy mógłbyś uświadomić dlaczego
              deska z naklejoną karimatą - choćby i różową :) - miała by być wygodniejsza niż
              siodełko rowerowe (dopasowane i wyregulowane)?
              • storm00 Re: Stary Bej ma POZIOMA :D 23.07.07, 16:48
                Wiesz, to jest PROTOTYP jak sądzę... ;) Ma swoje walety i zady oraz pewne
                uroki, a przede wszystkim - wady konstrukcyjne.

                Spawy są ok, już podczas pierwszej jazdy swoje przeżyły na drodze przez Babice
                do Warszawy a potem na Włochach, więc IMO powinny wytrzymać. Mam podobne u
                siebie i pomimo podobnych uwag - rowerek przejeździł już 2150 km i jeździ dalej
                bezproblemowo.

                Kąt widelca jest przegięty, ale to nie ja go tworzyłem, więc mogę tylko
                powiedzieć, że po rozpoczęciu skręcania rowerek może mieć tendencję do dalszego
                kontynuowania skrętu w tym kierunku, aczkolwiek w trakcie jazdy na wprost, z
                tego co widziałem, to kierunek trzyma dobrze.

                Kosztów nie znam dokładnego, ale chyba kilkaset zeta i mam wrażenie, że wyszło
                mniej niż mój ;) (ca 600 PLN za mój łącznie)

                Wymiary, które udalo mi się "złapać":
                - odleglość między osiami kół : 115cm
                - odległość fotelika od ziemi: 45cm
                - waga około 16? 18? kg.

                Dlaczego poziom jest wygodniesjzy jest opisane tutaj:
                poziome.republika.pl/ogolnie.htm
                dział: "Zalety rowerów poziomych w porównaniu z rowerem klasycznym"

                Na szybko:
                - siodełko ma mała pwoierzchnię, więc wytwarza większy nacisk na mniejszym
                obszarze ciała w porownaniu do fotelika
                - ciężar ciała na fotelik rozkłada się nie tylko na ograniczone 4 litery (i to
                tam, gdzie przepływ powietrza jednak powinien być...), ale również na całe
                plecy, które mogą opierać się bądź leżeć na oparciu fotela
                - nawet jak dopasujesz super siodlo = kanapę, to i tak będziesz miał jego
                powierzchnię max 25x25cm = 625 cm2. Mój fotelik ma OIDP 60x30+20x30. Sama
                powierzchnia siedziska wynosi więc tyle samo co ewentualna "kanapa". Fotelik
                Beja jest jeeeszcze bardziej pochylony, ma jeszcze większą powierzchnię. :)
      • stary_bej Re: Stary Bej ma POZIOMA :D 24.07.07, 00:02
        hmmmmm od czego by tu zaczac opisywanie wrazen:)

        a wiec, zaczelo sie od planowania i bla bla bla...

        az wsiadlem na rower:) po kilku przejechanych metrach, jeszcze gdy rower byl
        szlifowany pojawilo sie kilka nowych pomyslow, takich jak zaglowek ktory zostal
        zrealizowany chwile pozniej:)

        chcialem powiedziec, ze od niedzieli, godziny 3:00 w nocy rower ma przejechane
        jakies 170 km i przez ten czas zdazylem wychwycic kilka wrazen z jazdy poziomem.

        pierwszym wrazeniem jest IMO ograniczenie widocznosci, zwlaszcza do tylu.
        zostalo ono dzis ok godziny 15 wyeliminowane przez lewe, panoramiczne lusterko.

        fotelik jak i odleglosc od pedalow sa idealne. jednak przy dluzszej i szybszej
        jezdzie zaczyna sie "nagonka" nogami. wina obarczam maly przedni "blat"
        zebatek, ktory ma ich "raptem" 48. planuje w najblizszym czasie wymienic go na
        tarcze z conajmniej 60 zebami.

        kolejnym, niestety mankamentem jest za nisko umieszczona kierownica. podczas
        jazdy zawadzam wewnetrzna strona ud o klamkomanetki. ale problem jest do
        wyeliminowania.

        troche trudnosci sprawia mi jeszcze ruszanie, tzn od czasu do czasu (rzadko)
        zdarzy mi sie stracic rownowage przy starcie.

        co do samej jazdy pomimo mankamentow "niedorobek"...
        jezdzi sie fenomenalnie. i powiem, ze wszystkie te bajki o tym jakie poziomy sa
        zajebiste to prawda.

        normalnie czulem sie jakbym plynal:) a jaki mialem ubaw najpierw podjezdzajac
        pod tamke a potem z niej zjechac:) (53 km/h, balem sie wiecej:P) caly dzien
        dzisiaj jezdzilem i nawet moje nogi nie czuja znowu az tak wielkiego zmeczenia:P

        nie mowie by wszyscy od razu przezucili sie na poziomy, bo to nie jest przeto
        mozliwe. ale nie mozna powiedziec ze poziomy sa "be" i "fuj".

        poziomy sa ok:) od dzis godziny ok 18 mam licznik:) jest juz na nim nastukane
        51 km:) mam nadzieje ze bedzie conajmniej 100 x tyle:P

        pozdrawiam z poziomu,
        bej:)


        • szczurrru napewno do wyeilminowanbia? ;> 24.07.07, 10:56
          blatu 60z NIE kupisz w sklepie. robia na zamowienie, koszt 100-150 za
          najbardziej podstawowy.

          a to z kierownica i mostkiem to tak jak ci Mrowa mowil wczoraj moze byc
          problemem, chyba ze ten dluzszy mostek to znajdziesz z regulacja, wtedy bylby
          wypas.

          i nasmaruj lancuch, bo jak siedzielismy wczoraj na chmielnej a ty mknales bracka
          to najpierw cie us;yszalem a pozniej zobaczylem ;)
          • stary_bej Re: napewno do wyeilminowanbia? ;> 24.07.07, 11:26
            szczurrru napisał:

            > i nasmaruj lancuch, bo jak siedzielismy wczoraj na chmielnej a ty mknales
            brack
            > a
            > to najpierw cie us;yszalem a pozniej zobaczylem ;)

            docelowo i tak lancuch przed masa jest do wymiany, razgladam sie po sklepach w
            poszukiwaniu odpowiedniego, i mam juz chyba upatrzony taki jeden KMC:)

            szkoda gadac, ide jezdzic zaraz, tylko zjem sniadanie:)

            a mostek moze dzis kupie, bo dostalem cynk gdzie sa takie cudaki;)

            pozdrawiam,
            bej
            • roweroraffi Re: napewno do wyeilminowanbia? ;> 24.07.07, 15:53
              stary_bej napisał:

              > szczurrru napisał:
              >
              > > i nasmaruj lancuch, bo jak siedzielismy wczoraj na chmielnej a ty mknales
              >
              > brack
              > > a
              > > to najpierw cie us;yszalem a pozniej zobaczylem ;)
              >
              > docelowo i tak lancuch przed masa jest do wymiany, razgladam sie po sklepach w
              > poszukiwaniu odpowiedniego, i mam juz chyba upatrzony taki jeden KMC:)

              Kup lepiej porzadny (polecam IG51, PC48 też jest ok) niż tani... będzie na
              dłużej... dużo dłużej.
          • roweroraffi Re: napewno do wyeilminowanbia? ;> 24.07.07, 15:52
            szczurrru napisał:

            > blatu 60z NIE kupisz w sklepie. robia na zamowienie, koszt 100-150 za
            > najbardziej podstawowy.

            52z wystarczają w połączeniu z kasetą 11-32 spokojnie do 75km/h. Szybciej pewnie
            też można, ale trochę strach ;-)

            > a to z kierownica i mostkiem to tak jak ci Mrowa mowil wczoraj moze byc
            > problemem, chyba ze ten dluzszy mostek to znajdziesz z regulacja, wtedy bylby
            > wypas.

            Albo wykona coś sam.

            BTW, ja jestem fanem kierownicy POD.
      • velogustlik Ja też chce. Z laminatu. 26.07.07, 21:17
        O w mordę. Zaraz nie wytrzymam i jeszcze dzisiaj zaczne robić. Gdybym miał więcej czasu to już bym nim jeździł. Spać nie mogę bo o nim myśle;o).

        Wspomniałeś kiedyś Raffi o tym, że Bartek robił z laminatów. Poszedłbym w tą stronę. Czy jest to na tyle trudne, że lepiej komuś zlecić. Mam na myśli zakłady w których buduję się jachty itp. Możliwe, że będę miał niedługo ramę alu do pocięcia, więc część kosztów na dzień dobry mi odpadnie. Oby tak było.

        Nie wiem, czy rozkraść mojegó Garego na części do pozioma czy żebrać o pieniądze na częśći od rodziców. Może inaczej. Lepiej mieć pozioma, kosztem górala czy górala kosztem pozioma? Mam jeszcze jeden rower, wiec jak mi się poziom rozklei ;o) to na nim będę od biedy jeździc.

        Pozdrawiam
        Gustlik


        VeloGustlik Legionowska Masa Krytyczna 880120227
        Przedostani Piątek Miesiąca 19:00 Rynek Miejski
        forum.legionowo.org velogustlikWYTNIJTO@gmail.com
        • stary_bej Re: Ja też chce. Z laminatu. 27.07.07, 10:28
          velogustlik napisał:

          Lepiej mieć pozioma, kosztem górala czy
          > górala kosztem pozioma?

          glupie ci sie wyda co napisze, ale potraktuj górala młotkiem;)
          i zabierz osprzet do pozioma, bo warto:)

          pozdrawiam,
          bej
        • roweroraffi Re: Ja też chce. Z laminatu. 27.07.07, 12:15
          velogustlik napisał:

          > O w mordę. Zaraz nie wytrzymam i jeszcze dzisiaj zaczne robić.

          Tak, tak, już to gdzieś słyszałem :-P

          > Gdybym miał więc
          > ej czasu to już bym nim jeździł.

          Gdyby Babcia miała wąsy...

          > Wspomniałeś kiedyś Raffi o tym, że Bartek robił z laminatów.

          Nie. Wspomniałem, że łączył ALU laminatem. I że planujemy zacząć się uczyć
          laminowania.

          > Poszedłbym w tą st
          > ronę. Czy jest to na tyle trudne, że lepiej komuś zlecić.

          Trudne nie. Żmudne i wymaga dokładności, czyi także czasu.

          > Możliwe, że będę miał niedługo ramę alu do poc
          > ięcia, więc część kosztów na dzień dobry mi odpadnie.

          No tak, z takiej ramy to przyda Ci się suport i suport i może główka ramy jak
          jest calowa. A no i suport. Resztę wywalisz ;-)

          > Nie wiem, czy rozkraść mojegó Garego na części do pozioma czy żebrać o pieniądz
          > e na częśći od rodziców. Może inaczej. Lepiej mieć pozioma, kosztem górala czy
          > górala kosztem pozioma?

          Zależy od tego jak jeździsz. Poziom w terenie spisuje się średnio, za to na
          twardej nawierzchni zostawia się górale w tyle kiedy się tylko chce.
          • bzaborow Re: Ja też chce. Z laminatu. 27.07.07, 12:45
            roweroraffi napisał:

            > > Wspomniałeś kiedyś Raffi o tym, że Bartek robił z laminatów.
            >
            > Nie. Wspomniałem, że łączył ALU laminatem. I że planujemy zacząć się uczyć
            > laminowania.

            czy ja wiem czy uczyc?
            technika laminowania jest raczej nietrudna...

            > > Poszedłbym w tą st
            > > ronę. Czy jest to na tyle trudne, że lepiej komuś zlecić.
            >
            > Trudne nie. Żmudne i wymaga dokładności, czyi także czasu.

            samo laminowanie to pikus. Przynajmniej przy projektowaniu:P

            tym nie mniej w miare czasu i gotowki zamierzam cos sobie sklecic kompozytowego,
            Storm cos wspominal, Raffi, Bej, wiec raczej nie bedziesz mial problemow ze
            znalezieniem dawcy doswiadczen. za pare lat rzecz jasna;-)

            pozdr
            bart
            • storm00 Re: Ja też chce. Z laminatu. 27.07.07, 16:37
              Bartek - nietrudna, jak się jest dokładnym i cierpliwym.

              Projektowanie jest piękne, ale już na starcie warte uwagi i pamiętania o wszystkich najdrobniejszych szczegółach (vide moja rolka do prowadzenia łańcucha ;) )

              Ja nie tyle co wspominałem - ja czekam na $ i żywicę z matą... Inaczej juz bym robił drobne "wprawki". Muszę jeszcze rozrysować elementy składowe widelca tylnego, haki, uchwyty na osprzęt, a potem... :D
              Myślę, że szybciej niż parę lat - materiały nie są super drogie, a samo laminowanie to "chwila". (szybciej niż zabawa w spawanie/wiercenie/śrubkowanie ;) )

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka