Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po lipcowej masie - da się !!!

    25.07.03, 23:04
    Witajcie,

    Właśnie wróciliśmy z lipcowej masy. Przed tą masą wielu stawiało sobie
    pytanie, jak będzie ona wyglądała. Scenariuszy było kilka. Niektórzy obawiali
    się, że "ukonstytuowana" masa nie będzie już tym samym, co spontaniczne
    spotkanie tysiąca rowerzystów. Niektórzy twierdzili, że nic się nie zmieni,
    buractwo dalej zostanie. Inni obawiali się (i być moze zostali w domach)
    powtórki z mostowej rozrywki czerwcowej, kiedy to Policja dała szansę
    kultywowania słowiańskiej tradycji i puszczania wianków z mostu do Wisły.
    Rowerzyści wianki zastąpili solidnymi "wiąchami", chłopaki z Policji chyba
    ich jednak polubili, skoro zaczęli się ze wszystkimi wymieniać adresami
    (tylko czemu wszyscy policjanci podawali adres służbowy a nie domowy ??).

    No i przyszło piątkowe popołudnie. W asyście zroweryzowanych strażników i
    policjantów masa wyruszyła wytyczoną trasą.

    I moim zdaniem wypadła dobrze, choć oczywiście do czegoś tam zawsze się można
    przyczepić.

    Niektórzy (już czytałem na grupie) narzekali, że trasa przebiegała przez
    peryferię. Choć moim zdaniem to dobrze, by na Bemowie czy Bielanach też
    wiedzieli, że wielu rowerzystów w Warszawce jest.

    W związku z trasą kilka kwestii, które zauważyłem:
    1. przejazdy pod prąd przez ronda - fajna sprawa, z jednej strony nie
    blokujemy kompletnie ronda przez kilkanaście minut (jak było w przypadkach
    zapętlenia), z drugiej masę o wiele lepiej widać, niżby sobie w prawo czy
    prosto śmignęła przez rondo. Nie wiem czyj to był pomysł, ale fajny.

    2. Na "peryferiach" dla mnie jedynym minusem masy była jej cisza. Chłopakom
    się chyba powietrze w Airzonach pokończyło, Olek chyba też z fanfarą nie
    wyrabiał. To trzeba zmienić. Następnym razem na peryferiach też powinniśmy
    być widoczni i słyszalni. Ja osobiście korzystałem z gwizdka kiedy tylko się
    dało i siły były.

    3. Zrobiłbym jeszcze jedną rzecz w masie - zakaz palenia. Zresztą dla mnie to
    komicznie wygląda, jak ktoś wsiada na rower (niby taki ekologiczny i dba o
    zdrowie) i jedzie z zapalonym fajkiem.

    Oczywiście kilku niesubordynowanych się znalazło, ale gdy starałem się
    zwracać im uwagę z reguły to skutkowało. Zatwardziałych buraków jakby nie
    zauważyłem, choć kilku czaiło się i czekało na dym, ale im tak jakoś głupio
    było wyskakiwać samemu.

    Widziałem tylko jeden incydent - ze strażnikiem miejskim, jak pogonił gościa
    po chodniku. Swoją drogą jednak czasami mają trochę "pary" ci ze straży, więc
    nasze obawy, że chłopaki nie nadążą były nieuzasadnione. Oby częściej ich na
    rowerkach w miescie spotykac. A może by tak zabrać ich na jeden patrol i
    pokazać naocznie kilka kruczków i wpadek ???

    Zatem słowa uznania dla nich i policjantów na rowerach, motorach i w
    blaszakach - dobra robota.

    Podobało mi się też, jak znudzeni chyba nieco sierżanci z radiowozów
    zamykających "peleton" zapodawali muzyczkę na megafon. Ogólnie dało się
    zauważyć, iż raczej przyjacielsko byli nastawieni, zwłaszcza Ci na rowerkach.
    Czasem jakby trochę za cicho siedzieli i się chowali - może nie chcieli
    prowokować, ale moim zdaniem trzeba im dać jednoznacznie znać - jeśli Wy z
    nami, to i my z Wami.

    Zatem pozdrawiam masowiczów, gratulację dla wszystkich, dzięki którym masa
    wyglądała tak, jak powinna.

    Miroy

    Obserwuj wątek
      • robbck Re: Po lipcowej masie - da się !!! 26.07.03, 00:50
        m.ganiec napisał:

        > Niektórzy obawiali się, że "ukonstytuowana" masa nie będzie już tym samym,
        > co spontaniczne spotkanie tysiąca rowerzystów.

        Dla mnie to nie to samo.

        > 1. przejazdy pod prąd przez ronda

        Pomysł z jednej strony naprawdę niezły, z drugiej jednak :P szkoda tych kółek
        na rondach.

        Dla ubarwienia proponuję w dodatkowych 2-3 centralnych miejscach zorganizować
        podnoszenie rowerków. Bez wątpienia to bardzo podoba się Masowiczom i jest
        bardzo widowiskowe dla obserwatorów.

        > 3. Zrobiłbym jeszcze jedną rzecz w masie

        Rozumie, iż nie mówisz tego poważnie. Sam nie palę, lecz mnożenie zakazów jest
        absolutnie bezsensowne. Jak dla mnie i tak już jest za sztywno :P

        > Oczywiście kilku niesubordynowanych się znalazło, ale gdy starałem się
        > zwracać im uwagę z reguły to skutkowało. Zatwardziałych buraków jakby nie
        > zauważyłem, choć kilku czaiło się i czekało na dym, ale im tak jakoś głupio
        > było wyskakiwać samemu.

        Zdecydowanie się zgadzam. Także dostrzegłem w tłumie pewnie niepokoje, że "nic
        się nie dzieje".

        > Widziałem tylko jeden incydent - ze strażnikiem miejskim, jak pogonił gościa
        > po chodniku.

        Obawiam się, iż było to dość niefortunne nieporozumienie. Byłem bardzo blisko
        tej sytuacji. Koleś koło 40-50 jechał chodnikiem ze słuchawkami na uszach,
        wyrwał się do niego strażnik i dialog był taki:

        [S]trażnik: proszę zjechać na jezdnię
        .. koleś zauważył że coś do niego mówi, zdjął słuchawki
        [S]: proszę zjechać na jezdnię
        [F]acet: ale dlaczego?
        [S]: ponieważ jedziemy ulicami
        [F]: ale ja jadę do domu, nie chcę jechać z nimi
        .. i facet wyrwał, strażnik złapał go za siodełko i zatrzymał, gdy mijałem,
        chyba brał od niego dokumenty.

        Coż.. jak na mój gust to facet faktycznie jechał przypadkiem w tym samym
        kierunku, a strażnik się za bardzo przejął. Większy profesjonalizm wykazywała
        policja, która zachowywała się zdecydowanie, lecz bardzo ostrożnie i
        nieprowokująco.

        > Podobało mi się też, jak znudzeni chyba nieco sierżanci z radiowozów
        > zamykających "peleton" zapodawali muzyczkę na megafon.

        Ja słyszałem policjantów wybijających ten sam co Masa rytm przyciskiem przy
        kontrolce do nadawania przez megafon.

        > Zatem pozdrawiam masowiczów, gratulację dla wszystkich, dzięki którym masa
        > wyglądała tak, jak powinna.

        Moje zastrzeżenia co do zalegalizowanej Masy są nadal aktualne, aczkolwiek
        także muszę pogratulować. Fakt, iż problemów nie było z jednego banalnego
        powodu - policjanci nie dopuszczali do masowiczów żadnych samochodów. Tak więc
        zapaleni zadymiarze mogli wyżywać się tylko na swoich gwizdkach (oczywiście nie
        tylko oni).

        ROB
        • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 26.07.03, 02:07
          robbck napisał:

          > m.ganiec napisał:
          >
          > > Niektórzy obawiali się, że "ukonstytuowana" masa nie będzie już tym samym,
          > > co spontaniczne spotkanie tysiąca rowerzystów.
          >
          > Dla mnie to nie to samo.

          To nie jest to samo, ale powiedziałbym, że teraz jest lepiej, niż przed
          miesiącem, czy dwoma, kiedy to Masa była zupełnie niezorganizowana.


          > > 1. przejazdy pod prąd przez ronda
          >
          > Pomysł z jednej strony naprawdę niezły, z drugiej jednak :P szkoda tych kółek
          > na rondach.

          Zgadzam się w pełni... pomysł ciekawy... wypłynął z samej Policji i fajnie
          wypadł... ale na niektórych rondach jednak tradycyjnie kółko powinno się robić.
          Żeby było ciekawiej Policja nic do kółek nie ma! Niemniej jednak wciąż istnieją
          obawy, że wtedy zaczniemy się rozjeżdżać we wszystkie strony i to chyba głównie
          o to chodzi.


          > Dla ubarwienia proponuję w dodatkowych 2-3 centralnych miejscach zorganizować
          > podnoszenie rowerków. Bez wątpienia to bardzo podoba się Masowiczom i jest
          > bardzo widowiskowe dla obserwatorów.

          O ile pamiętam podnoszenie było kilka razy... choć miejsca były niestety raczej
          przypadkowe i możnaby je dobrać lepiej.

          > > 3. Zrobiłbym jeszcze jedną rzecz w masie
          >
          > Rozumie, iż nie mówisz tego poważnie. Sam nie palę, lecz mnożenie zakazów
          jest
          > absolutnie bezsensowne. Jak dla mnie i tak już jest za sztywno :P

          Ja też się zgadzam.. chce się truć to Jego sprawa - niech dymi jak parowóz
          nawet... ja sobie po prostu odjadę kilka metrów dalej.

          > > Oczywiście kilku niesubordynowanych się znalazło, ale gdy starałem się
          > > zwracać im uwagę z reguły to skutkowało. Zatwardziałych buraków jakby nie
          > > zauważyłem, choć kilku czaiło się i czekało na dym, ale im tak jakoś głupi
          > o
          > > było wyskakiwać samemu.
          >
          > Zdecydowanie się zgadzam. Także dostrzegłem w tłumie pewnie niepokoje,
          że "nic
          > się nie dzieje".

          Oby takich niepokojów było więcej... wtedy Ci chcący zadym pojadą sobie do
          domu, bo nudno, a na Ich miejsce przyjadą normalni niedzielni rowerzyści...
          może rodziny z dziećmi - wtedy to dopiero Masa będzie wyglądać rewelacyjnie...
          Rower ółączy ludzi w każdym wieku, o każdej płci itp... jak widzę to oczami
          wyobraźni to aż się ciepło na sercu robi... może się uda już we wrześniu!!!

          > > Widziałem tylko jeden incydent - ze strażnikiem miejskim, jak pogonił gośc
          > ia
          > > po chodniku.
          >
          > Obawiam się, iż było to dość niefortunne nieporozumienie. Byłem bardzo blisko
          > tej sytuacji. Koleś koło 40-50 jechał chodnikiem ze słuchawkami na uszach,
          > wyrwał się do niego strażnik i dialog był taki:
          >
          > [S]trażnik: proszę zjechać na jezdnię
          > .. koleś zauważył że coś do niego mówi, zdjął słuchawki
          > [S]: proszę zjechać na jezdnię
          > [F]acet: ale dlaczego?
          > [S]: ponieważ jedziemy ulicami
          > [F]: ale ja jadę do domu, nie chcę jechać z nimi
          > .. i facet wyrwał, strażnik złapał go za siodełko i zatrzymał, gdy mijałem,
          > chyba brał od niego dokumenty.

          Hehehe... gość miał niefart, bo po chodzniku to nie tylko na Masie jeździć nie
          wolno i prawdę mówiąc nie miałbym nic przeciwko, gdyby Straż na codzień
          zdejmowałą z chodnikó takich świrów co walą 40-50. Inna sprawa, że strażnicy na
          Masę sami jechali chodnikiem!!! A powinni zdaje się dawać dobry przykład ;-)

          > Coż.. jak na mój gust to facet faktycznie jechał przypadkiem w tym samym
          > kierunku, a strażnik się za bardzo przejął. Większy profesjonalizm wykazywała
          > policja, która zachowywała się zdecydowanie, lecz bardzo ostrożnie i
          > nieprowokująco.

          No fakt... Policja była spokojna i za to Jej chwała... prawdę mówiąc trochę
          obawiałem się na początku, że mogą się zdarzyć napaści chamów na Policjantów na
          rowerach, ale na szczęście się myliłem. Jednak sama obecność Policjantów
          działąłą bardzo ochłądzająco na kipiącą krew zadymiarzy i tak naprawdę ten
          przejazd wypadł tak spokojnie jak ten w Lublinie. Jedyne na co można narzekać
          to jeżdżący po chodnikach i wyprzedzający ludzi jadących na czele... ale w tym
          miesiącu i z tym było o niebo lepiej niż w czerwcu. Słowem kultura Policji na
          6, a Masowiczów na 5 z minusem!

          > > Podobało mi się też, jak znudzeni chyba nieco sierżanci z radiowozów
          > > zamykających "peleton" zapodawali muzyczkę na megafon.

          Przyznam, że nie słyszałem, ale jeżeli tak, to bardzo miło... niech się
          chłopaki też dobrze bawią z nami... wtedy będą jeszcze bardziej nastawieni do
          rowerzystów i to nie tylko w dniu Masy, ale ogólnie, a to napewno nie zaszkodzi!

          > Ja słyszałem policjantów wybijających ten sam co Masa rytm przyciskiem przy
          > kontrolce do nadawania przez megafon.

          Na tym czele nie słyszałem niczego, ale bardzo mi się podobała współpraca z
          Policją... to, że w razie potrzeby użyczali szczekaczki, to, że można było
          pogadać normalnie... naprawdę tym razem chłopaki na końcu podziękowania dostali
          napewno nie za darmochę.

          > > Zatem pozdrawiam masowiczów, gratulację dla wszystkich, dzięki którym masa
          > > wyglądała tak, jak powinna.

          Długo by Ich wymieniać... nadal sądzę, że w największym stopniu to od każdego z
          nas zależy na ile Masa wypada dobrze... niemniej osobom rozmawiającym z Policją
          przed Masą należą się duże brawa... chłopaki miesiąc temu byli nastawieni na
          wpierdol i przestawić Ich na tyle by atmosfera była przyjazna napewno nie było
          łatwo.
          Ubolewam jednak nad nadal słabą reklamą Masy... wielu rowerzystów wciąż patrzy
          ze zdziwieniem, lub narzeka, że by przyjechało, ale nie wiedzieli... tu nadal
          jest spore pole do popisu dla wszystkich chcących zrobić coś dobrego dla Masy!

          > Moje zastrzeżenia co do zalegalizowanej Masy są nadal aktualne, aczkolwiek
          > także muszę pogratulować. Fakt, iż problemów nie było z jednego banalnego
          > powodu - policjanci nie dopuszczali do masowiczów żadnych samochodów. Tak
          więc
          > zapaleni zadymiarze mogli wyżywać się tylko na swoich gwizdkach (oczywiście
          nie
          >
          > tylko oni).

          No i chyba o to właśnie chodzi by nie wyżywać się na autach, tylko na
          gwizdkach... a i reakcje ludzi postronnych są wtedy bardzo miłe... długo by
          liczyć ile dziś twarzy uśmiechnęło się na nasz widok... ile się miło
          zdziwiło... mnie to niesamowicie cieszy i jestem za dalszym legalizowaniem Masy
          póki problem zadymiarstwa nie zniknie zupełnie. Z resztą nie widzę żadnych
          przeciwwskazań takiego rozwiązania... prócz oczywiście tradycji, którą może
          nadszedł czas by zmienić... w końcu nie musimy być tacy jak wszyscy... możemy
          być lepsi, a z zalegalizowania na razie same zalety.

          > ROB

          Rafał 'Raffi' Muszczynko
          • m.ganiec Re: Po lipcowej masie - da się !!! 26.07.03, 12:14
            > Oby takich niepokojów było więcej... wtedy Ci chcący zadym pojadą sobie do
            > domu, bo nudno, a na Ich miejsce przyjadą normalni niedzielni rowerzyści...
            > może rodziny z dziećmi - wtedy to dopiero Masa będzie wyglądać
            rewelacyjnie...
            > Rower ółączy ludzi w każdym wieku, o każdej płci itp... jak widzę to oczami
            > wyobraźni to aż się ciepło na sercu robi... może się uda już we wrześniu!!!

            Kilku tatusiów z synkami dało się zauważyć już teraz, ale na pewno byłoby
            fajnie, gdyby przyjeżdzały całe rodziny.
            Jak było widać to rower łączy nie tylko ludzi - szczególne pozdrowienia dla
            pani z pieskiem - ciekawe jak piesek znosił trzygodzinną jazdę w specjalnym
            worku, przy wyciu syren i gwizdków. Ale chyba to lubi. Ja jednak kota raczej
            nie będę brał na masę :-))

            > > > Widziałem tylko jeden incydent - ze strażnikiem miejskim, jak pogonił
            gościa po chodniku.

            > > Obawiam się, iż było to dość niefortunne nieporozumienie.

            No też tak mi się wydaje, choć z drugiej strony trochę mu się należało, nawet
            nie tyle za jazdę po chodniku, ile za inny fakt. Owszem, nie musi z nami
            jeździć jak nie chce, ale przykro, gdy z ust innego rowerzysty padają niezbyt
            miłe słowa względem masowiczów (a takie, o ile dobrze usłyszałem, padły) Może
            to trochę rozwścieczyło strażnika, bo widać, że chłopaki się wczuwali w masę.


            > bo po chodzniku to nie tylko na Masie jeździć nie wolno i prawdę mówiąc nie
            miałbym nic przeciwko, gdyby Straż na codzień zdejmowałą z chodnikó takich
            świrów co walą 40-50.

            I to jest chyba nieprawidłowość w naszych przepisach. Ja co prawda twardo walę
            po jezdniach, ale moim zdaniem niedoświadczeni rowerzyści, osoby starsze itd.
            przy takim natężeniu ruchu jak w Wawie, powinny mieć możliwość jazdy po
            chodniku, oczywiście w miarę rozsądku.
            Tych, co szaleją po chodnikach (i nie tylko) też bym zdejmował.

            > Inna sprawa, że strażnicy na Masę sami jechali chodnikiem!!! A powinni zdaje
            > się dawać dobry przykład ;-)

            Widocznie też obawiali się o swoje bezpieczeństwo, czemu się wcale nie dziwię.
            Niedalej jak w czwartek miałem przykrą okazję widzieć efekty wypadku z udziałem
            rowerzystki, i to niestety ze skutkiem śmiertelnym.
            Mam nadzieję, że nie muszę nawet apelować do Policji, by nie karała spokojnych
            rowerzystów korzystających z chodników.

            > No fakt... Policja była spokojna i za to Jej chwała...

            Z początku wydawało mi się, iż nawet trochę za spokojna, bo np. po
            komunikacie "lewa wolna" ludziska wyprzedzali sobie lewą stroną rowerowych
            policjantów. W gruncie rzeczy jednak taka powściągliwość skutkowała -
            policjanci nie wzbudzali agresji i nie dali się sprowokować. Interweniowali
            tylko wtedy, gdy było to konieczne - dawali zresztą szansę wykazania się innym
            masowiczom.

            Nie zapominajmy - każdy z masowiczów jest upoważniony (a nawet zobowiązany) do
            tego, by zwrócić uwagę niesubordynowanym rowerzystom.

            Miroy.

            • gumma Re: Po lipcowej masie - da się !!! 26.07.03, 16:34
              zgadzam sie z wami wszystkimi, ale chyba trochę zaniepokoił mnie stosunek
              policji do tego wszystkiego... Najgorsze było to, że uśmiechali się do nas..
              Wyglądało to dosyć dziwnie, zważywszy na poprzednie masy.... ale cóż, do tego
              też trzeba bedzie się przyzwyczaić. (niepowiem, że cały czas odnosiłam
              wrażenie, jakby policja przed masą coś brała...)
              Ale straż miejska na rowerkach? Bardzo fajnie, tak trzymać!!
              • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 27.07.03, 12:40
                gumma napisała:

                > zgadzam sie z wami wszystkimi, ale chyba trochę zaniepokoił mnie stosunek
                > policji do tego wszystkiego... Najgorsze było to, że uśmiechali się do nas..

                Mnie tam to nie przerażało (nie mieli brzydkich zębów ;-) )... fajnie, że się
                świetnie chłopaki bawili... z chęcią i lepszym nastawieniem do rowerystów.

                > Wyglądało to dosyć dziwnie, zważywszy na poprzednie masy.... ale cóż, do tego
                > też trzeba bedzie się przyzwyczaić. (niepowiem, że cały czas odnosiłam
                > wrażenie, jakby policja przed masą coś brała...)

                Hehehe... może i coś wzięli, bo p[onoć rowery dopiero co dostali... mogli się
                chłopaki bvać, ze nie wyrobią to 'se sczelili na wzmocnienie' :-))))). A do
                uśmiechów Policji i ludzi postronnych nalezy się przyzwyczajać o ile Masy będą
                tak spokojne... a po uśmiechach można się spodziewać nowych osób na kolejnych
                Masach.

                > Ale straż miejska na rowerkach? Bardzo fajnie, tak trzymać!!

                Nom... ogólnie słyżby na rowerkach to GIT pomysł... oby byli już na każdej
                Masie!!! No i na codzień też się nie obrażę wcale!
      • wlodekf Re: Po lipcowej masie - da się !!! 26.07.03, 23:00
        A mi sie lipcowa masa w ogole nie podobala.. byla taka
        dretwa, zero spontanicznosci, caly czas w tym samym tempie..
        To wygladalo tak, jakby wypuscili z wiezienia mase ludzi,
        zeby mogli sobie przejechac ulicami pod kontrola policji..
        Jak w sierpniu bedzie podobnie, to zrezygnuje z kolejnych...
        • gumma Re: Po lipcowej masie - da się !!! 27.07.03, 00:47
          stary ty chyba nie wiesz co mowisz!!!!!
          wolalbys jakby wszyscy zaczeli burde?!
          skad ty jestes?
          nastepny zadymiarz..... dosyc z takimi!!!
        • skeler Re: Po lipcowej masie - da się !!! 27.07.03, 01:39
          > Jak w sierpniu bedzie podobnie, to zrezygnuje z kolejnych...

          a rezygnuj - zrobisz wiecej miejsca dla innych, bo ostatnio cos ciasno jest na
          masach ;)
          Pozatym we wrzesniu jak ludzie wruca z wakacji, na pewno przybedzie nam nowych
          masowiczow, co nie beda narzekac ;)
          (ja zaraz tez wyjezdzam na miesiac)
          • wlodekf Re: Po lipcowej masie - da się !!! 27.07.03, 17:58
            skeler napisał:

            > > Jak w sierpniu bedzie podobnie, to zrezygnuje z
            kolejnych...
            >
            > Pozatym we wrzesniu jak ludzie wruca z wakacji, na
            pewno przybedzie nam nowych
            > masowiczow, co nie beda narzekac ;)

            Czy mam rozumiec, ze na masie mile widziani sa tylko ci,
            co nie narzekaja, ale poslusznie sluchaja sie organizatorow?
            • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 31.07.03, 09:57
              wlodekf napisał:

              > skeler napisał:
              >
              > > > Jak w sierpniu bedzie podobnie, to zrezygnuje z
              > kolejnych...
              > >
              > > Pozatym we wrzesniu jak ludzie wruca z wakacji, na
              > pewno przybedzie nam nowych
              > > masowiczow, co nie beda narzekac ;)
              >
              > Czy mam rozumiec, ze na masie mile widziani sa tylko ci,
              > co nie narzekaja, ale poslusznie sluchaja sie organizatorow?

              Hehehehe... tu nie chodzi o jakieś ślepe posłuszeństwo, tylko o elementarne
              respektowanie ogólnoprzyjętych zasad Masy (znanych jeszcze przed tym jak Masa
              była rejestrowana)... dzięki Policji przejazd może wydawać Ci się nudniejszy,
              ale jest o wiele lepiej postrzegany z zewnątrz i od wewnątrz. Dzięki temu za
              kilka miesięcy dołączy do nas więcej 'niedzielnych', którzy do tej pory
              zwyczajnie się bali Masować... już teraz nasza Masa jest jedną z większych w
              świecie (co nie jest zasługą organizatorów, lecz wszystkich!!!), a jak wiadomo
              dobry przejazd zachęca kolejne osoby do udziału. Dobry, czyli bez rozrób i z
              miłą atmosferą (niestety awarie sprzętu grającego ostatnio to trochę
              pogarszają, ale niestety na sprzęt trzeba kasy... 10zł zebrane w ostatnim
              miesiącu, to trochę za mało!!!). Ale wracając do tematu... także Policja po
              lipcowej zorganizowanej i spokojnej ma o nas lepsze zdanie i myślę, że za kilka
              miesięcy da się tę współpracę rozszerzyć tak, by np. współpracować szerzej
              robiąc łapanki na złodzieji rowerów, czy inne tego typu akcje, że o codziennym
              milszym traktowaniu np. w przypadku stłuczki z kierowcą nie wspomnę.
        • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 27.07.03, 12:52
          wlodekf napisał:

          > A mi sie lipcowa masa w ogole nie podobala.. byla taka
          > dretwa, zero spontanicznosci, caly czas w tym samym tempie..

          Rozumiem, że kolega za spontaniczność uważa niszczenie aut, wyklinanie
          kierowców, czy może oblepianie aut naklejkami i dzwony z samochodami??? hmmm...
          no to niestety możesz o tym zapomnieć!!!

          > To wygladalo tak, jakby wypuscili z wiezienia mase ludzi,
          > zeby mogli sobie przejechac ulicami pod kontrola policji..

          Niestety po ostatniej Masie tak właśnie musi to chyba wyglądać by nie kończyło
          się dymem z kierowcami czy innymi osobami. Jak będziemy w stanie sami się
          kontrolować to pewnie zrezygnujemy z eskort... a co do spontaniczności gdy
          chodzi o trasę, to pamiętajmy, że co środę po Patrolu każdy może się włączyć do
          dyskusji na tematy okołomasowe... serdecznie zapraszamy i wierzcie mi lub nie,
          ale każdy ma prawo głosu i zgłąszania swoich pomysłów.

          > Jak w sierpniu bedzie podobnie, to zrezygnuje z kolejnych...

          Hehehe... kolega grozi 750 osobom, że strzeli FOCHa i nie będzie przyjeżdżał na
          Masy, bo zadym nie ma??? Jakoś nie żałuję, bo na twoje miejsce pewnie zjawi się
          3-4 ludzi, którzy chcą sobie pojeździć w spokojnej, miłej, kulturalnej
          atmosferze... bez zadym... równym tempem by nadążyli, bo nie mają super
          kondycji jak Ty... ustaloną trasą, by pod hotelem Forum Masa nie rozjechała się
          na 4 strony świata... z pomocą Policji, by nie dochodziło do scysji z
          kierowcami... sądzę, że tego właśnie chce WIĘKSZOŚĆ ludzi.
          • wlodekf Re: Po lipcowej masie - da się !!! 27.07.03, 17:57
            roweroraffi napisała:

            > wlodekf napisał:
            >
            > > A mi sie lipcowa masa w ogole nie podobala.. byla taka
            > > dretwa, zero spontanicznosci, caly czas w tym samym
            tempie..
            >
            > Rozumiem, że kolega za spontaniczność uważa niszczenie
            aut, wyklinanie
            > kierowców, czy może oblepianie aut naklejkami i dzwony
            z samochodami??? hmmm...

            Nie za taka spontanicznoscia teskie..

            >
            > > To wygladalo tak, jakby wypuscili z wiezienia mase ludzi,
            > > zeby mogli sobie przejechac ulicami pod kontrola
            policji..
            >
            > Niestety po ostatniej Masie tak właśnie musi to chyba
            wyglądać by nie kończyło
            > się dymem z kierowcami czy innymi osobami. Jak będziemy
            w stanie sami się
            > kontrolować to pewnie zrezygnujemy z eskort...

            Jak bedziemy caly czas jezdzic z policja, to na pewno nie
            dowiemy sie, czy jestesmy w stanie sami sie kontrolowac.

            Szkoda, ze nic nie zostalo zrobione, zeby unikac
            konfrontacji z kierowcami, a zamiast tego oddalismy sie
            bez poslusznie w rece policji..

            >
            > dyskusji na tematy okołomasowe... serdecznie zapraszamy
            i wierzcie mi lub nie,
            > ale każdy ma prawo głosu i zgłąszania swoich pomysłów.

            Kiedys na tematy okolomasowe mozna bylo dyskutowac na
            forum, a teraz rozmiem, ze jest juz oficjalny organizator
            masy i jesli ktos ma jakis pomysl, to powinien sie z nim
            udac do niego?

            > > Jak w sierpniu bedzie podobnie, to zrezygnuje z
            kolejnych...
            >
            > Hehehe... kolega grozi 750 osobom, że strzeli FOCHa i
            nie będzie przyjeżdżał na
            >
            > Masy, bo zadym nie ma??? Jakoś nie żałuję, bo na twoje
            miejsce pewnie zjawi się

            Nie teskie za zadymami, nie rozumiem, dlaczego tak mi je
            przypisujesz. Nie podobaly mi sie zadymy i bojki z
            kierowcami, podobalo mi sie jednak to, ze trasa masy
            mogla sie zmieniac w trakcie jej trwania, na swiatlach
            byly krotkie nieplanowane przerwy, od uczestnikow
            wymagane bylo "poczucie jednosci" z tymi, co zostawali na
            swiatlach itp. itd.

            Teraz tego wszystkiego juz nie ma. Teraz nawet atomosfera
            byla znacznie gorsza niz na poprzednich masach - prawie
            caly czas byla grobowa cisza.


            I jedna uwaga dla roweroraffi: nie wrzucaj mnie do
            jednego worka z zadymiarzami i nie przypisuj mi tresci,
            ktorych nie napisalem. Tak sie nie robi.
            (gdybym byl chamski, moglbym w ten sam sposob zarzucic
            ci, ze opowiadajac sie za zorganizowana masa, chcesz
            zrobic jakas tam kariere jako Wielki Organizator).

            W.
            • rano1 Re: Po lipcowej masie - da się !!! 27.07.03, 21:50
              A mnie w tej masie jedno się nie podobało...że nie byłem na niej. Do północy
              zakuwałem, bo całą sobotę maglowali mnie na egzaminie.
              Jeśli nie będę w Wawie pod koniec sierpnia (co wchodzi w rachubę) - to do
              zobaczenia na masie we wrześniu !
              Gratulacje dla organizatorów, że służby miejskie włączyły się w zabawę. Tak
              trzymać !
              pozdrawiam,
              Tande
              • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 27.07.03, 23:43
                rano1 napisał:

                > A mnie w tej masie jedno się nie podobało...że nie byłem na niej. Do północy
                > zakuwałem, bo całą sobotę maglowali mnie na egzaminie.
                > Jeśli nie będę w Wawie pod koniec sierpnia (co wchodzi w rachubę) - to do
                > zobaczenia na masie we wrześniu !
                > Gratulacje dla organizatorów, że służby miejskie włączyły się w zabawę. Tak
                > trzymać !
                > pozdrawiam,
                > Tande

                Ale Masa nie ma organizatorów... przejazd był zgłoszony, ale to nie znaczy, że
                nie można organizować Go wspólnie ze wszystkimi. Trasa jest ustalana tak na
                forum jak i na ogólniedostępnych dla wszystkich spotkaniach, włączyć się w
                tworzenie 'służb porządkowych' Masy upominających jeżdżących po chodnikach
                także nadal można. Można także zrobić bardzo wiele w temacie reklamy Masy...
                zatem chętni - do roboty, bo każda ręka do pracy się liczy!
                • m.ganiec Re: Po lipcowej masie - da się !!! 28.07.03, 01:02
                  > Ale Masa nie ma organizatorów...

                  Albo jeszcze lepiej - każdy jest organizatorem masy, skoro w niej uczestniczy.
                  No, może poza gronem buraków (na szczęście nielicznym w lipcu)

                  > włączyć się w
                  > tworzenie 'służb porządkowych' Masy upominających jeżdżących po chodnikach
                  > także nadal można.

                  To nawet nie wymaga wiele wysiłku. Ja mimo, iż nie ustalałem tego
                  z "organizatorami", ani nie byłem typowany w "służbach porządkowych" upominałem
                  osoby, które zapomniały o obowiązujących masę zasadach. Z reguły to skutkowało.

                  Zatem następnym razem, jeśli zobaczycie, że ktoś ma problemy z zastosowaniem
                  się do tych prostych, nielicznych zasad, po prostu zwracajcie mu uwagę.
                  Taka "obywatelska postawa" to bardzo ważna kwestia na masie. Jeśli większość
                  ludzi tak będzie postępowała masa będzie mogła obyć się bez wzmożonej czujności
                  policji (choć policjanci powinni być, moim zdaniem, mile widziani na masie).

                  > Można także zrobić bardzo wiele w temacie reklamy Masy...

                  Tu prawda, dalej wiele osób, w tym rowerzystów, nie wie, czym i po co jest masa.

                  Chyba na patrolach powinniśmy zacząć rozdawać ulotki napotkanym rowerzystom.
                  Koszt wykoniania takowych nie jest chyba zbyt duży (można z 10-12 na stronie
                  zmieścić) a może przynieść rezultaty. Wydaje mi się, że można wykorzystać ten
                  wzorzec, co zamieszczony na stronie masowej, tylko warto dorobić by tekst na
                  drugą stronę, informujący w skrócie czym jest masa.

                  Pozdro.
                  Miroy
                  • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 28.07.03, 11:10
                    m.ganiec napisał:

                    > > Ale Masa nie ma organizatorów...
                    >
                    > Albo jeszcze lepiej - każdy jest organizatorem masy, skoro w niej
                    uczestniczy.
                    > No, może poza gronem buraków (na szczęście nielicznym w lipcu)
                    >
                    > > włączyć się w
                    > > tworzenie 'służb porządkowych' Masy upominających jeżdżących po chodnikach
                    > > także nadal można.

                    Dokłądnie tak jest...a że Patrol Rowerowy zgrał się na tyle, że wygląda na
                    oficjalnych organizatorów to przecież chyba nie szkodzi...nadal każdy jest mile
                    widziany o ile tylko chce zrobić coś dobrego.

                    > To nawet nie wymaga wiele wysiłku. Ja mimo, iż nie ustalałem tego
                    > z "organizatorami", ani nie byłem typowany w "służbach porządkowych"
                    upominałem
                    > osoby, które zapomniały o obowiązujących masę zasadach. Z reguły to
                    skutkowało.

                    Zgadza się... to nie jest trudne powiedzieć komuś: 'Weź się stary uspokój'. To
                    nie boli, nie zajmuje dużo czasu i zazwyczaj skutkuje. 'Służby porządkowe' Masy
                    są niezorganizowaną grupą ludzi, nigdzie nie zgłoszoną, nie wyróżniającą się w
                    tłumie (no część ma kamizelki, ale to nie dlatego, że są w grupie, ale dla
                    własnego bezpieczeństwa na codzień)...każdy może dołączyć i każdy jest mile
                    widziany... nie trzeba wcale w tym celu jeździć na Patrole, czy na Nowogrodzką
                    na spotkania by poupominać ludzi co do jeżdżenia po chodnikach itp.

                    > Zatem następnym razem, jeśli zobaczycie, że ktoś ma problemy z zastosowaniem
                    > się do tych prostych, nielicznych zasad, po prostu zwracajcie mu uwagę.
                    > Taka "obywatelska postawa" to bardzo ważna kwestia na masie. Jeśli większość
                    > ludzi tak będzie postępowała masa będzie mogła obyć się bez wzmożonej
                    czujności
                    > policji (choć policjanci powinni być, moim zdaniem, mile widziani na masie).

                    100% racji. To właśnie (jak to ja nazywam) szary tłum ma najwięcej do pokazania
                    w sprawie kultury. 'Służby porządkowe' czy Policja nie mogą być przy każdym, bo
                    po pierwsze to nie państwo policyjne, a po drugie jest nas za mało. Dlatego to
                    od kazdego z nas zalezy czy będzie kultura, czy czerwiec 2003... upominanie
                    innych i powiedzenie buractwu NIE sprawi, że Policja na przejazdach, czy
                    zgłaszanie Masy nie będzie wcale potrzebne, bo każdy z nas będzie jak mały
                    policjancik dbający, by Masa także z zewnątrz zachęcała do uczestnictwa i
                    roweru.


                    > > Można także zrobić bardzo wiele w temacie reklamy Masy...
                    >
                    > Tu prawda, dalej wiele osób, w tym rowerzystów, nie wie, czym i po co jest
                    masa.

                    Dodałbym jeszcze od siebie, że wielu niedzielnych rowerzystów wciąż nie wie co
                    to jest Masa, kiedy, gdzie i jak. Wiele osób nadal o Maise nie słyszało ani
                    słóweczka. Tu najwięcej można chyba zdziałać by nasze Masy miały nie 1000 a
                    10000 uczestników.

                    > Chyba na patrolach powinniśmy zacząć rozdawać ulotki napotkanym rowerzystom.
                    > Koszt wykoniania takowych nie jest chyba zbyt duży (można z 10-12 na stronie
                    > zmieścić) a może przynieść rezultaty. Wydaje mi się, że można wykorzystać ten
                    > wzorzec, co zamieszczony na stronie masowej, tylko warto dorobić by tekst na
                    > drugą stronę, informujący w skrócie czym jest masa.

                    Takie próby już były podejmowane, niemniej ludzie z natury niezbyt chętnie
                    biorą takie ulotki (myślą, że to kolejna reklama szkół językowych, czy coś
                    takiego) i pomysł się nie sprawdził. Znacznie ważniejsze moim zdaniem są
                    plakaty w miejscach, gdzie dużo rowerzystów (serwisy rowerowe, popularne
                    miejsca gdzie rowerzyści odpoczywają jak Powsin, Źródełko, czy Rura, czy też w
                    końcu często uczęszczane fragmenty ścieżek rowerowych, ale w takich miejscach,
                    gdzie rowerzysta staje i ma czas to przeczytać). Tylko nietsety te plakaty
                    muszą wisieć... wciąż niestety się zdarza, że są zrywane i niestety to jest
                    kłopot.

                    > Pozdro.
                    > Miroy
                • rano1 Re: Po lipcowej masie - da się !!! 28.07.03, 23:38
                  Rozumiem, że lipcową masę zgłosiły krasnoludki :oD
                  • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 29.07.03, 23:15
                    rano1 napisał:

                    > Rozumiem, że lipcową masę zgłosiły krasnoludki :oD

                    No jasne... Krasnoludków nie widziałeś??? Zawsze pełno ich na Masach.... dużo
                    dobrego robią :-).
                • maciuleczek organizacja masy 30.07.03, 15:33
                  roweroraffi napisał:

                  >
                  > Ale Masa nie ma organizatorów...

                  Cytat z zasad :

                  - Przejazd jest oficjalnie zgłoszony i posiada formalnych organizatorów. To oni
                  jadą na czele prowadząc przejazd. Jeżeli w trakcie przejazdu zauważysz jakieś
                  problemy, jak najszybciej poinformuj o tym organizatorów lub eskortujących
                  policjantów. Pomimo tego, także od Ciebie i od tego co przygotujesz zależy jak
                  uda się przejazd.

                  - Stosujemy się do komunikatów organizatorów oraz policjantów


                  Te dwa punkty chyba mówią same za siebie i nie ma co udawać, że masa nie ma
                  organizatorów ( wiem którzy to nawet - jak mają odwagę to niech zamieszczą coś
                  o sobie na stronie ). Całej tej legalizacji i organizacji byłem przeciwny, ale
                  teraz sobie myślę, że najważniejszy jest efekt i jeśli masa w takiej formie
                  bardziej niż w poprzedniej będzie powodować rozwój roweromanii, to bardzo
                  dobrze i niech sobie ktoś ją organizuje i legalizuje. Choć podtrzymuję zdanie,
                  że z tym co przyjeło się nazywać masą krytyczną, to teraz nie ma już zawiele
                  wspólnego i przydałoby się zmienić nazwę np. na "comiesięczny przejazd
                  rowerowy".
                  A i wlepki już są nieaktualne ( te z facetem z palcem i napisem czy byłeś
                  już ... na masie krytycznej ? Niezorganizowany przejazd rowerowy ).



                  • roweroraffi Re: organizacja masy 31.07.03, 09:48
                    maciuleczek napisał:

                    > roweroraffi napisał:
                    >
                    > >
                    > > Ale Masa nie ma organizatorów...
                    >
                    > Cytat z zasad :
                    >
                    > - Przejazd jest oficjalnie zgłoszony i posiada formalnych organizatorów. To
                    oni
                    >
                    > jadą na czele prowadząc przejazd. Jeżeli w trakcie przejazdu zauważysz jakieś
                    > problemy, jak najszybciej poinformuj o tym organizatorów lub eskortujących
                    > policjantów. Pomimo tego, także od Ciebie i od tego co przygotujesz zależy
                    jak
                    > uda się przejazd.
                    >
                    > - Stosujemy się do komunikatów organizatorów oraz policjantów
                    >
                    >
                    > Te dwa punkty chyba mówią same za siebie i nie ma co udawać, że masa nie ma
                    > organizatorów ( wiem którzy to nawet - jak mają odwagę to niech zamieszczą
                    coś
                    > o sobie na stronie ). Całej tej legalizacji i organizacji byłem przeciwny,
                    ale
                    > teraz sobie myślę, że najważniejszy jest efekt i jeśli masa w takiej formie
                    > bardziej niż w poprzedniej będzie powodować rozwój roweromanii, to bardzo
                    > dobrze i niech sobie ktoś ją organizuje i legalizuje. Choć podtrzymuję
                    zdanie,
                    > że z tym co przyjeło się nazywać masą krytyczną, to teraz nie ma już zawiele
                    > wspólnego i przydałoby się zmienić nazwę np. na "comiesięczny przejazd
                    > rowerowy".
                    > A i wlepki już są nieaktualne ( te z facetem z palcem i napisem czy byłeś
                    > już ... na masie krytycznej ? Niezorganizowany przejazd rowerowy ).

                    Formalnie ma, bo ktoś zgłosić musiał (krasnoludki na ten numer nie poszły :-
                    ))) )... niemniej miesiąc temu na czele nie jechali organizatorzy a Policja, a
                    za nią dwóch rowerzystów na góralach... dopiero potem były rowery i przyczepki
                    organizatorów... byłem tam też ja, choć ani nie zgłaszałem, ani nie byłem w
                    grupie rozmawiającej z Policją, co moim zdaniem dowodzi, że nadal każdy może
                    współorganizować o ile tylko chce.

                    Co do wlepek z facetem to ich już chyba nikt nie ma... wszystkie wyszły a nie
                    ma za co dodrukować, więc spokojna twoja rozczochrana :-)))

                    Co do podstrony o ludziach udzielających się na Masie, w tym także o
                    organizatorach, to był taki pomysł, ale od razu z niego zrezygnowaliśmy, bo nie
                    robimy tego dla laurów, kasy, czy sławy wśród bikerów, a jedynie dla poprawy
                    wyglądy samej Masy z zewnątrz i wewnątrz, co zapewne przyczyni się do
                    rozwoju 'bikermanii' (optymiści prognozują 1500 osób na wrzesień lub
                    październik jak nadal będzie tak miło i kulturalnie się jeździło). Myślę, że
                    kroki są w dobrym kierunku... z resztą nie tylko ja - 74% rowerzystów
                    stwierdziło w ankiecie, że nowa forma się podoba, 23%, że średnio, a tylko
                    jedna osoba na razie była na nie).
            • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 27.07.03, 23:40
              wlodekf napisał:

              > roweroraffi napisał:
              >
              > > wlodekf napisał:
              > >
              > > > A mi sie lipcowa masa w ogole nie podobala.. byla taka
              > > > dretwa, zero spontanicznosci, caly czas w tym samym
              > tempie..
              > >
              > > Rozumiem, że kolega za spontaniczność uważa niszczenie
              > aut, wyklinanie
              > > kierowców, czy może oblepianie aut naklejkami i dzwony
              > z samochodami??? hmmm...
              >
              > Nie za taka spontanicznoscia teskie..

              A to zwracam honor... w porównaniu z czerwcową to tylko to się chyba zmieniło,
              bo wtedy trasa i inne bajery też były ustalone wcześniej.

              >
              > >
              > > > To wygladalo tak, jakby wypuscili z wiezienia mase ludzi,
              > > > zeby mogli sobie przejechac ulicami pod kontrola
              > policji..
              > >
              > > Niestety po ostatniej Masie tak właśnie musi to chyba
              > wyglądać by nie kończyło
              > > się dymem z kierowcami czy innymi osobami. Jak będziemy
              > w stanie sami się
              > > kontrolować to pewnie zrezygnujemy z eskort...
              >
              > Jak bedziemy caly czas jezdzic z policja, to na pewno nie
              > dowiemy sie, czy jestesmy w stanie sami sie kontrolowac.

              Po czerwcu wiemy, że na razie nie umiemy...

              > Szkoda, ze nic nie zostalo zrobione, zeby unikac
              > konfrontacji z kierowcami, a zamiast tego oddalismy sie
              > bez poslusznie w rece policji..

              Nie mów, że nie zostało tylko dlatego, że sam nie robiłeś... ja sobie zdarłem
              gardło tłumacząc, mówiąc, upominając... tłuc nie będę, bo chcę być lepszy od
              Nich, wywalić nie mogę, bo to nie moja Masa, tylko wszystkich i nie mam prawa
              decydować kto może jechać a kto nie. Tak więc jak widzisz sposobu na głuchych
              nie ma.


              > > dyskusji na tematy okołomasowe... serdecznie zapraszamy
              > i wierzcie mi lub nie,
              > > ale każdy ma prawo głosu i zgłąszania swoich pomysłów.
              >
              > Kiedys na tematy okolomasowe mozna bylo dyskutowac na
              > forum, a teraz rozmiem, ze jest juz oficjalny organizator
              > masy i jesli ktos ma jakis pomysl, to powinien sie z nim
              > udac do niego?

              Nie koniecznie... jak widzisz forum nie zamknięto i tematy z forum również są
              poruszane na tych spotkaniach. Tylko, że będąc na miejscu masz lepszą możliwość
              zaargumentowania swojej woli, zdania czy pomysłu (np. mi łatwiej się mówi niż
              pisze). Dodatkowo dowiadujesz się o pomysłach tych, co nie mają dostępu do netu
              i możesz się także do nich ustosunkować... możesz dowiedzieć się CZEMU pewne
              rzeczy są robione (np czemu ta Masa była zgłoszona). Słowem - warto!

              > Nie teskie za zadymami, nie rozumiem, dlaczego tak mi je
              > przypisujesz. Nie podobaly mi sie zadymy i bojki z
              > kierowcami, podobalo mi sie jednak to, ze trasa masy
              > mogla sie zmieniac w trakcie jej trwania, na swiatlach
              > byly krotkie nieplanowane przerwy, od uczestnikow
              > wymagane bylo "poczucie jednosci" z tymi, co zostawali na
              > swiatlach itp. itd.

              Nie widziałęm poczucia jedności gdy Masa rozdwajała się pod Forum w bodajże
              maju, czy kwietniu... w praktyce kto krzyczał głośniej i był na poczatku, ten
              miał racje... jak wiadomo nie da rady, by 1000 osób było na poczatku, więc ten
              drobiazg trzeba było zmienić. Poza tym, jazda w kordonie Policji (nawet
              gdybyśmy byli nie zgłaszani) wymaga, by chłopaki znali wcześniej trasę... a to
              właśnie obstawianie przez Policję wszystkich skrzyżowań przez jakie
              przejeżdżaliśmy powoduje, że od dwóch Mas nie ma np. zderzeń rowerów z autami.

              > Teraz tego wszystkiego juz nie ma. Teraz nawet atomosfera
              > byla znacznie gorsza niz na poprzednich masach - prawie
              > caly czas byla grobowa cisza.

              To, że była cisza to nie wina zgłoszenia przejazdu, lecz skutek wakacji...
              airzoundowcy pojechali szaleć po górach na swoich zjazdówkach i było ciszej...
              część z Nich być może nie chciała uczestniczyć, bo obawiała się o to, że będzie
              jak w czerwcu... ja tam miałem trąbkę i szalałem na niej na ile mogłem, choć
              jazda z przyczepką w niektóych momentach trochę to utrudniała. A przyczepka nie
              moja i nie chciałem zniszczyć... i tak ktoś ją przytarł kilka razy niestety.

              > I jedna uwaga dla roweroraffi: nie wrzucaj mnie do
              > jednego worka z zadymiarzami i nie przypisuj mi tresci,
              > ktorych nie napisalem. Tak sie nie robi.
              > (gdybym byl chamski, moglbym w ten sam sposob zarzucic
              > ci, ze opowiadajac sie za zorganizowana masa, chcesz
              > zrobic jakas tam kariere jako Wielki Organizator).

              Przepraszam... już chyba za długo jestem na tym forum i udziela mi się
              atmosfera :-))). Zazwyczaj tak jest, że mówiąc o spontaniczności, czy o tym, ze
              było drętwo ludzie mają na myśli brak zadym z kierowcami, czy Policją. Mam
              nadzieję, że zrozumiesz o czym mówię.
              • rano1 Re: Po lipcowej masie - da się !!! 30.07.03, 14:09

                > ... w porównaniu z czerwcową to tylko to się chyba zmieniło,
                > bo wtedy trasa i inne bajery też były ustalone wcześniej.
                >
                Jakie bajery ?
                • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 30.07.03, 23:29
                  rano1 napisał:

                  >
                  > > ... w porównaniu z czerwcową to tylko to się chyba zmieniło,
                  > > bo wtedy trasa i inne bajery też były ustalone wcześniej.
                  > >
                  > Jakie bajery ?

                  W każdym razie nie spisywanie na moście :-))). Mówiąc o bajerach mówię np. o
                  okrążaniu rond...
      • czajnik74 Re: Po lipcowej masie - da się !!! 30.07.03, 15:48
        a no da się, choc gardło się zdziera. ale ale fajki jasna sprawa - jadą leszcze
        i palą, szkoda gadać. jak ktoś kultury nie ma, to pozostaje zwracać uwagę -
        każdy. to i tak sukces zapewne dzieki polis nikt teraz nie pił piwa co było juz
        zwyczajem! trąbki kiepsko wypadły szczególnie na tyle i tylko moja 3 lufowa tam
        działała ludzie - tylko po ok 15 zl sa te traby chocby na bazarku na
        marymoncie! kupujcie bo bez propagandy to kijowo jest.
        nara i pozdro czajnik
        • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 30.07.03, 23:28
          czajnik74 napisał:

          > a no da się, choc gardło się zdziera. ale ale fajki jasna sprawa - jadą
          leszcze
          >
          > i palą, szkoda gadać. jak ktoś kultury nie ma, to pozostaje zwracać uwagę -
          > każdy. to i tak sukces zapewne dzieki polis nikt teraz nie pił piwa co było
          juz
          >
          > zwyczajem!

          No Piwa na szczęście już nie było... po Masie to jak najbardziej... sam lubię,
          ale nie na drodze... wszak mamy być także przykładem dla tych zapijaczonych i
          notorycznie przekraczających prędkość oraz łamiących inne przepisy kierowców.


          >trąbki kiepsko wypadły szczególnie na tyle i tylko moja 3 lufowa tam
          >
          > działała ludzie - tylko po ok 15 zl sa te traby chocby na bazarku na
          > marymoncie! kupujcie bo bez propagandy to kijowo jest.
          > nara i pozdro czajnik

          Z przodu było lepiej, bo działała moja, Seba, Suchej i Cezara, a także jeszcze
          jedngo takiego kolesia na składaku (sorry, ale nie znam ksywki). Niemniej
          rzeczywiście koszt nieduży, a przyjemność spora. Trąbki z tego co wiem można
          było kupić na 11 Listopada w serwisie (dawno nie sprawdzałem), i na starym
          bazarku Tarchomińskim (niedaleko Picassa-koleś napewno ma trąbki, ale czasem
          trudno Go złapać na straganie) a także w każdym hipermarkecie (choć ja tym
          sklepom mówię NIE)... innych miejsc nie znam. Można też zaopatrzyć się w
          gwizdki... to już chyba łatwiej znaleźć, więc nie pisze gdzie :-))).
        • olecky Re: Po lipcowej masie - da się !!! 03.08.03, 13:18
          czajnik74 napisał:

          > to i tak sukces zapewne dzieki polis nikt teraz nie pił piwa

          no jak to nikt nie pil piwa? Ja pilem i na pewno nie bylem jedyny.

          nie masz pojecia jak w gardle zasycha jak sie gra na trabce... ;-)
          • rano1 Re: Po lipcowej masie - da się !!! 04.08.03, 15:04
            Rozumiem, że piwo po MASIE a nie na MASIE. Inaczej policjanci na rowerach
            wyczują chuch i mandaty w ruch !
            Pozdrowienia dla Krakowa.
            Może kiedyś zrobimy przebicie na masę ...Krakowa. Kolumna Zygmunta pod
            Sukiennicami !
            • skeler Re: Po lipcowej masie - da się !!! 04.08.03, 16:17
              > Może kiedyś zrobimy przebicie na masę ...Krakowa. Kolumna Zygmunta pod
              > Sukiennicami !

              Reprezentacja warszawy byla juz na masach w Lublinie i Radomiu ;)
              a Krakow, to najpierw niech zorganizuje u siebie mase, to wtedy bedzie mozna
              jechac.
              • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 04.08.03, 22:58
                skeler napisał:

                > > Może kiedyś zrobimy przebicie na masę ...Krakowa. Kolumna Zygmunta pod
                > > Sukiennicami !
                >
                > Reprezentacja warszawy byla juz na masach w Lublinie i Radomiu ;)
                > a Krakow, to najpierw niech zorganizuje u siebie mase, to wtedy bedzie mozna
                > jechac.

                Nom... szkoda, że mnie nie było w tym Radomiu wtedy... ponoć też było fajnie,
                choć nie tak jak w Lublinie. Ciekawe, gdzie pojedziemy następnym razem... może
                Płock, lub Łódź, bo też są niedaleko... tylko chyba niestety terminy się
                pokrywają i tu jest LIPA :-(((.
          • czajnik74 Re: Po lipcowej masie - da się !!! 05.08.03, 08:15
            olecky napisał:

            >

            >
            > no jak to nikt nie pil piwa? Ja pilem i na pewno nie bylem jedyny.
            >
            > nie masz pojecia jak w gardle zasycha jak sie gra na trabce... ;-)
            jasne że mam pojęcie, nie ma sie czym chwalić kolego. pij dalej byle z
            cvzuciem. a te kamizelki co zbyłeś już zchodzi z nich odblask, cos trefny towar
            stary...
            • rano1 Re: Po lipcowej masie - da się !!! 05.08.03, 09:43
              Ja też chętnie bym coś kupił. Zupełnie nie wiem, gdzie jest jakiś dobry sklep z
              odzieżą dla rowerzystów.
              Przez net chciałem zamówić czapkę Tour de France. Cena czapki - ok. 60 PLN (w
              przeliczeniu). Niestety z kosztami przesyłki to prawie 2 stówy. Niech więc
              sobie czapkę wsadzą, nie powiem gdzie.
              Żeby tak MASA miała swoje czapki !
              • roweroraffi Re: Po lipcowej masie - da się !!! 05.08.03, 14:23
                rano1 napisał:

                > Ja też chętnie bym coś kupił. Zupełnie nie wiem, gdzie jest jakiś dobry sklep
                z
                >
                > odzieżą dla rowerzystów.
                > Przez net chciałem zamówić czapkę Tour de France. Cena czapki - ok. 60 PLN (w
                > przeliczeniu). Niestety z kosztami przesyłki to prawie 2 stówy. Niech więc
                > sobie czapkę wsadzą, nie powiem gdzie.
                > Żeby tak MASA miała swoje czapki !

                Teraz jak Masa jest oficjalna i zorganizowana to może by się udało znaleźć
                jakiegoś sponsora, co by czapki, koszulki albo cuś w tym stylu porobił, ale nie
                wiem czy takie komercjalizowanie Masy będzie czymś dobrym... wszak sponsorzy za
                swoje pieniądze też chcą coś mieć...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka