xiontz
06.12.07, 20:48
Wymijając dzisiaj tłustego jegomościa z wielką torbą, który śpiesznie zmierzał
na dworzec PKS W-wa Zachodnia samym środkiem ścieżki, przyszedł mi do głowy
pewien pomysł. Chodzi mi o "pracę" nad większym uświadomieniem "pieszych".
Generalnie nie jest źle - ludzie powoli się już przyzwyczajają do ścieżek
rowerowych i tak "beztrosko" nie łażą, przynajmniej nie wszyscy. Co do pomysłu
- jest on banalny: chodziłoby o to, aby podczas jakiejś masy, zsiąść z rowerów
i przejść jakiś odcinek (dajmy na to 200 metrów) po chodniku, gdzie zazwyczaj
łazi dużo ludzi (pod Galerią Centrum?). Taka masa, ale pieszo i po chodniku.
Blokując chodnik, rozdajemy jednocześnie wszystkim pieszym ulotki na temat
masy, ścieżek i wzajemnej, bezkolizyjnej egzystencji. Co wy na to? Byłoby
jakieś urozmaicenia w dotychczasowych działaniach (na przekór rutynie).
Czy z technicznego punktu widzenia, coś takiego jest możliwe do przeprowadzenia?
Czy to w ogóle ma sens i pasuje do działań masy?
Czy policja nie będzie się "pultać", że kawałek przejdziemy po chodniku,
prowadząc rowery, zamiast grzecznie jechać po ulicy?
Pozdrowienia od Anonimowego Bikeholika
X.