Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dzieci dwóch pedałów

    IP: *.ust.vectranet.pl 25.09.08, 12:52
    Kierowcy autobusów i tirowcy pozdrawiają się uniesieniem ręki; taki
    leniwy, spokojny gest ludzi drogi, który pewnie każdy zaobserwował.

    A jak pozdrawiają się cykliści, którzy mijają się gdzieś w terenie?
    Sakwiarze, wyczynowcy, cała reszta?

    Szczerze mówiąc często jestem w kropce. Ostatnio ze dwa razy ktoś do
    mnie powiedział na trasie "Szczęść Boże" i to w bardzo fajny sposób.
    Często jakieś "Dzień Dobry" albo mniej identyfikowalne - werbalne.
    Może znacie albo używacie formuły na takie okazje. Cenzuralne rzecz
    jasna.
    Obserwuj wątek
      • dr.krisk Re: dzieci dwóch pedałów 25.09.08, 13:09
        Ja podnoszę rękę i się uśmiecham (szczególnie jak to jakaś cyklistka
        sympatyczna jest). Niestety - nie pozdrawiam ludzi mknących
        skrzypiącym składakiem po wino do sklepu. Jakoś mi nie pasuje.
        • tiresias Re: dzieci dwóch pedałów 25.09.08, 15:13
          jak widze sympatyczną cyklistkę to zaraz się sprężam, jakby mi energii
          przybywało, uśmiecham i podnoszę obie ręce - jakoś żadna nie przystanęła
          jeszcze (podejrzewam, że ten uśmiech musi być dość obleśny - ale na zimę kupiłem
          już fajną kominiarkę, tak że nadzieja umiera ostatnia)
          • Gość: Rozpor Re: dzieci dwóch pedałów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 22:42
            W trasie najczęściej podnoszę rękę albo "przytakuje" głową :)
            Oczywiście do normalnych rowerzystów a nie jadących po bułki i winko do sklepu ;)
        • Gość: Marynarz Re: dzieci dwóch pedałów IP: 82.177.242.* 28.09.08, 21:10
          Ja także nie pozdrawiam ludzi mknących z winem w siatce ze sklepu.
          • Gość: Steppenwolf Re: dzieci dwóch pedałów IP: 62.29.248.* 29.09.08, 09:19
            A z piwem?

            Wracając z urlopu przejechałem 168 km i wiedziałem, że nie mam piwa
            w domu, była 20.30. i czułem, że nie będę miał ochoty na wychodzenie
            z domu, a więc zajechałem do pobliskiego "nocnika" i ostatnie 200 m
            przejechałem z piwem w dłoni.

            Nie zasługiwałem na pozdrowienie :-(
            • Gość: Marynarz Re: Do Steppenwolfa IP: 82.177.242.* 29.09.08, 22:31
              Wybaczam ci. Widzę, że byłeś zdesperowany.
      • dobiasz Re: dzieci dwóch pedałów 26.09.08, 01:21
        W pogodny dzień za dużo cyklistów spotykam na trasie, żeby się z nimi
        pozdrawiać. W dzień niepogodny z kolei mijam (tudzież jestem wyprzedzany) przez
        wymiataczy, z którymi nie zdążę nawet złapać kontaktu wzrokowego, ha ha ha ;-)

        Za to w S-Bahnie albo zwykłym pociągu, wracając ze wsi, zawsze jest okazja, żeby
        przy okazji układania rowerów na kupę w przedziale itp. wymienić uśmiech i parę
        słów.
      • mr.wit Re: dzieci dwóch pedałów 26.09.08, 14:27
        Turyści i góralowcy zawsze Ci odpowiedzą cześć , gorzej ze ścigaczami ale próbuj.
        • marzena.sa Re: dzieci dwóch pedałów 29.09.08, 23:03
          ja to raczej łapka i uśmiech ... nie muszę znać języków, hehe!!!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka