Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    majowa masa - dyrdymałki

    04.05.09, 10:19
    Kwitną kasztany i magnolie a to znak, że zbliża się majowa MK. Majowa zawsze
    jest fajowa. Dużo ludzi, żywioł, rozpierducha. Ile będzie w tym roku? 3 może 4
    tysiące ludzi. Kto wie, może kiedyś uda się rozbuchać majową masę do rozmiarów
    budapesztańskich. To by była masakra dopiero! Piękne marzenie - miasto tonące
    w rowerach.

    Nic, trzeba puścić smsy po znajomych, wysłać maile, zmobilizować leniwych i
    niedzielnych cyklistów. Raz w roku można przecież się postarać! Ba, to nasz
    zbiorowy obowiązek!

    Organizatorzy martwią się czy starczy im ludzi do zabezpieczenia przejazdu, a
    malkontenci i tak będą narzekać, że godzina odjazdu nie ta, że tempo było
    wolne, że babcia przeszkadzała, czy że nie podpisali się pod jakimś listem do
    HGW. Ale w przejeździe MK o coś przecież chodzi - nie jest to wyścig, ani
    wycieczka rowerowa po mieście.

    Dlaczego jeżdżę w WMK? Głupie pytanie, to jakby zapytać dlaczego jeżdżę na
    rowerze. Masa jest taka jak ja sam. Masa to ja. Masa to nie tylko organizator,
    który zabezpiecza przejazd. Masa to my wszyscy. Masa to "dzieciak" na bmx
    jadący obok po torowisku tramwajowym. Masa to babcia w skórzanym kapeluszu.
    Masa to rolkarze i riksza. Masa to ci co jadą w "obcisłym" i ci co w zwykłych
    jeansach. Masa to składaki, kolarki, górale i holendry. Masa to również
    przechodnie, którzy machają i pozdrawiają. Jest i ma być różnorodnie i
    kolorowo. Bezpiecznie i odpowiedzialnie (tzn. odpowiadam za siebie i za to co
    robię w czasie przejazdu).

    Apel do wszystkich (do organizatorów i do malkontentów) na koniec tych
    majowych wynurzeń:

    Nie zapinajmy wszystkiego na ostatni guzik! Więcej luzu! Więcej uśmiechu i
    radości. Jezus kocha nas WSZYSTKICH!!! Pedałujmy wszyscy razem aż do
    wybudowania 150 km dróg rowerowych w Warszawie! Ba 1500 km!

    X.
    Obserwuj wątek
      • boruta_wwa Re: majowa masa - dyrdymałki 07.05.09, 20:09
        spoko, spoko

        tylko po co ten Jezus???
        :-(

        b.
        • xiontz Re: majowa masa - dyrdymałki 08.05.09, 14:20
          boruta_wwa napisał:
          > tylko po co ten Jezus???

          Jak to po co? W tym kraju nic bez Niego nie da się załatwić... Swoją drogą, może
          zamiast pisać do HGW należało by napisać list do Kurii, o modlitwę w intencji
          większej ilości ścieżek rowerowych?
          X.
        • kultowy_grzech Re: majowa masa - dyrdymałki 08.05.09, 15:15
          bo z Jezusa taki jest gość, że kocha wszystkich ;-)

          swoją droga (złośliwość mała) jestem ciekawy czy zwróciłbyś uwagę gdyby
          przedmówca okazał się wyznawcą Islamu i na zakończenie strzelił sentencję: Allah
          Akbar [?]

          są tacy co wierzą w Jezusa
          są tacy co wierzą w Mahometa
          jeszcze inni w Buddę, Latającego Potwora etc.
          są tez tacy co nie wierzą w nic
          i jest fajnie - gdyby wszyscy byli tacy sami byłoby kurewsko nudno na świecie

          na zakończenie dodam po hiszpańsku (a co tam!) ¡Jesus es el amor!

          g.
          • xiontz Re: majowa masa - dyrdymałki 11.05.09, 09:35
            Allah, Budda, Kriszna i Zaratustra też kochają wszystkich!!!

            kultowy_grzech napisał:
            > na zakończenie dodam po hiszpańsku (a co tam!) ¡Jesus es el amor!

            Łał, zrobiło to na mnie duże wrażenie, ale to chyba czysty przypadek. W każdym
            razie chciałbym ci dać do przeczytanie jedną książkę... Może się jakoś umówimy
            przed majową masą?
            X.
            • kultowy_grzech Re: majowa masa - dyrdymałki 14.05.09, 11:00
              nie jeżdżę na masy - nie lubię tłumów i tracę równowagę podczas powolnej jazdy.
              możesz mnie spotkać codziennie na trasie wola-wawer (via ul. grochowska). a cóż
              to za książka? jako teolog amator i miłośnik czytania wykazałem zainteresowanie
              olbrzymie. mam tylko nadzieję, że to nie "kod leonarda da vinci" ;-) ani
              "krytyczna historia kościoła" deschnera
              • xiontz Re: majowa masa - dyrdymałki 15.05.09, 09:37
                kultowy_grzech napisał:

                > nie jeżdżę na masy - nie lubię tłumów i tracę równowagę podczas powolnej jazdy.

                a co z walką o ścieżki rowerowe? Można się poświęcić raz w miesiącu...

                > możesz mnie spotkać codziennie na trasie wola-wawer

                ja śmigam na trasie bielany-mokotów via Wola (tzw. szlakiem obwodowym) więc
                teoretycznie być może się mijamy

                > to za książka? jako teolog amator i miłośnik czytania wykazałem zainteresowanie
                > olbrzymie. mam tylko nadzieję, że to nie "kod leonarda da vinci" ;-) ani
                > "krytyczna historia kościoła" deschnera

                "Kocioł maltański" - bardzo dziwna powieść przygodowa z jakimś takim religijnym
                podtekstem. Do łyknięcie w jeden dzień.
                X.
                • kultowy_grzech Re: majowa masa - dyrdymałki 15.05.09, 10:22
                  zerknę dziś do biblioteki - może mają. o samej książce coś kiedyś słyszałem. z
                  innych pozycji z religią w tle polecam książki davida lodge'a - książki w
                  niesamowicie zabawny sposób mówią o rzeczach niezwykle ważnych - choćby właśnie
                  o tożsamości duchowo-religijnej; zdecydowanie polecam "gdzie leży granica" - o
                  tym jak katolicka młodzież próbuje odnaleźć się w protestanckim kraju w czasach
                  rewolucji seksualnej.
                  co do trasy - ja jeżdżę kawałkiem kasprzaka (od karolkowej) na daszyńskim w lewo
                  do grzeybowskiej.

                  a jeśli chodzi o masy (nie tylko krytyczne) przytłaczają mnie tłumy; i tak jak
                  mówiłem, przy bardzo wolnej jeździe tracę równowagę - obijam się o wszystkim tym
                  samym stanowiąc zagrożenie. i chyba nie do końca popieram comiesięczne dodatkowe
                  korkowanie zakorkowanego miasta, ale to już temat na inny wątek.

                  a wracając do "kotła maltańskeigo" - jeśli nie znajdę w bibliotece to chętnie
                  pożyczę.

                  g.
                  • xiontz Re: majowa masa - dyrdymałki 18.05.09, 16:16
                    W byle bibliotece pewnie nie będzie, bo to "książka wyklęta" - w Narodowej
                    powinni mieć, ale nie pożyczą do domu :(

                    Od Karolkowej, to znaczy, że nasze drogi raczej się nie krzyżują - ja przecinam
                    Kasprzaka jadąc wzdłuż Al. Prymasa Tysiąclecia.

                    Co do tłumu na masie, to w gruncie rzeczy nie ma ścisku. Jest na początku i tuż
                    po starcie potem jedzie się całkiem luźno. Pamiętam przed pierwszą swoją masą
                    też się bałem, że "zginę" w takim wielotysięcznym peletonie, ale nie było tak źle.

                    Co do wolnej jazdy, owszem zdarza się, ale zawsze można podeprzeć się nogą.

                    Wątek dodatkowego korkowania miasta jest bardzo ciekawy i chętnie go pociągnę.
                    Owszem przejazd masy utrudnia na dwie godziny życie kierowcom i pasażerom
                    komunikacji, ale bez przesady, miasto korkuje się codziennie, bo wszyscy chcą
                    dojeżdżać swoimi samochodami do pracy i z powrotem. To jest dopiero uciążliwość!
                    W manifestacji chodzi o to, aby zwrócić uwagę na nierozwiązane problemy - jednym
                    z nich jest brak ścieżek rowerowych i opieszałe tempo ich budowy (mimo
                    przyznanych środków!) Masa przestanie istnieć, jak tylko miasto stanie się
                    przyjazne dla rowerów. Słyszałeś o tym, by ktokolwiek robił masy w Holandii,
                    Danii, czy Szwecji?

                    X.
                    • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 18.05.09, 17:29
                      > Owszem przejazd masy utrudnia na dwie godziny życie kierowcom i pasażerom
                      > komunikacji, ale bez przesady, miasto korkuje się codziennie, bo wszyscy chcą
                      > dojeżdżać swoimi samochodami do pracy i z powrotem. To jest dopiero uciążliwość
                      Rozumiem, że jeśli zobaczysz na ulicy kogoś, kogo właśnie napadnięto i pobito, to nie pomożesz mu, tylko wymierzysz mu kopa? Przecież on i tak oberwał i jeszce jeden kopniaczek mu różnicy nie zrobi...?

                      > W manifestacji chodzi o to, aby zwrócić uwagę na nierozwiązane problemy - jedny
                      > m
                      > z nich jest brak ścieżek rowerowych i opieszałe tempo ich budowy
                      Tyle że stojący w korkach z powodu masy kirowcy i pasażerowie zbiorkomu nie są za to odpowiedzialni. Urzędnicy kończą o 16ej!
                      Poza tym, budowa nowych ulic i obwodnic też kuleje. Czy mogę z kolegami w ramach 'zwracania uwagi' na ten problem wjechać samochodami na ścieżki rowerowe i pojedzić nimi przez parę godzin?
                      • robertrobert1 Re: majowa masa - dyrdymałki 19.05.09, 20:07
                        plyn_z_wisla napisał:


                        > Tyle że stojący w korkach z powodu masy kirowcy i pasażerowie zbiorkomu nie są
                        > za to odpowiedzialni.

                        Owszem, ale raz w miesiącu moga do pracy dojechac rowerem i w ten sposob uniknąc
                        korków.

                        > Urzędnicy kończą o 16ej!

                        Wiec beda mieli czas aby pojechac do domu, wsiąść na rower i zobaczyć jak inni
                        protestują.

                        > Poza tym, budowa nowych ulic i obwodnic też kuleje. Czy mogę z kolegami w ramac
                        > h 'zwracania uwagi' na ten problem wjechać samochodami na ścieżki rowerowe i po
                        > jedzić nimi przez parę godzin?

                        Nie, nie możesz bo samochody nie mogą jezdzic po drogach rowerowych a rowery
                        mogą jeżdzić po jezdni.
                        • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 19.05.09, 21:52
                          > > plyn_z_wisla napisał: Tyle że stojący w korkach z powodu masy kierowcy i
                          pasażerowie zbiorkomu nie są za to odpowiedzialni.

                          > robertrobert1 napisał: Owszem, ale raz w miesiącu mogą do pracy dojechać
                          rowerem i w ten sposób uniknąć korków.

                          Gratuluję Ci umiejętności decydowania za innych i poziomu empatii. Tak się
                          składa, że ja nie mogę chociażbym chciał...

                          > > Poza tym, budowa nowych ulic i obwodnic też kuleje. Czy mogę z kolegami w
                          > ramac
                          > > h 'zwracania uwagi' na ten problem wjechać samochodami na ścieżki rowerow
                          > e i po
                          > > jedzić nimi przez parę godzin?
                          >
                          > Nie, nie możesz bo samochody nie mogą jezdzic po drogach rowerowych a rowery
                          > mogą jeżdzić po jezdni.
                          >
                        • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 19.05.09, 22:01
                          robertrobert1 napisał:


                          > Nie, nie możesz bo samochody nie mogą jeździć po drogach rowerowych a rowery
                          mogą jeździć po jezdni.

                          Są wyjątki -> Artykuł 33 Prawa o Ruchu Drogowym. Rozumiem, ze MK przestrzega
                          tego zapisu podobnie jak wszyscy rowerzyści?
                          • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 20:14
                            vtec_z napisał:

                            > robertrobert1 napisał:
                            >
                            >
                            > > Nie, nie możesz bo samochody nie mogą jeździć po drogach rowerowych a row
                            > ery
                            > mogą jeździć po jezdni.
                            >
                            > Są wyjątki -> Artykuł 33 Prawa o Ruchu Drogowym. Rozumiem, ze MK przestrzeg
                            > a
                            > tego zapisu podobnie jak wszyscy rowerzyści?

                            MK, co już tłumaczono Ci nieraz, odbywa się na tych samych zasadach, co przejazd
                            kolumny prezydenckiej. Obstawa Policji, pełne wyłączenie ulicy z ruchu, kolumna
                            uprzywilejowana, użytkowanie w "sposób szczególny". Jeżeli zapiszemy to w
                            trasie, możemy skręcać na zakazach, zawracać w miejscach niedozwolonych,
                            wjeżdżać na ulice pod prąd, objeżdżać ronda w odwrotna stronę itp - wszystko
                            całkowicie legalnie i zgodnie nie tylko z PORD, ale i z innymi przepisami.
                            • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 20:29
                              > MK, co już tłumaczono Ci nieraz, odbywa się na tych samych zasadach, co przejazd
                              > kolumny prezydenckiej. Obstawa Policji, pełne wyłączenie ulicy z ruchu, kolumna
                              > uprzywilejowana, użytkowanie w "sposób szczególny".
                              A, i to ma być promocja jazdy rowerem jako zwykłej, codziennej formy komunikacji?? Buhahaha!!!
                              Przecież jak zadaję pytanie, dlaczego nie chcecie przenieść masy na weekend celem zmniejszenia uciążliwości, regularnie otrzymuję odpowiedź w stylu, że masa ma nie promować weekendowej rekreacji na rowerze, ale rower jako normalny środek komunikacji.
                              Nie widzicie, w jaką sprzeczność zabrnęliście? 'Normalny środek komunikacji' promowany 'na tych samych zasadach, co przejazd kolumny prezydenckiej'?? Hipokryzja ZM jak zwykle powala!!!
                              • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 20:41
                                plyn_z_wisla napisał:

                                > > MK, co już tłumaczono Ci nieraz, odbywa się na tych samych zasadach, co p
                                > rzejazd
                                > > kolumny prezydenckiej. Obstawa Policji, pełne wyłączenie ulicy z ruchu, k
                                > olumna
                                > > uprzywilejowana, użytkowanie w "sposób szczególny".
                                > A, i to ma być promocja jazdy rowerem jako zwykłej, codziennej formy komunikacj
                                > i?? Buhahaha!!!

                                Kiedyś próbowaliśmy jeździć jak zwykły ruch, ale były marudzenia, że przydałaby
                                się obstawa Policji, legalizacja. Policja nalegała, że legalnie na ulicę może
                                zatkać kilka aut, ale żeby pojawiło się na niej kilka tysięcy rowerów... No i
                                stąd zmiana.

                                > Przecież jak zadaję pytanie

                                Ano, fakt, jak zdarta płyta.

                                > regularnie otrzymuję odpowiedź

                                I regularnie wracasz do tematu, jakby to miało cokolwiek zmienić. Tymczasem
                                argumenty masz te same, my też. Złudne nadzieje, że powtarzając je po raz setny,
                                ktos zmieni zdanie.
                                Oszczędź innym i po prostu odkop jeden ze starych wątków na ten temat jak chcesz
                                poczytać.

                                > Nie widzicie, w jaką sprzeczność zabrnęliście? 'Normalny środek komunikacji' pr
                                > omowany 'na tych samych zasadach, co przejazd kolumny prezydenckiej'??

                                Nie myśmy chcieli tej formuły, legalizacji, papierków... Ale skoro już musi być
                                taka, zamierzamy korzystać ze 100% korzyści jakie daje.

                                >Hipokry
                                > zja ZM jak zwykle powala!!!

                                Nie wiem co do tego ma ZM, ale równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że winne jest
                                za to MPO, albo ZDM. Trafność byłaby z grubsza taka sama.
                                • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 20:48
                                  > Kiedyś próbowaliśmy jeździć jak zwykły ruch, ale były marudzenia, że przydałaby
                                  > się obstawa Policji, legalizacja.
                                  A inni proponowali parę pał i słone mandaty. Szkoda że ich nie posłuchano. Takie jest moje (i nie tylko moje) zdanie.
                                  • d_r_e_x Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 22:13
                                    @raffi:

                                    Zacytuję powiedzenie- "nie dyskutuj z debilem, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
                                  • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 23:11
                                    plyn_z_wisla napisał:

                                    > > Kiedyś próbowaliśmy jeździć jak zwykły ruch, ale były marudzenia, że prz
                                    > ydałaby
                                    > > się obstawa Policji, legalizacja.
                                    > A inni proponowali parę pał i słone mandaty. Szkoda że ich nie posłuchano. Taki
                                    > e jest moje (i nie tylko moje) zdanie.

                                    Znamy Twoje (i nie tylko Twoje) zdanie na temat rowerzystów ogólnie nie od dziś.
                                    Najchętniej byś wysłał wszystkich do gułagu, by na stacjonarnych rowerach
                                    wyposażonych w dymana prąd wytwarzali i czasem nie pojawili się za blisko ulic w
                                    miastach.

                                    Jak spodziewasz się poparcia dla takiej opinii, spróbuj na pl.misc.samochody,
                                    albo forach tuningowych. Tu motoryzacyjny ekstremizm jest raczej bez szans :-P
                                    • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 23:20
                                      > Znamy Twoje (i nie tylko Twoje) zdanie na temat rowerzystów
                                      Bredzisz, znacie co najwyżej moje zdanie na temat masiarzy.
                                      • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 23:22
                                        plyn_z_wisla napisał:

                                        > > Znamy Twoje (i nie tylko Twoje) zdanie na temat rowerzystów
                                        > Bredzisz, znacie co najwyżej moje zdanie na temat masiarzy.

                                        Czyli rowerzystów. Bo chyba nie sądzisz, że te tysiące ludzi chowają pod
                                        siodełkami malutkie, bezgłośne silniki spalinowe? ;-)

                                        Z resztą nie ważne, nazywaj to sobie jak chcesz. EOT
                                        • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 23:24
                                          > Czyli rowerzystów.
                                          Według tej logiki to moja opinia o masie jest opinią społeczeństwa, bo nie zaprzeczysz że należę do społeczeństwa.
                                          • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 11:46
                                            plyn_z_wisla napisał:

                                            > > Czyli rowerzystów.
                                            > Według tej logiki to moja opinia o masie jest opinią społeczeństwa, bo nie zapr
                                            > zeczysz że należę do społeczeństwa.

                                            Jest to opinia pewnej znikomej, jednoosobowej części społeczeństwa. Nie zaprzeczę.

                                            Tymczasem Masa to kilka tysięcy ludzi, rowerzystów. I to przy założeniu, że cały
                                            czas pojawiają się te same osoby, nie ma rotacji. Bo jeżeli założyć rotację
                                            uczestników, to bywalców Mas jest wielokrotnie więcej, prawdopodobnie jest to
                                            spora część społeczeństwa rowerowego w Warszawie. I to o Nich się wypowiadasz
                                            tutaj, niezależnie czy nazwiesz ich dwupedałami, masowiczami, rowerzystami, czy
                                            jeszcze inaczej.
                                            • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 11:53
                                              Typowo lewacka manipulacja. Nie każdy rowerzysta jest masiarzem. Rowerzystą też bywam, ale masiarzem - nigdy! Znam dziesiątki osób, które bywają rowerzystmi, ale tylko jedna z nich bywała na masach (udało mi się ją zniechęcić).
                                              • d_r_e_x Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 12:08
                                                plyn_z_wisla napisał:

                                                > ale tylko jedna z nich bywała na masach (udało mi się ją zniechęcić).

                                                Niestety... Głupota jest zaraźliwa.
                                              • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 17:20
                                                plyn_z_wisla napisał:

                                                > Nie każdy rowerzysta jest masiarzem.

                                                Fakt, ale tego akurat nie pisałem.

                                                Pisałem, że każdy Masiarz jest rowerzystą. Fakt, pominąłem grupkę rolkarzy (w
                                                zasadzie w mysl PORD rolki tez można interpretować jako rower), ale tak czy siak
                                                - obrażasz ogromną, wielotysięczną grupę rowerzystów.

                                                > Rowerzystą też
                                                > bywam, ale masiarzem - nigdy!

                                                A znasz kogoś, kto jest Masiarzem nie będąc rowerzystą? Bo dopiero to by
                                                udowodniło, że kimkolwiek manipulowałem, mówiąc, że Masiarze to Rowerzyści.

                                                > Znam dziesiątki osób, które bywają rowerzystmi,
                                                > ale tylko jedna z nich bywała na masach (udało mi się ją zniechęcić).

                                                W tym tempie opróżnisz peleton z rowerzystów w góra kilka tysięcy lat.
                            • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 09:15
                              > robertrobert1 napisał:
                              > Nie, nie możesz bo samochody nie mogą jeździć po drogach
                              rowerowych a rowery mogą jeździć po jezdni.

                              > vtec_z napisał:
                              > Są wyjątki -> Artykuł 33 Prawa o Ruchu Drogowym. Rozumiem, ze MK
                              przestrzega tego zapisu podobnie jak wszyscy rowerzyści?

                              > roweroraffi napisał:
                              > MK, co już tłumaczono Ci nieraz, odbywa się na tych samych
                              zasadach, co przejazd kolumny prezydenckiej. Obstawa Policji, pełne
                              wyłączenie ulicy z ruchu, kolumna uprzywilejowana, użytkowanie
                              w "sposób szczególny". Jeżeli zapiszemy to w trasie, możemy skręcać
                              na zakazach, zawracać w miejscach niedozwolonych, wjeżdżać na ulice
                              pod prąd, objeżdżać ronda w odwrotna stronę itp - wszystko
                              całkowicie legalnie i zgodnie nie tylko z PORD, ale i z innymi
                              przepisami.

                              No to cytaty za nami (potrzebne, bo dyskusja się rozrasta).

                              1. Sprawa formalna - nie tłumaczono mi, pomyliłeś mnie z kimś innym.
                              Rozumiem, że trudno jest kontrlować wszystkie dyskusje i łatwo o
                              taką pomyłkę. Może się zdarzyć.
                              2. Legalności MK nie kwestionuję, swoje działania prowadzicie
                              zgodnie z prawem (popieram) aczkolwiek potaficie zaszkodzić
                              mieszkańcom miasta (nie popieram)
                              3. Argumentu z paragrafem 33 PORD użyłem by wykazać błąd w
                              rozumowaniu podwójnego Roberta, a nie by wykazywać naruszanie prawa
                              przez MK (p. punkt 2)

                              Pozostaje pewien problem - uważam, że jeżeli trasa MK prowadzi tam,
                              gdzie są wyznaczone drogi rowerowe to na tych odcinkach - mimo
                              specjalnego statusu masy - pownniście korzystać z tych dróg a nie z
                              jezdni. Ciasno? To trudno, przecież taka właśnie infrastuktura jest
                              Waszym celem.
                              • d_r_e_x Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 11:12
                                mimo
                                > specjalnego statusu masy - pownniście korzystać z tych dróg a nie z
                                > jezdni. Ciasno? To trudno, przecież taka właśnie infrastuktura jest
                                > Waszym celem.

                                A pomyślałeś jakie będą tego konsekwencje? Chyba nie. MK jako kolumna nie rozdzieli się na skrzyżowaniu na którym jest ścieżka rowerowa. Dajmy na to takie rondo Babka.

                                Miejsce jest.

                                Kolumna rowerzystów (około dwóch tysięcy rowerów) jedzie sobie spokojnie po ścieżce rowerowej. Policja blokuje ruch na rondzie aby MK przejechała bez rozrywania peletonu przez światła. Niech kolumna rowerzystów toczy się ( w takich warunkach to jedyna możliwość ) z prędkością 4- 5 km/h. Teraz wyobraź sobie długość tej kolumny... 2 kilometry? 4? Na ile czasu zostaje zablokowane rondo?

                                Teraz puść Masę po ulicy, przyspiesz ją do 10-14 km/h i skróć peleton do kilometra. Teraz jaki byłby czas?

                                Która z tych opcji jest "wygodniejsza" dla kierowców? Wybacz, ale tak durnego pomysłu jak Twój dawno nie słyszałem...
                                • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 11:25
                                  > Policja blokuje ruch na rondzie aby MK przejechała bez rozrywan
                                  > ia peletonu przez światła. Niech kolumna rowerzystów toczy się ( w takich warun
                                  > kach to jedyna możliwość ) z prędkością 4- 5 km/h. Teraz wyobraź sobie długość
                                  > tej kolumny... 2 kilometry? 4?
                                  To niech poczekają na światłach jak każdy obywatel. Przepuszczą pieszych na przejściach. I czekając zapłaczą nad brakiem tunelu w ciągu obwodnicy śródmiejskiej.
                                  Jeśli to ma być promowanie roweru jako normalnego środka komunikacji to niech odbywa się on przez normalną przepisową jazdę bez spec-ułatwień. Każdy niech po prostu pojedzie swoją normalną codzienną trasą bez centralnego spędu.
                                  • d_r_e_x Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 12:06
                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=kolumna :

                                    "3. «duża, zwarta grupa ludzi lub pojazdów ustawionych w rzędzie lub w kilku rzędach, która posuwając się, zachowuje kształt prostokąta»"

                                    Najpierw poznaj słowa występujące w języku w którym piszesz, a potem się wypowiadaj. Rowerzyści jadą w kolumnie której początkiem i końcem są radiowozy a w środku w wielu rzędach jadą rowerzyści.

                                    Jeśli nie rozumiesz słowa "zwarta" to: sjp.pwn.pl/lista.php?co=zwarty

                                    "1. «złożony z osób, elementów, przedmiotów znajdujących się bardzo blisko siebie»"

                                    Jeśli w Twoich kilku szarych komórkach jeszcze nie zaiskrzyło:

                                    MK jedzie w "kolumnie" która sama z siebie jest "zwarta", więc rozdzielenie jej na skrzyżowaniu niszyłoby "kolumnę"

                                    plyn_z_wisla napisał:

                                    > Jeśli to ma być promowanie roweru jako normalnego środka komunikacji to niech o
                                    > dbywa się on przez normalną przepisową jazdę bez spec-ułatwień. Każdy niech po
                                    > prostu pojedzie swoją normalną codzienną trasą bez centralnego spędu.

                                    I niech dotrze do Ciebie (w co wątpię, bo do tego potrzeba choć trochę inteligencji), że tym sposobem "promujemy" rower jako środek transportu codziennie, niejednokrotnie ryzykując życie i użerając się na ulicach z takimi oszołomami jak Ty.

                                    A teraz płyń. Do morza. I nie wracaj.
                                    • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 12:49
                                      > I niech dotrze do Ciebie (w co wątpię, bo do tego potrzeba choć trochę intelige
                                      > ncji), że tym sposobem "promujemy" rower jako środek transportu codziennie, nie
                                      > jednokrotnie ryzykując życie i użerając się na ulicach z takimi oszołomami jak
                                      > Ty.
                                      Nikt z moich znajomych jeżdżących rowerem po mieście nie potwierdza tych 'rewelacji' o tym, jak wredni kierowcy na was polują.
                                      Czyżby MK rekrutowała się z osób, które zwyczajnie nie znają (i nie chcą poznać) przepisów, więc wyczyniają na ulicy 'cuda' narażając się na wypadek i obelgi od innych uczestników ruchu?
                                      • d_r_e_x Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 13:32
                                        plyn_z_wisla napisał:

                                        > Nikt z moich znajomych jeżdżących rowerem po mieście nie potwierdza tych 'rewel
                                        > acji' o tym, jak wredni kierowcy na was polują.

                                        Fakt, w weekendy jeździ się bardzo przyjemnie. Chodniczkiem, na spacerek do parku.

                                        A ja już 2 razy (w ciągu ostatniego roku) o mało co nie zostałem rozjechany przez samochód bo jeden debil z drugim nie potrafi rozejrzeć się przed zakrętem albo zapier*** jak szalony i rowerzysty nie widzi.

                                        Spływaj.
                                        • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 13:40
                                          Możemy się policytować na przypadki typu "durny rowerzysta" i "debil
                                          kierowca", bo po obu stronach można znaleźć ludzi bez krzty rozumu w
                                          głowie - tylko po co?
                                          Nie lepiej odwołać się do zdrowego rozsądku i instynktu
                                          samozachowczego by unikać systuacji krytycznych?
                                • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 13:30
                                  Znów nie możesz powstrzymać się od inwektyw? Po co ta agresja?

                                  Zaskoczyło mnie bardzo, że przejmujesz się losem kierowców, wszak u
                                  podstaw masy leżało założenie o zablokowaniu/utrudnieniu ruchu
                                  samochodów.
                                  Zwróć uwagę na to, że w czasie gdy masowicze jechaliby drogą
                                  rowerową to jezdnia obok byłaby przejezdna - czyli coś za coś. A
                                  przy okazji byłaby to świetny pokaz użytkowania drogi roweroej
                                  zamiast pokazu, że w gruncie rzeczy to rowerzystom i tak zależy
                                  używaniu jezdni.
                                  • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 13:49
                                    Jeszcze jeden temat - jeżeli używasz słowa kolumna to oprócz
                                    poszukiwań w słownikach zajrzyj także do Prawa o Ruchu Drogowym.
                                    Paragraf 32 tej ustawy precyzuje zasady na jakich może odbywać się
                                    przejazd kolumny pojazdów i MK nijak mi do tych przepisów nie chce
                                    pasować.
                                    Wydaje mi się, że w przypadku masy lepiej mówić o demonstracji lub
                                    manifestacji...
                                  • d_r_e_x Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 13:53
                                    vtec_z napisał:

                                    > Znów nie możesz powstrzymać się od inwektyw? Po co ta agresja?

                                    Bo nie jestem politykiem i nie muszę innym włazić w 4 litery. Poza tym pomysły, żeby 2000 ludzi jechało ścieżką rowerową w tym samym czasie, świadczą o inteligencji pomysłodawcy.

                                    vtec_z napisał:

                                    > Zaskoczyło mnie bardzo, że przejmujesz się losem kierowców, wszak u
                                    > podstaw masy leżało założenie o zablokowaniu/utrudnieniu ruchu
                                    > samochodów.

                                    I po co kłamiesz? Nigdy nie byłem na Masie po to, aby utrudnić życie kierowcom! Nikt z organizatorów MK nie namawiał nigdy przy mnie do utrudniania życia kierowcom ani do blokowania ruchu "bo tak". Jest to "skutek uboczny" przejazdu Masy a nie cel MK sam w sobie. Kolejne Twoje stwierdzenie, które utwierdza mnie, że żyjesz w swoim świecie a nie w Polsce.

                                    vtec_z napisał:

                                    > Zwróć uwagę na to, że w czasie gdy masowicze jechaliby drogą
                                    > rowerową to jezdnia obok byłaby przejezdna

                                    Tak, a drogi poprzeczne i chodniki byłyby zablokowane przez kilkukrotnie dłuższy czas, co skutkowałoby kilkukrotnie większą irytacją kierowców, pieszych i <uwaga> rowerzystów, którzy musieliby wysłuchać kilkukrotnie więcej inwektyw oraz wielokroć więcej razy musieliby zjeżdżać ze ścieżki bo jakiś nie do końca "wyrozumiały" pieszy / kierowca zapragnąłby się na siłę przebić przez kolumnę na drugą stronę. Skutkiem tego mogłyby być siniaki, połamane rowery i pewnie jakieś bójki by się znalazły. Niekoniecznie zainicjowane przez "złych rowerzystów jadących w MK"


                                    vtec_z napisał:

                                    >A przy okazji byłaby to świetny pokaz użytkowania drogi roweroej
                                    > zamiast pokazu, że w gruncie rzeczy to rowerzystom i tak zależy
                                    > używaniu jezdni.

                                    Gdyby zależało nam na używaniu jezdni, to nie byłoby MK, bo jezdnie są wszędzie. A świetny pokaz użytkowania drogi rowerowej prezentuje każdy rowerzysta używający takiej ścieżki na codzień.
                                    • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 14:09
                                      > d_r_e_x napisał:

                                      > Bo nie jestem politykiem i nie muszę innym włazić w 4 litery. Poza
                                      tym pomysły, żeby 2000 ludzi jechało ścieżką rowerową w tym samym
                                      czasie, świadczą o inteligencji pomysłodawcy.

                                      Cóż masz prawo wystawiać sobie laurkę...

                                      > d_r_e_x napisał:
                                      > I po co kłamiesz? Nigdy nie byłem na Masie po to, aby utrudnić
                                      życie kierowcom! Nikt z organizatorów MK nie namawiał nigdy przy
                                      mnie do utrudniania życia kierowcom ani do blokowania ruchu "bo
                                      tak". Jest to "skutek uboczny" przejazdu Masy a nie cel MK sam w
                                      sobie. Kolejne Twoje stwierdzenie, które utwierdza mnie, że żyjesz w
                                      swoim świecie a nie w Polsce.

                                      Po pierwsze - Nie pisałem o Tobie więc po co takie oburzenie? Nie
                                      wiem po co Ty jeździsz na MK, a właściwie nie wiedziałem, bo teraz
                                      już wiem - dziękuję.
                                      Po drugie - nie "skutek uboczny" ale "cel pośredni" - o ile mi
                                      wiadomo to masa pragnęła zwrócić uwagę na swoje postulaty poprzez
                                      paraliżowanie ruchu ulicznego w godzinach szczytu piątkowego. Gdyby
                                      tak nie było to przecież moglibyście jechać wtedy, gdy na ulicach
                                      jest luźniej.

                                      > d_r_e_x napisał:

                                      > Tak, a drogi poprzeczne i chodniki byłyby zablokowane przez
                                      kilkukrotnie dłuższy czas, co skutkowałoby kilkukrotnie większą
                                      irytacją kierowców, pieszych i uwaga rowerzystów, którzy musieliby
                                      wysłuchać kilkukrotnie więcej inwektyw oraz wielokroć więcej razy
                                      musieliby zjeżdżać ze ścieżki bo jakiś nie do końca "wyrozumiały"
                                      pieszy / kierowca zapragnąłby się na siłę przebić przez kolumnę na
                                      drugą stronę. Skutkiem tego mogłyby być siniaki, połamane rowery i
                                      pewnie jakieś bójki by się znalazły. Niekoniecznie zainicjowane
                                      przez "złych rowerzystów jadących w MK"

                                      Napisałem przecież - coś za coś. Wolna jezdnia przy drodze rowerowej
                                      (często cała masa zmieściłaby się na takiej drodze np. wzdłuż Alej
                                      Niepodległosci przy Polu Mokotowskim) umożliwiłaby wyprzedzenie masy
                                      tym, którzy zdązyli za nią utknąć.

                                      > d_r_e_x napisał: >
                                      > Gdyby zależało nam na używaniu jezdni, to nie byłoby MK, bo
                                      jezdnie są wszędzie. A świetny pokaz użytkowania drogi rowerowej
                                      prezentuje każdy rowerzysta używający takiej ścieżki na codzień.

                                      Nie każdy. Codziennie mijam rowerzystów z zapałem szorujących po
                                      jezdni tam gdzie są drogi rowerowe.
                                      Wiem, że celem głównym MK jest budowa sieci bezpiecznych dróg
                                      rowerowych (i dobrze) i uważam, że przejazd takimi drogami byłby
                                      budowaniem pozytywnego wizerunku masy. A skoro nie można tego
                                      zorganizować (jestem w stanie uwierzyć) to może po prostu przy
                                      planowaniu trasy przejazdu omijać ulice gdzie drogi rowerowe są?
                                      • d_r_e_x Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 14:39
                                        Wybacz moją bezpośredniość, jednak ten typ tak ma- nazywam rzeczy tak, jak je widzę. Pomysł z jazdą całej MK po ścieżce rowerowej uważam za "co najmniej" nie przemyślany, jeśli nie powiedzieć głupi.

                                        Co do celu MK- cel pośreni? Może i tak, jednak ja swoim znajomym zawsze powtarzałem, że jeżdżę na MK po nowe drogi dla rowerów a nigdy nie wspomniałem o tym, że jadę blokować Warszawę... Do Leppera upodabniać się nie zamierzam. Myślę, że wielu z uczestników MK myśli tak samo. A zwrócić uwagę Masa może, jednak nie długością korka, tylko ilością uczestników. A to, niestety jest nierozerwalnie związane. I mamy pętlę- więcej Masowiczów- większe korki. Jak mówisz: coś za coś.

                                        Kolejna sprawa- rowerzyści szorujący po ulicy przy ścieżkach rowerowych? 2 sprawy: nie ma w takim wypadku zakazu używania jezdni przez rowerzystę. Czasem też tak jeżdżę, bo jezdnią jedzie się łatwiej. Wolę jeździć po asfalcie niż po kostce. Niby mała różnica, ale odczuwalna. Poza tym ścieżki są okupowane przez pieszych, a nikt się tym nie przejmuje, tylko narzeka na rowerzystów, że "mają ścieżki a nie chcą jeździć". Wiesz ile razy usłyszałem "spier***" po zwróceniu uwagi pieszemu na ścieżce?

                                        Dobra, poskrobię jeszcze coś później na ten temat, bo teraz do roboty muszę się zbierać...
                                        • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 14:48
                                          Cieszę się, że łapiemy normalny kontakt :) Wzajemne obrzucanie się
                                          złym słowem do niczego nie prowadzi.

                                          Wszystko ok, ale co do jednego się mylisz - formalny obowiązek
                                          korzystania z drogi rowerowej istnieje. Poszperaj w PoRD, łatwo to
                                          znaleźć. Nie jest napisane wprost, ale wystarczy odrobina logiki...
                                          • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 15:12
                                            Mówię Ci - idę o zakład, że oni po prostu nie znają przepisów, więc w codziennym ruchu doprowadzają co rusz do niebezpiecznych sytuacji albo wciskają się na chama (vide jazda jezdnią mimo ścieżki obok), przez co mają paranoiczne poczucie, że kierowcy się na nich 'uwzięli' i na nich polują.
                                            I dla odreagowania jadą potem na masę...
                                            • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 15:32
                                              Chyba też popadasz w lekką paranoję :)
                                              Stąd - sądzę - tendencja do generalizowania (patrz - "oni")

                                              O znajomości przepisów wśród wszystkich użytkowników dróg lub o
                                              tendencji do "zapominania" o tej wiedzy możnaby tomy napisać. Nie ma
                                              tu winnych tylko wśród jednej grupy. Generalnie poziom tej wiedzy
                                              wśród rowerzystów może być niższy, nie muszą bowiem przechodzić
                                              przez żadne sita kursów i egzaminów przed wyjechaniem na drogę.

                                              Co do reakcji samozachowawczych - ja też na chodniku często czuję
                                              się zagrożony przez rowerzystów. To chyba taka irracjonalna reakcja
                                              słabszego...
                                              • d_r_e_x Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 16:49
                                                vtec_z napisał:

                                                > Co do reakcji samozachowawczych - ja też na chodniku często czuję
                                                > się zagrożony przez rowerzystów. To chyba taka irracjonalna reakcja
                                                > słabszego...
                                                >

                                                Widzisz, i dochodzimy do sytuacji dość irracjonalnej... Piesi narzekają, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach, kierowcy narzekają, że rowerzyści jeżdżą po ulicach. A w końcu rowerzyści narzekają, że po pierwsze: nie ma wystarczającej ilości dróg rowerowych, po drugie: tam gdzie są i piesi włażą na te ścieżki i kierowcy na tych ścieżkach parkują samochody, lub parkują je tak, że piesi muszą ominąć samochód po ścieżce rowerowej. Albo na ścieżce rozkłada się bazar (Olimpia) lub "babcie z pietruszką (na przykład Górczewska- koło Ciołka i przy Tesco) i nikt z tym nic nie robi, ani Policja, ani Straż Miejska... To gdzie, do cholery, mamy jeździć?
                                              • rowerzysta.3 Re: majowa masa - dyrdymałki 23.05.09, 01:23
                                                przez sito egzaminów? nie rozsmieszaj mnie. większośc kierowców i tak dala w łapę albo robiła 2 tygodniowy kurs w Ciechanowie.
                                                • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 23.05.09, 20:22
                                                  A Ty nie obrażaj mnie, mojej żony i mojej rodziny. Wszyscy przez to sito
                                                  przeszli - w przeciwieństwie do większości rowerzystów.
                      • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 20:10
                        plyn_z_wisla napisał:

                        > Poza tym, budowa nowych ulic i obwodnic też kuleje. Czy mogę z kolegami w ramac
                        > h 'zwracania uwagi' na ten problem wjechać samochodami na ścieżki rowerowe i po
                        > jedzić nimi przez parę godzin?

                        Nie, ale możesz zablokowac jakiś parking, ulicę lub inne miejsce, gdzie wolno Ci
                        się samochodem legalnie pojawić. Drogi rowerowe do takich miejsc nie należą.

                        > Tyle że stojący w korkach z powodu masy kirowcy i pasażerowie zbiorkomu
                        > nie są za to odpowiedzialni. Urzędnicy kończą o 16ej!

                        Znaczy mamy przesunąć Masę na 16-stą? Ty chyba nie wiesz, o co prosisz :-D


                        btw. Poruszanie tematu terminu Masy po raz setny nic nie zmieni. Ty masz
                        argumenty takie jak zawsze, my też. Przejdźmy więc skrótem - od razu do momentu,
                        gdy po raz kolejny znikasz z forum po tym jak Ci udowodnimy, że gadasz bzdury
                        jak te, że rowerem po ulicy nie można, rowerzyści nie płacą podatków, albo że
                        kierowcy osobówek płacą podatek drogowy.
                        • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 20:16
                          > Nie, ale możesz zablokowac jakiś parking, ulicę lub inne miejsce, gdzie wolno Ci
                          > się samochodem legalnie pojawić. Drogi rowerowe do takich miejsc nie należ
                          Chyba nie wiesz co mówisz. MK notorycznie porusza się łamiąc przepisy ruchu, bo jedzie jako kolumna uprzywilejowana.
                          Zatem wystarczy, że nasza 'masa' zostanie zgłoszona jako demonstracja i wtedy będziemy jechać po ścieżkach i chodnikach samochodami - wszyscy wont, bo TERAZ K.. MY. W obstawie policji, jako kolumna uprzywiljowana.

                          > Znaczy mamy przesunąć Masę na 16-stą?
                          Raczej pokazuję waszą hipokryzję i zakłamanie.
                          • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 20:34
                            plyn_z_wisla napisał:

                            > > Nie, ale możesz zablokowac jakiś parking, ulicę lub inne miejsce, gdzie w
                            > olno Ci
                            > > się samochodem legalnie pojawić. Drogi rowerowe do takich miejsc nie n
                            > ależ
                            > Chyba nie wiesz co mówisz. MK notorycznie porusza się łamiąc przepisy ruchu, bo
                            > jedzie jako kolumna uprzywilejowana.

                            Jadąc jako kolumna uprzywilejowana po wyłączonej z ruchu jezdni nie może być
                            mowy o łamaniu przepisów, bo one wtedy nie obowiązują. Zatem to Ty nie wiesz, o
                            czym mówisz.

                            > Zatem wystarczy, że nasza 'masa' zostanie zgłoszona jako demonstracja i wtedy b
                            > ędziemy jechać po ścieżkach i chodnikach samochodami - wszyscy wont, bo TERAZ K
                            > .. MY. W obstawie policji, jako kolumna uprzywiljowana.

                            Powodzenia w realizacji pomysłu. Ja się tego nie boję - gdy ścieżka jest
                            zamknięta, mam święte prawo jechać jezdnią, co wtedy zapewne będę czynił. Chyba,
                            że jezdnię też zablokujecie. Ale wtedy tez jakoś dam sobie radę - i to jest
                            właśnie przewaga roweru nad samochodem.

                            > Raczej pokazuję waszą hipokryzję i zakłamanie.

                            Raczej Twoja sklerozę. Temat wałkowałeś ze sto razy, a przez kolejne sto efekt
                            osiągniesz ten sam - znowu wyjdzie po 100 postach, że gadasz bzdury i znikniesz
                            z forum na kilka tygodni czy miesięcy. Ale spoko, ja i tak jako mod muszę tu
                            zaglądać, więc mogę i odpowiadać przy okazji. A Ty trać czas, zamiast
                            legalizować masy kierowców :-P
                            • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 20:43
                              > Jadąc jako kolumna uprzywilejowana po wyłączonej z ruchu jezdni nie może być
                              > mowy o łamaniu przepisów, bo one wtedy nie obowiązują.
                              Doprawdy? A paragrafem rzucisz?
                              A tak swoją drogą, to chyba ten wasz przejazd w kolumnie uprzywilejowanej łamie prawo: www.lex.com.pl/serwis/du/2002/1377.htm
                              Hyhyhy, może to jest metoda na uwalenie masy metodami prawnymi?
                              • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 23:20
                                plyn_z_wisla napisał:

                                > > Jadąc jako kolumna uprzywilejowana po wyłączonej z ruchu jezdni nie może
                                > być
                                > > mowy o łamaniu przepisów, bo one wtedy nie obowiązują.
                                > Doprawdy? A paragrafem rzucisz?

                                Nie, sam sobie poszukaj paragrafu. Ja nie zamierzam udowadniać, że nie jestem
                                wielbłądem. Zwłaszcza, że ciebie i tak nic nie przekona - najdalej za kilka
                                miesięcy wrócisz z tymi samymi pytaniami.

                                Poza tym głupie byłoby rozdawanie hnow-how jak organizować wydarzenia na kilka
                                tysięcy osób. To w Polsce potrafi skutecznie robić garstka ludzi, która w
                                większości za swoją wiedzę żąda wysokiego honorarium. Nie widzę powodu bym ja
                                miał rozdawać tą wiedzę za darmo - zwłaszcza Tobie.

                                > A tak swoją drogą, to chyba ten wasz przejazd w kolumnie uprzywilejowanej
                                łamie prawo: www.lex.com.pl/serwis/du/2002/1377.htm
                                > Hyhyhy, może to jest metoda na uwalenie masy metodami prawnymi?

                                Powodzenia, uwalaj. Możesz robić to równolegle z organizowaniem "masy
                                samochodowej na ścieżkach".
                                • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 20.05.09, 23:22
                                  > Nie, sam sobie poszukaj paragrafu. Ja nie zamierzam udowadniać, że nie jestem
                                  > wielbłądem.
                                  No więc łżesz jak pies, bo takiego paragrafu nie ma i dlatego nie możesz go podać.

                                  > Powodzenia, uwalaj. Możesz robić to równolegle z organizowaniem "masy
                                  > samochodowej na ścieżkach".
                                  Wychodzi na jaw twoje zakłamanie albo zupełne dyletanctwo.
                                  • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 11:51
                                    plyn_z_wisla napisał:

                                    > > Nie, sam sobie poszukaj paragrafu. Ja nie zamierzam udowadniać, że nie je
                                    > stem
                                    > > wielbłądem.
                                    > No więc łżesz jak pies, bo takiego paragrafu nie ma i dlatego nie możesz go pod
                                    > ać.

                                    Tak, wiem, brak argumentów najłatwiej zastąpić inwektywami, zarzutami. Trudniej
                                    to tylko udowodnić, stąd nie zakładam, że się na to wysilisz.

                                    > Wychodzi na jaw twoje zakłamanie albo zupełne dyletanctwo.

                                    Wychodzi na jaw jedynie, że zmieniłem podejście do Ciebie - doszedłem do
                                    późnego, acz słusznego wniosku, że i tak nic Cie nie przekona. Przychodzisz tu
                                    regularnie nie by słuchać argumentów, czy dać się przekonać, a by sobie
                                    popłakać, pokrzyczeć, wyżyć się. Grzecznie Ci to umożliwiam - oceny mojej osoby
                                    wśród rowerzystów nie jesteś w stanie zmienić, mojej samooceny też nie zmienisz,
                                    swoją ocenę tu masz też ugruntowaną.
                                    • plyn_z_wisla Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 11:58
                                      A paragrafu jak nie było tak nie ma.
                                      • roweroraffi Re: majowa masa - dyrdymałki 21.05.09, 17:10
                                        plyn_z_wisla napisał:

                                        > A paragrafu jak nie było tak nie ma.

                                        No właśnie. Wciąż czekam aż mi udowodnisz, że kłamie, zamiast próbować mnie
                                        zmusić do pokazywania, że nie jestem wielbłądem.
                                      • rowerzysta.3 Płyn z wislowe i v_tecowe dyrdymałki 23.05.09, 01:02
                                        Skoro nie podałes paragrafu to i go nie ma. Jeżeli kogoś o cos oskarżasz to udowodnij mu winę, a nie oczekujesz ze on będzie udowadniał swoja niewinność. W demokracji to winę się udowadnia, a nie niewinnośc. A może rodzice cie wychowali według zasad poprzedniego systemu politycznego?

                                        Masa jest 12 razy w roku. zastanawia mnie ile razy takie trolle jak płyń... i v_tec jadąc samochodem spotkali "masę"? Zakładając że wracają z pracy około godziny 19(masa rusza przeważnie około 18.30) w każdy ostatni piatek miesiąca, spotkali by sie raz na miesiąc. Ale, masa za każdym razem jedzie inną trasą. wiec może te dwa trolle tez specjalnie jada w kazdy ostatni piatek miesiąca inna trasą. Tak żeby spotkac sie z masa i ponarzekac. A może co miesiąc zmieniaja pracę? To tez w jakis sposób świadczy o nich.

                                        A tak jeszcze bardziej poważnie, cos mi się zdaje że dwa największe narzekacze, płyn z wisla i v_tec to co najwyżej jeżdżą samochodami w NFS.
                                        Trolle, jesli chcecie sie wypowiadac na tematy rowerowe od strony kierowcy to polecam fora motoryzacyjne. tak, tak na wielu z nich jest dział "Rower". I to nie dlatego żeby ponarzekac na rowerzystów, ale dlatego że coraz wiecej kierowców jeździ równiez rowerem, i tam mogą wymienic sie doświadczeniami, przemysleniami nt. rowerów. Ale coś czuje że z waszą zajadłością, postawą i wypowiedziami nic nie wnoszącymi do dyskusji, szybko zostalibyscie wywaleni
                                        • vtec_z Re: Płyn z wislowe i v_tecowe dyrdymałki 23.05.09, 20:30
                                          NFS? A cóż to takiego? Skąd masz wiedzę o moim samochodzie? I o moim miejscu
                                          pracy? Czy mam się już czuć zagrożony i zgłosić inwigilację do organów ścigania?

                                          O ile wiem to forum - także to forum - poświęcone jest wymianie poglądów, a nie
                                          głoszeniu wyłącznie tych jedynie słusznych. uważam, że rowerzystom - szczególnie
                                          tym niezmotoryzowanym - może się przydać garść spostrzeżeń z innej perspektywy
                                          niż ich własna. Ty chcesz, by każda grupa zamknęła się na swoim podwórku i
                                          warczała przez płot na innych. Nie chcesz ze mną dyskutować, to po prostu tego
                                          nie rób zamiast wypisywać dyrdymały o tym kim jestem.
                    • kultowy_grzech Re: majowa masa - dyrdymałki 18.05.09, 19:14
                      xiontz napisał:

                      > W byle bibliotece pewnie nie będzie, bo to "książka wyklęta" - w Narodowej
                      > powinni mieć, ale nie pożyczą do domu :(

                      faktycznie książka raczej trudno dostępna - nie ma nawet na koszykowej (ale jest
                      w bibliotece UMK w Toruniu ;-)). a to, że jej nie ma to raczej nie fakt, że
                      wyklęta - to raczej kwestia małej popularności. szanujący się bibliotekarz
                      raczej nie cenzuruje swoich zbiorów (piszę te słowa z pozycji szefa niedużej
                      biblioteki naukowej) - jak już robią to decydenci; swego czasu pewien kierownik
                      biblioteki na forum branżowym upublicznił list jaki dostał od radnej z ramienia
                      LPR'u w kwestii doboru tytułów ;-) napisane jak za czasów najtwardszego betonu
                      komunistycznego.

                      > Od Karolkowej, to znaczy, że nasze drogi raczej się nie krzyżują - ja przecinam
                      > Kasprzaka jadąc wzdłuż Al. Prymasa Tysiąclecia.

                      ja wzdłuż Prymasa jeżdżę okazjonalnie jak odwiedzam rodziców (moją małą ojczyzną
                      jest warszawska Chomiczówka)

                      > Wątek dodatkowego korkowania miasta jest bardzo ciekawy i chętnie go pociągnę.
                      > Owszem przejazd masy utrudnia na dwie godziny życie kierowcom i pasażerom
                      > komunikacji, ale bez przesady, miasto korkuje się codziennie, bo wszyscy chcą
                      > dojeżdżać swoimi samochodami do pracy i z powrotem. To jest dopiero uciążliwość
                      > !
                      > W manifestacji chodzi o to, aby zwrócić uwagę na nierozwiązane problemy - jedny
                      > m
                      > z nich jest brak ścieżek rowerowych i opieszałe tempo ich budowy (mimo
                      > przyznanych środków!) Masa przestanie istnieć, jak tylko miasto stanie się
                      > przyjazne dla rowerów. Słyszałeś o tym, by ktokolwiek robił masy w Holandii,
                      > Danii, czy Szwecji?

                      no tu mam ambiwalentne uczucia... ok. z jednej strony manifestacja, tylko pokaż
                      mi który urzędas państwowy siedzi w biurze w piątek po 18? i tak cała impreza
                      uderza głównie w "zwykłych" ludzi; każdy wie, że miasto jest praktycznie zawsze
                      zapchane, ale masa daje jakiś punkt zaczepienia, ten raz można paluchem wskazać
                      winnego. tak więc to całe blokowanie nie robi zbyt dobrego PR'u cyklistom - masa
                      osobom z zewnątrz jawi się jako zabawa zblazowanej młodzieży: muzyka, gwizdki,
                      czasem przebieranki itp. kierowcy kurwią i później wyżywają się na rowerzystach
                      (nie dalej jak w czwartek zostałem zbluzgany na grochowskiej i dodam, że
                      jechałem prawidłowo), ludzie się wkurzają i tyle z tego... byłem na kilku masach
                      (ostatnio w maju 2006) i jakoś sama impreza nie robiła dobrego wrażenia - przy
                      1000 i więcej osób zawsze znajdzie się jakiś cham i buras, a ci jak wiadomo są
                      zazwyczaj najgłośniejsi. przez takich ludzi, przez pyskówki wszelakie, kłótnie,
                      przez widok twarzy sfrustrowanych ludzi chcących wreszcie dojechać do domu mam
                      mieszane uczucia w stosunku do MK.
                      • xiontz Re: majowa masa - dyrdymałki 19.05.09, 12:24
                        kultowy_grzech napisał:

                        > to raczej kwestia małej popularności. szanujący się bibliotekarz
                        > raczej nie cenzuruje swoich zbiorów

                        Na ogół tak, ale czasami zastanawia, dlaczego pewne tytuły w tym kraju są "mało
                        popularne" :)

                        > ja wzdłuż Prymasa jeżdżę okazjonalnie jak odwiedzam rodziców (moją > małą
                        ojczyzną jest warszawska Chomiczówka)

                        Szkoda, że tylko okazjonalnie, pomyślę o jakiejś "skrytce" gdzie mógłbym skitrać
                        książkę, którą odebrałbyś sobie przy okazji.

                        > no tu mam ambiwalentne uczucia... ok. z jednej strony manifestacja, tylko pokaż
                        > mi który urzędas państwowy siedzi w biurze w piątek po 18? i tak cała impreza
                        > uderza głównie w "zwykłych" ludzi; każdy wie, że miasto jest praktycznie zawsze
                        > zapchane, ale masa daje jakiś punkt zaczepienia, ten raz można paluchem wskazać
                        > winnego. tak więc to całe blokowanie nie robi zbyt dobrego PR'u cyklistom

                        Nie zgodzę się. Na urzędasa z reguły nic nie działa. Myślę, że tylko
                        "uświadomione" społeczeństwo jest w stanie coś zdziałać, wywrzeć presję, nacisk,
                        domagać się swoich praw. Ja tak właśnie widzę MK - grupa, która domaga się
                        poszanowania swojego prawa. Jak pielęgniarki idą pod sejm, to nie klnę na nie i
                        nie wyzywam ich od najgorszych, bo mi autobus zatrzymały, ale biję brawo,
                        uśmiecham się i solidaryzuję w ich staraniach! Tak samo jest z masą - nie jeżdżę
                        na każdą - czasem stoję w korku i wtedy pozdrawiam jadących. Tak było jeszcze
                        zanim wziąłem udział w pierwszym przejeździe. Co do PR - masa to nie marka
                        papierosów - nie jest celem samym w sobie, służy jakiejś sprawie.

                        > osobom z zewnątrz jawi się jako zabawa zblazowanej młodzieży: muzyka, gwizdki,
                        > czasem przebieranki itp. kierowcy kurwią i później wyżywają się na rowerzystach

                        Nie wszystkim. Wiem, bo ludzie na przystankach często się uśmiechają, coś tam
                        wesołego krzyczą. Buras, frustrat i malkontent znajdzie się wszędzie.

                        Ostatnio jakiś pacan w żółtej hondzie chciał mnie pobić, bo mu niby zajechałem
                        drogę. Przepychał się ze mną, tamując ruch, po to żeby mi tylko pokazać, jaki to
                        on nie jest ważny i że mnie k..wa nauczy! Kierowcy nie potrafią zrozumieć, że
                        masa działa także w ich interesie - więcej ścieżek to mniej cyklistów na ulicach.

                        > sama impreza nie robiła dobrego wrażenia - przy
                        > 1000 i więcej osób zawsze znajdzie się jakiś cham i buras, a ci jak wiadomo są
                        > zazwyczaj najgłośniejsi. przez takich ludzi, przez pyskówki wszelakie, kłótnie,
                        > przez widok twarzy sfrustrowanych ludzi chcących wreszcie dojechać do domu mam
                        > mieszane uczucia w stosunku do MK.

                        Owszem, masy jesienne są bardziej sympatyczne i mniej ludne. Buractwo wszędzie
                        się trafia, także na rowerach, ale MK swoimi działaniami chyba też stara się
                        wychowywać i uczyć pewnej kultury poruszania się rowerem jej uczestników.
                        Pyskówki i frustracja bierze się z wsobnego postrzegania rzeczywistości - wiem
                        coś o tym, bo czasami podróżuję komunikacją miejską. Kiedyś pani zbluzgała mnie
                        od najgorszych bo śmiałem stać w autobusie z plecaczkiem, który "tarasował" jej
                        wyjście (miała dwie torby, a autobus stał na światłach przed przystankiem!). W
                        tamtej chwili liczyło się tylko to, że ona musiała wysiąść, a ja jej
                        przeszkadzałem.

                        Nigdy nie wyzywam pieszych chodzących po ścieżkach, ani nie wyłamuję lusterek
                        parkującym samochodom, owszem nie podoba mi się to, ale nie jest to problem,
                        którego nie potrafiłbym z uśmiechem rozwiązać. Żyj i daj żyć innym.

                        W sumie (przynajmniej) raz w roku można wziąć udział w MK nawet jeśli się nie
                        lubi tłumu buraków. No chyba, że masz w nosie infrastrukturę rowerową i miasto
                        przyjazne dla cyklistów. Są tacy, co twierdzą, że budowa ścieżek nie ma sensu,
                        bo na rowerach jeżdżą dzieci w dni wolne od szkoły...
                        X.
                    • vtec_z Re: majowa masa - dyrdymałki 18.05.09, 20:04
                      xiontz napisał:

                      > Słyszałeś o tym, by ktokolwiek robił masy w Holandii, Danii, czy Szwecji?

                      Sie robi:

                      Szwecja
                      * Gothenburg (w), 18:00 h, Gustaf Adolfs torg, last Friday of every month,
                      * Stockholm (w), 17:00 h, Medborgarplatsen, last Friday of every month,
                      (za criticalmass.wikia.com/wiki/List_of_Critical_Mass_rides )
                      • xiontz Re: majowa masa - dyrdymałki 19.05.09, 12:39
                        vtec_z napisał:

                        > Sie robi:
                        >
                        > Szwecja
                        > * Gothenburg (w), 18:00 h, Gustaf Adolfs torg, last Friday of every month,
                        > * Stockholm (w), 17:00 h, Medborgarplatsen, last Friday of every month,
                        > (za criticalmass.wikia.com/wiki/List_of_Critical_Mass_rides )
                        >
                        Ok, rzeczywiście są masy w Szwecji, znalazłem nawet stronę i filmik:
                        www.youtube.com/watch?v=LRFvFBzkp_Q
                        Liczba uczestników i cel (spotkanie towarzyskie - tak jest na stronie) świadczy
                        jednak o tym, że się Szwedzi nudzą najzwyczajniej w świecie...

                        X.
                • telimena30 jesteś chorym człowiekiem...lecz się bracie 16.05.09, 22:21
                  świadczy o tym twój pierwszy wpis, dramat, odczuwasz rozkosz z
                  utrudniania życia tysiącom, mieszasz jeszcze do tego Jezusa, żałosne
                  dziecko dwóch pedałów
                  • rowerzysta.3 żałosne dziecko dwóch pedałów... 23.05.09, 01:20
                    ...Powiedziało dziecko 3 pedałów. Jak sie prowadzisz jak ta Telimena o której myślę, to wszystko jasne.
      • meteor2017 Re: majowa masa - dyrdymałki 17.05.09, 20:21
        Miło czasem przeczytać taki post :-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka