sierp999 27.06.09, 16:48 co się wydażyło na Masie. Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego peleton się rozjechał, ludzie zaczeli skręcac w Batorego. Czy ktoś wie dlaczego? Link Zgłoś Obserwuj wątek
malysiusiak Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 27.06.09, 17:14 Jakieś osły chciały zrobić "własną masę" a inna wersja jest taka, że ktoś źle pokierował. A ktoś coś słyszał o jakiejś bójce z policją? Słyszałem wczoraj takie ploty. Link Zgłoś
sierp999 Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 27.06.09, 17:25 Na skrzyżowaniu stał jakiś koleś z megafonem i coś krzyszał, ale niewiele słyszałem. Link Zgłoś
d_r_e_x Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 27.06.09, 19:08 Debile z Punk Bike zaczeły się przez megafon drzeć że była zmiana trasy, a że było ich trochę, to jak zaczęli sobie skręcać, sporo ludzi się nabrało i skręcili z nimi. Mam nadzieję że na następnej masie tych idiotów nie będzie, bo jak ich tylko zobaczę, to powiem policji żeby ich usunęli. Link Zgłoś
roweroraffi Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 28.06.09, 13:54 d_r_e_x napisał: > Debile z Punk Bike zaczeły się przez megafon drzeć że była zmiana trasy, a że b > yło ich trochę, to jak zaczęli sobie skręcać, sporo ludzi się nabrało i skręcil > i z nimi. Z tego co wiem, niezbyt im wyszło. Większość ludzi która się nabrała, wróciła do peletonu. Ułatwił to fakt, że akurat na tym fragmencie trasa była prosta i nie dało się po prostu zgubić. > Mam nadzieję że na następnej masie tych idiotów nie będzie, bo jak ich tylko z > obaczę, to powiem policji żeby ich usunęli. No niestety trzeba uważać na to, kto próbuje wykorzystać masę do swoich niecnych celów. Próbowali juz jacyś wesołkowie z transparentami na Zamkowym (przepłoszeni przeze mnie), jacyś goście z wielkimi reklamami na przyczepkach rowerowych (poprosiliśmy Ich o udzał bez reklam, by Masa nie skojarzyła się nikomu z akcją komercyjną, czy reklamową). Teraz pikepunkfestowcy z megafonem. Szkoda, bo w sumie do tej pory tych ostatnich szanowałem. Robili fajne akcje, kiedyś nawet byłem najszybszy w ich Alley'u. Ale widocznie Oni już nie chcą być z nami. Cóż, pozostaje uszanować decyzję. Link Zgłoś
trawers01 Więcej luzu ;-) 28.06.09, 14:18 O rany, już się tak nie podniecajcie. Co takiego się właściwie stało? Mają prawo się odłączyć jeśli chcą, przecież nie robili tego żeby zdezorganizować masę, tylko zapewne dlatego, że mieli zaplanowane swoje imprezy na PunkBikeFeście. Że parę osób za nimi pojechało i wróciło jak się zorientowali, to nie jest jeszcze tragedia, żeby takie krokodyle łzy wylewać i jeszcze ich posądzać, "że już nie chcą być z nami". To chyba zbyt daleko posuniete wnioski. Więcej luzu ;-) Link Zgłoś
d_r_e_x Re: Więcej luzu ;-) 28.06.09, 14:59 Na debili luzu nie ma. To była clowa, zorganizowana akcja, żeby rozerwać Masę na 2 części. Jeden kretyn stał z megafonem na zakręcie i krzyczał do wszystkich, że jest zmiana trasy MK, kilku innych pajaców to samo krzyczalo w peletonie. Najgłośniej chyba wrzeszczał między rowerzystami ten idiota z wózkiem ukradzionym z hipermarketu. Sporo osób zostało zdezorientowanych, a ci którzy wrzeszczeli w peletonie korzystali z tego i grupą zaczęli skręcać- po to, aby tych zdezorientowanych zepchnąć na "nową" trasę. I nie masz co ich bronić- ja widzialem jak to było. Co więcej, rozmawiałem później z osobami które niefortunnie dały się ściągnąć z trasy MK i potem musiały gonić "prawidłową" Masę. Link Zgłoś
roweroraffi Re: Więcej luzu ;-) 28.06.09, 15:22 trawers01 napisał: > O rany, już się tak nie podniecajcie. Co takiego się właściwie stało? Mają > prawo się odłączyć jeśli chcą W zasadzie to nie sądzę, by problemem było ich odłączanie się. Każdy ma prawo przyjechać i pojechać kiedy (i gdzie) chce. Nic nikomu do tego. Problemem jest próba wprowadzenia w błąd innych uczestników, kolegów, rowerzystów. Próba wmówienia im, że trasa Masy została zmieniona i wyciągnięcie w ten sposób tych nieświadomych ludzi z Masy na BPF. Ludzi, którzy nie chcieli jechać na BPF, nie chcieli opuszczać masowego peletonu i czasem mięli problemy z ponownym znalezieniem się w Masie, bo nie znali tej części miasta, albo bali się gonić Masę ulicami. Swoją drogą, to trochę akt rozpaczy, że na imprezę trzeba ludzi zabierać z innej imprezy podstępem, ale mimo to nie uważam, że to w porządku i nie ma o czym gadać. > przecież nie robili tego żeby zdezorganizować > masę tylko zapewne dlatego, że mieli zaplanowane swoje imprezy na > PunkBikeFeście. Ja tam nie wiem po co to zrobili, ale dobiegły mnie informację, że nie zachęcali ludzi do pojechania na BPF, tylko informowali o zmianie trasy Masy. To zasadnicza różnica, bo była to informacja niezgodna z prawdą, wprowadzająca w błąd zwykłych ludzi, którzy nie jechali już w zabezpieczonym peletonie na ulicy wyłączonej z ruchu i wolnej od aut, a myśleli, że wciąż tak jadą. Wyobraźnia podpowiada różne scenariusze, które mogły się wydarzyć, gdyby ktoś z tak zabranych z peletonu osób drogę wyłączoną z ruchu potraktowałby zbyt dosłownie wtedy. Poza tym ja tam nie informuję o tym, co im się zmienia w punkfeście i nie wprowadzam uczestników tych imprez w błąd. A sądzę, że gdybym zaczął, nie byłbym tam zbyt mile widzianą osobą. Stąd też uważam, że moja reakcja nie jest nawet ani trochę dziwna i przesadzona. Co więcej - nie sądzę, że to nie jest nic ważnego. Wręcz przeciwnie, uważam to za prawdziwy rozłam w środowiskach rowerowych, które do tej pory były z grubsza jednolite, a teraz zaczynają sobie podkładać świnie. > Że parę osób za nimi pojechało i wróciło jak się > zorientowali, to nie jest jeszcze tragedia, żeby takie krokodyle łzy wylewać > i jeszcze ich posądzać, "że już nie chcą być z nami". No cóż, takie jest moje zdanie. Nie wszyscy się muszą ze mną zgadzać. Myślę jednak, że te osoby, które miały nieplanowaną "wycieczkę" z Masy, a później goniły nas przez miasto, mają podobną opinię co ja. W każdym razie, sądząc po tym co mówiły o incydencie, to fukepunkfestowcy w ich oczach raczej stracili niż zyskali. > To chyba zbyt daleko posuniete wnioski. > Więcej luzu ;-) Cóż, zobaczymy czy i jaki odzew będzie z Ich strony. Faktycznie, może to tylko ich głupia pomyłka w tekście który mówili przez megafon. Wielokrotna pomyłka, za którą przeproszą uczestników wprowadzonych przez siebie w błąd. Czy jednak istnieją aż takie zbiegi okoliczności? Czy zostaną one naprawione? Czas pokaże, ja osobiście jestem raczej sceptyczny. Link Zgłoś
trawers01 Re: Więcej luzu ;-) 28.06.09, 15:43 Nie było mnie tam, bo zajmowałem się czym innym na masie, więc trudno mi ocenić ich intencje. Po prostu ustosunkowałem się do tego, co napisaliście wcześniej. Jeśli zrobili to celowo, bo wydawało im się, że będzie to świetna zadyma i rozerwą masę na dwie części, to postąpili głupio, bo takie zachowanie może spowodować, że wielu rowerzystów się od nich odwróci. W sumie szkoda by było, bo wykonują sporo dobrej roboty dla innych... W dodatku znajdują się teraz w trudnej sytuacji i potrzebują wsparcia innych. Ja przynajmniej, pomimo różnych kontrowersyjnych zachowań, spoglądałem na nich przychylnym okiem. Było by dobrze, gdyby sami wypowiedzieli się na ten temat. Link Zgłoś
roweroraffi Re: Więcej luzu ;-) 28.06.09, 17:52 trawers01 napisał: > W dodatku znajdują się teraz w trudnej sytuacji i potrzebują wsparcia innych. > Ja przynajmniej, pomimo różnych kontrowersyjnych zachowań, spoglądałem na > nich przychylnym okiem. Ja również. Bywałem na BikePunkFest, nawet byłem najszybszy w jednym ich z Alleycatów. Dlatego dziwi mnie, że teraz BPF potrzebuje teraz takich aktów rozpaczy by ściągnąć kogokolwiek na swoje imprezy. > Nie było mnie tam, bo zajmowałem się czym innym na masie, więc trudno mi > ocenić ich intencje. Po prostu ustosunkowałem się do tego, co napisaliście > wcześniej. Jeśli zrobili to celowo, bo wydawało im się, że będzie to świetna > zadyma i rozerwą masę na dwie części, to postąpili głupio > bo takie > zachowanie może spowodować, że wielu rowerzystów się od nich odwróci. Wiesz, prawdę mówiąc mnie też tam nie było. Ale komunikaty jakie dostałem na radio, a zwłaszcza rozmowy z osobami, które przez ten wybryk się pogubiły i musiały dalej gonić Masę sprawiły, że zdanie mam wyrobione. Wszystko bowiem wskazuje, że akcja była celowa, z zamierzeniem wprowadzenia zamieszania i ściągnięcia na bike punk fest jakichkolwiek ludzi - przypadkowych i nie chcących tam być. Jeżeli nawet był to jeden wielki zbieg okoliczności, a na to nie wygląda, to i tak stracili w moich i wielu uczestników Masy sporo poparcia. Co do odwrócenia się Masowiczy od nich - znakomita większość Masowiczy "wyrwana" z peletonu wbrew woli, zagłosowała po prostu nogami. Myślę, że to mówi samo za siebie jakim poparciem bpf wśród typowych ludzi się szczyci. Dla porównania - w ostatnim Barometrze Warszawskim Masa uzyskała o Niebo lepsze poparcie (o czym w oddzielnym wątku). Ludzie są z nami, widząc co i jak robimy - jakkolwiek by ich od tego nie odwodzić. I to się nie zmieni, nawet gdyby stosować względem Nich tricki ściągając ich gdzie indziej podstępem. Link Zgłoś
mackofff Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 27.06.09, 23:25 I z tego powodu ważna uwaga na przyszłość. Z góry uprzedzam, że wiem o tym, że jak część pojedzie to reszta za tłumem ale chodzi mi o tych co na początku zjechali. Czy osoba która pokierowała w Batorego miała kamizelkę organizatora, identyfikator, bądź była policjantem? Nie. Stosujmy zasady zdrowego rozsądku i studiujmy trasę przejazdu przed masą. Link Zgłoś
gromanik Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 28.06.09, 14:56 Do mnie co najmniej dwie osoby dzwoniły z pytaniem, gdzie jest teraz, bo jakiś koleś wyjął megafon i zaczął mówić, że się rozdzielamy i jest to uzgodnione z organizatorami, itp. Potem pojechali na jakieś podwórze oglądać filmy. W planie bikepunkfestu rzeczywiście był punkt o pokazie filmowym w resquotowanym miejscu w centrum miasta, ale wszystko byłoby w porządku, gdyby organizator tego odłączenia po prostu powiedział, jaki jest jego cel, a nie wprowadzał ludzi w błąd - wiem od osób, które do mnie dzwoniły, że znalazły się na tym pokazie choć wcale nie chciały... Link Zgłoś
mocniak Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 28.06.09, 16:33 No i dobrze. Przynajmniej działo się coś ciekawego :-) Link Zgłoś
trawers01 Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 28.06.09, 17:08 hmmm... ciekawy komentarz Link Zgłoś
d_r_e_x Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 28.06.09, 17:29 Ciekawe, czy byłbyś tak samo zadowolony gdybyś to Ty został tak wprowadzony w błąd. Link Zgłoś
mocniak Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 30.06.09, 12:33 d_r_e_x napisał: > Ciekawe, czy byłbyś tak samo zadowolony gdybyś to Ty został tak wprowadzony w błąd. Na pewno nie rozpaczałbym z tego powodu. Z resztą w zeszłym miesiącu część Masy po wyjeździe z tunelu pojechała alternatywną trasą i też było bardzo ciekawie :-) Link Zgłoś
trawers01 Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 30.06.09, 12:42 Mocniak... ty to chyba jednak jesteś prowokator sterowany przez szare eminencje z ZM... ;-) Link Zgłoś
bike-punk Czym jest Masa Krytyczna 29.06.09, 22:08 Masa Krytyczna jest formą protestu polegającą na przejeżdzie przez zdominowane przez samochody miasto tak dużej liczby rowerzystów, że kierowcy i służby porządkowe muszą się z nimi liczyć. Organizatorzy warszawskiej masy krytycznej nie mają i nie będą mieli na taką formę protestu monopolu. Link Zgłoś
trawers01 Czy to jest wypowiedź w imieniu BikePunkFestu? 29.06.09, 22:18 Czy jest to jednostkowa opinia kogoś kto sobie wymyślił nick "bike-punk" czy wypowiedź w imieniu organizatorów BikePunkFestu? Myślę, że nie chcemy mieć monopolu na wszystkie formy protestu rowerzystów, ale jeśli ktoś bierze udział w naszej formie protestu powinien się dostosowac do panujących tu zwyczajów. Jeśli wielu z nas uczestniczyło w organizowanych na squocie Elba imprezach to nie po to, aby te imprezy rozbijać czy zakłócać. I tego samego mamy prawo oczekiwać od naszych gości. Tym bardziej, że w dobrej wierze umożliwiliśmy Radziowi przedstawienie programu BikePunkFestu i zaproszenie wszystkich na tę imprezę. Link Zgłoś
trawers01 Rzeczywiście wszystko było od początku zaplanowane 29.06.09, 22:40 www.bikevideo.bzzz.net/video?page=37 Link Zgłoś
batory555 Re: Czym jest Masa Krytyczna 29.06.09, 23:57 bike-punk napisał: > Masa Krytyczna jest formą protestu polegającą na przejeżdzie przez zdominowane > przez samochody miasto tak dużej liczby rowerzystów, że kierowcy i służby > porządkowe muszą się z nimi liczyć. Organizatorzy warszawskiej masy krytycznej > nie mają i nie będą mieli na taką formę protestu monopolu. Cześć. Nie wiem kim jesteś, ale zwrócę uwagę na parę spraw, które udało Ci się pominąć. Ludzie z BPF zachowali się jak dzieci. Organizatorzy zauważyli ich na starcie, pozwolili się zareklamować i opowiedzieć coś o samym BikePunkFeście. Co dostali w zamian? Szczeniacką akcję w Al. Niepodległości. Pomogło to w czymkolwiek? Osiągnęli coś fajnego, poza podbudowaniem sobie nastrojów? Ktoś ich za to polubił? Rok temu startowałem w BPFowym alleyu. I nawet do głowy by mi nie przyszło, żeby zrobić jakiś numer w stylu "zmiana trasy alleycata". A wiesz dlaczego? Bo szanuję czyjąś pracę i wysiłek włożony w to, żeby coś stworzyć. Nawet jeżeli (używając Twojej nomenklatury) BPF nie ma monopolu na tego typu imprezy. Fajnie wojować z "monopolem". Tyle tylko, że za takie wygłupy odpowiadają organizatorzy imprezy, bo przecież nie *bohaterscy rewolucjoniści* z BPF. Na to, żeby wystąpić "pod własnym sztandarem" albo choćby imieniem i nazwiskiem (jak czynią organizatorzy WMK) najwyraźniej komuś zabrakło cojones. Link Zgłoś
bike-punk Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 02:29 Nie wiem czy oficjalne zdanie. Z resztą nikt nie chciał z warszawską masą krytyczną walczyć - przeciwnie urozmaicić i rozbudować. I tak się stało. Nieprawda? Link Zgłoś
roweroraffi Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 10:22 bike-punk napisał: > Nie wiem czy oficjalne zdanie. Zorientuj się w takim razie, jeżeli możesz. Wiele osób tutaj to interesuje, co o tym sądzicie jako grupa, a nie jednostka. > Z resztą nikt nie chciał z warszawską masą krytyczną walczyć - przeciwnie > urozmaicić i rozbudować. I tak się stało. Nieprawda? Urozmaiceniem śmiało można nazwać Wasz pojazd, śmiało Waszą obecność na Masie, z której oczywiście pojechaliście kiedy mieliście na to ochotę. Tu nikt nie ma pretensji, wręcz przeciwnie. Ale wykołowanie sporej grupy ludzi, kolegów rowerzystów, którzy nie chcieli z Wami jechać, a pojechali wyłącznie dlatego, że ktoś im wmówił zmianę trasy MASY, już nie bardzo. Ludzie, którzy i tak w znakomitej większości na BPF nie zostali, tylko później szukali Masy często nie znając tej części miasta, nie potraktowali tego jako "urozmaicenie", czy "rozbudowę". Wiem, bo z kilkoma miałem przyjemność rozmawiać. Mówiąc delikatnie - na Bike Punk Fest to Oni już raczej nie pojadą nigdy, tak im się to "urozmaicenie" spodobało. Z resztą większość zagłosowała nogami przeciwko "rozbudowie" już zaraz po odłączeniu od Masy. Link Zgłoś
batory555 Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 14:22 > Nie wiem czy oficjalne zdanie. > > Z resztą nikt nie chciał z warszawską masą krytyczną walczyć - przeciwnie > urozmaicić i rozbudować. I tak się stało. Nieprawda? Nieprawda, bo dla WMK taki wyskok oznacza problem. Raz jeszcze: ktoś odpowiada za Masę, ktoś odpowiada za bezpieczeństwo jej uczestników, ktoś odpowiada za współpracę z miastem, ktoś odpowiada za współpracę z policją. I nie są to ludzie od, jak mówisz, "urozmaicania i budowania". To, że Masa jedzie sobie zupełnie legalnie - wymaga spełnienia pewnych warunków. A z tego, co się stało w Al. Niepodległości będą musieli tłumaczyć się organizatorzy. Jeśli WMK na tym straci - to chyba nie będzie "urozmaicenie i budowanie" nieprawdaż? Link Zgłoś
roweroraffi Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 10:38 bike-punk napisał: > Organizatorzy warszawskiej masy krytycznej > nie mają i nie będą mieli na taką formę protestu monopolu. Ale Wy nie zrobiliście alternatywnej Masy, czy czegoś w tym stylu, co by zrobiło konkurencję obecnej Masie - tego nikt by Wam za złe nie miał. Sam na Waszych przejazdach masowych bywałem jako uczestnik nieraz, gdy je robiliście. Ba, nawet gdybyście się odłączyli w połowie trasy z połową ludzi, nikt by Wam za złe nie miał. Może byliście lepsi i ludzie chcieli jechać z Wami? Tylko nic takiego nie nastąpiło. Wy wyprowadziliście w pole sporą grupę rowerzystów z peletonu, wmawiając im, że dalej jadą w Masie, tej Masie, dla której chcesz robić konkurencję. Nie promowaliście dać ludziom "alternatywę" w postaci Bike Punk Fest. Słowa od Was nie było o tym, że teraz będzie jakaś alternatywa, czy konkurencja, czy inny przejazd i dlatego "jedźcie z nami". Było stwierdzenie o zmianie trasy Warszawskiej Masy Krytycznej. Tylko tyle. I to było okłamywanie uczestników. Jeżeli to nazywasz "niszczeniem monopolu" czy "stwarzaniem konkurencji" to chyba Ci się pojęcia pomyliły. Stwarzanie konkurencji byłoby, gdyby ludzie z własnej Woli pojechali z Wami. A powtórzę ponownie - nic takiego nie miało miejsca. Miało miejsce wyprowadzanie rowerzystów w pole, tak jakby ludzie z Bike Punk Fest byli zdesperowani i bardzo potrzebowali jakichkolwiek uczestników na imprezę - uczestników przypadkowych, takich, co wcale nie chcieli tam być i nie pojechali z własnej woli. Link Zgłoś
d_r_e_x Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 11:34 Raffi, pewnie bardzo ich boli, że ludzie mają ich głęboko w ... i nikt nie chce chodzić na jakieś punkowe zabawy, tylko tacy jak oni zazwyczaj. Problem jest taki, że ludzie dorastają i do niedowartościowanych dzieci (nie mam na myśli wieku, tylko stan umysłu) na imprezy chodzić nie chcą. Link Zgłoś
trawers01 Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 12:07 Proponuję nie eskalować tego problemu na forum publicznym. Każdy ma prawo do własnego zdania, ale może się nim podzielić z wybraną osobą (np. Raffim) mailem, przez koma itd. Mnie wcale nie zależy na tym, aby powstał konflikt między nami i PBF, powstrzymajmy się od osobistych komentarzy. Ale było by miło, gdyby druga strona zajęła jakieś stanowisko w sprawie. Link Zgłoś
d_r_e_x Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 12:32 A ja proponuję wyjaśnić wszystko publicznie, a nie zamiatać pod dywan. Niech ci z BPF wiedzą, że nie podoba nam się to, i że nie będziemy tolerować ich durnych wygłupów na MK. Jak chcą sobie narobić wrogów, niech dalej tak postępują, ale potem nie będą mogli już liczyć na niczyją pomoc w żadnej sprawie. Takie coś daje im - 50 do popularności. Link Zgłoś
bikepunkfest Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 12:51 Wiekszosc osob, ktore skreciły w batorego poddalo się tzw. owczemu pędowi i pojechali za drugim peletonem. Megafon miał marginalne znaczenie. Co do organizacji masy krytycznej to prosze cofnąć się o jakieś powiedzmy 8 lat. To w jakiej formie MASA jest dzisiaj odbiega od jej początków. Prosze mi powiedzieć ile osób rozkręcających mase jeździ na nią teraz??? Chyba tylko, że sie tak wyraże, kilkuosobowy rdzeń MASY. Na czerwcową masę przyjechalo sporo osób rozkręcających obecną MASĘ w przeszłości. Nikt z ekipy czy uczestników BPF nie neguje MASY i nikt nie zamierzał tworzyć jakichkolwiek rozłamów a jedynie, jak ktoś już to napisał "uatrakcyjnić" przejazd i zablokować większą część miasta zdominowanego przez samochody. Bo o to chyba w masie chodzi. Masa krytyczna stała się bardzo wielką inicjatywą w Warszawie, a wiadomo, że im więcej osób jest w coś zaangażowane tym więcej jest różnych opinii co do jej kształtu. Nikt też nie zamierzał porywać osób z MASY zeby uatrakcyjnić mase BPF. To nie obchodziło BPF. BPF na frekwencji nie zależało, BPF nie stara się o publiczne czy prywatne środki finansowe i nie musi się chwalić, że na ich imprezy przychodzi ileś tam osób, BPF nie bawi się w polityke, nie dogaduje się z Miastem i Policją. A co do "ochraniarzy" MASY to też radziłbym się zastanowić czy to jest słuszny kierunek, żeby szarpać kogoś kto jedzie po ulicy w innym kierunku. bikepunkfestowiec Link Zgłoś
roweroraffi Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 14:20 bikepunkfest napisała: > Wiekszosc osob, ktore skreciły w batorego poddalo się tzw. owczemu pędowi i > pojechali za drugim peletonem. Megafon miał marginalne znaczenie. Fakt, megafon to tylko jeden z elementów zmanipulowania uczestników Masy. Były jeszcze krzyki ludzi, ustawienie rowerów na skrzyżowaniu tak, by osoby chcące jechać prosto, nie mogły tego zrobić. "Owczy pęd" też zapewne miał wpływ, ale gdyby była jasna informacja gdzie jedzie ta część peletonu, zamiast zastosowanej manipulacji - każdy by pojechał tam gdzie chciał i całej sprawy by nie było. > Co do organizacji masy krytycznej to prosze cofnąć się o jakieś powiedzmy 8 lat. > To w jakiej formie MASA jest dzisiaj odbiega od jej początków. Prosze mi > powiedzieć ile osób rozkręcających mase jeździ na nią teraz??? Chyba tylko, że > sie tak wyraże, kilkuosobowy rdzeń MASY. Na czerwcową masę przyjechalo sporo > osób rozkręcających obecną MASĘ w przeszłości. > Nikt z ekipy czy uczestników BPF nie neguje MASY i nikt nie zamierzał tworzyć > jakichkolwiek rozłamów a jedynie, jak ktoś już to napisał "uatrakcyjnić" > przejazd i zablokować większą część miasta zdominowanego przez samochody. Bo o > to chyba w masie chodzi. > Masa krytyczna stała się bardzo wielką inicjatywą w Warszawie, a wiadomo, że im > więcej osób jest w coś zaangażowane tym więcej jest różnych opinii co do jej > kształtu. 100% racji. 8 lat minęło, ludzie się zmienili nawet kilkukrotnie, Masa też się zmieniła nie do poznania. Tylko nie rozumiem, co to ma do rzeczy. Ja też mam swoje opinie co do masy, trasy itp, ale nawet jeżeli te opinie są inne niż "ogółu", to szanuję je i się dostosowuję. Bynajmniej nie wprowadzam ludzi w błąd krzycząc, że jest jakaś zmiana trasy, by pojechać z nieświadomymi ludźmi tam, gdzie akurat sam chcę jechać. > Nikt też nie zamierzał porywać osób z MASY zeby uatrakcyjnić mase BPF. To nie > obchodziło BPF. BPF na frekwencji nie zależało, BPF nie stara się o publiczne > czy prywatne środki finansowe i nie musi się chwalić, że na ich imprezy > przychodzi ileś tam osób, BPF nie bawi się w polityke, nie dogaduje się z > Miastem i Policją. Zatem jaki był cel tej całej akcji wprowadzania uczestników przejazdu w błąd? Bo, że BPF jest niszowy i nie liczy na kasę, tysiące uczestników, czy poparcie polityczne to jestem w stanie zrozumieć - ba nawet docenić. Tym bardziej zdziwiły mnie Wasze działania na ostatniej Masie, że do tej pory masowa WMK i niszowy BPF świetnie się uzupełniały i współdziałały bez najmniejszych zgrzytów. > A co do "ochraniarzy" MASY to też radziłbym się zastanowić czy to jest słuszny > kierunek, żeby szarpać kogoś kto jedzie po ulicy w innym kierunku. Trudno mi ocenić sytuację o której piszesz, ale oczywiście jeżeli do czegoś takiego doszło, sprawę chętnie wyjaśnię. W tym celu muszę znać więcej szczegółów całej sytuacji. Co się wg Ciebie dokładnie wydarzyło? Gdzie? Jak wyglądała osoba, do której masz żal (jeżeli znasz ksywę, to jeszcze lepiej)? Co konkretnie zrobiła nie tak? Nie ukrywam, że sprawę najchętniej wyjaśniłbym na spotkaniu Predmasowym - twarz w twarz, z udziałem osoby przez Ciebie wskazanej jako tej, co się zachowała nie tak jak powinna. W ten sposób wszystkie niejasności wyjaśni się najszybciej. Ale oczywiście, jeżeli ta opcja z jakiegoś powodu odpada, możemy spróbować wyjaśnić i przez forum - na odległość. Link Zgłoś
d_r_e_x Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 14:38 > Wiekszosc osob, ktore skreciły w batorego poddalo się tzw. owczemu pędowi i > pojechali za drugim peletonem. Megafon miał marginalne znaczenie. Sranie w banię. Gdyby nie pajac z megafonem na środku skrzyżowania, to nikt nie pojechałby za bandą wrzeszczących obdartusów. Poza tym w peletonie kolesie także wrzeszczeli o zmianie trasy i swoimi rowerami "spychali" innych na lewo, żeby wybić ich z głównej trasy MK. > To w jakiej formie MASA jest dzisiaj odbiega od jej początków. Prosze mi > powiedzieć ile osób rozkręcających mase jeździ na nią teraz??? Chyba tylko, że > sie tak wyraże, kilkuosobowy rdzeń MASY. Na czerwcową masę przyjechalo sporo > osób rozkręcających obecną MASĘ w przeszłości. A co nas to obchodzi? Jak chcecie mieź taką Masę jak była kiedyś, to weźcie sobie na przykład pierwszy czwartek miesiąca i blokujcie co chcecie. Nawet mównicę sejmową. Megafon już macie. Nam się podoba taka, jaka jest dzisiaj- zorganizowana, a nie wasz bajzel. > Nikt z ekipy czy uczestników BPF nie neguje MASY i nikt nie zamierzał tworzyć > jakichkolwiek rozłamów a jedynie, jak ktoś już to napisał "uatrakcyjnić" > przejazd i zablokować większą część miasta zdominowanego przez samochody. Jak chcecie sobie blokować, to blokujcie, ale sami. Czy któryś z was, debile, pomyślał, że wśród ludzi których wyciągnęliście z zabezpieczonej ulicy były dzieci i i osoby nie czujące się pewnie na ulicach? Czy któryś z was pomyślał co będzie jak w taką grupę wjedzie rozpędzony samochód? Co? > A co do "ochraniarzy" MASY to też radziłbym się zastanowić czy to jest słuszny > kierunek, żeby szarpać kogoś kto jedzie po ulicy w innym kierunku. Jak jeszcze raz zobacze, że jakiś debil wrzeszczy przez megafon o zmianie trasy, to tym razem osobiście mu ten megafon rozpier***. Szkoda, że tym razem się nie wróciłem. Link Zgłoś
bpf Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 15:35 myślałam, że ludzie tu piszący są w miare ogarnięci i na poziomie (zwracam się tu bezpośrednio do d_r_e_x), który niestety swoich racji bez wulgaryzmów i wyzwisk przedstawić nie umie. Śmiechu warte i żenada. Link Zgłoś
d_r_e_x Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 16:04 Zniżam się do waszego poziomu, bo inaczej z wami nie można. Poza tym was nie lubię. :] Link Zgłoś
strega_aradia Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 14:39 > Wiekszosc osob, ktore skreciły w batorego poddalo się tzw. owczemu pędowi i > pojechali za drugim peletonem. Megafon miał marginalne znaczenie. BPF okłamał ludzi. O to są pretensje, a nie o odłączenie się. Tylko o nazwane po imieniu świadome kłamstwo. > To nie > obchodziło BPF. BPF na frekwencji nie zależało, Na frekwencji nie zależy, ale uczestników kradnie oszustwem. Taaak. > BPF nie stara się o publiczne > czy prywatne środki finansowe i nie musi się chwalić, że na ich imprezy > przychodzi ileś tam osób, BPF nie bawi się w polityke, nie dogaduje się z > Miastem i Policją. No ja się nie dziwię. Przy takim podejściu faktycznie nie macie szans się dogadać ani z Miastem ani z Policją. Prywatnych środków finansowych również nikt nie zaryzykuje wiedząc, że nagle możecie zrobić kompletnie losowy odpał bo tak, bo będzie ciekawiej i atrakcyjniej. Link Zgłoś
batory555 Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 14:45 > Wiekszosc osob, ktore skreciły w batorego poddalo się tzw. owczemu pędowi i > pojechali za drugim peletonem. Megafon miał marginalne znaczenie. Jasssssne. To, że "owczy pęd" skądś się wziął, to wina samych pędzących. Broń boże tych z megafonami. <rotfl> > Co do organizacji masy krytycznej to prosze cofnąć się o jakieś >powiedzmy 8 lat. A dlaczego, skoro dyskutujemy o sprawie sprzed paru dni? Nie zmieniaj tematu. > To w jakiej formie MASA jest dzisiaj odbiega od jej początków. Prosze mi > powiedzieć ile osób rozkręcających mase jeździ na nią teraz??? Nie wiem co to znaczy "osoba rozkręcająca masę". Jeśli chodzi Ci o organizatorów, to całkiem dużo. Jeśli o każdego, kto przyjeżdża i współtworzy nasz przejazd - jeszcze więcej ;) > Chyba tylko, że > sie tak wyraże, kilkuosobowy rdzeń MASY. Na czerwcową masę przyjechalo sporo > osób rozkręcających obecną MASĘ w przeszłości. Ile to jest sporo? Więcej niż 11 osób, czy więcej niż 1100? > Nikt z ekipy czy uczestników BPF nie neguje MASY i nikt nie zamierzał tworzyć > jakichkolwiek rozłamów a jedynie, jak ktoś już to napisał "uatrakcyjnić" > przejazd i zablokować większą część miasta zdominowanego przez samochody. Rezultaty jak widać. Peleton w dwóch kawałkach, zdezorientowani ludzie, problem, z którego będą musieli tłumaczyć się organizatorzy. Ocenę rezultatów pozostawiam Czytelnikom. > Bo o > to chyba w masie chodzi. O walkę z samochodami? Nie. Przypominam pewne stare motto: "My nie blokujemy ruchu, my nim jesteśmy". > Masa krytyczna stała się bardzo wielką inicjatywą w Warszawie, a wiadomo, że im > więcej osób jest w coś zaangażowane tym więcej jest różnych opinii co do jej > kształtu. Owszem. Jeśli ktoś ma własną opinię i chce ją w jakiś sposób realizować - przychodzi na spotkanie organizacyjne i ją przedstawia. Jeśli jego pomysły są sensowne, to wchodzą w życie. Na pewno nie polega to na robieniu zamętu w trakcie przejazdu Masy. > Nikt też nie zamierzał porywać osób z MASY zeby uatrakcyjnić mase BPF. To nie > obchodziło BPF. BPF na frekwencji nie zależało, BPF nie stara się o publiczne > czy prywatne środki finansowe i nie musi się chwalić, że na ich imprezy > przychodzi ileś tam osób, BPF nie bawi się w polityke, nie dogaduje się z > Miastem i Policją. Tak, bo BPF to nisza, bunt, prawdziwa alternatywa i tak dalej. Więc po kiego w ogóle pojawiliście się na "mainstreamowej" imprezie? Nie dość, że sami nie zrobiliście nic konstruktywnego, to jeszcze stworzyliście problem - mimo tego, że organizatorzy WMK wykazali dobrą wolę i zaprosili przedstawiciela BPF, aby mógł skorzystać z Masowego nagłośnienia i powiedzieć parę słów o swojej imprezie. Czy to Twoim zdaniem jest w porządku? BPF nie dogaduje się z miastem i policją. Czy to zwalnia z takiej prostej rzeczy jak poszanowanie pracy tych, co to robią? Poza tym - nie łaska pilnować własnych kieszeni? ;) Ja wiem, że WMK to układ, skumplowany z zagranicznym kapitałem i w ogóle odpowiadamy za kryzys finansowy i puste lodówki. Ale żeby nas tak perfidnie demaskować? <rotfl> > A co do "ochraniarzy" MASY to też radziłbym się zastanowić czy to jest słuszny > kierunek, żeby szarpać kogoś kto jedzie po ulicy w innym kierunku. > bikepunkfestowiec Przyjdź na spotkanie organizacyjne, powiedz o kogo chodzi, sprawa zostanie wyjaśniona. Pozdrawiam Link Zgłoś
trawers01 Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 15:06 Może by tak już zakończyć tę dyskusję?... A M E N ;-) Link Zgłoś
roweroraffi Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 15:26 trawers01 napisał: > Może by tak już zakończyć tę dyskusję?... Trawersie, jak tylko dowiemy się o co w zasadzie chodziło. Bo, że "nie o uczestników" i "nie o rozerwanie peletonu" i "nie o skłócanie rowerzystów" to już wiemy. Teraz pozostało tylko to jedno WAŻNE pytanie, po którym temat można spokojnie zakończyć. Link Zgłoś
bikepunkfest Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 16:26 chodziło o stworzenie ruchu rowerowego w większej części miasta. Mozna zamknac? czy sie bedziemy klocic o srodki jakimi do tego dazyc? Link Zgłoś
d_r_e_x Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 17:04 > chodziło o stworzenie ruchu rowerowego w większej części miasta. To następnym razem twórzcie sobie ten ruch własnymi środkami a nie cudzymi. A jak nie potraficie inaczej, to już wasz problem. > Mozna zamknac? > czy sie bedziemy klocic o srodki jakimi do tego dazyc? Nie można. :] To forum na to nie pozwala bez obecności administratora. A jak wiemy, skeler grzeje się w Dubaju. :D Link Zgłoś
sierp999 Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 17:55 Ja mam pytanie do raffiego. Jeżeli ta sytułacja by się powtarzałą, czy istnieje taka możliwośc że miasto nie wyrazi zgody na przejazd masy i znowu będzie tzreba jeździc "nielegalnie" Link Zgłoś
strega_aradia Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 18:13 Gdyby sytuacja się powtórzyła jeszcze choćby raz, to chyba można oficjalnie odciąć się od BPF i na rozpoczęcie powiedzieć uczestnikom, żeby słuchali tylko ludzi w odpowiednich kamizelkach, bo BPF może próbować robić dywersję? I w razie potrzeby poinformować policję, że "ci państwo nie są z nami". Link Zgłoś
maciejplonski Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 21:41 strega_aradia napisała: > Gdyby sytuacja się powtórzyła jeszcze choćby raz, to chyba można oficjalnie > odciąć się od BPF i na rozpoczęcie powiedzieć uczestnikom, żeby słuchali tylko > ludzi w odpowiednich kamizelkach, bo BPF może próbować robić dywersję? > I w razie potrzeby poinformować policję, że "ci państwo nie są z nami". Można, ale obstawiam, że część nie słucha komunikatów. A swoją drogą, zgodnie z prawem organizator może usunąć uczestnika z peletonu - może pomóc przy tym policja. Ale podejrzewam, że aż takich środków organizatorzy nie będą chcieli stosować :) Link Zgłoś
roweroraffi Re: Czym jest Masa Krytyczna 30.06.09, 23:32 sierp999 napisał: > Ja mam pytanie do raffiego. Jeżeli ta sytułacja by się powtarzałą Na to bym nie liczył. Mam już kilka pomysłów jak takie praktyki ukrócić w przyszłości, gdyby zaczęły się powtarzać. > czy istnieje taka możliwośc że miasto nie wyrazi zgody na przejazd > masy i znowu będzie tzreba jeździc "nielegalnie" Nie sądzę, ale by mieć pewność, trzeba by pytać "miasto". Ja tam nie wiem, co Oni myślą ;-) Link Zgłoś
beno1 Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 01.07.09, 16:47 Opiszę Wam, jak to wyglądało, bo widziałem chyba najwięcej. Od razu jednak dodam, że powinno się wyciągnąć wobec tej gówniarzerii jakieś oficjalne konsekwencje, bo przegięli ostro. Jechałem jakieś 100 metrów za pierwszymi skręcającymi. Akcja była tak zorganizowana, że nie dało się jechać prosto. Widziałem urwany koniec masy, który oddalał się w stronę Ursynowa i CAŁY peleton skręcający w lewo. Na skrzyżowaniu stał gostek z flagą i megafonem i wykrzykiwał: "Rozdzielamy się", "Druga grupa jedzie tędy". Wszyscy potulnie jechali w lewo, bo prawdopodobnie organizatorzy tego wygłupu ustawili się z prawej strony i zablokowali wszystkich po łuku. Skręciło co najmniej 200 osób. Już za skrzyżowaniem zaczęło się zamieszanie, niektórzy zatrzymywali się już na wysokości i tam rozglądali, co się dzieje. Wprowadzono zamieszanie w peletonie, ludzie ostro hamowali, dobrze, że nic groźnego się nie stało. Zaczęła się jazda po chodnikach i trawnikach. No wymarzony obrazek dla krytyków masy. Celowo spowodowano złamanie przepisów o ruchu drogowym. Rowerzyści wtargnęli pomiędzy samochody na niezabezpieczonej ulicy. Niektórzy robili kółka i wracali pod prąd pomiędzy samochodami na Batorego, reszta goniła masę po chodnikach po obu stronach Niepodległości, a następnie pomiędzy samochodami w korku za masą. Ostatni spóźnialscy gnali po chodnikach dość ostro, w tym - wstyd przyznać - również ja, bo inaczej nie dało się dogonić masy. Ja masę złapałem dopiero przy Woronicza, przy czym miałem ułatwione zadanie, bo piesi byli już pod ścianami domów, porozpychani przez wcześniejszych rowerzystów mimowolnych chodnikowych-piratów. Ale inaczej się nie dało, bo masa miała całkiem przyzwoite tempo na tym odcinku. Niektórzy desperaci gnali nawet po tym wąskim chodniku rozdzielającym pasy jezdni, gdzie z na przeciwka odbywał się normalny ruch samochodów. Cud, że nie doszło do wypadku. Roześmiane gówniarstwo w dredach krzyczało jeszcze na Batorego, że "Tak, masa jedzie tędy, wszystko w porządku". W końcu ich wyprzedziłem i położyłem rower na ziemi przy Wiśniowej i zacząłem krzyczeć "Wracamy, to jest ściema, Masy tu nie ma". Na to jakaś roześmiana panienka do mnie "O co chodzi, masz jakiś problem?". Jak ją spytałem, gdzie jadą, to rozkosznie roześmiana odparła, że jadą pić herbat ę i palić trawkę. Koło mnie stanął jakiś roześmiany gówniarz pseudoanarchista, przy czym okazuje się, że gówniarzem można być nawet w wieku dwudziestu paru lat, i zaczął pod moim adresem wykrzykiwać podobne teksty, śmiejąc się przy tym rozbawiony. I, słuchajcie, jaką miałem wtedy satysfakcję: Podjechałem do tego gościa i mówię "Tak, no to chodź do organizatorów" i chciałem go złapać za rękę, A wtedy... ten młody butny, pewny siebie człowiek, nagle się wystraszył, no normalnie zmiana gęby w pół sekundy z walecznego anarchisty na wystraszonego szczeniaka, który wie, że ma coś na sumieniu, i chłopaczek jak sarenka wskoczył na rower i uciekł przede mną... A jeszcze przed momentem był taki pewny siebie... I najlepsze, a właściwie najgorsze na koniec: Jak wracałem, to na skrzyżowaniu Batorego/Niepodległości stał mężczyzna ok. 60 lat i mówił do płaczącego rowerzysty, tak na oko 6-8 lat, w kamizelce i kasku: "No nie płacz, mówi się trudno, już ich nie dogonimy". Co, do k... nędzy, zawiniło to dziecko? Wyobrażam sobie, jak teraz facet musiał tego załamanego dzieciaka holować przez pół miasta chodnikami do domu. Co sobie ten dzieciak myślał? Jak to zobaczyłem, to się zacząłem zastanawiać, czy gonić masę, czy wracać do tych punkowców, żeby komuś po prostu przyp... w jego głupi łeb. Sorry za emocje, ale jeszcze teraz po kilku dniach, jak sobie przypominam to całe zdarzenie, to mi gula skacze. Anarchiści pożal się Boże... A może by tak wyczaić z ulicznych kamerek któregoś z najstarszych pseudopunkowców i pseudoanarchistów i najlegalniej w świecie odebrać np. prawo jazdy? Przecież dopuścili się celowego złamania PoRD i to ze skutkiem stworzenia realnego niebezpieczeństwa. Beno Link Zgłoś
d_r_e_x Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 01.07.09, 18:07 No i ten post potwierdza moje wcześniejsze zdanie i relację i tym, że była to celowa, zaplanowana akcja rozbicia MK a organizatorzy tego "rozłamu" to debile. Niedojrzałe do życia w społeczeństwie osobniki, margines po prostu. Wielcy "punkowcy"... Z "anarchistami" to pajace mają tyle wspólnego, co mrówka ze słoniem. Co do zdjęć- mam ich kilku na zdjęciach z ostatniej MK- mogę podesłać zdjęcia całej grupy- jeszcze z Zammkowego i z wyjazdu Masy na trasę. I jestem za kategorycznym zakazem wstępu tej hołoty na następne Masy. Link Zgłoś
sierp999 Re: Na skrzyżowaniu Niepodległości i Batorego 01.07.09, 19:23 Jeżeli myślimy o tych samych "pseudoanarchista" to na zamkowym rozdawali jakieś ulotki czy kartki. Link Zgłoś