matka.adama
05.11.10, 18:51
Taką informację znalazłam na ulotce praktyki logopedycznej z Monachium. Panie zachwalają, że prowadzą terapię w języku polskim i niemieckim, piszą, co robią itd... Wymieniają m.in. "Prowadzimy terapię wad wymowy spowodowanych dwujęzycznością". Tak się zastanawiam, o co im chodzi... i trochę mi smutno coś takiego czytając.
Podobnie, jak smutno mi było słuchając wypowiedzi polityka litewskiego, który stwierdził, że nie powinno się uczyć dzieci mieszkających na Litwie języka polskiego, "Bo potem nie mają szans na dobre wykształcenie i są pomocnikami na budowach..."
I też mi było przykro...
I nic z tego nie rozumiem.
mama Adama