Dodaj do ulubionych

Kryzys mam

14.09.12, 13:08
Moja cora 2 i 10 miesiecy ma w domu 3 jezyki. Najwiecej uzywany jest jezyk otoczenia ( angielski) ja tylko po polsku. Tata miesza angielski z twi.

I ja mam z tym p
olskim kryzys. Mowie tylko po polsku. Mala rozumie bardzo duzo ale sa sytuacje ,ze patrzy na mnie i widze,ze kompletnie nie wie o czym mowie. I takich sytuacji jest coraz wiecej bo jej znajomosc angielskiego rosnie bardzo szybko i wydaje mi sie,ze ja nie doganiam. Mala ma przyrodniego brata ,ktory po polsku nie mowi i z nim sie czesto bawi

Slowo daje,ze mam czasem ochote po angielsku jej cos wyjasnic bo mi sie wydaje,ze ona sie frustruje bardzo. Nawet jaj jej probuje czytac ksiazeczke po polsku to ona slucha owszem ale cos mi sie wydaje,ze nie rozumie...

Poradzcie cos..
Obserwuj wątek
    • plethora Re: Kryzys mam 14.09.12, 14:16
      Wyglada na to, ze Tobie samej ta komunikacja po polsku zadnej przyjemnosci nie sprawia. A to rzecz nadrzedna. Co niby takiego trzeba wielce wyjasniac niespelna 3-latce? Budowe atomu?? wink Na tym poziomie wszystko da sie pokazac, wszystko mozna zaspiewac, namalowac itd. Zeby jezyk w ogole przetrwal w takim ukladzie jak Wasz musi byc bardzo dobrze kojarzony przez dziecko, jezeli bedzie jej sie kojarzyl z frustracja matki to masz jak w banku, ze za rok powie: "no Polish mom!"
      Przeciez dla przyrodniego brata to tez moze byc zabawa (u nas kuzynostwo z dzika radoscia nauczylo sie paru bardzo prostych piosenek i liczenia po polsku). Moze zamiast ksiazeczek, ktore najwyrazniej i Ciebie frustruja zabawcie sie narazie w zabawy paluszkowe, masazyki (ksiazeczki Boguckiej to kopalnia zabawy po polsku), wierszyki, wyliczanki. Kazda okazja jest do tego dobra, a w glowie zostaje.
      Odrobina radosci przy przekazywaniu jezyka cuda moze zdzialac, postaraj sie zmienic nastawienie z "ciezko mi" na "fajnie sie jezykiem z corka bawic".
      Powodzenia! smile
      • vanilaicecream Re: Kryzys mam 16.09.12, 14:48
        Podpisuje sie rekami i nogami smile
        Nastawienie to duza czesc sukcesu. Moj pieciolatek ma czasem problem, zeby opisac po polsku cos, co przezyl po wlosku, ale nie stara sie nawet wtracac wloskich slow. Przewaznie mu podpowiadam, czasem robi takie dlugie yyyyyyy (ale po wlosku tez robi!) kiedy brakuje mu slow.
        Kryzysy beda zawsze, najwazniejsze, zeby wyciagac z nich nauke i kontynuowac smile
        Nie wyobrazam sobie naszych pobytow w Polsce bez jego znajomosci polskiego!
    • toya666 Re: Kryzys mam 15.09.12, 19:42
      Mój synek ma na razie 5 miesiecy, wiec (jeszcze) nie mam takich problemow. Ale podpowiem Ci co juz planuje, jakie zabawy:
      - piosenki Fasolek (znasz ten zespół?) są łatwe do nauki oraz do rysowania i pokazywania (np. "Kolorowe kredki", "Ogórek", "Szczotka, pasta", "Mydło lubi zabawę")
      - zbieranie kasztanów, żołędzi (teraz jesień!), robienie ludków i opowiadanie historyjek o nich / zabawa ludkami
      wierszyki rymowanki (juz teraz sobie rymujemy)
      - wspólne układanie piosenek

      Może coś Wam się spodoba smile Zycze powodzenia i wytrwałości!!!
    • ciotka_paszczaka Re: Kryzys mam 16.09.12, 21:02
      Justmaga, ale przeciez Ty masz jeszcze starsza corke, ktora jest Polka, czy ona w ogole nic po polsku nie mowi? Tez mi sie wydaje, ze powinnas sprobowac, jesli to mozliwe troche bardziej cieszyc sie w tym jezyku polskim. Pośpiewać, zapłacić za bodajże domowe przedszkole w TV -to groszowe oplaty, ogladasz przez internet, a w programach mnostwo zabaw wierszykow, podobnie Jedyneczka. I mnostwo innych. Sama nie zauwazysz jak zaczniesz podspiewywac "mydlo lubi zabawe.." witaminki witaminki, dla chlopczyka dla dziewczynki"....i cala masa innych.
      Ja tego nie znalam, to nie moje czasy...ale spiewalam z moimi dziecmi na glos-wszedzie! Na spacerze tez. Raz przyszla do nas pani -tubylec, zaptytac "kto tak ladnie spiewa.." dzieciaki byly zachwycone, ze je ktos pochwalil.


      Sytuacja odwrotna, kiedy Twoje dzieci przyjada do Polski -i...jak sie dogadaja?!
      Mam w rodzinie taka dokladnie kuzynke, oboje rodzice Polacy, ale ona wychowana na "Kanadyjke?!" z dziada pradziada. Przyjechala do Polski, do rodziny ktora jezyk obcy owszem zna...tyle ze jest to niemiecki. I wszyscy razem ani me, ani be.
      Dziewczyna byla zlekka zalamana, bo sadzila ze wszyscy wszedzie mowia po angielsku... podobnie, jak do Irlandii, do meza przyjechali kuzyni..z Australii. Szukac Irlandzkich korzeni, i jezyka...a tu ...
      Warto, na prawde warto uczyc dzieci jezykow.
      Tym bardziej, ze o ile na prawde nie znasz angielskiego super perfekt, to dzieci Cie szybko wyprzedza. Przyklad osobisty:Co z tego , ze jestem naukowcem, i moge godzinami na tematy zawodowe dyskutowac, ale slownictwo potoczne, ba "slownictwo nastolatkow" jest mi calkowicie obce. MUSZE pytac dzieci. Tak bedzie i z Toba..raz zapytasz corki, a drugi raz to one...zapytaja Ciebie.. smile
      • justmaga Re: Kryzys mam 17.09.12, 21:21
        No starsza tez moiw tylko po polsku do malej ale takie to nastolatkowe kontakty z 3 latka : Dziendobry mala ,daj buziaczka pa pa ide do szkoly wink Ze starsza tylko po polsku tez rozmawiam z malym odstepstwem. ( jak cos robili w szkole czego po polsku nie umie wyjasnic)

        Niestety moje dziecko na dzwiek Fasolek z jakakolwiek piosenka zatyka uszy..

        Juz mi troche lepiej zreszta bo ostanio jej kolezanka pozyczyla lalke i chciala z powrotem i Abi jej pieknie po polaku krzyknela " zaraz dam"

        Wiem,ze warto bo moja rodzina nie zna angielskiego ale tak mi czasem trudno to se marudze .
        Dzieki dziewczyny . Dostalam kopa, zwiekszam ilosc czytania i kontynuuje
        • ciotka_paszczaka Re: Kryzys mam 19.09.12, 23:53
          Justmaga -probowalam wstawic komentarz pod Twoim blogiem, nie wiem, czy się udało -daj mi proszę znać, na pocztę, jeśli nie wyszło-wyślę Ci osobną wiadomość. Ucałowania dla dzieciaków! smile
          • justmaga ..Napisalam 20.09.12, 19:43
            napisalam na gazetowego > Nie wiem czy doszlo ...
    • kj-78 Re: Kryzys mam 19.09.12, 23:08
      Nam bardzo pomogl wakacyjny wyjazd do rodziny w Polsce. Po 3 tygodniach z wylacznie polskojezyczna czescia rodziny moja 3-latka niesamowicie sie rozgadala, az bylam w szoku (przed wakacjami: 80% norweski, takze do mnie, po wakacjach - jeszcze nic nie powiedziala do mnie w obcym jezyku! A minely juz 2 miesiace...) Do mlodszego braciszka mowi duzo po polsku. Twoje dziecko nie lubi spiewac? Moje zna wiekszosc piosenek Fasolek na pamiec, i mnostwo innych po polsku. Bardzo duzo spiewamy i rozmawiamy. Po przyjsciu z przedszkola mowimy non stop po polsku, a cora jest do tego bardzo gadatliwa i buzia jej sie nie zamyka smile I posiadanie malego braciszka pomaga: ciagle mu cos wyjasnie, instruuje, slucha jak ja do niego mowie, wiec polski wychodzi podwojnie... Moze namow starsza siostre, zeby spedzala z mlodsza troche wiecej czasu i duzo do niej caly czas mowila?
    • zojka33 Re: Kryzys mam 20.09.12, 00:35
      Na Twoim miejscu staralabym sie caly czas kiedy jestes sama z corka wykorzystac na maksa na zabawe po polsku. Bajki w TV - po polsku. Duzo gadania do niej, opowiadania roznorakich historii. Ksiazki, jesli za trudne i nie rozumie, zmienilabym na prostsze, jest ogromny wybor prosciutkich opowiadan, bajek, wierszykow. Jesli nie Fasolki to moze Gaweda? "Kolysanki utulanki"? "Spiewanki pokazywanki"? "Wesole podworko - zmyslanki bujanki"? Arka Noego? Natalia Kukulska? Majka Jezowska? Dzieciece przeboje Mini Mini? "Piosenki dla przedszkolaka"?Teczowy Music Box? Piosenki z Baby TV? Budzik? Piosenki Pana Kleksa? Domisiowe spiewanki? Dzieciuff squad? Przeboje Pana Tik Taka? (Piosenki z Baby TV po polsku sciagam z internetu, a pozostale to plyty CD). Moja mala lubi tez klimaty typu "Hej sokoly", " O moj rozmarynie" czy "Wierzby placzace". Ile z tego rozumie nie wiem, ale kaze sobie spiewac, wiec sciagam jej tez z internetu. A jesli Twoja mala nie lubi "dzieciecych" Fasolek, to moze cos bardziej rockandrollowego? Jakies Czerwone Gitary, Skaldowie, Rodowicz, Jantar, Bem? Moja mala lubi ich najwieksze hity, te z prostym tekstem i jesli ja sama jej spiewam.
      Mysle, ze rzeczywiscie masz nielatwo, ze wzgledu na anglojezycznego brata. Ja bym starala sie, gdy jestescie wszyscy razem, mowic jednak do malej po polsku. Bo jesli na wspolnych spacerach, przy wspolnych zabawach Ty plus maluchy, mowisz do nich po angielsku, bo wtedy oboje zrozumieja, to de facto mowisz do corki po angielsku i ograniczasz jej codzienny kontakt z polskim. Staralabym sie mowic do niej po polsku a potem tlumaczyc to samo bratu na angielski. Choc wyobrazam sobie jak musi to byc trudne. Pozdrawiam i goraco kibicuje!
    • jan.kran Re: Kryzys mam 20.09.12, 12:47
      justmaga napisała:

      > Moja cora 2 i 10 miesiecy ma w domu 3 jezyki. Najwiecej uzywany jest jezyk oto
      > czenia ( angielski) ja tylko po polsku. Tata miesza angielski z twi.

      ###Zaczelabym od tatusia. Jezeli maz miesza jezyki to daje sygnal dziecku ze tak mozna. Pogon meza i wytlumacz ze ma szanse dac dziecku jezyk w formie czystej lub dac mu zle wzorce.
      Wiem co mowie bo sama walcze o OPOL od lat a mamy na tapecie sporo jezykow.

      > I ja mam z tym p
      > olskim kryzys. Mowie tylko po polsku. Mala rozumie bardzo duzo ale sa sytuacje
      > ,ze patrzy na mnie i widze,ze kompletnie nie wie o czym mowie. I takich sytuacj
      > i jest coraz wiecej bo jej znajomosc angielskiego rosnie bardzo szybko i wydaje
      > mi sie,ze ja nie doganiam. Mala ma przyrodniego brata ,ktory po polsku nie mow
      > i i z nim sie czesto bawi
      >
      > Slowo daje,ze mam czasem ochote po angielsku jej cos wyjasnic bo mi sie wydaje,
      > ze ona sie frustruje bardzo. Nawet jaj jej probuje czytac ksiazeczke po polsku
      > to ona slucha owszem ale cos mi sie wydaje,ze nie rozumie...

      --------------> ... Nie wiem czego Twoje dwuletnie dziecko nie moze zrozumiec po polsku. Mam wrazeniie ze projektujesz swoja niepewnosc jezykowa na dziecko...
      Ja wiem ze nigdy nie bede tak znala norweskiego , niemieckiego i angielskiego jak moja Mlodziez i zadam zeby mi w tych jezykach pomagalii.
      Wiem tez ze zawsze bede dla nich autorytem jak chodzi o polski.
      Gonie za mieszanie jezykow , poprawiam jak maszyna polski , zwlaszcza Juniora bo On ma w nosie OPOL i czystosc jezykowa ja natomiast nie.
      Kryzysy to ja mam codziennie... ale ide do przodu jak sowiecki tank i poprawiam , poprawiam , poprawiam...


      • justmaga Re: Kryzys mam 20.09.12, 19:16
        tate gonie jak moge

        A czego nie rozumie np : chodz do parku zobaczymy wiewiorki (rozumie) ale jak juz mowie np wiewiorka mieszka w dziupli i zbiera orzechy na zime - to mam wrazanie,ze tego ona juz nie rozumie . Mowie tylko i wy;acznie do niej po polsku czy to w domu czy gdziekolwiek indziej ale ..

        Brat ma 7 lat. Z bratem ,je spi, bawi sie etc.. Jak ona przychodzi i czasem cos opowiada w co sie bawili i ja jej probuje na to po polsku odpowiedziec to ona mnie nie rozumie..

        Mam jednak bardzo wielka nadzieje,ze te wakacje w Polsce na ktore sie w koncu wybiore jej pomoga zrozumiec smile
        • kj-78 Re: Kryzys mam 26.09.12, 13:09
          No ale dwulatek nie zrozumie tego o dziupli i orzechach w zadnym jezyku. Ja bym sie takimi rzeczami nie przejmowala, tylko opowiadala dalej. Moja corka juz mnie nie raz zadziwila uzyciem wyrazow, ktore slyszala raz kilka miesiecy wczesniej. Moze teraz Twoja coreczka nie wie co to dziupla i gdzie ta wiewiorka zbiera orzechy, ale za pol roku zobaczy obrazek w ksiazeczce i wszystko jej sie przypomni i pouklada smile Moje czesto nabywa zrozumienia skokowo. Po prostu sie nie zastanwaiaj nad stopniem rozumienia, tylko opisuj wszystko. Dzieciaki chlona jezyk jak gabki, choc efekty czasem widac z opoznieniem...
          • novalee1 Re: Kryzys mam 04.10.12, 22:31
            U mnie nie bylo wiekszych problemow dopoki nie skonczyla szesciu lat.Teraz jest w szkole do wpoldo czwartej a potem bawi sie z kolezankami po angielsku i mam coraz mniej czasu z nia sam na sam kiedy mozemy naprawde po polsku swobodnie rozmawiac i przez wiekszosc czasu corka zaczyna mowic do mnie po angielsku.Polskich bajek juz nie chce ogladac bo latwiej jej po angielsku i tak naprawde pomagaja mi tylko wyjazdy do Polski kiedy nie ma dystrakcji i wtedy z polskim jest lepiej.Ale naprawde obawiam sie teraz czy ten jezyk zachowa,bo do Polski nie moge jezdzic czesto i na dlugo.Maz jest Anglikiem i to nie ulatwia sprawy...
      • illegal.alien Re: Kryzys mam 05.10.12, 00:38
        Jan.kran, nie wiem jak to wyglada z Twi, ale tata mojego dziecka tez jest z Afryki, posluguje sie szona i u nich to jest normalne, ze mieszaja jezyki - wszyscy w Zimbabwe sa praktycznie dwujezyczni i jak chca, to umieja tych jezykow uzywac oddzielnie, ale na codzien uzywaja mieszanki szona-angielskiej. I moj konkubent do dziecka tez tak mowi, bo tak tego jezyka sie po prostu uzywa.
    • alonka7 Re: Kryzys mam 05.10.12, 15:14
      Ja na razie teoretycznie bo moj maluch ma 1,5 roku
      Tez mi sie wydaje, ze w wieku niecalych trzech lat dziecko sie dopiero uczy
      tzn, ze wielu rzeczy nie rozumie. I naturalnie je nabedzie jesli bedzie mialo kontakt z jezykiem.
      Najlepiej - przynajmniej tak mysle teoretycznie - nie robic z jezyka jezyka. Nie podoba mu sie konkretna piosenka - puscimy inna. A nie 'nie podoba mu sie piosenka po polsku'. W tym wieku moze jeszcze nie rozrozniac, ze cos jest 'po polsku' albo nie.

      Ja sobie wyobrazam, ze na razie moj maluch uwaza, ze na swiecie mama mowi jakos, tata jakos, ulica jakos i tak po prostu jest. O ile nie widzie mozliwosci 'kombinowania' to jest ok.
      • illegal.alien Re: Kryzys mam 05.10.12, 16:20
        Moje dziecko bylo przekonane kiedys, ze kazdy ma swoj jezyk smile
        Bo np. pokazywalismy jej krowe, ja mowilam 'krowa' jej tata 'imbwa' a ona mowila cos po swojemu w ogole nie probujac powtorzyc naszych slow, tylko nadajac krowie swoje wlasne 'imie'.
        • illegal.alien Re: Kryzys mam 05.10.12, 23:40
          Glupia jestem. 'imbwa' to pies. Krowa to 'mombe' wink
        • bachula_gr Re: Kryzys mam 06.10.12, 08:13
          illegal.alien napisała:
          > Moje dziecko bylo przekonane kiedys, ze kazdy ma swoj jezyk smile

          A moje dziewczyny, kazda w swoim czasie, byly przekonane, ze ludzie sie ich czepiaja i na teksty: "Oooo, taka mala dziewczynka a mowi w dwoch jezykach" tudziez "To ty moiwsz tez tak pieknie po polsku/grecku" zaprzeczaly zdziwione: "Jaaaaa? Skad".
          Bylo to na etapie kilkulatka i nieswiadomosci, ze mowia w dwoch jezykach a juz na pewno tego, ze jezyki sie nazywaja polski albo/i greckiwink

          Teraz, po latach (7 z hakiem i 10 i pol) oczywiscie w pelni zadaja sobie sprawe ze swej znajomosci czynnej i biernej polskiego/ greckiego/angielskiego (obydwie) i poczatkow niemieckiego/francuskiego (starsza) . Ciekawe, ze dopiero niemiecki i francuski sa kwalifikowane jako jezyki obce.
    • plethora Wsadze kij w mrowisko 08.10.12, 13:30
      bo uwazam, ze tytul watku jest wyjatkowo trafiony, tylko czesto wypowiadajace sie mamy nie do konca tak potrafia zdefiniowac swoje problemy z dwujezycznoscia swoich dzieci. To naprawde nie jest wina szkoly (w ktorej dziecko rzekomo dlugo siedzi), ani przyjaciol (z ktorymi po szkole sie bawi). Jezeli sa klopoty z jezykiem mamy, to wina (o ile o takowej chcemy tutaj mowic) lezy wylacznie po stronie mamy. Wylacznie. Juz wtedy gdy pojawia sie mysl "on/ona latwiej mnie zrozumie po angielsku", "latwiej jest do grupki dzieci powiedziec cos raz niz sie powtarzac", itp itd. To wygodnictwo i lenistwo. Postawmy sprawe jasno.

      Tak jak jankran pisze, to ciezka praca, choc zaczyna sie przyjemnie (zagadywaniem niemowlaczka) to z czasem robi sie ciezko. Ale jezeli matka nie wlozy maksimum wysilku, to trudno oczekiwac od dziecka, ze bedzie ono chetnie uzywalo jezyka, ktorego samej matce nie chce sie uzywac!
      • justmaga Re: Wsadze kij w mrowisko 08.10.12, 21:29
        Oczywiscie ,ze latwiej. Ale nie wiem jak jest u ciebie w domu . U mnie jest tak,ze powtarzam wszytsko w dwoch jezykach od pierwszego porannego buziaka i wyspalas sie az do wieczornego dobranoc. Kazde uwazaj, kazde nie bijcie sie, kazde podajcie mi talerze etc.. Z pewnoscia przemawia przez moja osobe mega len bo np na ulicy wolam tylko STOP bo przyjelam sobie ,ze to slowo jest miedzynarodowe
        Bardzo , bardzo sie staram, zeby mowic do obu moich corek wylacznie po polsku a mimo to mala woli angielski i z tego powodu mialam kryzys. (ktory zreszta sie rozwial bo widze,ze jakies efekty mam) Staram sie bardzo zapewnic jej taki kontak z Polakami jaki sie tylko da ,ale i tak kiedy boire ze soba pasierba ( a to znaczy 98% razy) dzieci i tak przerzucaja sie na angielski

        Co robic walcze dalej o ten jezyk ale niestety bywa,ze mi ciezko ..
        • dorrit Re: Wsadze kij w mrowisko 09.10.12, 10:10
          Ale... dlaczego w DWOCH jezykach? mam na mysli sytuacje, gdy rozmawiasz wylacznie ze swoim dzieckiem tj. gdy nie ma obcojezycznych kolegow obok...?
          • jan.kran Re: Wsadze kij w mrowisko 09.10.12, 11:13
            Ja tez chcialam zapytac o te dwa jezyki...
            • illegal.alien Re: Wsadze kij w mrowisko 09.10.12, 14:39
              Bo o ile dobrze pamietam, justmagi pasierb z nimi mieszka - wiec jak cos mowi do corki/corek, to i jemu powtarza, zeby zrozumial. I tak caly bozy dzien musi nawijac po dwa razy - ja czasem powtarzania w jednym jezyku mam dosc, w dwoch chyba by mnie szlag (podwojny) trafil.
              • justmaga Re: Wsadze kij w mrowisko 09.10.12, 20:24
                Dokladnie tak jest. Moj pasierb mieszka z nami spi w tym samym pokoju co mlodsza corka je z nia obiad, bawi sie i oglada bajki..
                Stad tez oczywiscie musze wszytsko powtarzac w dwoch jezykach o ile chce do malej mowic wylacznie po polsku. Do kazdego z nich musze zwracac sie osobno . Ale jesli chce,zeby mala slyszala jezyk na codzien to musze.

                Czasem tak miesza wszytskim ,ze chlopczyk z Ghany biegnie do taty z Ghany i czysta polszczyzna mowi : Dobranoc tata smile Ale nie bede malego uczyc polskiego bo sam ma trudnosci z utrzymanie jezyka ojczystego ( twi) w ktorym sie porozumiewa z tata
    • jan.kran Re: Kryzys mam 10.10.12, 09:48
      Zacznijmy od tego ze wiekszosc rodzicow dzieci wielojezycznych ma kryzys lub kryzysy.
      Dziecko nie chce mowic po polsku , otoczenie rzuca klody , sami jako rodzice mamy watpliwosci.
      Ja nie znam takiej sytuacji jak Twoja ani tu na forum ani w zyciu rzeczywistym.
      Ale przeczytalam ten watek ponownie i podziele sie refleksjami , choc moze nie sa do konca adekwatne do Twojej sytuacji.
      Nie zakladaj ze Twoja dwuletnia corka nie rozumie po polsku. Jest mala i w kazdym jezyku moglaby nie rozumiec co do Niej mowisz natomiast konsekwentnym mowieniem po polsku dasz Jej sygnal ze to Twoj i Jej jezyk i kiedys zaskoczy...

      Moj syn potrzebowal kilkanascie lat zeby w miare swobodnie poruszac sie w polskim a i dzis widze pustke w Jego oczach lub znak zapytania jak cos po polsku powiemtongue_outPP

      Ja mysle ze powinnas porozmawiac z Twoja Rodzina. Od meza wymagac zeby mowil do pasierba w swoim jezyku , Ty mow do corki po polsku , miedzy Wami angielski.
      Dzieci sa male i macie szanse ustanowic sytuacje jezykowa. Tzn. porozmawiaj z pasierbem i wytlumacz ze sa sytuacje kiedy do corki mowisz tylko po polsku bo sa sytuacje dotyczace tylko Was. Tak samo pasierb ma prawo mowic do taty w swoim jezyku.
      Staralabym sie maksymalnie ograniczyc tlumaczenie wszystkiego w dwoch jezykach.
      Wiem ze to trudne bo czesc Rodziny moze sie czuc wykluczona. Ale stralabym sie zeby dzieci kojarzyly osobe z jezykiem co w Twojej sytuacji jest trudne.
      To co naprawde jest wazne to nie mieszanie jezykow. I tego bym sie trzymala.
      Trzymam kciuki za Wasza wielojezyczna i wielokulturowa Rodzine i pamietaj ze owoce tego co zrobisz dzis , nie zbierzesz jutro ani pojutrze tylko za kilkanascie lat.
      Nie chce sie za bardzo chwalic ale moja corka ma bardzo duze mozliwosci intelektualne i ekonomiczne w kilku krajach. Jestesmy wlasnie po paru rozmowach w PL i dzieki temu co ma w kieszeni jak chodzi o jezyki i wyksztacenie jest bdb.
      Widze tez ze moj syn dzieki przebywaniu w kilku jezykach i kulturach ma latwiej na studiach w Osol niz Jego wspolstudenci.
      Bardzo mocno trzymam kciuki za powodzenie w wielojezycznym wychowaniu dzieci i pozdrawiam smile)))
      Ula
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka