Dodaj do ulubionych

Poznajmy się.

    • le_lutki9 Re: Poznajmy się. 17.06.06, 15:23
      Hej!
      Zajrzalam do Waszego forum dzieki linkowi od wspolforumowiczki z innego forum,
      na ktorym narzekalam na trudy wpajania jezyka matczynego (mojego znaczy) mojemu
      synkowi.
      Mieszkamy we Francji, moje dzieci (synek 2,5 roku i coreczka 11 miesiecy) sie
      tutaj urodzily, ich ojciec jest Francuzem. Ja chodzilam we Francji do szkoly i
      zdalam tu mature, potem wrocilam do Polski i jestem tu na powrot od 4 lat, na
      stale. Mam podwojne obywatelstwo, podobnie jak dzieci i oboje z mezem chcemy,
      aby dzieci poslugiwaly sie jezykiem polskim - ze beda doskonale dwujezyczne
      niestety nie mam zludzen sad
      Chetnie poczytam o Waszych doswiadczeniach dorzucajac czasem cos z wlasnych
      obserwacji.
      Pozdrawiam
    • pearl22 Re: Poznajmy się. 19.06.06, 16:38
      Czesc,
      moja rodzina jest jak najbardziej wielojezyczna: moj maz jest Chorwatem, syn (obecnie lat 8) urodzil
      sie i chodzil do przedszkola w Niemczech, pozniej mieszkalismy i chodzilismy do szkoly w USA
      (pozdrawiam przyjaciol z Bloomington), a teraz - w Chorwacji. Z jezykami nie mamy klopotow, chociaz
      jezyk polski wymaga tu specjanej troski, bo moj syn nigdy nie mieszkal w Polsce. Chetnie
      nawiazalabym kontakt z Polakami, ktorzy mieszkaja w Chorwacji w okolicach Zadaru. Czy sa jeszcze
      tacy, ktorych nie znam?
      Pozdrawiam...

      jan.kran napisała:

      > Jestem założycielką tego forum , do moderacji używam nick Konik Morski.
      > Przedstawię się jako pierwsza.
      > Mieszkam w Oslo razem z moim synem , córka w tym roku zaczęła studia w DE.
      > Moje dzieci są dwujęzyczne polsko - niemieckie oprócz tego znają kilka
      > języków innych , lepiej lub gorzej.
      > Claire ma 19 lat , Bartosz 16.
      > Przeszłam bardzo trudną i koleistą droge do tego żeby moje dzieci były
      > dwujęzyczne.
      > Warto było ale nie jest to droga prosta.
      > Chętnie podzielę sie doświadczeniami i wysłucham Waszych opowieści.
      > Ula
    • zacatecas Re: Poznajmy się. 19.06.06, 21:01
      Hej, mam na imie Marzena, mieszkam z mezem (Meksykanin) w Meksyku. Poznalismy
      sie we Wloszech i nadal porozumiewamy sie po wlosku. Ale teraz dolaczyl
      hiszpanski i zaczyna przewazac... Maz mowi szczatkowo po polsku i ma checi
      nauki ale brak mozliwosci. Za pare miesiecy przeprowadzamy sie do Grecji.
      Greckiego oboje nic, ale na poczatku bedziemy uzywac angielskiego, greckiego
      mamy zamiar sie nauczyc smile Pierwsze dziecko planujemy urodzic wlasnie w Grecji
      i pewnie bedzie ciekawie z tymi wszystkimi jezykami.
      Jak do tej pory, po polsku zwracamy sie jedynie do naszego psa i duzo
      rozumie smile))))
      (i ja - chociaz to monolog - se moge troche pogadac po polskiemu) smile
      Pozdrawiam wszystkich na forum
      • bachula_gr Re: Poznajmy się.-zacatecas 19.06.06, 23:54
        Zapraszam juz teraz na nasze polsko-greckie forum:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26121
      • wawrzynca Re: Poznajmy się. 17.07.08, 11:27
        pozdrawiam meza serdecznie, Zacatecas jest piekne i jakis czas pracowalam dla
        tamtejszego Alliance Francaise..
    • beograd5 Re: Poznajmy się. 19.06.06, 21:35
      Warto sie trudzic i byc konsekwentnym jezykowo. To Bardzo wyzne. Z corka
      rozmawiam po polsku, jej tata mowi po niemiecku, a jezykiem domowym jest
      serbski. Mieszkajac w Niemczech moze sie to wydac dziwne, ale bardzo mozliwe.
      Sofia (4 lata) slyszy w przedszkolu wokol siebie niemiecki, ale rozroznienia
      jezykowe nigdy nie stanowily dla niej preszkody. Od malego perfekcyjnie
      rozronila turecki, chorwacki od serbskiego czy wylapywala z rozmow rumunski,
      wegierski, angielski czy francuski. Tyle ile stron naszych zainteresowan, ile
      ludzi przechodzi obok, tyle tez Sofia chlonie i polyka. Serbski nie jest juz
      tylko jezykiem rodzicow, ale tez i jej, lecz biorac udzial w rozmowie odpowiada
      konsekwentnie do mnie po polsku, do meza poniemiecku. Nigdy tego nie zapomina.
      • pearl22 Re: Poznajmy się. 19.06.06, 21:57
        A no wlasnie. Slyszalam wielokrotnie pytania: "A czy dziecku sie to nie miesza?". No wiec dziwne, ale sie
        nie miesza, dziecko wie dokladnie, jakie zdanie jest w 'tym' jezyku, a jakie w innym... Mimo, ze mi sie
        zdarza mowic i po niemiecku i po angielsku i po polsku. Problemy zaczynaja sie dopiero, gdy rodzice
        sami mieszaja jezyki w jednym zdaniu a nawet w jednym slowie (to tez sie moze zdarzyc, w domowych
        warunkach ludzie sobie czasami nawet nie daja sprawy), wtedy to gorzej smile
        Takze na pewno warto dostarczac dzieciom tyle kontaktow z jezykami, ile tylko mozliwe. W tym wieku
        jezyk lapie sie z takia latwoscia jak ospe wietrzna. Pamietam, jak moj maly "przyniosl" z przedszkola
        troche finskiego smile
    • auslaenderbeirat Re: Poznajmy się. 19.06.06, 23:18
      Czesc!
      Mam na imie Bogusia i jestem nowa, bo jakos nigdy nie mialam okazji czegos
      napisac. Mieszkam w Niemczech od 11 lat i wychowuje dwie corki 7 i 9
      dwujezycznie. Zapraszam na moja witrynke www.e-bilingual.net
      Moje dziewczyny mowia bardzo dobrze po polsku i niemiecku, ucza sie pisac i
      czytac, chtnie jezdza ze mna do Polski i w ogole wszystko gra. Jednak mlodsza
      corka ciagle robi bledy w polskim, uzywa niepoprawnych koncowek i zle odmienia.
      Po niemiecku tez robi bledy, ale troszke mniej. Poniewaz czasami nie moze sie
      wyslowic po polsku, a wie ze ze mna nie "wolno" jej rozmawiac po niemiecku, woli
      w ogole nic nie mowic. Wtedy idzie do taty (Niemca) i zwraca sie do niego. Sa to
      chwile, w ktorych czuje sie bardzo samotana i mam wrazenie, ze cala moja praca
      na nic. To tak jakby odrzucala wlasna mame. Jest wtedy niemiecki uklad 3:1 i ja
      nie mam zadnych szans przebicia. Czy tez sie wam to zdaza? Kiedy te nasze dzieci
      beda tak naprawde dobrze mowily po polsku? Juz czasam trace wiare w siebie.
      • kruszynka28 Re: Poznajmy się. 21.06.06, 11:05
        Witam!
        Mam na imie Kasia, mieszkam w Holandii z mezem Norwegiem i rocznym synkiem
        urodzonym w Holandii. Staramy sie stosowac zasade OPOL: ja mowie do synka po
        polsku, maz po norwesku, pomiedzy soba po angielsku. Trzy razy w tygodniu synek
        chodzi do holenderskiego zlobka. Jak do tej pory synek rozwija sie super,
        mowi "mama" i "nie" wiec zaczal od polskiego wink
        W przyszlosci prawdopodobnie przeprowadzimy sie do Norwegii. Dodam jeszcze, ze
        ucze sie norweskiego a maz polskiego bo boimy sie jak to bedzie w przyszlosci
        jesli bedziemy chcieli miec rozmowe w trojke...

        Pozdrawiam mamy z forum dla rodzicow w Hol! =)
    • dadida Re: Poznajmy się. 28.06.06, 21:43
      Witajcie!
      Trafilam tu przez przypadek, szukajac forum, ktore w jakis sposob i mnie by
      dotyczylo. Nigdy nie bralam w czyms takim udzialu, ale teraz postanowilam
      sprobowac.
      Mam na imie Daria i jestem mama 7-letniego syna i 4,5-letniej corki, mieszkamy
      w Niemczech i maz jest Niemcem.
      Oczywiscie od poczatku postanowilam bardzo ambitnie, ze moje dzieci beda mowily
      takze po polsku i naprawde staralam i staram sie nadal mowic z nimi duzo po
      polsku. Niestety nie bylo to takie proste jak sie na poczatku wydawalo. Moj maz
      nie mowil i nie mowi po polsku, nikogo z mojej rodziny tu nie ma i wszedzie na
      okolo jest tylko jezyk niemiecki. Syn na poczatku mowil pojedyncze slowka po
      polsku a reszte po niemiecku, ale od poczatku jezdzilam z nimi latem na 6-8
      tygodni latem do Polski i to mu bardzo duzo dalo. Przez pierwsze 2-3 dni mowi
      tam malo i po woli, ale potem, nagle jakby sie jakas klapka w jego glowce
      otworzyla i wszystkie slowa i zdania, ktore do niego mowilam uwalniaja sie i
      Jimi mowi swietnie po polsku. Czasami oczywiscie cos przekreci lub przetlumaczy
      tak smiesznie, ale ogolnie nie moge sie skarzyc. Dodam jeszcze, ze jak ja w
      Niemczech mowie do niego po polsku, to odpowiada po niemiecku. Teraz chodzi do
      pierwszej klasy i przy nauce czytania po niemiecku zaczal sie tez uczyc czytac
      po polsku z polskiego elementarza, co tez mu niezle wychodzi.
      Inaczej sprawa wyglada z corka. Zaczela w ogole pozniej mowic i teraz rozumie
      co prawda po polsku, ale nie mowi raczej nic. Mam nadzieje, ze po tych
      wakacjach w Polsce to sie zmieni, bo widzi i slyszy juz sama, ze sa to dwa
      rozne jezyki i chcialaby tez moc mowic z Babcia czy Dziadkiem po polsku.
      Pozdrawia Was wszystkich.
      Daria




      • risando do dadida 29.06.06, 08:44
        Witam serdecznie!

        > Dodam jeszcze, ze jak ja w
        > Niemczech mowie do niego po polsku, to odpowiada po niemiecku. Teraz chodzi do
        > pierwszej klasy i przy nauce czytania po niemiecku zaczal sie tez uczyc czytac
        > po polsku z polskiego elementarza, co tez mu niezle wychodzi.

        Fajnie, ze mozecie takie dlugie wakacje spedzac w Polsce. Czy podczas pobytu w Polsce syn tez zwraca sie do Ciebie po niemiecku?


        > Inaczej sprawa wyglada z corka. Zaczela w ogole pozniej mowic i teraz rozumie
        > co prawda po polsku, ale nie mowi raczej nic. Mam nadzieje, ze po tych
        > wakacjach w Polsce to sie zmieni, bo widzi i slyszy juz sama, ze sa to dwa
        > rozne jezyki i chcialaby tez moc mowic z Babcia czy Dziadkiem po polsku.

        A dzieci miedzy soba po niemiecku rozmawiaja?

        Przy tej okazji chcialbym sie zapytac, jakie sa ulubione (niemieckie) ksiazki i filmy Twojej corki. Ona jest w tym samym wieku jak moja i "wybieram sie" niebawem na "wirtualne" zakupy nowych ksiazek, ale zawsze mam problem, co wybracsad

        Pozdrawiamsmile
        • dadida do risando 29.06.06, 20:15
          Witaj!
          Tez jestem bardzo zadowolona z tego, ze mozemy kazdego lata tak dlugo byc w
          Polsce i wlasnie to jest dziwne, ze tam po paru dniach "przyzwyczajenia" syn
          rozmawia ze mna po polsku, ale z corka raczej po niemiecku, chyby dlatego, ze
          wie, ze ona i tak mu odpowie po niemiecku. Zauwazylam jeszcze, ze gdy jestesmy
          wsrod rodziny, to rozmawiamy po polsku, a gdy sami to raczej po niemiecku (ale
          ja wtedy twardo po polsku), bo jemu tak raczej latwiej.

          Z ksiazek po niemiecku moja corka bardzo lubi "Heidi" a w telewizji "Caillou"
          i "Barney", ktore leca rano na "Super RTL".

          Pozdrawiam.

          Daria.

    • jessia Re: Poznajmy się. 29.06.06, 10:08
      Witam,

      dawno temu byłam na "matkach 2-języcznych", dopiero teraz Was odnalazłam.
      Jestem Jessia, Angielką mieszkającą na stałe w Polsce (Wieliczka) od 9 lat. Mam
      męża Polaka (z którym rozmawiam po polsku, bo jakoś zawsze tak było) i 2 córki-
      mieszanki 2,8 oraz roczek (za 1,5 tygwink). Starsza zaczęła bardzo wcześnie
      mówić, w 10 mies już parę słów miała (krótkimi zdaniami od 1,5 roku), ale przez
      dłuuugi czas strasznie mieszała języki i bałam sie, że jej sie nie wyprostują.
      Ale nagle jak miała 2,5, po prostu z dnia na dzień, bez wyraźnego powodu,
      zazcęła do mnie mówić czystą angielszczyzną a do reszty otoczenia czystą
      polszczyzną i po prostu już nie miesza. Chodzi tu do złobka ale tak naprawdę
      nie mam wrażenia, żeby polski był dominujący (był ale teraz mniej więcej po
      równo). Ja jestem konsekwentna, nawet w piaskownicy mówię po ang. jeżeli do
      niej się zwracam, choć oczywiście już po polsku jak się inne dzieci włączają.
      A malizna juz mówi "mama", "dada" (a po angielsku "dadn" - słowo daję!). Ale
      pierwszym jej słowem było "ra-ra" (ang. "round and round"), które jest używane
      konsekwentnie do pokazywania rzeczy, które sie kręcą (pralka, wiatraczki).
      Pozdrawiam serdecznie i bardzo się cieszę, że mogę znów o tych tematach
      porozmawiać.
      • risando Re: Poznajmy się. 29.06.06, 13:42
        jessia napisała:

        > Ale nagle jak miała 2,5, po prostu z dnia na dzień, bez wyraźnego powodu,
        > zazcęła do mnie mówić czystą angielszczyzną a do reszty otoczenia czystą
        > polszczyzną i po prostu już nie miesza. Chodzi tu do złobka ale tak naprawdę
        > nie mam wrażenia, żeby polski był dominujący (był ale teraz mniej więcej po
        > równo). Ja jestem konsekwentna, nawet w piaskownicy mówię po ang.

        Witam i gratuluje sukcesusmile Czy dzieci maja w Polsce jakis kontakt z innymi angielskojezycznimi osobami?

        Pozdrawiam
        • jessia Re: Poznajmy się. 29.06.06, 22:02
          czesc,

          nie uwazam to za swoj sukces, gdzies wyczytalam, ze generalnie miedzy 2 a 3 lat
          maluchowi sie wszystko uklada w glowce, i chyba tak sie stalo.
          W Polsce nie mam kontaktow z innymi anglojezycznymi ale Mila rozmawia z moja
          mama co jakis czas przez tel., no i dzieki tanim liniom lotniczym i pół-
          emeryturze Mamy widujemy sie ok. 4-5 razy do roku.
          Pzdr
          • magdalik Re: Poznajmy się. 11.07.06, 23:25
            jessia napisała:

            > czesc,
            >
            > nie uwazam to za swoj sukces, gdzies wyczytalam, ze generalnie miedzy 2 a 3
            lat
            >
            > maluchowi sie wszystko uklada w glowce, i chyba tak sie stalo.
            > W Polsce nie mam kontaktow z innymi anglojezycznymi ale Mila rozmawia z moja
            > mama co jakis czas przez tel., no i dzieki tanim liniom lotniczym i pół-
            > emeryturze Mamy widujemy sie ok. 4-5 razy do roku.
            > Pzdr

            Czesc jessia

            Przede wszystkim gratulacje bo Twoj polski jest naprawde imponujacy!!
            Przeczytalam Twoj wpis i tak sobie pomyslalam jakie zycie jest przewrotne: Ty
            jestes Angielka, zona Polaka mieszkajaca w Wieliczce, a ja Polka (z Krakowa!!)
            zona Anglika mieszkajaca w Croydon. Mam 22-miesiecznego Maksa ktorego tez
            wychowujemy dwujezycznie i na razie ten system sie sprawdza. Moj maz tez zna
            polski wiec swobodnie zwracam sie do Maksa po polsku wiedzac ze maz rozumie co
            mowie. Mysle ze fakt ze twoj partner rozumie twoj ojczysty jezyk jest bardzo
            pomocny w wychowywaniu dziecka w dwujezycznosci. Planujemy powrot do Polski (do
            ktorej przyjezdzamy regularnie co pare miesiecy) na stale za kilka lat wiec
            moze kiedys sie spotkamy, zwlaszcza ze Wieliczka jest tuz przy Krakowie??
            Pozdrawiam
    • kayah73 Re: Poznajmy się. 29.06.06, 16:40
      Witam!

      Jestem Polka, od 16 lat mieszkam w Kanadzie, mam meza Brytyjczyka i roczna
      corke, Isabelle. Mam tez 17-letnia siostre, Dorote, ktora urodzila sie w
      Kanadzie, wiec to glownie na jej przykladzie obserwowalam rozwoj jezykowy
      dziecka w wielojezycznym otoczeniu (w domu po polsku, w szkole po francusku, ze
      znajomymi po angielsku). Kanada legalnie jest dwujezyczna, tak wiec swobodna
      znajomosc przynajmniej dwoch jezykow nie jest niczym nadzwyczajnym, a wiekszosc
      naplywowych dzieci mowi trzema (no, w zaleznosci od tego gdzie mieszkaja).

      Z tego co widze, polski mozna utrzymac albo jesli dziecko jezdzi czesto na
      wakacje do Polski, albo jesli w domu jest zelazna zasada mowienia po polsku i
      obcy jezyk po prostu nie przechodzi. Tak bylo z moja siostra - mama nigdy nie
      nauczyla sie dobrze ang. i siostra, aby sie porozumiec, musi poslugiwac sie
      polskim. Mowi wiec caliem niezle, w odroznieniu od wiekszosci jej rowiesnikow.

      U mnie w domu niestety tak latwo nie bedzie, bo z mezem mowimy po angielsku i
      ja juz sie lapie na tym, ze sama mieszam jezyki kiedy mowie do corki, albo
      kiedy rozmawiam z mezem - chce zeby on tez podlapywal polski, wiec wrzucam
      polskie slowa w angielskie zdania. Dopiero teraz, kiedy corka zaczela troche
      mowic, staram sie pilnowac by mowic do niej czysta polszczyzna.

      Na szczescie nie jestem tu calkiem sama, moja mama widzi sie z wnuczka kilka
      razy w tygodniu, mamy polskich znajomych. No, zobaczymy jak to dalej pojdzie.
      Bardzo mi zalezy na tym zeby corka mowila po polsku.

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
      Magda
    • greeneyes27 Virginia, USA 02.07.06, 02:04
      Witajcie!
      Mieszkamy w USA na poludniu stanu Virginia. Maz jest Amerykaninem, nasza
      coreczka Savannah ma prawie 4 miesiace. Maz mowi do niej po angielsku, ja po
      polsku, miedzy soba rozmawiamy po angielsku.
      Mam nadzieje, ze Savannah bedzie dwujezyczna, maz juz teraz wspiera moje
      starania i wszystkim opowiada, ze chcemy miec dwujezyczne dziecko. smile
    • skakankka Re: Poznajmy się. 11.07.06, 21:49
      Ja - Niemka, maz - Polak, dzieci 4 i 7 lat, mieszkamy w Polsce. Dzieci od
      urodzenia sa w Polsce, sa niby dwujezyczne, ale ...

      Syn na poczatku sporo mowil po niemiecku do mnie, mialam wiecej czasu, bylam w
      domu, bo sie urodzila jego siostra. Gdy mala miala 1 1/2 roku wrocilam do pracy
      najpierw na pol etat, potem caly. Dzieci w tym czasie w polskim przedszkolu.
      Niestety po paru latach syn tylko sporadycznie mowi do mnie po niemiecku, choc i
      to dobrze, ze tak robi sam z siebie. Niestety rowniez mam wrazenie, ze po prostu
      gorzej rozumie, gdy do niego mowie (mowie caly czas po niemiecku, chyba, ze w
      tym jest rowniez informacja dla meza). Ciesze sie natomiast, ze gdy jestesmy w
      Niemczech, to ze swoim kuzynem dogada sie.
      Corka rozumie wszystko, ale raczej nie mowi. Czasami mnie zadziwia jakims slowem.

      Powiem wam szczerze, ze jestem mile zaskoczona waszym zapalem. Rowniez
      nakupowalam filmow, ksiazek itd. po niemiecku. I co z tego, gdy wychodze rano
      przed 7a, gdy dzieci sie dopiero budza, a odbieram ich z przedszkola o 17ej -
      kiedy mamy ogladac filmy (btw. nie mamy telewizora, tylko komputer) ? Ksiazki im
      czytam wieczorem, no ale tez nie codziennie - i tak sie ciesze, ze jakos sie
      wyrobie z obowiazkami w domu. Kiedys myslalam o niemieckim przedszkolu
      (Warszawa). Bylam tam, podobal mi sie, ale jest daleko (w jedna strone 45 minut
      samochodem lub wiecej ze wzgledu na korki), jest drogi, ma godziny otwarcia dla
      mamy niepracujacej. Jest rowniez szkola, no ale to jest ten sam problem. Poza
      tym mysle, ze dzieci tam sie czesto zmieniaja (dyplomaci itd.). Wydaje mi sie,
      ze lepiej dla dzieci jest stale otoczenie i gdy koledzy mieszkaja blisko - takie
      warunki daje mi bliskie polskie przedszkole, potem szkola. Poza tym jestesmy
      mocno zintegrowani w polskim otoczeniu, mamy serdecznych sasiadow z dziecmi,
      kolegow. Wiec nawet jak jestem z dziecmi, to nie zawsze jest to dobry moment na
      nauke jezyka niemieckiego.

      Mysle o znalezieniu osoby, ktora ok. 2 razy w tygodniu przychodzi i uczy
      przynajmniej syna czytac i pisac po niemiecku. No ale byc moze nie w tym roku,
      bo zacznie chodzic do szkoly. Zobacze.

      Niestety do Niemiec rzadko jezdzimy, nie mam po prostu tyle urlopu. Zostawic tam
      dzieci tez nie wchodzi w gre, byc moze jak beda starsze.

      Nie wiem, jak to wyrazic, abyscie nie zrozumieli zle. Bardzo bym chciala, zeby
      moje dzieci mowili po niemiecku - sa oni jedyni tutaj, z ktorymi moge w swoim
      jezyku komunikowac na codzien. Ale to wszystko nie za wszelka cene - wybieram
      polskie przedszkole i szkole, bo wydaje mi sie, ze dzieci beda mialy
      spokojniejsze zycie, dopasuje sie troche do znajomych - to tez z nimi zyjemy,
      nie czytam im codziennie - bo bym sie nie wyrobila ze wszystkim, nie upieram sie
      przy niemieckim - bo nie chce dzieci zrazic do jezyka. A jesli jest okazja na
      niemiecki, to chetnie ja zlapie.

      S.

      • katastrofa4rp Re: Poznajmy się. 20.08.06, 01:19
        Rozumiem ze nie jestes zwolenniczka TV. Ale sa programy dla dzieci tylko po
        niemiecku... To moze jednak pomoc Ci w utrzymaniu tak waznej znajomosci
        niemieckiego- przeciez moga mowic bez akcentu!!!!!
        Moje dzieciaki (co najmniej to najmlodsze) poszly do przedszkola ze znajomoscia
        niemieckiego na poziomie TV KIKA. Ja niestety nie moge byc wzorem jezyka
        niemieckiego, razem z mezem jestesmy Polakami mieszkajacymi i pracujacymi tak
        jak Ty (od 7:00 do 18:00). Staramy sie jednak utrzymac znajomosc polskiego,
        konsekwentnie nie rozumiejac o czym oni szwargosza miedzy soba. A jak chca od
        nas cos - to tylko po polsku... Inaczej nie rozumiem wink)
        no i nieustannie- DVD po polsku, ksiazki, jak sie da Babcia, korespondencja
        nieco na sile ze znajomymi.... Acha, no i internetowe strony dla dzieci-
        www.blindekuh.de, ojoj, cos chyba nie jestem tak dobrze zorientowana... Odpytam
        dzieci, postaram sie po urlopie napisac
    • gaadzina Re: Poznajmy się. 18.07.06, 13:45
      Witam wszystkich bardzo serdecznie smile
      Juz od jakiegos czasu niemalze kazda wolna chwile spedzam z Wami na Waszym forum
      (zdarzylo mi sie tez, dawno temu, zajrzec jeszcze na stare forum) i coraz
      czesciej mam ochote napisac slowko na niektorych tematach. Stworzyliscie
      wspaniala rzecz, ilez kwestii bliskich mojemu sercu tu sie omawia ! Poza tym
      panuje u Was ciepla atmosfera, pelna sympatii i wzajemnego szacunku, a to bardzo
      wazne przeciez smile
      Weszcie postanowilam zrobic pierwszy krok i przedstawic sie troszke.
      Czy pozwolicie do Was dolacze?

      Z moim mezem Francuzem mieszkamy na poludniu Francji, u stop Pirenejow. Mamy
      19-sto-miesiecznego synka, ktory wlasnie zaczyna mowic. Kiedy mial 18 miesiecy
      naliczylam w jego slowniczku 90 pojedynczych slow (rozpoznawalnych w jednym z
      jezykow), teraz zaczyna je troszke laczyc mowiac np. "mama dodo" czyli mama spi
      albo "buty taty", "fartuk mamy", (chodzi o fartuch badz jaka kolwiek koszulke),
      "waz woda" (co oznacza waz z woda - czyt. z polskimi znakami big_grin ), "idemy domu"
      badz "do domu" (ale nigdy razem "idemy do domu"), itp.
      Jasiek slyszy wokol siebie trzy jezyki: francuski, polski i wloski. Ja mowie do
      niego po polsku, maz po francusku i po wlosku, jednoczesnie my z mezem
      rozmawiamy miedzy soba po wlosku (i troche po francusku). Jasiek w tej chwili
      mowi mniej wiecej tyle samo slow po francusku i po polsku, wiekszosc zna w obu
      jezykach, dodatkowo uzywa pojedynczych slow wloskich (wloski jest zdecydowanie
      najslabszym jezykiem i chyba tak musi byc).
      Przyznam sie, ze na poczatku bardzo obawialam sie o ten wloski, bylam sklonna
      zrezygnowac, ale to nie bylaby wcale prosta decyzja, bo za wloskim przemawia
      jeden bardzo mocny argument: moj maz ma pol-wloskie korzenie, jego tata byl
      Wlochem, ktory przyjechal do Francji jako mamy chlopiec, ale zostal
      "naturalizowany", jezyka swoim dzieciom nie przekazal. Moj maz nauczyl sie
      wloskiego jako dorosly czlowiek i jego marzeniem jest przekazanie go Jaskowi. Na
      dodatek Ja i maz "poznalismy sie po wlosku", bardzo dlugo porozumiewalismy sie
      wylacznie w tym jezyku i musze przyznac, ze wlasnie dlatego chyba moj wloski
      jest ciagle lepszy od francuskiego smile ktorego uczylam sie juz tutaj, na miejscu.

      To chyba tyle tytulem wstepu smile
      I tak juz udalo mi sie rozpisac. Ja nie umiem wyrazac sie syntetycznie, o czym
      pewnie jeszcze nie raz zdazycie sie przekonac.

      Pozdrawiam Was wszystkich
      Gadzina

      _______________________________________
      Jasiek - mama Polka, tata Francuz, jezyki: polski (mama), fr (tata i otoczenie)
      i odrobina wloskiego (w domu)
      • jan.kran Re: Poznajmy się. 19.07.06, 18:28
        Witaj Gaadzino na forum rodzicow _ i_dzieci_zakreconych_jezykowosmile))
        Ja przyznam sie mam lekki obled w oczach jak slysze teksty moich
        wielojezycznych dzieci...
        Syna poslalismy do na oboz zeglarski do PL zeby sie podszkolil w zeglarstwie
        i jezyku praojcow.
        Junior sobie znalazl natychmiast kolegow , Rosjanina i Kandyjczyka. Z ktorymi
        gada po angielsku... WRRRR!!!
        Mloda im bardziej sie oddala od Norwegii tym czesciej wspomina ze Ja ten jezyk
        interesuje...
        Nie mowie o wielu innych jezykach ktore zglebia...
        JA jednak bede mowila do nich po polsku po mnie ta Wieza Babel irytujesmile)
        A serio to sporo mnie kosztowalo zeby zdobyli jkakolwiek mozliwosc
        komunikacji i teraz powraca w postaci ich wielojezycznosci.
        Ale wychowac dzieci ktore mowia , pisza i czytaja zgrubsza poprawnie w
        trzech a jak koniecznisc nastapi czterech jezykach to praca Herkulesa...

        Kransmile)
        • gaadzina Re: Poznajmy się. 19.07.06, 22:07
          Hej, hej!
          Kiedys wyobrazalam sobie, ze moje dzieci beda mowily po polsku tak jak ja mowie
          dzisiaj... to byly takie sobie czcze wyobrazenia, nie wynikajace z powaznych
          rozwazan ale z marzen... Dzisiaj jestem juz po serii glebokich przemyslen i w
          samym srodku poszukiwan, poszukiwan szeroko pojetych wiadomosci na temat
          wielojezycznosci i jak na razie moge powiedziec tylko tyle: zaczelam zdawac
          sobie sprawe ze:
          1. przede mna wielki trud,
          2. nie ma gwarancji sukcesu,
          3. sukces to pojecie wzgleeeeeeeeeeeeeeedne
          i... co tu bede duzo gadac... spokornialam...
          smile

          W ogole mam nadzieje przy was sie podciagne, zdopinguje, poprawie.
          Tak sie ciesze, ze jestescie.

          Jan.kran, wypowiedz Twojej corki jeszcze na starym forum zrobila na mnie ogromne
          wrazenie.
          A tak przy okazji to ogromna zagadka jest dla mnie to, ktory jezyk u osob takich
          jak Claire przewazy w rozmowach z wlasnymi dziecmi big_grin


          Gadzina
        • katastrofa4rp Re: Poznajmy się. 20.08.06, 01:00
          Witajcie, zagladam czasem tutaj. Jestesmy polskimi "nowymi" emigrantami-
          mieszkamy od 4 lat w Niemczech, mowimy po polsku, nasz niemiecki z pewnoscia
          pozostawia wiele do zyczenia (nad czym ubolewam, ale trudno, mozg moj byl stary
          i splesnialy jak sie tego jezyka uczylam...).
          Nasze dzieci-
          1. Corka (aktualnie 11 lat, szkole zaczela w D bez znajomosci niemieckiego,
          sorry, tak wyszlo- od wrzesnia idzie do gimnazjum, radzi sobie z niemieckim
          perfekcyjnie, z polskim rowniez, czyta masowo w obu jezykach).
          2. Syn starszy- 9 lat, ciezki przypadek, wielbiciel komiksow i gier
          komputerowych, klopoty z komunikacja murowane. Absolwent 1 roku przedszkola w
          D, aktualnie najlepszy uczen 3 klasy(ma najlepsze stopnie z niemieckiego wsrod
          niemcow smile)- dobrze zaaklimatyzowany, ale ma klopioty z polskim, czasem wydaje
          mi sie ze jadnak z niemieckim tez, jutro jedziemy na dluzszy urlop- zweryfikuje
          spostrzezenia.
          3. Trzecie- 5,5 letni mezczyzna, z przyrodzenie nieustannie miele jezorem, mial
          11 miesiecy jak przyjechal, mowi w domu tylko po polsku chyba ze sie z
          rodzenstwem chce szybko dogadac. Do przedszkola poszedl ze znajomoscia
          niemieckiego na podstawie KIKA, po 2 miesiecach mielil jezorem tak samo dobrze
          po niemiecku jak i po polsku. Teraz tylko myli mehr z mniej i weniger z wiecej,
          ale na chlopski rozum ma racje.... I publicznie poucza ze jak sie idzie po
          ulicy w Niemczech to nalezy mowic po niemiecku a jak sie lazi w Polsce to po
          polsku.
          Jak czytam o Waszych pociechach ktore mowia wieloma jezakami, to zazdroszcze...
          ale moze moje tez powoli nadgonia (angielski, hiszpanski albo jeszcze cos
          innego) wink))
    • asia.asz Re: Poznajmy się. 08.08.06, 17:58
      hej
      mieszkam w portugali z mezem (polakiem) i 5-cio miesiecznym synkiem. z przyjemnoscia do was dolacze, gdyz podejrzewam ze maly bedzie znal tez portugalski (za miesiac idzie do zlobka). planujemy zostac tu jeszcze z 2 lata. ja nie znam dobrze portugalskiego a ze znajomymi rozmwiamy po angielsku, wiec moze jeszcze trzeci jezyk dla malucha?wink
      pozdr
      asia
    • sukiennica Re: Poznajmy się. 15.08.06, 22:37
      Hej! Skarbica dobych rad! Mam na imie Ewa, moj maz jest Belgiem i mieszkamy w
      Norwegii. Do tego komunikujemy sie po angielsku. Mam 7 miesiecznego synka,
      ktory jak dobrze pojdzie bedzie czterojezyczny. Mowie do niego po polsku, moj
      maz po francusku, oboje po angielsku, a spotykajac sie z zaprzyjazniona grupa
      norweskich mam uzywam norweskiego. Zywie pewne obawy co do rozwoju jezykowego
      mojego dziecka. Czy on wogole zacznie mowic?!
      • jan.kran Re: Poznajmy się. 16.08.06, 14:49
        Witaj i sie nie martw!!! Bedzie mowil az Ci sie znudzismile))
        Ja tez mieszkam w Norwegii ale moje dzieci bardzo definitywnie nie chca ze mna
        mowic po norwesku. Corka w ogole odmawia rozmawiania ze mna w jakimkolwiek
        jezyku niz po polsku.
        Dobrze Ja wycwiczylamsmile))
        Synek po pobycie w PL coraz czesciej zaczyna mowic do mnie po polsku, na
        szczesciesmile
        Pozdrawiam
        Ula
        • poledownunder Re: Poznajmy się. 17.08.06, 03:19
          Czesc. Witam z Christchurch w Nowej Zelandii. Jestem mama Zosi (3 lata 4
          miesiace) i Oli (prawie rok). Moje dzieci chowaja sie w kraju anglojezycznym,
          maja anglojezycznego tate, chodza do anglojezycznego przedszkola i w domu
          mowimy glownie po angielsku, chyba ze jestem sama z dziecmi, wtedy staram sie
          po polsku ale efekt jest taki, ze albo patrza na mnie jakbym spadla z ksiezyca,
          albo przedrzezniaja (to Zosia, bo Ola jest jeszcze za mala) bo mysla ze to
          zabawa, ale w sumie nie rozumieja nic poza pojedynczymi slowami. W obliczu
          takiej kleski ja sie zwykle poddaje i przestawiam na angielski, bo wykonanie
          czegos co po angielsku zajeloby minute po polsku zajmuje pol godziny.
          Wyczytalam gdzies niedawno wypowiedz nastolatki wychowanej w Polsce w podobnej
          sytuacji "Dzis zaluje ze jako dziecko nie chcialam sie uczyc [jezyka mamy nie-
          Polki], a mama mnie nie zmuszala" i zaczelam sie zastanawiac czy powinnam
          zmuszac (bo o chceniu nie ma mowy, sa za male). Zaczelam sie obawiac ze jak
          dzieci zachca, to bedzie za pozno, i zjada mnie poczucie winy. Moje
          poszukiwania doprowadzily mnie do tego forum, moze z Wasza pomoca cos drgnie.
          • jan.kran Re: Poznajmy się. 17.08.06, 14:18
            Moge Ci jedynie doradzic zebys sprobowala sie przedrzec przez nasze watkismile
            Nie jestes jedyna ktora ma problem z nauczaniem dzieci po polsku.
            natomiast masz duza szanse ze beda mialy do Ciebie zal jak dorosna.
            Przynajmniej z mojego doswiadczenia tak sadze.
            Poza tym dochodzi jeszcze sprawa tozsamosci i polskiej rodziny.
            Przemysl to sobie i czytaj oraz pytaj.
            Tu napewno spotkasz wiele zyczliwych osobsmile))
            Kran
          • katastrofa4rp Re: Poznajmy się. 20.08.06, 01:25
            Zmuszac, zmuszac. Nie rozumiec jak do Ciebie mowia po angielsku. I opowiadac
            wszystko co robisz po polsku. Po paru tygodniach wygralas. TYGODNIACH!!!! One
            aktualnie maja piekielny potencjal. Ola zalapie prawie natychmiast. a starsza
            bedzie nieco potrzebowac, ale sie uda. Krotkie wierszyki Brzechwy polecam (np.
            Zoo), potem te dluzsze...
            Powodzenia
        • sukiennica Re: Poznajmy się. 20.08.06, 22:11
          Mam cicha nadzieje, ze Jasiek nie bedzie probowal sie komunikowac z nami po
          norwesku, bo badzo tego jezyka nie lubimy... Ale juz widac, ze Pan Dziecko ma
          charakterek i zywie pewne obawy, czy aby nasze preferencje beda mialy na niego
          wplyw. Pozdrawiam. Dzieki za slowa otuchy. Ewa
    • babiana Re: Poznajmy się. 20.08.06, 17:28
      Z przyjemnoscia dolacze sie do twojego forum Kranie. Dzisiaj je dopiero
      odkrylam.To znaczy dopadlam cie przypadkiem. Bardzo interesujacy temat. Ty juz
      duzo o mnie wiesz, ale przedstawie sie reszcie forumowiczek. Mieszkam w
      Montrealu. Dzieci moje (28 i 30) sa trojjezyczne w mowie i pismie. Czwarty jezyk
      wloski tez znaja, ale nie tak biegle. Niestety wybyly z Montralu i poszly w
      szeroki swiat. Corka moja mowi po polsku bez akcentu i b.ladnie tez pisze, ale
      dzisiaj zapytala mnie w czasie naszej rozmowy przez skype co to znaczy durszlak.
      Ja zawsze uzywalam slowa sitko, a ona zaczyna uczyc sie gotowac no i male
      problemy wynikaja z tegosmile))
      • jan.kran Re: Poznajmy się. 20.08.06, 20:16
        Witajcie na forumsmile)
        Babiane znam z forum Kobieca Polonia i ciesze sie ze tu zajrzala smile))

        A forum jest nie moje tylko nasze wspolne , poza tym wspolmoderatora Risando
        ktory bardzo mi pomagasmile))
        Kran
        • wilno79 Re: Poznajmy się. 22.08.06, 14:40
          Witam,
          nasza mala rodzina mieszka w Wilnie, jestem Polką mąż Litwinem mamy 14
          miesięczna Amelkę, w domu każde z nas mówi do Młodej w językach ojczystych
          między sobą porozumiewamy się po rosyjsku chociaż coraz częściej ja mam
          wtrącenia litewskie a mąż polskie hehehe, Młoda narazie wymawia kilka wyrazów w
          obu językach, czytam to forum bo jestem ciekawa co będzie dalej, jakich błędów
          unikać, co robić by Amel nie "śpiewała" po polsku, pozdrawiamy
    • polaquinha Re: Poznajmy się. 26.08.06, 21:26
      Witajcie,bardzo sie ciesze,ze znalazlam to forum smile
      Jestem swiezo upieczona mama 3,5 miesiecznego Manuelka. Mam na imie Paula. Nasze dziecko jest "skazane" na wielojezycznosc,poniewaz ja jestem Polka,a tata-Portugalczykiem.Mieszkamy obecnie w Polsce ale to moze sie zmienic.

      Od urodzenia mowimy do malca kazdy w swoim ojczystym jezyku. Miedzy soba rozmawiamy po angielsku pomimo,ze oboje znamy i polski i portugalski. Tak nam juz po prostu zostalo z poczatku naszej znajomosci wink
      Sadze,ze to wlasnie angielski bedzie drugim jezykiem synka ale zamierzam skrupulatnie czytac to forum,zeby zdobyc informacje jak najlepiej kultywowac wielojezycznosc u Manuela. Mam tylko nadzieje,ze malec odziedziczyl zdolnosci jezykowe po mezu,ktory wlada dodatkowo hiszpanskim, francuskim i troszeczke-wloskim smile

      Pozdrawiam serdecznie wszystkich rodzicow, obecnych i przyszlych
    • mischka49 Re: Poznajmy się. 27.08.06, 00:20
      witam, mam na imie Mischka - jestem Mama 2,5 letniej Oli i 3 miesiecznego
      Filipa. Dzieki Polaquina, ze powiadomilas nas o istnieniu tego Forum
      Nalezymy do klubu rodzin polsko-francuskich: maz pochodzi z Szampanii,a ja z
      Lodzi. Nasze starsze dziecko od poczatku bylo "narazone" na rownolegle poznanie
      i uzywanie dwoch jezykow. Wcale jej to nie przeszkadza; mieli jezykiem jak
      wiatrak, doskonale sie orientuje do kogo nalezy sie zwrocic w "odpowiednim"
      jezyk chociaz faktem jest,ze teraz po polsku rozmawiamy czesciej; dodatkowo, od
      roku miezszkamy "miedzey" Czechami,a Polska, wiec dodatkowo, Olcia czesto
      spotyka czeskie dzieci i uczy sie slowek (malenko, ale zawsze cos).
      Pozdrawiamy serdeczniesmile
      • madziulek8 Do Mischka49 29.08.06, 16:21
        Gora nasi! ja tez jestem z Lodzi!!Podobnie jak moj syn(troche na sile tak mozna
        powiedziec, o ile miejsce urodzenia do czegos zobowiazujesmile) i ksiaze
        malzonek).Serdeczne pozdrowienia z Dubaju
        PS. tak z ciekawosci, ktore konczylas liceum? My oboje, XXVI LO w czasach jak
        sie nazywalo M.Fornalskiej...-sama widzisz baaaardzo stare dzieje
    • kifaru24 Re: Poznajmy się. 29.08.06, 12:44
      Czesc jeszcze raz!
      Czekam na umieszczenie mnie na mapie, ale chyba risando nie wrocil jeszcze z
      urlopu. Nie szkodzi, poczekam dalej.
      Chcialam pogratulowac swietnie prowadzonego forum. Wyrazy uznania dla obojga
      moderatorow. Czytam sobie od czasu do czasu inne fora i musze powiedziec, ze to
      jest naprawde kapitalne.
      Wiekszosc problemow, o ktorym pisza uczestnicy forum jest rowniez moim
      udzialem.
      Jak juz pisalam przy okazji mapy mieszkamy w Tanzanii. Nasz synek -10 lat
      posluguje sie trzema jezykami -polskim angielskim i kisuahili. Chyba najwieksza
      jego bolaczka jest mieszanie jezykow. Dzieje sie tak w duzym stopniu dlatego,
      ze ludzie, wsrosd ktorych mieszkamay rowniez te jezyki mieszaja. To chyba
      typowe dla wielu krajow Afryki. Niby uzywa sie jezyka kisuahili, ale co rusz
      wciska sie slowa angielskie. Nie pojmuje jak ludzie, ktorzy nie znaja
      angielskiego sa w stanie zrozumiec o co chodzi.
      Dla mojego syna jest to o tyle istotne, ze bardzo czesto nie ma on jeszcze
      poczucia w jakim jezyku mowi. Nie urodzil sie w Tanzanii i obydwu jezyki tu
      uzywane zaczal sie uczyc w wieku lat 5. Na szczescie udalo mi sie doprowadzic
      do tegom ze ma wyrazna swiadomosc jezyka polskiego jako odrebnego od nich. Nie
      zmienia to jednak faktu, ze gdy mu braku polskiego slowa po prostu z miejsca
      wklada slowo w innym jezyku i jest z siebie bardzo zadowolony.
      Gratuluje wszystkim, ktorych dzieci udalonsie wychowac wielojezycznie. Zgadzam
      sie z jan.kran, ze to baaardzo trudne, ale tez satysfakcja nie porownywalna z
      niczym innym.
      Pozdrawiam
      • vercueil Re: Poznajmy się. 30.08.06, 15:24
        Witajcie,
        jestem mama 19 miesiecznej Zosi, a w drodze sa blizniaki, ktorych spodziewamy sie na poczatku
        przyszlego roku. Jestem Polka, a moja druga polowa pochodzi z Republiki Poludniowej Afryki.
        Mieszkamy w Londynie. W domu z mezem rozmawiamy glownie po angielsku, a do Zoski kazde mowi z
        swoim jezyku. Zosia rozumie chyba w jednakowym stopniu polski, jak i 'Afrikaans', ale wiecej slowek
        mowi po polsku.
        Pozdrawiam
        Basia
    • conejito13 Re: Poznajmy się. 15.09.06, 10:32
      Witam serdecznie. Mieszkam w Walencji, Hiszpania z mezem Hiszpanem. Niedlugo
      zostaniemy rodzicami, po raz pierwszy, wiec na razie bede korzystala z Waszego
      doswiadczenia a w miare jak bedzie uplywal czas, bede sie dzielila wlasnymi
      spostrzezeniami. Pozdrawiam goraco.
    • ania.sobota1 Re: Poznajmy się. 18.09.06, 01:17
      Witam też tu zaglądam pozrawiam Ania z Nottingham
      • jan.kran Re: Poznajmy się. 18.09.06, 18:27
        Miło Cię tu widzieć Aniusmile
      • mamaemilii Re: Poznajmy się. 28.09.06, 12:34
        A ja z corka 1.5 miesiaca temu dobilysmy do meza i jestesmy w Irlandii, w
        Athlone. Moja corka chodzi do tutejszego przedszkola i zaczyna swoja przygode z
        angielskim. Chetnie skorzystam z Waszych doswiadczen smile
        Pozdrawiam,
        Joanna
    • kura17 Re: Poznajmy się. 23.10.06, 11:51
      witam smile
      mam na imie katarzyna
      moj maz jest niemcem, mieszkamy w hamburgu.
      syn (jan vel kurczak wink ma teraz prawie 20 miesiecy.
      ja mowie do niego tylko po polsku, maz tylko po niemiecku. ze sobia (ja i maz)
      rozmawiamy po angielsku (ja niemiecki znam bardzo slabo)
      kurczak chodzi do niemieckiego przedszkola.

      potrzebuje tego forum i Was! smile

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
      • mon101 Re: Poznajmy się. 29.10.06, 18:54
        Chcialam podzielic sie doswiadczeniami matki z dluugim stazem. Moj najstarszy
        syn ma lat 26, mlodszy konczy za miesiac 18. Przyjechalismy do Szwecji gdy
        starszy mial trzy lata i mowil dobrze po polsku. Poszedl od razu do
        przedszkola, nie mial problemow, nie mialam zreszta czasu sie nad tym
        zastanawiac. W domu mowimy po polsku,chlopcy sa dwujezyczni. Starzy mowi
        zdecydowanie lepiej pewnie dlatego ze wielokrotnie spedzal wakacje w Polsce z
        dziadkami i kuzynem. Mlodszy porozumiewa sie bez problemow, ale gdy dyskusje
        zaczynaja byc abstrakcyjne, lub gdy tlumacze mu cos skomplikowanego przy
        przepytyaaniu go z lekcji, pojawia sie w jego oczach desperacja i przechodzi na
        szwedzki.Jego zasob slow w polskim jest jednak dosc ograniczony. Chlopcy
        rozmawiaja ze soba prawie wylacznie po szwedzku.Klna po polskuwink)
        • beata3211 Re: Poznajmy się. 29.10.06, 19:36
          Witam,
          Mam na imie Beata mąż francuz i prawie dwuletni Krzyś, mieszkamy w Polsce. Mąż
          mówi do syna po francusku ja po polsku a ja z mężem po angielsku (baaaaardzo
          kiepsko znam francuski)
          Więc młody jest praktycznie (a raczej będzie) trzyjęzyczny.
          Bardzo sie martwie jak to będzie z rozwojem mowy u niego - a presjka otoczenia
          jest okropna, każdy tylko krytykuje a rady z nikąd.
    • mr_cellophane Re: Poznajmy się. 23.10.06, 12:16
      Witam!
      Troche nieswoje sie tu czuje ale mysle ze sie zadomowie.
      Nasza innosc wynika z faktu ze oboje jestesmy polakami i mieszkamy w Polsce (nad
      Wisla niedaleko Trojmiasta). Mamy synka (jeden roczek) i od urodzenia
      wychowujemy go dwujezycznie (pol-ang) Wybralismy metode OPOL (ja mowie po
      angielsku, zona po polsku. Napewno dziwnym wydaje sie fakt mowienia do dziecka w
      jezyku nie ojczystym jednak nasza decyzja byla przemyslana na wszelkie mozliwe
      sposoby. Niejako iskra tego pomyslu jest fakt ze pracuje w jezyku angielskim tak
      wiec wyglada to bardzo naturalnie (plynne przejscie z biura do domu). Poczatki
      byly trude - wyrazanie uczuc w nie swoim jezyku ale teraz jest to tak naturalne
      ze nawet tego nie zauwazamy - a jesli dodac do tego pierwsze rezultaty
      (wykonywanie prostych polecen wydawanych po ang czy pol) to serce samo rosnie.
      Pozdr wszystkich
    • hodos Polski, Angielski, Portugalski 12.11.06, 21:03
      Witajcie!

      Jestem Polką, mąż Brazylijczykiem, rozmawiamy po angielsku a mieszkamy w
      Polsce, mamy małą córeczkę do której mówimy każdy w swoim języku i mamy
      nadzieję, że będzie mowiła po polsku i portugalsku a może kiedys i po angielsku

      pozdrawiam
    • gabdo Re: Poznajmy się. 22.11.06, 18:59
      Jestem Polką, mamą dwóch chłopców - cztery lata (starszy) i 16 miesięcznego
      malucha, żoną Nigeryjczyka. Mieszanina kultur i języków to nasza codzienność. Z
      mężem porozumiewamy się w języku angielskim, czasami slangujemy (slang
      Brooklyn'ski), ja do dzieci mówię po polsku, mąż po angielsku (jak mu przypomnę
      o konsekwencji, bo wcześniej zahłysnął się swoją zdolnością komunikacji w
      języku polskim, a moje starsze dziecko szybko się zorientowało, że tatuś
      rozumie po polsku i stwierdziło, że nie ma sensu się wysilać i np. na zadane
      przez tatę pytanie w języku angielskim uparcie odpowiadał po polsku),
      dominującym językiem otoczenia jest polski, ale jesteśmy w trakcie
      przeprowadzki do Anglii, więc wkrótce to się zmieni. Doświadczenia nasze z
      dwujęzycznością są czasem śmieszne, czasem chce się wyć i tupać, a czasem
      pojawia się reakcja w postaci Syndromu Karpia (ja to tak nazywam bo ma się
      otwarte usta ze zdziwienia, mruga się oczkami, i ciężko wydusić słowo, zupełnie
      jak karpik wyjęty z wody przed wigilijną wieczerzą)bo już nie ma sił i nie wie
      się co na taki neologizm powiedzieć lub język zawiązał się w supeł, albo
      pomyliły się kierunki komunikacji i do tego kto nie rozumie mówi się w języku
      obcym i jeszcze oczekuje odpowiedzi...
      Chętnie podziele się swoimi spostrzeżeniami i wysłucham doświadczeń innych.
      Pozdrawiam
      Gabdo
      • jan.kran Re: Poznajmy się. 22.11.06, 19:52
        Syndrom Karpiasmile)))))
        Witaj na forum !!!
        Kran
        • gosia158 Re: Poznajmy się. 22.11.06, 20:30
          czesc,
          pochodze ze wschodu polski, od 6 lat mieszkam w poludniowych wloszech. moj maz
          jest wlochem i mamy prawie czteroletniego synka, ktory dzieki moim wysilkom , a
          takze dzieki polskim nianiom, mowi dobrze po wlosku i po polsku.
          po nowym roku, mamy w planach przprowadzke na stale do holandii. totalna zmiana
          klimatu i kultury. ani ja ani maz nie mowimy po holendersku, tylko po angielsku.
          zobaczymy co na taka zmiane powie moj czterolatek, bo wyglada na to, ze do
          polskiego i wloskiego bedzie musial dolaczyc holenderski a moze i angielski. mam
          nadzieje ze wyjazd dojdzie do skutku, a zarowno synek jak i my szybko
          zaadaptujemy sie w nowym srodowisku. trzymajscie za nas kciuki
    • jovenita Re: Poznajmy się. 04.12.06, 17:03
      Witam.
      Przedstawiam się Ola (jovenita) zamieszkala obecnie w Londynie. Mąż Iranczyk
      (urodzony w Iranie, ale rodzice pochodzenia azerskiego). Co prawda dziecka
      jeszcze w 100% nie mamy, ale już za 3 miesiące powinnien się pojawić smile
      Miedzy sobą mówimy glównie po angielsku, ale jednocześnie używamy "slodkich
      slówek" w ojczystych językach. Wiem, że do synka będę mówić glównie po polsku,
      bo nie będę się męczyć z angielskim (choć będziemy go używać między sobą jak i
      caly świat dookola będzie się porozumiewal po angielsku). również uczę się
      perskiego (farsi) w stylu "syneczku czemu placzesz?", "kochanie czy jestes
      glodny", "mamusia cie kocha" etc bardzo przydatne jak na poczatek smile
      mam nadzieje ze podszkole sie bardziej w perskim, a wtedy zaczniemy mieszac na
      calego smile)))
      • jan.kran Re: Poznajmy się. 04.12.06, 20:33
        Witaj Olu smile)
        Co do mieszania to na forum pasuje przewaga poglądów jeden rodzic jeden język smile)
        Na razie ucz się perskiego ale do nowego obywatela społeczności wielojęzycznej
        in spe przemawiaj już po polsku.
        Może zanim się urodzi będzie miało świadomość językowąsmile))
        Kran
        • violus73 Re: Poznajmy się. 28.12.06, 00:19
          Hej!
          Witam wszystkich. Mam na imie Viola, polka, maz rowniez polak. Mieszkamy w
          Anglii od 11 lat, mamy trojke dzieci, 9, 6 i prawie roczek. Chlopcy mowia dobrze
          po polsku, my w domu mowimy po polsku, choc musze sie przyznac ze ja czasem po
          angielsku, robie to niestey bezmyslnie, tak jakos szybciej, a moze chlopaki
          lepiej reaguja na ang polecenie. Jednak chlopcy miedzy soba mowia dosc duzo po
          angielsku. Najstarszego meczymy czytaniem po polsku, idzie mu calkiem dobrze, z
          6 latkiem jeszcze poczekamy troche ale tez bedziemy gnebic.
          Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
    • kukaw Re: Poznajmy się. 28.12.06, 16:38
      Czesc,
      Jestem Kuka, moj maz jest Hiszpanem, a nasz czteromiesieczny Ignas urodzil sie
      w Madrycie. Jestem z wyksztalcenia japonista i pracuje w japonskiej firmie,
      gdzie tlumacze Japonczykow na hiszpanski i odwrotnie. Moj maz pracuje w
      niemieckiej firmie, gdzie uzywa glownie angielskiego. W domu staramy sie mowic
      po polsku; ja, zeby nie zapomniec, moj maz, zeby sie w koncu nauczyc mowic
      biegle.
      Od jakiegos czasu tylko czytywalam forum, dzis postanowilam sie ujawnic.
      Chetnie z Wami porozmawiam, a jesli ktos mieszka w Madrycie, to takze moge sie
      spotkac.
      Kuka
      • jan.kran Re: Poznajmy się. 28.12.06, 16:56
        Witam Was serdecznie smile))
        Kran
        • sarlo51 Re: Poznajmy się. 29.12.06, 05:55
          Mam na imie Ella i mieszkam od 9roku zycia w USA.Mam meza Turka-Greka.Mamy syna
          29lat i corke25.Nauczylismy dzieci po polsku,turecku, angielskiego nauczyly sie
          same tutaj.Jak byly male to mowily do nas w naszych jezykach.Obecnie rozmawiaja
          tylko z babciami po polsku i turecku.Moja tesciowa jest Greczka urodzona w
          Turcji.Ona jest 4pokolenie tam urdzona ale pisze i mowi po grecku z
          rdzenstwem.Czasem jak sie spotkamy w rodzinie to slychac 9jezykow przy stole.
          • elsch Re: Poznajmy się. 14.01.07, 23:00
            To macie swoją prywatną wieżę Babel.

            Jako, że to mój pierwszy post na tym forum, to też sie przedstawię. Mam na imię
            Elżbieta. Od 21 lat mieszkam w Niemczech, a dokładnie w Bawarii. Mój mąż jest
            Bawarczykiem. Kiedy miało się urodzić nasze dziecko, oboje nie mieliśmy żadnych
            wątpliwości, że należy je wychować dwujęzycznie. Nasza córka Ania ma teraz 19
            lat i bardzo dobrze mówi i czyta po polsku. Lubi oglądać polskie filmy i
            chodzić w Polsce do teatru. Nieco gorzej jest z pisaniem.
            Ja zawsze rozmawiałam i nadal rozmawiam z nią tylko po polsku. Gdy była mała,
            to oczywiście godzinami czytałam jej polskie książki. Teraz Ania jest ogromnie
            wdzięczna i twierdzi, że dwujęzyczność to wspaniały prezent, który otrzymała od
            rodziców.
            Życzę wszystkim rodzicom wiele radości płynących z dwu- lub wielojęzyczności
            waszych pociech.

            • jan.kran Re: Poznajmy się. 15.01.07, 07:46
              Witaj Elżbietosmile)
              Moja córka ma 20 lat i urodziła się i wychowała w Bawarii. Między dwunastym a
              dziewiętnastym rokiem życia mieszkała w Norwegii a obecnie studiuje na drugim
              roku LMU w Monachium . Twierdzi że wróciła do domusmile))
              Też jest mi bardzo wdzięczna że została wychowana dwujęzycznie, pisze dobrze po
              polsku , na tym forum są Jej wypowiedzi.
              Pozdrawiam serdeczniesmile
              Ula
              • uyu Re: Poznajmy się. 20.01.07, 03:43
                Witam. Mam na imie Malgorzata w pl, we Francji Margaux. Maz Francuz polsko-
                francusko-flamandzkiego pochodzenia, ja polka 100 %. Dwadziescia lat w Lille
                (Nord),dwa lata na Tahiti, miesiac w Urugwaju (z mocnym zamiarem powrotu i
                zamieszkaniem tam na stale), piec miesiecy w Polsce.
                Dzieci nie mamy, za to moge wam opisac skutki wielojezycznego wychowania.
                Sa doskonale!
                Tesciowa z tesciem na poczatku malzenstwa rozmawiali po niemiecku, pozniej
                nauczyla sie polskiego. Wszystkie wakacje spedzali w Polsce (tak sie
                poznalismy). Do tego nalezy dodac dwukrotny roczny pobyt polskiej babci. Maz
                nauczyl sie odmiany rzeczownikow majac lat siedem i do dzis ja pamieta, choc
                minelo prawie pol wieku od tego czasu smile) Dwa jezyki w domu sprawily, ze latwo
                uczyl sie innych. Mowi po angielsku (nawet zrobil dyplom), niemiecku, polsku i
                wlosku. Na nieszczescie nie po hiszpansku, ktorego uczymy sie teraz.
                Pozdrawiam wszystkich smile)
                ps. pozwolilam sobie zadac pytanie na temat El Sabaleros. Mam nadzieje, ze ktos
                mi odpowie. Zauroczyl nas ten Urugwaj, oj, zauroczyl.
                • jan.kran Re: Poznajmy się. 20.01.07, 04:02
                  Witajsmile) Wielojęzyczne wychowywanie dorosłych ? Ciekawy tematsmile))
                  Zaglądam czasem do Twojego bloga , bo wprawdzie nie byłam w Ameryce Południowej
                  ale bardzo marzę żeby się tam kiedyś wybrać.
                  Pozdrawiam
                  Kran smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka