Dodaj do ulubionych

jak to jest

10.07.06, 12:46
Czy moje dziecko z wadą +7,5 na oba oczka ,oraz z zezem również na oba oczka,
może starać się o zasilek pielęgnacyjny.Dodam że doskonale radzi sobie w
życiu codziennym.Jeżeli tak to dlaczego żadna pani doktor (były dwie)nic mi o
tym nie powiedziała.Jedno oczko słabo widzi,więc teraz jesteśmy na etapie
zaklejania zdrowszego oczka.Czy taką wadę leczy się okularkami,bo tak jest
leczona moja córcia+oczywiście ten plasterek.Pomóżcie ,bo może mogę jej pomóc
jakimiś ćwiczeniami itd.Nikt u mnie w rodzinie nie ma wady wzroku.A lekarzy
nie wiem o co pytac.Czuję się cała głupia za przeproszeniem.
Obserwuj wątek
    • wronis2 Re: jak to jest 10.07.06, 12:48
      A może znacie jakiegoś dobrego okuliste w okolicach Opola.
    • asiarol Re: jak to jest 10.07.06, 16:11
      wronis2 napisała:

      > Czy moje dziecko z wadą +7,5 na oba oczka ,oraz z zezem również na oba oczka,
      > może starać się o zasilek pielęgnacyjny.Dodam że doskonale radzi sobie w
      > życiu codziennym.
      =========
      próbuj, starać się zawsze możesz, nikt nie może Ci tego zabronić,a nóż się uda

      Jeżeli tak to dlaczego żadna pani doktor (były dwie)nic mi o
      > tym nie powiedziała.
      ========
      mnie też żaden lekarz nie informował o takiej mozliwości,ale nie roztrząsam
      tego,jak chyba większość z nas dowiedziałam się o takiej mozliwości z innych źródeł
      BTW jeśli tak bardzo chcesz znać odpowiedź na swoje pytanie to zapytaj lekarza
      na następnej wizycie.

      Jedno oczko słabo widzi,więc teraz jesteśmy na etapie
      > zaklejania zdrowszego oczka.Czy taką wadę leczy się okularkami,bo tak jest
      > leczona moja córcia+oczywiście ten plasterek.
      ========
      niedowidzenia nie leczy się okularami, lecz właśnie zaklejając zdrowsze oko ,
      naświetlaniami plamki żółtej i ćwiczeniami wzroku, okulary leczą
      wadę(nadwzroczność w przypadku Twojego dziecka)-zresztą moje ma podobnie


      >Nikt u mnie w rodzinie nie ma wady wzroku.

      to podobnie jak u nas

      A lekarzy
      > nie wiem o co pytac.Czuję się cała głupia za przeproszeniem.

      ============
      na początek proponuję szczegółową lekturę naszego forum ,znajdziesz duzo cennych
      informacji

      powodzenia
      • wronis2 Re: jak to jest 11.07.06, 10:24
        Dziękuję za odpowiedż,następną wizytę mamy na wrzesień na pewno zapytam o
        zasiłek.Poczytałam fotum i jest to na pewno bardzo pouczająca lektura,wlaśnie
        po tej lekturze zrozumialam że moje dziecko należy do słabowidzących.( i jak
        mało wiem na ten temat).Co to jest naświetlanie plamki żółtej?
        • w67 Re: jak to jest 12.07.06, 19:10
          moje dziecko ma +7,75 na jedno i +4,75 na drugie. Nosi okulary +5 i +2. Jakie
          szkłam ma przepisane Twoje dziecko? Niepokoi mnie to, że słyszałam, że zmienia
          się pogląd na dobór szkieł i że powinny byc takie jak wada oka, a nie słabsze.
          \nie wiem kogo o to zapytać. Moja okulistka i wiele innych mówi, że takie
          powinny być, a jak bedzie lepiej widział w mocniejszych szkłach to mu zmieni.
          Na razie ma zaklejone zdrowsze oczko, bo jest niedowidzenie na słabszym (0,4).
          21.07 będę u kontroli i dowiem sie czy dalej mu zaklejać. Dodam, ze nie ma
          zeza, astygmatyzmu, dobrze widzi przestrzennie itd. My te nie nosimy okularów
          więc byliśmy zdziwieni. Ale mąż jako gratis do okularów dziecko poszedł na
          badania, aby zrobić okulary do czytania i wtedy sie okazało, że ma wadę i całe
          życie powinien był nosić okulary. Więc syn odziedzczył to po nim. W efekcie
          dostał 2 pary okulraów plusowych na dal i do czytania-każde inne. Tak więc
          sprawdzcie, moze ktoś z was ma wadę. Pan w Vision expres powiedział, że nie
          rzadko zdarza się, że podzas badań u nich dorosłe osoby dowiaduja się, że
          powinny od lat nosić okulary. Dodam, że mój mąż jako dziecko trohę zezował,
          nosił ok 3 lat okulary i potem powiedziano, że nie musi, bo jest ok. Miał tez
          badania jako nastolatek i nikt nie widział żadnej wady, doskonale sobie radził
          na studiach i w życiu. Ciekawe nie? Może teraz te komputery więcej mogą wykryć.
          Co do naswitlania plamki żółtej okulistka powiedziała mi, że teraz odchodzi sie
          od tegi i juz nie wykonuje. Jestem z Wrocławia. Robiono je jak były problemy z
          siatkówką oka. Moje dziecko nie potrzebuje tego. Pozdrawiam i napisze jakie
          efekty dało 3 tygodniowe zaklejanie oka. Zaklejanie leczy niedowidzenie. A
          okulary nie leczą wady wzroku tylko korygują ją aby dobrze widziec - tak
          powiedział mi okulista. Wada plisowa u dziecka będzie sie zmniejszac, bo oko
          będzie rosło - i tak aż do max 20 roku życia. Ale słyszałam,ze z +6 max. może
          zejść do +2. A cuda się zdarzają, u syna koleżanki w 18 roku życia miał +1.
          Liczmy na szczęście.
          • dolcia31 Re: jak to jest 13.07.06, 10:45
            Hej
            Moja córcia (3-letnia)też ma zeza i wadę +7/+8, na razie nie zaklejamy jej
            oczka bo lekarka nie jest w stanie stwierdzić które oczko jest slabsze,
            Dominika nie chce czytać tablic.
            A co do korekcji wady to jest tak jak napisała w67, okulary tylko porawiają
            widzenie, a nie jak większość sądzi,że leczą, niestety:(
            Ja myślałam, że Dominiczka ponosi okularki i będzie ok, ale niestety moja
            okulistka wyprowadział mnie z błędu i powiedziała, że Domi będzie nosić okulary
            do końca życia(no chyba że stanie się cud, albo wymyślą coś na taką duża wadę
            wzroku) Trudno mi się pogodzić z myślą, że moje dziecko tak słabo widzi, no ale
            co mogę zrobić, oprocz leczenia? Tylko modlić się :)
            Ps. ja tez czasem czuję sie głupia, więc jak masz ochotę to napisz na priv
            pozdrawiam dolcia
            • tolka11 Re: jak to jest 17.07.06, 09:30
              A dlaczego lekarka nie jest w stanie zdiagnozować, które oko jest słabsze? Mój
              syn od 10 m-ca życia ma dokładnie diagnozowane zdrowsze oko. Teraz ma 3 lata i
              nigdy nie czytał tablic. Wystarczy odpowiedni sprzęt. Profesor określa za
              każdym razem bardzo precyzyjnie nawet niewielkie zmniejszenie wady wzroku. I u
              niego okulary sparawiły, że astygmatyzm zanika, bo oko uczy się widzieć
              prawidłowo.
              mama Miłosza 3 lata retinopatia V st. oko lewe i Judyty 8 lat
              • wronis2 Re: jak to jest 21.07.06, 15:49
                Cześć. Dziękuję wam za odpowiedzi.My zaklejamy oczko od ok.2-3m-cy i jest
                poprawa a na moje pytanie jak długo,doktor powiedziała że to jest leczenie
                długoterminowe.Okulary miałyśmy +3,5 teraz +4,5.We wrześniu będziemy badać dno
                oka i kąty zezowe .Pani doktor ma dobre podejście do mojej córy ,więc ona
                zawsze czyta z tablicy i daje się zbadac komputerowo.Dodam że nosi okulary od
                roku,na mocniejsze zmieniliśmy w marcu.Konsultowaliśmy to wszystko u innej
                okulistki i powiedziała że są dwie szkoły korygowania wady szkłami-wszystko
                zależy od efektów.Muszę powiedzieć że pierwsze badanie dna oka miałyśmy
                tragiczne doktor przedpotopowa związała moją córę prześcieradłami i marudzila
                że sie wyrywa oraz ma oczy zapłakane( ja w tamtym momencie też płakałam)Teraz
                po długiej drodze i pracy nad corką zespolowej czyli my -rodzice i doktor z
                pielęgniarkami+prezenty nawet od doktor i cora nie może doczekać sie następnej
                wizyty.Ale mi się wydaje że to tak długo trwa to leczenie ,muszę sama
                psychiczniesie nastawić na całe życie.W tym momencie moja córka jest o niebo
                lepsza,wogóle dzieci sa odporniejsze.Jeszcze raz dzieki za odp.i piszcie .Ja
                też będe.
                • wronis2 Re: jak to jest 21.07.06, 15:52
                  Jeszcze jedno (jak zwykle)czy starałyście sie o zasilek pielęgnacyjny?Jeżeli
                  tak to czy nie przeraża was fakt stwierdzenia niepelnosprawności u waszej
                  pociechy?
                  • tolka11 Re: jak to jest 21.07.06, 19:16
                    U mojego syna niepełnosprawności na pierwszy rzut oka nie widać [oko po
                    retinopatii V st. jest dużo mniejsze i ma inny kolor, a wada mózgu nie zaburza
                    rozwoju, młody ma teraz 3 lata i nawet powoli po wielkiej pracy zaczyna mówić],
                    ale niepełnosprawny jest. Trzeba prowadzić terapię wzroku oka po operacjach,
                    jeździć 300 km w jedną stronę na kontrole do okulisty, poza tym neurolog i
                    czeka nas logopeda [w tej chwili młody nie współpracuje], a to wszystko
                    kosztuje. poza tym np. bez orzeczenia nie miałabym za darmo terapii wzroku. Mam
                    niepełnosprawne dziecko i już. takie życie. A orzeczenie [zasiłek pilęgnacyjny
                    też się przydaje] daje wiele udogodnień w przedszkolu integracyjnym i później.
                    Nie przeraża mnie fakt niepełnosprawności [pracuję w szkole integracyjnej], mam
                    też zdrową dużą córkę [8 lat] i dla niej jej brat jest najzupełniej normalny.
                    • wronis2 Re: jak to jest 03.10.06, 15:54
                      Cześc .Oj dawno nie pisałam ,ale juz nadrabiam.Byłam na wizycie we wrześniu i
                      jestem załamana po dwóch w zasadzie wizytach bo po atropinie równiez okazało
                      się że plasterek nie pomaga oczko nie chce współpracować a na dodatek nie ma
                      porawy,więc zmieniliśmy szkła na prawie takie same jak wada :OP5,5
                      OL6,25+CYLINDER.Pani doktor poinformowała mnie o ćwiczeniach gdy Wera będzie
                      chciała współpracować i operacji.Dowiedziałam sie że mogę starac sie o
                      orzeczenie i zasiłek/pani dr wypisze wszystkie potrzebne dokumenty,ale mam
                      opory .Jestem zła i wyję do księżyca od 6 mcy zaklejamy oko a od lipca 2005
                      nosi okulary zaczynaliśmy od 3,5 op i ol. Zastanawiam sie nad specjalistyczną
                      poradnią okulistyczną ,bo może nie robie wszystkiego.Córa ma trzy lata jest
                      rezolutną mądrą dziewczynką,potrafi sama wytłumaczyć dzieci które się z niej
                      śmieją że np zasłania okoitd wydaje mi sie mogłabym zrobić więcej a nie
                      robie.Może inny doktor zastosowałby inne leczenie skuteczniejsze.Pytałam ale
                      zapytam jeszcze raz czy któras mama jest z okolic Opola ?Gdzie sie leczycie?
                      • kasiamadra Re: jak to jest 03.10.06, 16:51
                        witaj ja mam dwie dziewczynki z wada wzroku ,starsza 12 lat ma +6 zmniejszajace
                        i lekki zez który korygują okulary.problem mam z młodszą córką ,ma 6 lat okulary
                        nosi od 5 lat ,ma wadę +8 w obu oczkach ,astygmatyzm i wyleczone niedowidzenie w
                        oku prawym a także zeza skośnego oka prawego.przeszłyśmy długą drogę.wiem jedno
                        tylko zaklejanie oka na stałe przez kilka miesięcy daje efekty ,do tego
                        ćwiczenia celownicze (np.celowanie latarką na ścianie w określony pkt,albo
                        rzucanie do kosza na początku z bliska styopniowo oddalając kosz,puzzzle
                        itp)jeżdziłam na ćwiczenia do poradni do pań ortoptystek które ćwiczyły z mała
                        przez dwa tygodnie.a co do zassiłku to ja sięstarałam i dostałam,koszty są duże
                        zawsze troszkę lżej ale najpierw sami musicie zrozumieć żżżżżze
                        niepełnosprawnośc nie jest wstydem tak jest i trzeba z tym żzzyć i pomagać
                        dziecku jak się da.my wkrótce będziemy operoWAĆ ZEZA i strasznie się boimy
                        pozdrawiam kasia
                      • kasiamadra Re: jak to jest 03.10.06, 16:57
                        a ijeszcze jedno jesteśmy z łowicza ,leczyliśmy mała w łodzi,bylismy na
                        konsultacji w katowicach (bardzo odradzam klinikę dokt.gierek straszny bałagan
                        ,masa ludzi,dzieci 2 lekarzy którzy się zmieniają KKOOOSSZZMARR) JESZCZE
                        JEDZIEMY do dokt.wójcik polecanej na forum i mam nadzieje że zajmie się
                        małą..wizyta 14.10 więc postaram sięnapisać jak było kasia
                      • tabaluga0 Re: jak to jest 03.10.06, 22:05
                        nie rozumiem twoich oporow co do orzeczenia i zasilku, to tylko 153 zl ale
                        jednak, orzeczenie dostaniecie na rok najwyzej dwa, potem jesli zechcesz
                        starasz sie na nowo, nie ma z tym zwiazanych zadnych nieprzyjemnosci. My mamy
                        takie orzeczenie, dostalismy na 2 lata, w styczniu znow nam przyjdzie sie
                        starac. napiisz czemu masz watpliwosci?
                      • masiarka Re: jak to jest 03.10.06, 23:38
                        Cześć jestem z Opola .
                        My jeżdzimy do doktor Wojtyłko ze swoją 7letnią Martą, z którą mamy inny
                        problem-przerwane nerwy wzrokowe.
                        Dr Wojtyłko jest osobą z niesamowitym podejściem do dzieci i z mojej obserwcji
                        dobrym specjalistą .
                        Przyjmuje prywatnie w POL-Optyku na Ozimskiej na przeciwko starego
                        Rzemieślinika tylko w czwartki i na wizytę czeka się ok. 2tyg. Jeżli będziesz
                        chciała to musisz tam podjechać i się umówić .
                        POL-Optyk specjalizuje sie w doborze pomocy dla osób słabowidzących.
                        Dr Wojtyłko pracuje również na Witosa w pracowni laserowej i poleca wszystkim
                        mamom panią Żółtaniecką ,która ćwiczy wzrok dzieci(również jest na Witosa)
                        Jeżli zdecydujesz się na wizytę ,to proszę napisz jakie masz wrażenia.
                        Dorota
                        • wronis2 Re: jak to jest 04.10.06, 13:01
                          Czesc i wielkie dzięki zaodpowiedzi.Jeżeli chodzi o Witosa to mam z tamtąd
                          niemiłe wrazenia.Trafiłam do dr.Jabłonskiej lub coś koło tego niemiła kobieta
                          przy badaniu zwiazała Werę prześcieradłem żeby się nie szarpała ,wizyta cało
                          dniowa dziecko umęczone ,głodne i wyszłyśmy z tamtąd z ulga i postanowieniem że
                          tam nie wróce.Doktor miała zły dzien trochę krzyczała ,mało tłumaczyła-za to
                          pani przy sprzęcie do mierzenia kątów zezowych spokojna,z podejściem,moje
                          dziecko nawet/2 letnie/przyłorzyło głowę do ''maszyny''i wszystko ok.Nie
                          widziałam ale słyszałam o dr Wojtyłko.My trafiłyśmy do dr Iwonskiej na
                          rondo.Ma dobre podejście i Weronika od początku współpracuje ,po swojemu ,ale
                          sie stara.Po Witosa moje dziecko przez około 3-4m-ce na wizytę u lekarza
                          reagowała zsikaniem sie w majtki.Bardzo to przezyła i dużo pracy Iwońska
                          włożyła w to żeby Ika jeżdziła do niej chętnie łącznie z przekupstwem.To
                          tyle.Dlatego mam opory przed orzeczeniem nasłuchałam sie o komisjachitd.Chce
                          jej oszczędzić stresu.Ale może spróbuje ruszyć machine i jeżeli naprawde będą
                          jakies stresy to dam sobie spokój.Tylko powiem szczerze że te pare złotych to
                          tak niewiele a zarazem tak dużo.Zwłaszcza teraz gdy spodziewam sie drugiego
                          światełka.Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi.To forum spadło mi z nieba.
                          • masiarka Re: jak to jest 04.10.06, 22:48
                            Co do Witosa to mam identyczne podejście ,byłam raz i po raz ostatni.
                            Doktor Wojtyłko nie jest w poradni tylko na laserze.Dzięki temu wiele rzeczy
                            jest prostszych. Dr Iwońska jest również bardzo chwalona i to ona zdiagnozowała
                            naszą Martę.Ona też pracuje lub pracowała na Witosa.
                            Ja z własnego doświadczenia wiem ,że nie wolno oprzeć się tylko na jednym
                            lekarzu, sama szukałam drugiego czy to samo powie co pierwszy.
                            Jeżli potwierdzało się to byłam spokojna.
                            Co do zasiłku pielęgnacyjnego to nie powinnaś się zastanawiać ,bo sa to
                            dodatkowe fundusze , które możesz przeznaczyć na Małą.
                            Procedura jest prosta , po odebraniu druków z ul.Budowlanych kompletujesz
                            zaświadczenia lekarskie.Składasz je i czekasz na termin komisji.
                            To nie jest komisja ,która bada dziecko .Oni zadają Ci pytania ,ewentualnie
                            spróbują pobawić się z córką w celu ocenienia jej możliwości(tak było z nami).
                            Naprawdę nie powinnaś się obawiać. W Komisji główną osobą jest dr Sabat-
                            pediatra , może go znasz.
                            Orzeczenie dostajeszv tylko na jakiś czas, i to wcale nie jest skazywanie
                            dziecka na niepełonsprawność ,a pieniądze zawsze można na coś fajnego
                            przeznaczyć.
                            A tak a propo wady wzroku , u syna mojej siostry wykryto wadę wzroku jak miał 7
                            lat ( +6,+8) ,nosił ciagle okulary bez zaklejania ,obecnie ma tylko po +2 i 17
                            lat na karku(leczony u dr Iwońskiej).Więc głowa do góry,żeby to maleństwo
                            na "dole" nie musiło się z Tobą tak dużo martwić.
                            Pozdrawiam Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka