Dodaj do ulubionych

Le danse des Polonais (J. Wójcicki)

16.06.06, 19:10
La danse des Polonais

Gdy Pani, żując pomarańcze,
zada pytanie, czy ja tańczę
i czy z Nią tańczyć chcę,

odpowiem wtedy: - Cóż za fopa!
Jeden zna taniec moja stopa,
"Une danse des Polonais".

Ach; to jest taniec wszak prapolski,
tak stary, jak Skład Apostolski,
starszy niż Totentanz,

bowiem od lat Pierwszego Mieszka
porzez Balcerowicza Leszka
powtarza się jak trans.

Magicznie usypianych figur,
depcących brzeg polskiego Stygu
ponura "polkę" swa...

"Naród idiotów!!!" Ktoś go nazwał.
Zdanie podzielam, bo ta nazwa
tak słuszną jest a u f o n d !

Dlatego bliżej, piękne panie,
opiszę Wam ten polski taniec,
cette danse des Polonais:

Więc najprzód dzielą się na grupki:
tutaj tuwimy, tam kadłubki,
tu nacje te, tu te;

potem dyskusje są zażarte,
jakie być mają w tańcu partie,
kto w prawo, kto a g a u c h e ;

i każdy "swoje" chce do tańca ;
tamci aborcji, ci Różańca,
inni śmiertelnych nosz.

Bo Szopenowe śniąc akordy,
najchętniej biorą się za mordy
ci, którzy polską Styks

obsiedli z wieka i wciąż na niej
pląsając w śnie, opanowani
jakąś ideę fiks.

Skończyłem wykład. Tak się tańczy
ten polski taniec obłąkańczy,
cette danse des Polonais...
Obserwuj wątek
    • krambambulia Wersja oryginalna 16.06.06, 19:10
      La danse des Polonais
      Matkom-Polkom

      Gdy Pani, żując pomarańcze,
      zada pytanie, czy ja tańczę
      i czy z Nią tańczyć chcę,

      odpowiem wtedy: - Cóż za fopa!
      Jeden zna taniec moja stopa,
      "Une danse des Polonais".

      Ach; to jest taniec wszak prapolski,
      tak stary, jak Skład Apostolski,
      starszy niż Totentanz,

      bowiem od lat Pierwszego Mieszka
      po Serafinowicza Leszka
      powtarza się jak trans.

      Magicznie usypianych figur,
      depcących brzeg polskiego Stygu
      ponura "polkę" swa...

      Naród idiotów!!!" Ktoś go nazwał.
      Zdanie podzielam, bo ta nazwa
      tak słuszną jest a u f o n d !

      Dlatego bliżej, piękne panie,
      opiszę Wam ten polski taniec,
      cette danse des Polonais:

      Więc najprzód dzielą się na grupki:
      tutaj tuwimy, tam kadłubki,
      tu nacje te, tu te;

      potem dyskusje są zażarte,
      jakie być mają w tańcu partie,
      kto w prawo, kto a g a u c h e ;

      i każdy "swoje" chce do tańca ;
      tamci Rodału, ci Różańca,
      inni śmiertelnych nosz.

      Bo Szopenowe śniąc akordy,
      najchętniej biorą się za mordy
      ci, którzy polską Styks

      obsiedli z wieka i wciąż na niej
      pląsając w śnie, opanowani
      jakąś ideę fiks.

      Skończyłem wykład. Tak się tańczy
      ten polski taniec obłąkańczy,
      cette danse des Polonais:

      Ach, drugi taki kraj ukażcie!...
      ja bym tam wszystkich zamknął...
      w baszcie...
      czy nie mam racji? hę?


      KIG, 1930

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka