asle
20.02.06, 10:45
Z prawdziwym zdumieniem obserwuję ostatnie praktyki korektorów Gazety (nie
tylko) w kwestii pisania nazwiska Zbigniewa Ziobry. Nie wiem dlaczego korekta
uznaje to nazwisko za nieodmienne i pisze np. "pracowała u ministra Ziobro"?
Czy wobec tego należy mówić: czytam "Zemstę" A. Fredro, nie znam komedii
Fredro, lubię A. Fredro? A może media uważają, że nazwisko tak ważnego
ministra nie podlega odmianie i stanowi wyjątek? W takim razie z nadzieją
czekam na wykładnię językową w tej materii, bo ideologiczne przesłanki w
obszarze języka jakoś mnie nie przekonują.
Anna