annamaria_2928 01.02.03, 03:02 dlaczego w krakowie wychodzimy na pole, a np. w warszawie na dwor? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m-p Re: pole a dwor 01.02.03, 13:57 Bo Warszawa to Kongresowka, a tam kiedys mowiono i pisano на двор'е :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ala100 Re: pole a dwor 01.02.03, 20:04 A przed Kongresówką to w Warszawie gdzie się wychodziło? Ala Odpowiedz Link Zgłoś
m-p Re: pole a dwor 01.02.03, 20:16 Na pewno na pole! W koncu dworow tak duzo nie bylo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
_jazzek_ Re: pole a dwor 03.02.03, 09:13 A mnie się wydaje, że na ulicę, ewentualnie na rynek, lub w razie wojny na mury, wały i szańce. Przy gęstej zabudowie trudno mówić o podwórkach, natomiast dwory były lokowane poza miastem (w sensie władzy miejskiej), w jurydykach. Odpowiedz Link Zgłoś
goch25 Re: pole a dwor 04.02.03, 21:20 a w Kielcach jest się na dworzu a nie na dworze; o! Odpowiedz Link Zgłoś
kosz.marny Re: pole a dwor 14.02.03, 13:10 m-p napisał: > "Tak sobie wyobrazam Kielce...." ;) ...twój pech, szanowny(a) m-p :-) Oczywiście zapewne wiesz o tym, że autor przytoczynych przez Ciebie słów nigdy w moim pięknym mieście :-))) nie był, więc mógł sobie faktycznie - co najwyżej wyobrażać to czy owo? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kosz.marny Re: pole a dwor 14.02.03, 13:05 goch25 napisał: > a w Kielcach jest się na dworzu a nie na dworze; o! To chyba pod Kielcami - jakem kielczanin od urodzenia (a może i dłużej ;-) - nigdy tak nie mówiłem. Zawsze i wszędzie: "na dworze" (oczywiście, wychodzi Kongresówka, zdecydowany dystans od Galicji...) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
majoo Re: pole a dwor 06.02.03, 19:54 No chyba Kraków jest w kwestii wychodzenia dość oryginalny, bo we Wrocku też się wychodzi na dwór, ewentualnie na miasto /fuj! sosbiście wolę do miasta/. Odpowiedz Link Zgłoś
majoo Re: pole a dwor 06.02.03, 20:01 No chyba Kraków jest w kwestii wychodzenia dość oryginalny, bo we Wrocku też się wychodzi na dwór, ewentualnie na miasto /fuj! osobiście wolę do miasta/. Odpowiedz Link Zgłoś
m-p Re: pole a dwor 06.02.03, 21:59 Wlasnie, a jak mowiono we Lwowie? Bylo to kiedys glowne miasto Galicji... Odpowiedz Link Zgłoś
_jazzek_ Re: pole a dwor 07.02.03, 09:02 Nie wiem jak we Lwowie, ale w Lesku, czyli na skraju obecnej Polski też się mówi 'na pole'. Podobnie w Krośnie, więc jasno widać, że to ogólnogalicyjskie określenie. A ciekawe, jak z użyciem słówka 'ta'. Ta co wy myślicie? Przemyśl i Lesko na pewno, czy linię Krosno/Rzeszów przekraca, wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
carol7 Re: pole a dwor 20.02.03, 18:19 Opowiadam sie za wychodzeniem "na dwór", "na pole" bardzo mnie razi, ale to moze dlatego, ze na Śląsku pól mało ;))) A w ogóle to u nas idzie sie "na plac" Pzdr, carol Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: pole a dwor 20.02.03, 22:51 Byłam ostatnio na wspaniałym balu pt. Pierwszy Bal Krakowian w Warszawie. Zostało to tam wytłumaczone przystępnie i przekonująco. Generalnie rzecz ujmując, "na dwór", bo Warszawianie służebnymi będąc i podległość we krwi mający, chodzili do PANA. Czyli na dwór. Krakowianie zaś, silnie niepodlegli, wychodzili na pole, zeby sprawdzić, czy cos im tam (na tym polu mianowicie) nie wyrosło. V Cos w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś