IP: 10.10.65.* 30.10.01, 22:24
Jak brzmi mianownik l.pojedynczej rzeczownika , ktory w dopelniaczu ma forme :dżdżu ?
Obserwuj wątek
    • newer Re: Dżdż 31.10.01, 08:16
      Zdecydowanie popieram używanie słowa DŻDŻ. Moim zdaniem jest piękne :-)))
    • Gość: jurek_N Re: Dżdż IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 18:23
      Ostatnio bylo to w jakims teleturnieju - podano, ze prawidlowa odpowiedz
      brzmi "deszcz".
      • civic_vtec Re: Dżdż i teleturnieje 31.10.01, 18:31
        Gość portalu: jurek_N napisał(a):

        > Ostatnio bylo to w jakims teleturnieju - podano, ze prawidlowa odpowiedz
        > brzmi "deszcz".

        Bzdura totalna czyli poziom przygotowania niektórych teleturniejów :(
        Według mnie ten rzeczownik po prostu nie ma postaci mianownikowej. W razie
        potrzeby zastępowany powinien być synonimami (np. deszcz).
        Ciekawe skąd to słowo pochodzi i dlaczego sprawia takie kłopoty? Czy zawsze z nim
        tak było - wydaje się, że jest dosyć stare.

        Pozdrawiam
        Vtec
    • Gość: j J Re: Dżdż IP: 10.128.129.* 01.11.01, 08:13
      W mianowniku: ta dżdża, w dopełniaczu: tej dżdży. "Dżdżu" jest niepoprawne
      (chociaż z tradycją literacką).
    • Gość: tktaa Re: Dżdż IP: 193.134.254.* 01.11.01, 14:04
      osobiscie jestem za, chociaz pytanie same w sobie jest trudne w odpowiedzi a nawet jej nie zawiera. Ta
      skomplikowana sytuacja wyjsciowa absolutnie nie ulatwia a nawet utrudnia, ustosunkowanie sie do calksztaltu
      problemu pod katem widzenia ogolnej aprobaty i szerokigo uznania ze strony mas. Wszyscy powinnismy jednak
      byc zgodni co do jakosci odpowiedzi. Musi ona zawierac skladniki tak dydaktyczno-naukowe jak i
      ortograficzno-dydaktyczne. Musi byc to odpowiedz jednoznaczna dla naszych wrogow jak i przyjaciol. Musi miec
      wartosci literackie zgodnye z nasza kultura slowianska jak i sztuka, no i bazowac na wartosciach
      chrzescijanskich - jakie by one nie byly. Mysle ze po tym wyjasnieniu jak ktos nie zadzdzy to padnie.
      • Gość: skryba Re: Dżdż IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.01, 14:12
        "O co walczymy, dokąd zmierzamy..."
        Takie znamiona noszą wypowiedzi civic_vteca.
        I świetnie, że są właśnie takie.
    • teresa.kruszona Re: Dżdż 01.11.01, 21:56
      Dżdżu to dawna forma dopełniacza liczby pojedynczej rzeczownika deszcz,
      mającego wtedy w innych przypadkach formy: C. dżdżowi, N. dżdżem, Ms. dżdżu
      (forma B. liczby pojedynczej tego wyrazu nie istnieje), a w liczbie mnogiej:
      Mianownik i Biernik - dżdże, D. dżdżów, C. dżdżom, N. dżdżami, Ms. dżdżach.
      Wszystkich tych form współcześnie używa się jako podniosłych lub poetyckich. We
      frazeologii - czekać, łaknąć, pragnąć czegoś jak kania dżdżu (czekać na coś
      niecierpliwie).
      • civic_vtec Re: Deszcz i teleturnieje 01.11.01, 22:11
        Odszczekać przyszło to co na "niektóre teleturnieje" naszczekałem - co
        niniejszym czynię :)

        Czy Pani Teresa da może jeszcze radę wyjaśnić tak dziwną odmianę?
        Podejrzewam, że dzisiejszy deszcz nie brzmiał tak samo gdy dążył do dżdżu.
        Jak to z dżdżem i deszczem drzewiej bywało?

        Pozdrawiam
        Vtec
        • teresa.kruszona Re: Deszcz i teleturnieje 02.11.01, 21:04
          W literaturze językoznawczej spotkałam się z dwoma teoriami dotyczącymi
          etymologii słowa deszcz (dżdżu) - jeszcze w Biblii tylko dżdża, dżdże. Teoria
          (starsza) zakłada, że dżdżu (deszcz) to onomatopeja, bo słowo pochodzi od duzg-
          eti - "brząkać", dużgenti - pukać, dunzgu - grzmię, czyli że pochodzi od
          odgłosu padania.
          Druga to taka, że deżdż (starsza forma), dżdżu to pradawne słowo pochodzące od
          dus-dyu-s - niepogoda, niepogodne niebo: brak jasnego nieba.
          • civic_vtec Re: Deszcz i teleturnieje 02.11.01, 21:13
            teresa.kruszona napisał(a):

            > Druga (teoria) to taka, że deżdż (starsza forma), dżdżu to pradawne słowo
            > pochodzące od dus-dyu-s - niepogoda, niepogodne niebo: brak jasnego nieba.

            Witam Pani Tereso!
            Ten deszcz starodawny nie dawał mi spokoju i siłą umysłu :) udało mi się dojść
            samodzielnie do formy "deżdż", która mogła zostać uproszczona to
            dzisiejszej "deszcz", a przetrwała wyłącznie w postaci odmienionej. To tak żeby
            się troszeczkę pochwalić i dowartościować, bo zamierzałem dopisać swoje wnioski
            do wątku, a Pani była pierwsza.

            Pozdrawiam
            Vtec
            • Gość: Bona Re: Deszcz i teleturnieje IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.11.01, 22:24
              Nie wiem ,czy to dobry trop, ale mnie czesto w archaicznych formach zastanawia
              bardzo mocno akcent. Jaj Vtec sugeruje - "deżdż" - - - w takim wypadku będzi
              się wymawiać różnie, chociaż podział na sylaby będzie problematyczny.
              Taka uwaga nasuwa mi sie w związku z zaobserwowanymi różnicami w akcentowaniu
              sylab w wyrazach, które pisze się inaczej teraz, inaczej się pisało kiedyś, a w
              końcu nie wiadomo dlaczego zmieniła się i pisownia i wymowa (akcentowanie
              sylab).
              Przykład:
              bestia.

              Pisano kiedyś "bestyja". Odtwarzając obecnie dawne teksty, np. w teatrze,
              wymawia się bestyja z akcentem na przedostatnią sylabę, jak to ma rzeczywiscie
              miejsce w języku polskim : bestYja.
              Zauwazyłam, że w niektórych rejonach północno-wschodniej polski, zwłaszcza tam,
              gdzie rusycyzmy ( i naleciałosci języka białoruskiego ) są dość dobrze
              wyczuwane w gwarze - nie mówi się "bestYja", tylko "bestja". Z akcentem na
              sylabę "bes-" i wymawianiem pisanej samogłoski "y" bez akcentu, co brzmi
              jak "i", chociaż jest trochę przedłużone - jak "j" wymawiane na prawach
              samogłoski.
              Przez to skojarzenie zastanawiamsię nad wymową - może już historyczną - wyrazu
              w takiej formie, jaką proponuje Vtec. Wprawdzie byłby kłopot z analogicznym
              akcentem , ale może mechanizm jest analogiczny? I może dlatego uproszczono
              wymowę tworząc nowe brzmienie dżdżu w mianowniku? Ale co z rodzajem>?
            • Gość: Romek Re: Deszcz i teleturnieje IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.01, 00:12
              Bardzo przepraszam, że się wtrącam do Państwa rozmowy. Pragnę jednak zauważyć,
              że etymologia słowa "deszcz" nie ma nic wspólnego z odmianą deszcz:dżdżu.
              Odmiana ta wynika z dawno zakończonego w polszczyźnie procesu fonetycznego
              zwanego wokalizacją jerów (lub zanikiem jerów). Jery były to półsamogłoski,
              które w wyniku wokalizacji przekształciły się w polszczyźnie w samogłoskę "e"
              lub zanikły. Reguła była następująca: jery w pozycji słabej (nieparzyste licząc
              od końca wyrazu) zanikały, jery w pozycji mocnej (parzyste licząc od końca)
              przechodziły w "e". "Deszcz" miał w mianowniku następującą postać: d - jer
              twardy - e - ż - dż - jer miękki. A zatem jer miękki zanikł, twardy przeszedł
              w "e". Stąd forma "deżdż". W dopełniaczu wyraz "deszcz" miał przed wokalizacją
              postać: d - jer twardy - ż - dż - u. A zatem jedyny jer w tej formie znajdował
              się w pozycji słabej, zatem zanikł, stąd forma "dżdżu".
              Co do mianownika to zgodnie z obowiązującą w polszczyźnie zasadą bezdźwięcznego
              wygłosu forma "deżdż" ubezdźwięczniła się i przeszła w "deszcz". Ponieważ
              mianownikowy "deszcz" był najczęściej używaną formą fleksyjną nastąpiło tzw.
              wyrównanie w paradygmacie, czyli wszystkie formy fleksyjne upodobniły się do
              mianownika, stąd dziś deszcz-deszczu-deszcze..., a nie deszcz-dżdżu-dżdże-
              dżdżom... Dawny rdzeń dżdż- widać dziś jeszcze w przymiotniku "dżdżysty".
              Pozdrawiam.
              • civic_vtec Re: dziekuję za jery 07.11.01, 09:49
                Romku, o takie wyjaśnienie dopominałem się od dawna. Cieszę się, że wspomogłeś
                Panią Ekspert, która nie zawsze ma czas na szczegółowe odpowiedzi na tak dużą
                ilośc pytań.

                Dziekuję i pozdrawiam
                Vtec (nie językoznawca i nie filolog)
                • Gość: Romek Re: dziekuję za jery IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 09:38
                  Miło mi, że pomogłem Ci zrozumieć istotę wokalizacji jerów. Przy okazji
                  prostuję swoją pomyłkę: mianownik omawianego słowa miał oczywiście postać:
                  d - jer twardy - ż - dż - jer miękki, a nie taką, jak przez nieuwagę napisałem.
                  Pozdrawiam
          • stefan4 Rodzaj damskomęskonijaki 05.11.02, 13:49
            teresa.kruszona:
            > W literaturze językoznawczej spotkałam się z dwoma teoriami

            Z dwoma, czy z dwiema? Czy rozróżnienie rodzajów w l.mn. zanikło? Bo istotnie,
            często spotykam się z takim ich utożsamieniem. Dotąd myślałem, że to jakiś
            regionalizm (warszawizm?), ale może to ja posługuję się archaiczną gwarą?

            - Stefan
            • _jazzek_ Re: Rodzaj damskomęskonijaki 05.11.02, 14:56
              Wprawdzie spór o 'dwiema' nie należy do wątku, ale skorzystam z okazji, żeby
              przytoczyć opinię o stosunkowo niedługim życiu formy 'dwiema'. Tzn. że kiedyś
              tylko 'dwoma', a potem pojawiło się żeńskie rozróżnienie. Czy to prawda, może
              ktoś bardziej na czasie rozsądzi.
              Zwrócę jedynie uwagę, że w liczbie mnogiej mamy obecnie rodzaje dwa, a
              rozróżnienie w rodzaju niemęskosobowym (niegrzecznie kiedyś zwanym
              żeńskorzeczowym) 'dwiema kobietami' - 'dwoma przedszkolami' przywraca jakby
              dawny stan trójrodzajowy.

              Pozdrawiam!
    • _jazzek_ Re: Dżdż 05.11.02, 12:25
      podbijam wątek, bo bardzo ciekawy i szkoda by go było utracić...
      do następnego podbicia za rok :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka