30.05.03, 16:52
Właściwie nie zamierzam tutaj pytać a stwierdzić fakt,
że nie zgadzam się z odmianą nazwy Rumia.
Rumia powinna się odmieniać tak jak armia.
I koniec. Kropka.
Obserwuj wątek
    • ala100 Re: Rumia 30.05.03, 17:57
      A ja na odwrót. Uważam, że armia powinna odmieniać się jak Rumia. Ala
      • stefan4 Re: Rumia 30.05.03, 18:56
        ala100:
        > A ja na odwrót. Uważam, że armia powinna odmieniać się jak Rumia.

        Ostatnio jechałem sobie na rowerze przez Park Krajobrazowy Doliny Rzeki Słupi.
        Bardzo fajne miejsce. Tylko jednego mi brakowało: dodatkowej literki ,,i'' na
        końcu nazwy Parku. Bo jakby ktoś zaczął za mną krzyczeć

        ,,Tylko wariat i głupi
        jedzie doliną Słupi''

        to wolałbym, żeby mu się nie rymowało.

        - Stefan
        • belisso Re: Rumia 30.05.03, 22:25
          >Bo jakby ktoś zaczął za mną krzyczeć
          >
          > ,,Tylko wariat i głupi
          > jedzie doliną Słupi''
          >
          > to wolałbym, żeby mu się nie rymowało.

          Jakby zamiast "Słupi" było "Słupii" - też by się chyba rymowało...
          • ja22ek Re: Rumia 31.05.03, 17:34
            O, i tu belisso trafia w samo sedno! Nie tylko mówi się głupii, ale i gołębii.
            Sam to kiedyś wymyśliłem, a gógle niestety potwierdziło.

            Co nie zmienia faktu, że ja też uważam, że armi i ortografi jak Rumi i ziemi.
            Alu, trzymaj się!

            Pozdrawiam.
            • sze Re: Rumia 31.05.03, 23:10
              > O, i tu belisso trafia w samo sedno! Nie tylko mówi się głupii, ale i
              > gołębii.

              Nie! Ja tego nie stwierdzam.

              > Sam to kiedyś wymyśliłem, a gógle niestety potwierdziło.

              Gugiel potwierdza tylko zamieszanie w ortografii spowodowane nieszczęsnymi
              regułami.

              > Co nie zmienia faktu, że ja też uważam, że armi i ortografi jak Rumi i ziemi.
              > Alu, trzymaj się!

              'Ortografi' - może ewentualnie, ale 'armi' ani 'sepi' ani 'litani' - nie.
              • ja22ek Re: Rumia 02.06.03, 09:46
                sze napisał:

                > > O, i tu belisso trafia w samo sedno! Nie tylko mówi się głupii, ale i
                > > gołębii.
                >
                > Nie! Ja tego nie stwierdzam.

                Nie dziwię się, że nie stwierdzasz. To jest interesujący przykład, w którym
                dźwięk nie jest wymawiany, ale jednak istnieje w świadomości mówiących.
                Nadmieniam, że specjalnie wybrałem takie formy, których nie sposób podejrzewać
                o związek z żenską końcówką rzeczowników -ia/-ii, a więc męski przymiotnik w
                mianowniku l.poj (ew. męskoosobowy w l.mn.), oraz męski rzeczownik odmiany
                miękkiej (ew. przymiotnik o cechach j.w.).
                Teraz moja teoria. Jak wiemy, zachodzi od dłuższego czasu proces rozszczepiania
                wymowy spógłosek miękkich przed samogłoskami: m` => m`j (=> mj). Skutkiem tego
                powstaje rdzeń rozszerzony: głup` => głup`j. Słychać go w każdym przypadku z
                wyjątkiem przed i: głup`ja, głup`je, głup`jego (pisane oczywiście głupia,
                głupie, głupiego). Tam, gdzie spółgłoska łączy się z i, powstaje tendencja do
                wstawiania joty, która może być niesłyszalna, niemniej w świadomości
                istniejąca, a ortograficznie realizowana jako -ii. W efekcie, mamy tu do
                czynienia ze zwykłym wyrównywaniem postaci tematu: głupi-i, głupi-a, głupi-e.

                A że nie zawsze człowiek mówi, jak mu się wydaje, niech świadczy moja
                wymowa 'pięćset', które ja na pewno wymawiam 'pieńcset', a moja żona przysięga,
                że słyszy 'pińcet'.

                > 'Ortografi' - może ewentualnie, ale 'armi' ani 'sepi' ani 'litani' - nie.

                Widzisz różnicę między -fii a -pii? A między Rumi a armii? Jak większość będzie
                woleć -ii (-ji?), to ja się dostosuję ;)
                • sze Re: Rumia 02.06.03, 23:58
                  > > Nie! Ja tego nie stwierdzam.
                  >
                  > Nie dziwię się, że nie stwierdzasz. To jest interesujący przykład, w którym
                  > dźwięk nie jest wymawiany, ale jednak istnieje w świadomości mówiących.

                  A dlaczego arbitralnie stwierdzasz, że nie jest wymawiany? Według mnie jest.

                  Ja mam inną teorię: wyrazy obce zostały w polszczyźnie zapożyczone w nieco
                  innym niż rodzime (i słowiańskie) brzmieniu i z własnym inwentarzem
                  fonetycznym. Mianowicie nie było w nich połączeń miękkich [p'], [b'], [m'], [ń]
                  itd. przed samogłoską, tylko w środek wrzucana jota. I ta jota, dziwnym trafem,
                  siedzi w nich do dzisiaj, choć ponad pół wieku temu postanowiono ją wyrugować z
                  ortografii (czy raczej ortografji!). Co świadczy między innymi o nikłym wpływie
                  ortografii na język.

                  > > 'Ortografi' - może ewentualnie, ale 'armi' ani 'sepi' ani 'litani' - nie.
                  >
                  > Widzisz różnicę między -fii a -pii?

                  Bardziej chodziło mi tu o odlegość od akcentu. Wiadomo - im dalej, tym
                  niewyraźniej.

                  > A między Rumi a armii?

                  Zdecydowanie: /rum'i/ i /arm'ji/

                  > Jak większość będzie woleć -ii (-ji?), to ja się dostosuję ;)

                  Hm, tu raczej nie o wolenie chodzi, bardziej o obiektywne badania wymowy - czy
                  rzeczywiście ta jota tam jest, czy u większości jej nie ma.
                  • ja22ek Re: Rumia 03.06.03, 08:56
                    sze napisał:

                    > A dlaczego arbitralnie stwierdzasz, że nie jest wymawiany? Według mnie jest.

                    Może ja mam słabe ucho, ale ja raczej nie słyszę. Ściślej rzecz biorąc, słyszę
                    jak ta jota już-już ma wyjść, ale przeważnie nie wychodzi.

                    > Ja mam inną teorię: wyrazy obce zostały w polszczyźnie zapożyczone w nieco
                    > innym niż rodzime (i słowiańskie) brzmieniu i z własnym inwentarzem
                    > fonetycznym. Mianowicie nie było w nich połączeń miękkich [...]
                    >itd. przed samogłoską, tylko w środek wrzucana jota. I ta jota [...]
                    > siedzi w nich do dzisiaj

                    W rzeczonym przypadku mamy dawną końcówkę -ija, co uległa skróceniu. Dawniej
                    zatem różnica między rodzimymi a obcymi była widoczna na pierwszy rzut ucha,
                    natomiast obecnie zanika, o czym dobitnie świadczą fakty ortograficzne. Zgrały
                    się tu dwa procesy: kontrakcja -ijA w -`jA i rozpad -`A w -`ja. Dlatego, nawet
                    jeśli dla Ciebie "zdecydowanie: /rum'i/ i /arm'ji/" to dla mnie równie
                    zdecydowanie "/rum'i/ i /arm'i/".

                    >Hm, tu raczej nie o wolenie chodzi, bardziej o obiektywne badania wymowy - czy
                    >rzeczywiście ta jota tam jest, czy u większości jej nie ma.

                    No właśnie. Proponuje podrzucić znajomym studentom jako temat pracy (albo może
                    znajomym magistrom na doktorat :)
    • ala100 Re: Rumia 31.05.03, 23:39
      Z tego, jak się nade mna pastwicie, wnioskuję, że jednak Rumi. W takim razie w
      całej rozciągłości popieram krwawego. Koniec i kropka. Ala
      • krwawy Re: Rumia 01.06.03, 03:23
        Alu,
        kocham Cię!
        • ala100 Re: Rumia 02.06.03, 13:29
          krwawy napisał:

          > Alu,
          > kocham Cię!

          O! Mam jeszcze w zanadrzu kilka równie ponętnych błędów ortograficznych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka