ja22ek
27.08.03, 13:31
W pewnej półwiecznej powieści kapitan statku idzie na wyżkę. Cóż to być
mogło? Mostek?
Nb. w tymże dziele Murzyn-blind dowiaduje się, że połowa bez mała świata to
kraje, w których obywateli traktuje się jednakowo, bez względu na np. kolor
skóry, a Polacy to wcale nie rasiści i przyjmują ciemnoskórego blinda z
otwartymi ramionami. Łza się w oku kręci.
I jeszcze polski profesor wyjeżdża do wrogiego kraju z odczytem o efektach
rozładowań termojądrowych i wbrew knowaniom wiadomych sił udaje mu się nawet
salę na ten odczyt wynająć.
Cdn.
Jazzek