ja22ek
28.08.03, 12:45
Dlaczego pewne wykrzykniki czy inne tam słówka słownik ew. literatura piękna
korygowana przez korektorów każe nam pisać w dziwny sposób: "e, tam"; "a,
no"? Przecież jak mówię 'etam' albo 'ano', to nie zatrzymuję się w tamtym
miejscu ani na tyci-tyci momencik. "E, tam" to w moim uchu w ogóle co innego
niż "etam". Ponadto nikt spójników nie każe rozdzielać, np. "je że li" czy "a
l bo wiem".
Denerwująca niekonsekwencja.
Jazzek