Dodaj do ulubionych

Konsultacja w sprawie konsultacji :-)

19.03.08, 21:39
Czy to jest nowomowa, czy już ja zgłupiałam do reszty i czepiam się?
Chodzi mi o coraz częściej słyszane w mediach (ale nie tylko)
sformułowanie:
np.prezydent był konsultowany (czyt. z prezydentem skonsulowano)
urząd konsultowany (czyt. urząd z którym prowadzi się konsultacje)
Skąd to się wzięło u licha? Kto mnie oświeci?
Obserwuj wątek
    • aguerre Re: Konsultacja w sprawie konsultacji :-) 28.03.08, 12:37
      To się wzięło chyba z angielszczyzny, gdzie strona bierna występuje
      dużo częściej. Z języka lengłidż przejmujemy już nie tylko
      słownictwo, ale i konstrukcje gramatyczne. Smutne to...
      PS Ja ostatnio słyszałem, że jakiś problem "był dyskutowany" podczas
      obrad rządu.
      • efedra Re: Konsultacja w sprawie konsultacji :-) 28.03.08, 15:31
        aguerre napisał:

        > PS Ja ostatnio słyszałem, że jakiś problem "był dyskutowany"
        podczas
        > obrad rządu.

        A co widzisz złego w "był dyskutowany"? Czyżby anglicyzm? A może coś
        innego?
        Wyjaśnij, proszę.

        • aguerre Re: Konsultacja w sprawie konsultacji :-) 09.04.08, 20:54
          To akurat jest poprawne, zagalopowałem się:-)
          Wyrażenie "problem był dyskutowany" jest prawidłowe, bo przecież
          można "dyskutować problem" - choć mnie ta konstrukcja niespecjalnie
          się podoba. Ale w słownikach stoi jak byk, więc nie będe się kłócił.
          Nie ulega natomiast wątpliwości, że błędem jest wyrażenie "prezydent
          był konsultowany". Nie mówimy przecież "konsultować prezydenta",
          tylko "konsultować (coś) z prezydentem".
          Przynajmniej na razie. Dam sobie rękę uciąć, że za kilka(naście) lat
          konstrukcja "konsultować kogoś" będzie już w polszczyźnie powszechna
          i akceptowana - jako odpowiednik angielskiego "to consult sb". I
          siłą rzeczy wyrażenie "prezydent był konsultowany" przestanie już
          dziwić...
          • efedra Re: Konsultacja w sprawie konsultacji :-) 09.04.08, 21:24
            aguerre napisał:

            > To akurat jest poprawne, zagalopowałem się:-)

            :)

          • deerzet Laska marszałkowska 10.04.08, 12:22
            "Przesłać [coś] do laski marszałkowskiej"

            Psucie polszczyzny zaczyna się od głowy [Sejmu].
            Mniej [słuchania] oglądania polityków - więcej kultury językowej.

            Na miejscu{Aguerrego} mniej ślepo kochałbym słowniki.
            • aguerre Re: Laska marszałkowska 12.04.08, 20:00
              Przecież napisałem, że wyrażenie "dyskutować problem" nie budzi
              mojego entuzjazmu... Ja tak nie mówię, wolę "dyskutować o
              problemie", ewentualnie "dyskutowac nad problemem".
              I o co chodzi z tym "ślepym kochaniem słowników"? Ja stwierdziłem
              tylko, że konstrukcja "dyskutować problem" figuruje w słownikach
              jako poprawna. I mam na myśli tzw. renomowane słowniki, wydane pod
              szyldem PWN.
              Co ciekawe, o "dyskutowaniu problemu" czytałem też w słowniku z
              końca lat 70. - a więc nie jest to jakaś nowinka językowa.
            • aguerre Re: Laska marszałkowska 12.04.08, 20:10
              "Na klubie"
              "Będziemy rozmawiać o tym na klubie" - mniej więcej takie zdanie
              usłyszałem ostatnio z ust którejś z gwiazd PiS-u.
              • ewa9717 Re: Laska marszałkowska 12.04.08, 21:58
                Wszyscy, od najmniejszego dupka w gminie do sejmu, chyba już tylko
                na komisjach i na klubach rozmawiają.
                A co do prezydenta, który był konsultowany, może i konsyliowany być
                powinien? :-)))
                • deerzet Wystaw Pan sobie... 13.04.08, 15:08
                  Wystaw Pan sobie, konsyliarzu {Aguerre}, że masz w pełni rację w
                  meritum.

                  Acz to zdanko Waści :
                  [...Ale w słownikach stoi jak byk, więc nie będę się kłócił...]
                  mię skonfudowło...
                • horpyna4 Re: Laska marszałkowska 13.04.08, 20:25
                  Wydaje mi się, że to "na klubie" może być skrótem od "na posiedzeniu
                  klubu", czy "na zebraniu klubu", a niekoniecznie zastępowaniem "w"
                  przez "na", jak w słynnym "na fabryce". Niestety, w mowie potocznej
                  pojawia się coraz więcej takich skrótów - potworków.
                  Wiecie, co to jest "wypoczynek"? Komplet mebli wypoczynkowych, czyli
                  kanapa z fotelami.
                  A kto zgadnie, co to są "gabaryty"?
                  • aguerre Re: Laska marszałkowska 13.04.08, 20:43
                    Właśnie o to mi chodziło, o te nowe "skróty myślowe" w języku
                    polityków - "na klubie" zamiast "na posiedzeniu klubu" czy "na
                    komisji" zamiast "podczas obrad komisji". Niedługo pewnie będą
                    mówić "na Sejmie" albo "na Senacie", to tylko kwestia czasu...
                    "Gabaryty"? Nie mam pojęcia, ale czuję, że będzie ciekawie:-)
                    • horpyna4 Re: Laska marszałkowska 13.04.08, 21:16
                      Są do przedmioty (odpady) o dużych wymiarach gabarytowych. Takie, co
                      nie mieszczą się do śmietnika. Widziałam gdzieś kartkę wywieszoną
                      przez administrację budynku, informującą o wywożeniu "gabarytów".
                      Konkretnie chodziło o stare meble, zepsute lodówki itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka