tomi469
10.09.03, 14:55
Dyskusja z wątku 447 (spolegliwy, wpływowy) zachęciła mnie do ułożenia
histortyjki:
Pewnego pięknego dnia przechadzając się po parku napotykasz małego ślimaka.
Ślimak ten idzie środkiem alejki, którą spacerują ludzie i jeżdżą rowery.
Twoje wrażliwe serce i przenikliwy umysł (zakładam, że tylko tacy ludzie
zaglądają na to forum, komu innemu chciałoby się zresztą pitolić o jerach
czy fonemach?) produkuje już wizję rozdeptanego / rozjechanego ślimaka.
Podnosisz go więc i przenosisz delikatnie z dala od alejki. Niespodziewanie
ślimak (no nie tak całkiem niespodziewanie - tytuł wątku sugerował, że coś z
tym ślimakiem będzie nie tak) zaczyna się zmieniać w ... królewicza? Nie! (a
na co komu królewicz na forum językowym?) To może w profesora Miodka? Też
nie! (a na co komu profesor Miodek na forum językowym?) To w co się końcu
zmienia napotkany i ocalony ślimak? Powiedzmy, że zostaje sobą, ale nie tak
do końca, bo nagle odzywa się do Ciebie tymi słowy:
"Ponieważ uratowałeś (-aś) mi życie dam Ci coś o czym marzyłeś(-aś) nie
raz, no nie ciesz się tak nie będzie to dużo pieniędzy, ani miłość życia
(nie ze ślimakiem oczywiście, nie opiszę tego z kim nie, bo to nie to
forum), ale coś z czego będziesz się także cieszyć. Daję Ci możliwość
całkowitego usunięcia z języka polskiego, zarówno mówionego jak i pisanego,
trzech dowolnych wyrazów bądź zwrotów, które Cię szczególnie drażnią.
Zastanów się dobrze i wybierz je, a ja usunę je bez śladu, bez szansy na
powrót!"
I co odpowiedzielibyście ślimakowi? Ja podaję nastepujące: 'wizawi' (coś
jest wizawi czegoś, zamiast powiedzieć normalnie 'naprzeciw',silą się ludzie
na francuszczyznę i do tego dziwnie się to słowo poprawnie pisze, z jakimś a
z kreseczką, którego wcale nie ma w naszym alfabecie),'spolegliwy' (o tym
było już dość w wątku 447), no i może jeszcze 'bukować (tak jakby rezerwować
nie wystarczyło). Wystarczy już, dość zamiarów cenzorsko- dyktatorskich, idę
sobie teraz na spacer do parku, a może będę miał dziś szczęście?