amityr 26.05.11, 08:40 na gorąco ??/ www.strefabiznesu.pomorska.pl/artykul/karmy-dla-psow-jako-wedliny-dla-ludzi-tak-trafily-do-kujawsko-pomorskich-sklepow-59169.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aga-kosa Re: A może kiełbaski 26.05.11, 09:43 Bismark powiedział ,że ludzie nie powinni wiedzieć jak się robi politykę i kiełbasy. Myślę, że dokładnie przytoczyłam jego słowa. aga Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A może kiełbaski 26.05.11, 17:23 Ago, kurcze pieczzone Ty masz jak zwykle rację Odpowiedz Link
iryska2604 Re: A może kiełbaski 26.05.11, 19:34 To co - oczu nie miał? Tak sie składa że kupuje sporo karmy dla psów,na niektorych nie ma etykietek ale gołym okiem mozna odróznic ze to nie dla ludzi. A teraz autentyk. Lata pustych półek,jakies dary rozdawane w kosciołach- wszyscy to pamietamy.Do znajomego przyszła sąsiadka -staruszka z jakąś konserwą i prosi aby jej przetłumaczył co to właściwie jest bo to nie po polsku .Ten przeczytał i zbaraniał.Nie wiedział jak babci przetłumaczyc ze po tej karmie jej sierść dostanie połysku. Odpowiedz Link
anka125 Re: A może kiełbaski 28.05.11, 19:06 Ech,to nic strasznego. Właśnie w latach osiemdziesiątych gdy w sklepach mięsnych zaczynały pokazywać się puszki z karmą dla psów wiele osób je kupowało...jako dodatek do bigosu. Mówili tylko,że za mało słone Wiem stąd,ponieważ miałam znajomego w sklepie mięsnym. A tak na marginesie - przecież te puszki z karmą dla psów nie są produkowane z padliny ani z zatrutego mięsa. To gorszej jakości mięsne odpady,niezbyt dobrze np oczyszczone z sierści lub kości.Gorsze części głowizny lub pozostałe skrawki po odcięciu np polędwicy lub szynki. Człowiek po zjedzeniu tego na pewno się nie zatruje. Odpowiedz Link