Dodaj do ulubionych

Jestem na rencie,wstwanie rano

27.04.15, 01:24
Choruję na raka, po chemii wciąż nie mogę się pozbierać, nawet powiem, że po samej chemii czułam się znacznie lepiej, niż teraz, a minęło sporo czasu, na dodatek boli mnie wciąż blizna po operacji i tkanki wewnętrzne, wokół usuwanego nowotworu, nie mam tam, ani nigdzie indziej wznowy, ani przerzutów.
Ale mój problem dotyczy czego innego : codziennie wstaję, staram się coś robić, być aktywną, ale bardzo trudno mi wstać, zwlec się z łóżka, ogarnąć, w końcu ruszyć się do życia....
W ciągu dnia jestem jakoś tam aktywna, codziennie chodzę na gimnastykę, do sali gimnastycznej na zajęcia muszę przewędrować kawał drogi, robię to z radością, tak samo ćwiczę, najgorsza rzecz, to wstanie rano. Mordęga, kara, niesamowita męka...
Czy znacie na to jakiś sposób, mądra czynność, konkretne działanie? By wstać z radością powiedzmy o 7, 8 a nie dużo później, nie potrafię jakoś się pozbierać, a może to jakaś ułomność psychiczna po leczeniu?
Obserwuj wątek
    • aga-kosa Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 27.04.15, 10:37
      quba, zacznij od tego, że nie jesteś już chora na raka. Byłaś chora. Też byłam chora na raka jelita. Jeśli mnie lekarze zdecydowali zoperować i dać chemię, pomyślałam, że Stwórca ma dla mnie jakieś zadanie. Każdy dzień jest podarunkiem i nie wolno mi go zmarnować. Pomyśl leżąc w łóżku co powinnaś zaraz, teraz zrobić. Toaleta, makijaż, dobre śniadanie i spotkanie z kimś, komu masz się pokazać z uśmiechem numer cztery na twarzy i na pytanie jak się czujesz odpowiadasz dobrze - bo innej opcji nie ma.smile
      Bierz życie pełnymi garściami - teraz nikt tego za chytrość nie poczyta wink
      Mój lekarz pozwolił mi po dwóch miesiącach na lampkę czerwonego wina - co dodatkowo wzmaga radość życia. smile
      A zmęczenie i niechęć wczesnego wstawania to częsta "dolegliwość" wśród emerytów i rencistów. wink
      Inna sprawa poproś o sprawdzenie ile masz żelaza. smile aga
      Ps masz pocztę gazetową?
      • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 27.04.15, 10:46
        Dziękuję Ci, Ago, serdecznie.
        mam pocztę quba@gazeta.pl

        ale właśnie nie mam siły, by wstawać, codziennie mam z tym problem, codziennie, nienawidzę siebie, wciąż jestem bardzo mocno "skopana" i właściwie to nie chce mi się nic, ani nic robić, ani żyć.
        • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 27.04.15, 19:14
          Jeśli już wstanę ok; 10 to potem do 13 siedzę na fotelu, oglądam jakieś durnoty w tv, bo nie potrafię skupić się na czytaniu, ruszam się z domu najczęściej ok 13. Wcześniej nie jestem w stanie się pozbierać, kiedyś lubiłam gotować, teraz robię byle co, jakieś gotowce, mrożonki.
          Już nie zależy mi na niczym, nie wiem, jak to przerwać.
          • baska123 Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 15:55
            quba.
            Prawdopodobnie nie przeprowadzono odtruwania Twojego organizmu z pozostałości po chemii.
            Nie wypada mi się mądrzyć, ponieważ nie miałam kontaktu z tego typu chorobami.
            Jednak pozwolę sobie na propozycję, zapoznaj się z tym forum:
            f.kafeteria.pl/temat/f2/olej-rycynowy-p_5475241
            Ja na razie stosuję olej rycynowy tylko zewnętrznie z b. dobrym skutkiem i nie wykluczam podejścia poważnie do przeprowadzenia odtruwania.
            Piszesz, że masz trudności z czytaniem więc książka "Palma Christi-olej, który leczy" może Cię nie zachęcić.
            Na tym forum spotkasz się z podobnymi przypadkami, z osobami chętnymi do odpowiedzi na najitymniejsze pytania.
            Pozdrawiam Cię serdecznie - Barbara
            • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 17:10
              Barbaro, czytam na temat tego oleju rycynowego, ale myślę, że to bardzo kontrowersyjna metoda na leczenie się. Nie mam odwagi spróbować pić oleju po pół szklanki dziennie, raczej nie.
              Dziękuję ci jednak najserdeczniej za wskazówki, z pewnością chodzi o zatrucie organizmu.
              Dziękuję bardzo, Poszukam w moim mieście jakichs ośrodków, może ktoś mi pomoże odtruć się.
              Uściski.
              quba
              • baska123 Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 17:33
                Zbyt proste, by pomogło? Spróbuj chociaż robić okłady na tę bliznę.
                Z resztą?
                Moja koleżanka chora na astmę pije sadło z borsuka, na mój wyraz twarzy, kiedy mi o tym powiedziała, miała do powiedzenia tylko tyle: Basiu, kocie gówno też bym zjadła, gdyby miało mi oddech wrócić
                Pozdrawia-Barbara.
                • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 20:37
                  No masz rację, wczytam się w to wszystko od nowa, ale trochę mną wstrząsnęła ta dyskusja, jest powiedzmy sobie, trochę obrzydliwa.
                  Na bliznę robię okłady z maści Szostakowskiego na zmianę z contratubexem, ale to mnie wewnątrz boli, nie z wierzchu, lekarze uważają, że może tak być do końca zycia, inni, że nie ma powodu bolec, jeszcze inni, że tam jest permanentny stan zapalny i dlatego boli.
                  Ale to już nawet nie o ten ból chodzi, bo jakoś jestem w stanie go znieść, mam na to leki przeciwbólowe, ale o to, że czuję się raczej bezsilna i ogarnia mnie niemoc. A chciałabym się z tego bardzo wydostać.
                  Jeszcze raz dziękuję za reakcję, troskę i serdeczość.
                  Uściski.
                  Quba
                • arycek Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 12.12.19, 12:17
                  Dzień dobry,poszukuję kopi pdf książki Palma Christi ,olej który leczy.Czy jest możliwość,aby Pani wysłała skan ?Mój email arycek@tlen.pl ?Pozdrawiam
    • madopar50 Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 10:49
      Miałem dokładnie tak samo, męczyłem się prawie 1,5 roku po chemii, pomógł mi psychiatra, biorę leki i jest co raz lepiej. Trzymaj się pozdrawiam
      • aga-kosa Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 11:41
        Działałam na "dopingu". Nasz córka miała ziarnicę złośliwą. Operacje, naświetlania, chemia. W tym czasie studiowała.
        Pomyślałam sobie - ona mogła a ja, jej matka mam nie poradzić. wink aga
        Nie mogę wejść na Twoją gazetę. Napisz do mnie postaram się podzielić z Tobą moimi doświadczeniami. 26 05 minie pięć lat od operacji. kiss) aga
        • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 13:53
          Ago, a tutaj: quba100@vp.pl
          ja też nie mogę do Ciebie napisać.
          Uściski
          quba
      • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 13:58
        Dziękuę Ci, Madopar. poszukam psychiatry. Serdeczności.
        quba
        • pia.ed Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 19:31
          Wg lekarzy jestem okazem zdrowia, w kazdym razie jak na moj wiek wink a od wielu lat czuje sie caly czas "zdechla" ... Mam diagnoze system permanentnego zmeczenia,
          a skutecznego lekarstwa na to chyba nie ma, bo gdyby bylo, to by mi dali ...

          Latem potrafie od czasu do czasu miec jakis lepszy dzien ... ale co to dajejak pozostale dni nie mam zadnej energii?
          Lepiej sie czuje, keidy jezdze na rowerze i porzadnie sie dotleniam, ale ile w koncu mozna jezdzic na rowerze? Musze zreszta pilnowac, zeby sobie kolan nie nadwyrezcy,
          bo to bylaby tragedia kiedy nawet na rowerze nie moglabym jezdzic,
          a to moj podstawowy srodek lokomocji kiedy mieszkam w centrum.
          • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 20:22
            Pio Ed, kiedy już się rozkręcę, jakoś działam, ale zawsze najgorzej mi wstać rano, czuję się już ciężarem dla bliskich, jak i znajomych.
            To depresja na pewno, bo dodatkowo przepłakuję całe ranki, nieraz i popołudnia.
            Szukam drogi wyjścia z tego "doła", ale nie znajduję, jednak spróbuję poszukać psychiatry, tylko nie wiem, czy do psychiatry, bądź psychologa potrzeba skierowania?
            Mam siebie samej dosyć i takiego życia też, a i rodzina traci cierpliwość.
            Serdecznie pozdrawiam.
            quba
            • pia.ed Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 21:01
              Jesli masz depresje, to każdy lekarz domowy może Ci coś przepisać ...
              nie potrzeba do tego psychiatry. Tylko ze dla mnie to dziwna "depresja" która trwa
              pól dnia i charakteryzuje się tym, ze ciężko jest rano wstawać ...

              Mnie tez ciężko rano wstawać, bo siedzę do przy komputerze albo przy telewizji
              do trzeciej w nocy .... zawsze byłam "nocnym markiem" wink
              • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 28.04.15, 23:08
                nie, to nie na tym polega moja depresja,
                mam ją naprawdę,
                przede wszystkim strasznie płaczę, w ciągu dnia wielekroć zalewam się łzami, powód jest właściwie niepotrzebny, jestem przepełniona smutkiem, żalem, przepłakuję całe dnie, a ponieważ nikogo w ciągu dnia ze mną nie ma, nikt nie stara się jakoś na to wpłynąć, bym chociaż na chwilę zmieniła nastrój, a ja sama nie potrafię
                miewam też myśli samobójcze,
                ostatnio modlę się do Boga, by mnie już zabrał..
                jestem zmęczona, bardzo osamotniona i głęboko nieszczęśliwa, składa się na to wiele czynników,
                zaczyna się jesienią, potem w czasie zimy bardzo nasila, tym razem dopadło mnie niedawno, nie widzę sensu życia, anie nie mam chęci by istnieć...
                • pia.ed Forum "Depresja" - cos dla Ciebie ... 29.04.15, 01:12
                  forum.gazeta.pl/forum/f,99,Depresja.html
                • madopar50 Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 29.04.15, 09:56
                  Nie idź (jak niektórzy radzą) po leki antydepresyjne do lekarza domowego on nie jest od leczenia depresji. Ja długo szukałem dobrego psychiatry który mi dopiero pomógł. Pozdrawiam
                  • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 29.04.15, 11:51
                    dziękuję.
                    A czy do psychiatry potrzebne jest skierowanie?
                    • aga-kosa Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 29.04.15, 12:34
                      Kiedy tylko po operacji wypuszczono mnie ze szpitala poprosiłam zięcia aby mnie zawiózł do Dominikanów.
                      Postanowiłam się wyspowiadać z całego życia i pomyślałam o tym, że: na "Górze" mniej więcej posprzątane. Teraz na ziemi mam tak żyć aby zauważyli pozostający, że mnie nie ma.
                      Quba, jak działa i czy stosujesz tę lampę antydepresyjną, o której napisałaś na innym forum? smile aga
                      • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 29.04.15, 15:33
                        wiesz, właściwie to lampa jest dobra, ale przestałam jej uzywać, gdy nadeszła wiosna, po Twoim poście, przed chwilą włączyłam.
                        smile
                    • madopar50 Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 30.04.15, 07:32
                      Nie wiem czy potrzebne skierowanie bo chodzę prywatnie. Pozdrawiam
                      • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 30.04.15, 09:06
                        Dziękuję. Właśnie rozejrzałam się, w moim mieście znalazłam kilku dobrych psychiatrów, wybiorę się w przyszłym tygodniu, bo juz nie dzisiaj.
                        Pozdrawiam.
                        quba
                • anka5570 Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 11.05.15, 00:42
                  Może to brak słońca tj.światła doprowadza Cie do stanów depresyjnych.Postaraj się mieć go wokół siebie jak najwięcej .Światło elektryczne jest bardzo pomocne przy depresji. Nos także ubrania w jasnym kolorze.Jasne otoczenie także poprawia nastrój.
                  Ania.
                  • pia.ed Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 11.05.15, 10:42
                    Quba, a jak dlugo cierpisz na depresje?
                    • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 11.05.15, 11:24
                      pia.ed napisała:

                      > Quba, a jak dlugo cierpisz na depresje?


                      Trzy lata.
                      • pia.ed Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 11.05.15, 12:04
                        I dopiero teraz zaczynasz szukac pomocy?


                        > > Quba, a jak dlugo cierpisz na depresje?

                        <
                        > Trzy lata.



                        • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 11.05.15, 16:00
                          no tak, dopiero teraz
                  • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 11.05.15, 11:28
                    anka5570 napisał(a):
                    > Może to brak słońca tj.światła doprowadza Cie do stanów depresyjnych.

                    Mam specjalną lampę antydepresyjną.


                    Postaraj s
                    > ię mieć go wokół siebie jak najwięcej .Światło elektryczne jest bardzo pomocne
                    > przy depresji.
                    Nos także ubrania w jasnym kolorze.Jasne otoczenie także popraw
                    > ia nastrój.
                    > Ania.

                    Ubieram się kolorowo, ale prawdę mówiąc, czasem też na czarno.Dziękuję serdecznie.
                    Quba
    • saron3 Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 20.05.15, 10:18
      Jerzy Zięba i dieta dobrych produktów .Jest to jedzenie o nie łączeniu białek dr ewa witoszek prosze wpisac i wysłuchać i będzie ok
      • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 20.05.15, 21:27
        Dziękuję serdecznie.
    • quba Re: Podjęłam leczenie 20.05.15, 21:54
      za mną dwie sesje u psychologa, na razie tylko tyle.
      W piątek jestem umówiona do psychiatry.
      Mam nadzieję, że pomogą mi,
      już coś, odrobinkę się poprawiło i nie jest mi już tak strasznie trudno żyć każdego dnia, jakiś ciężar mnie cały czas ugniatał, stąd te łzy, po rozmowach z psychologiem trochę mi raźniej, potrafię też powstrzymać czasem płacz, ale często targa mną szloch beznadziejny...
      Dziękuję Wam za dobre słowa i pomoc.
      Pozdrawiam serdecznie.
      quba
      • iryska2604 Re: Podjęłam leczenie 25.05.15, 20:00
        Musisz regularnie chodzic na sesję - widac że sama sobie nie radzisz. Poszukaj lub zapytaj psychologa czy są tam jakies grupy wsparcia ,nawiąz kontakt z taką grupą. I powtarzaj sobie jak mantrę -ze warto żyć. Uwierz mi ,życie mnie też mocno doświadczyło ale sobie radzę.A depresja to paskudna choroba,bez leków i psychologa sobie nie poradzisz.No i jeszcze przydało by sie abys sama zechciała żyć i cieszyć sie zyciem, cieszyć sie ze słońce świeci.
        • quba Re: Podjęłam leczenie 25.05.15, 21:57
          iryska2604 napisała:

          > Musisz regularnie chodzic na sesję - widac że sama sobie nie radzisz. Poszuk
          > aj lub zapytaj psychologa czy są tam jakies grupy wsparcia ,nawiąz kontak
          > t z taką grupą. I powtarzaj sobie jak mantrę -ze warto żyć. Uwierz mi ,życie
          > mnie też mocno doświadczyło ale sobie radzę.A depresja to paskudna choroba
          > ,bez leków i psychologa sobie nie poradzisz.No i jeszcze przydało by sie ab
          > ys sama zechciała żyć i cieszyć sie zyciem, cieszyć sie ze słońce świeci.[/i]


          Irysko Kochana, już chodzę na razie na indywidualną terapię, poszłam do psychiatry, dostałam leki, już po 3 tabletce poczułam poprawę, leki mam brać nieprzerwanie długi czas, na razie dostałam na miesiąc, ale za trzy tygodnie mam przyjść do psychiatry.
          Wczoraj ani razu nie płakałam, dzisiaj tylko raz, ale nie pozwoliłam sobie na szloch, tylko chwilkę ten płacz trwał, wstaję rano przez tzw. rozum, ale już wstaję...
          Dziękuję Ci, zapytam o grupę wsparcia, myślę, że wydostanę się z tego.
          Pozdrawiam Cię serdecznie i wszystkich, niosących w tym wątku pomoc mnie, serdecznie odpowiadających na moje pytania pozdrawiam gorąco.
          Jesteście Wspaniali! Dziękuję!
          • iryska2604 Re: Podjęłam leczenie 26.05.15, 18:27
            No widzisz - cieszę się.Zobaczysz, będzie coraz lepiej.Musisz póki co brać leki, one cię wyciszą, uspokoją, zaczniesz inaczej patrzeć na świat.No i codziennie sobie powtarzaj,że warto...Warto posłuchac spiewu ptaków, pogapic sie na obłoki ,kupować świeże bułeczki, pospacerować i obserwować jak zycie sie toczy. Mamy jedno zycie, nikt na ten " bal nie zaprosi nas drugi raz" więc wykorzystaj to że jesteś i zacznij sie cieszyć z tego bo jesteś tego warta.
            • aga-kosa Re: Podjęłam leczenie 26.05.15, 19:15

              Quba, jesteś z Wałbrzycha? Na Twoich zdjęciach są dobrze mi znane fragmenty miasta.
              Mieszkałam 50 lat na Dolnym Śl i przez pewien czas Wałbrzych był moim miastem wojewódzkim.
              Zazdroszczę Ci, że masz tak blisko do różnych ciekawych i ładnych miejsc.
              Na Piaskowej Górze macie Wałbrzyszanie doskonałych fachowców. Córka mojej przyjaciółki leczy się tam na glejaka. Dzięki Bogu i lekarzom choroba się nie rozwija.
              W Bydgoszczy tylko stwierdzono i nie proponowano nic więcej.
              Uśmiechnij się codziennie rano do siebie w lusterku - codziennie tak robię. Dziś mija pięć lat od dnia operacji. Widać mam coś jeszcze do zrobienia. smile aga
              • quba Re: Podjęłam leczenie 26.05.15, 22:10
                aga-kosa napisała:

                >
                > Quba, jesteś z Wałbrzycha? Na Twoich zdjęciach są dobrze mi znane fragmenty mia
                > sta.
                > Mieszkałam 50 lat na Dolnym Śl i przez pewien czas Wałbrzych był moim miastem w
                > ojewódzkim.
                > Zazdroszczę Ci, że masz tak blisko do różnych ciekawych i ładnych miejsc.
                > Na Piaskowej Górze macie Wałbrzyszanie doskonałych fachowców. Córka mojej przy
                > jaciółki leczy się tam na glejaka. Dzięki Bogu i lekarzom choroba się nie rozwi
                > ja.
                > W Bydgoszczy tylko stwierdzono i nie proponowano nic więcej.
                > Uśmiechnij się codziennie rano do siebie w lusterku - codziennie tak robię. Dzi
                > ś mija pięć lat od dnia operacji. Widać mam coś jeszcze do zrobienia. smile aga

                Ago, mieszkałam w Boguszowie, dokąd przywieźli mnie ze sobą Rodzice, gdy miałam 2 lata, kiedy miałam 12, wyjechaliśmy gdzie indziej, ale Boguszów zawsze pozostanie dla mnie moją małą ojczyzną.
                Uściski.
                quba
            • quba Re: Podjęłam leczenie 26.05.15, 22:07
              Irysko Kochana, dziękuję Ci najserdeczniej za te wspaniałe słowa!
              Wszystkim Wam także dziękuję za dobre rady i słowa pociechy!
              Uściski i pozdrowienia!
              quba
    • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 03.06.15, 07:50
      Zaczęłam sobie radzić z tym wstawaniem, mąż w tym uczestniczy, przynosi kawę do łóżka, czeka aż wstanę, wychodzimy razem, zawozi mnie na ćwiczenia (kawał drogi) w zależności od pogody, albo wracam sama, albo po mnie przyjeżdża.
      Staram się w ciągu dnia zrobić przynajmniej kilka pożytecznych rzeczy, obiad, jakieś porządki, zakupy, pranie, na razie na tyle mnie tylko stać psychicznie,
      pomaga mi też przyjaciółka, jest przy mnie, kiedy tylko o to poproszę...
      Powolutku, krok po kroczku, wędruję do znormalnienia, ale to potrwa, wiem.
      Dziękuję Wam wszystkim za pomoc.
      Pozdrawiam.
      quba
      • pia.ed Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 03.06.15, 11:21
        quba napisał:

        > Zaczęłam sobie radzić z tym wstawaniem, mąż w tym uczestniczy, przynosi kawę do łóżka, czeka aż wstanę, wychodzimy razem, zawozi mnie na ćwiczenia (kawał drogi) w zależności od pogody, albo wracam sama, albo po mnie przyjeżdża



        No to masz szczescie, ze maz nie pracuje i ma czas dla Ciebie ...
        chyba zajmuje sie tez dziecmi?


        • aga-kosa Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 03.06.15, 11:56
          Quba jest chyba z naszej półki, może kilka lat młodsza. Myślę, że dzieci ma dorosłe i wnuki, dla których ma być zdrowa, przekazywać im doświadczenia życiowe, uczyć historii, która sama przeżyła, powinna pisać pamiętniki. Quba ma lekkie pióro i temu powinna się poświęcić.
          Quba - sukcesów literackich życzę. kiss) aga
          • aga-kosa qubo... 03.06.15, 12:06
            Sympatia mojej koleżanki miał raka na prawym górnym płacie. On patrzy na świat z optymizmem a koleżance potrzebny jest psycholog.
            Ukrywanie przed najbliższymi tego jak się czujemy powoduje strach u najbliższych. Wiem bo cierpiałam, kiedy córkę ( miała wtedy 18 lat) leczono na ziarnicę. W końcu powiedziała mi, żebym nie panikowała, bo jeśli to będzie ból nie do zniesienia to mi powie. Uwierzyłam jej a ona nigdy nie mówiła o sobie, że jest chora tylko się leczy. Skończyła 40, ma dwóch synów a ja czerpię wzory z jej zachowania podczas leczenia.
            Jej ulubione powiedzenie było: Taka grypa, która trochę dłużej trwa. smile aga
            • quba Re: qubo... 03.06.15, 15:00
              Ago Kochana, Twoja Córka jest bardzo piękna, wzorzec godny naśladowania. Od dzisiaj też będę starała się podobnie dzielnie zachowywać. Piękna postawa, trzeba mieć dużo siły, ale można ja z siebie wykrzesać, właśnie dla najbliższych.
              Uściski!
              quba
          • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 03.06.15, 15:02
            aga-kosa napisała:

            > Quba jest chyba z naszej półki, może kilka lat młodsza. Myślę, że dzieci ma dor
            > osłe i wnuki, dla których ma być zdrowa, przekazywać im doświadczenia życiowe,
            > uczyć historii, która sama przeżyła, powinna pisać pamiętniki. Quba ma lekkie p
            > ióro i temu powinna się poświęcić.
            > Quba - sukcesów literackich życzę. kiss) aga

            Ago, masz rację, jestem z Waszej półki...
            Cieszę się, że podoba Ci się moje pisanie. Lubię pisać, a kiedy się Wam podoba tym bardziej lubię. Będę nadal pisała, bo potrzebuję tego jak deski ratunku.
            Pozdrawiam Cię serdecznie.
            quba
        • quba Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 03.06.15, 14:57
          Mąż pracuje, wychodzimy bardzo wcześnie rano. Ma dla mnie czas, bo się kochamy, przyjaźnimy i szanujemy, wobec czego ZAWSZE sobie pomagamy, On mnie, a ja Jemu. Dzieci dorosłe. Mamy już wnusia.
    • adria231 Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 06.04.18, 07:10
      Jeszcze kilka lat temu wstawałam bardzo wcześnie. Lat mi przybyło, na zdrowie jeszcze nie narzekam,ale lubię z rana dłużej poleżeć.To, co mnie zmusza rankiem do wyjścia z łózka, to poranna kawa,którą sobie przyrządzam sama. Potem już jest lepiej.
    • leszekmarc Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 06.04.18, 22:39
      Poważna sprawa, ale zawsze możesz próbować posądzić pracodawcę i pościgać go windykacją. vindicat.pl/faq/jak-prawidlowo-napisac-pismo-windykacyjne/ Tu są ciekawe artykuły na ten temat.
    • anikalilien Re: Jestem na rencie,wstwanie rano 06.05.18, 02:04
      Dzieki Bogu nie chorowalam na raka ale dla mnie wstawanie rano to tez cos powornego. Nie moge sie podniesc, rozkrecic i czesto rezygnuje np z wizyty u lekarza, badan bo wstane z lozka dla mnie to wyczyn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka