dede43
03.01.09, 15:29
Wczraj poszła do Galerii Arkady zerknąć co przecenili, ile i może
coś sobie kupić. Po wejściu zaczęłam rozpinać kożuch, zejmować
szalik, beret. Widząc moje przygotowania - jakis stojący w pobliżu
smętny pan zapytał - na łowy??. Moja żona łowi juz 2 godzimy, a
mnie zostawiła swoja komórkę. Rozbawił mnie bardzo. Świetne to
powiedzonko, prawda?.
Niestety nic jeszcze nie złowiłam. Przecena 20% to i tak nie moja
półka cenowa na kozaki. Te co mi sie podobaja nadal kosztuja grubo
powyżej 300 zł. Jeszcze poczekam.