Dodaj do ulubionych

mam słabość...

06.06.09, 16:50
Mam słabość do białych bluzek(rozmiar42smile), a Wy?
Obserwuj wątek
    • cortyzol Re: mam słabość... 06.06.09, 19:37
      Ja też mam słabość/jeszcze/ do biało.... .Chabry poligonów.
      • wacka1 Re: mam słabość... 06.06.09, 21:10
        Mnie już minęła.Dziś kupiłam sobie sukienkę czerwoną,dopasowaną z czarnym
        deseniem.Idę 20 czerwca na zlot absolwentów naszego rocznika.
        • iryska2604 Re: mam słabość... 06.06.09, 21:41
          A ja 20-go mam wesele w rodzinie.Wypada mi być.A kreację chyba muszę miec w
          bardzo stonowanych kolorach ,inaczej chyba nie wypada.
          Cortyzol,mój mąz tez jeszcze przezywa i maszeruje choć z planów bycia
          zawodowym nic nie wyszło.Odsłuzył 3 lata w piechocie morskiej czy jak to sie
          nazywa...
          • cortyzol Re: mam słabość... 07.06.09, 09:26
            Wacko,załóż w końcu wizytówkę ze zdjęciem.Pamiętam te fotografie z czerwoną
            czupryną, ale tak gwoli przypomnienia obrazu.Zastanawiam się czy czerwona
            sukienka do Ciebie pasuje.Czerwień jest nie modna.Dominuje kolor żółty,zieleń i
            ostatecznie turkus.No i ta długość.Kilka lat temu byłem na zjeździe maturalnym
            mojej klasy.Nie ma nic gorszego,jak "starsza" pani w mini a do tego "trochę"
            przy kości no powiedzmy bardzo skromnie nr42-44/XL/.
            http://i41.tinypic.com/2uqyiz8.gif
        • anerim Re: mam słabość... 06.06.09, 21:48
          Na pewno będziesz wyglądać szałowo, na takie spotkania musi się
          wyglądać trochę niegrzeczniesmile

          Mam też słabość do piosenek z lat 60, 70, do tamtych fryzur, oczu
          mocno podkreślonych na Kleopatrę, do chabrów z poligonu też.
          I jeszcze jak ludzie, obojętnie w jakim wieku, idą trzymając się za
          ręce.

          • anerim Re: mam słabość... 06.06.09, 21:55
            Irysko, na taką rodzinną uroczystość, to już chyba bardziej nobliwie
            niż na klasowe spotkanie, co nie? Ciekawe jednak do czego masz słabość?
            Do klipsów, korali, kołnierzyków, broszek, czy jeszcze czegoś innego?
        • cortyzol Re: mam słabość... 07.06.09, 09:31
          Co Ty Iryska opowiadasz,nie wypada. Ty po prostu lubisz wszystko pastelowe i
          tyle.Jesteś przeciwieństwem Wacki.
          http://i41.tinypic.com/2uqyiz8.gif
          • anerim Re: mam słabość... 07.06.09, 13:44
            " Osoba, która lubi kolor czerwony ma gwałtowny charakter, cechuje ją
            odwaga, porywczość, ale i wspaniałomyślność. Może być niecierpliwa i
            czasem egoistyczna" Ciekawe, która cecha jest wiodącą u naszej
            koleżanki?
            • wacka1 Re: mam słabość... 07.06.09, 14:41
              Jestem taka ,jaka jestem i najważniejsze dobrze mi z tym.Człowiek z wiekiem
              łagodnieje.Napewno jestem odważna,pewna siebie.Zyję z ludżmi i dla ludzi.Jeszcze
              się taki nie urodził ,co by wszystkum dogodził.Sukienka za kolana jest grzeczna
              sukienką.Czerwień kocham,ona mnie też.Do tak energicznej kobiety napeno
              pasuje.Sukienka dopasowana,bo baleronów sie nie nabyłam.
              • cortyzol Re: mam słabość... 07.06.09, 16:44
                A kto tu mówi o wędlinach? No może jakieś pieczone,to może być !
            • super222 Re: mam słabość... 07.06.09, 17:09
              anerim - ja myślę, że
              niecierpliwość i egoizm
              ale...może się myle/

              PS.Chciałam iść do lasu. Może jakiś
              *kozak* by się trafił. Ale tak mnie
              połamało w biodrze, że siedzę w domu
              cały dzień i się kompem ratuję.
              Ale jak napisałaś, w lesie były tylko
              2 grzybki i to dopiero co wyjrzały
              na świat, to dobrze, że nie wybrałam
              się na *zakończenie roku* w plenerze.
              Trochę żal...miało być bardzo rozrywkowo.
              Jak na złość pięknie świeci słońce, czyli
              że jestem zupełnie *do tyłu*.
              ---
              PS. naprawdę - bardzo boli.
              Te zimna dały mi się we znaki.
              • iryska2604 Re: mam słabość... 07.06.09, 18:20
                Pisałam o tym bardzo stonowanym stroju bo choć pamięć to się w zasadzie
                nosi w sercu - ale na tym weselu to głównie chodzi o moją obecnośc i tak to
                traktuję.Od smierci syna minie dopiero 9 m-cy.
                • cortyzol Re: mam słabość... 07.06.09, 19:14
                  Słuchaj Iryska nie miałem nic złego na myśli. Coś tam raz ,czy dwa zetknąłem się
                  w Twoim poście o synu.Nie wiem nawet o co chodzi i nie moja to sprawa. Jeszcze
                  raz przepraszam jeżeli uraziłem.
              • anerim Re: mam słabość... 07.06.09, 19:54
                super222 napisała:

                > anerim - ja myślę, że
                > niecierpliwość i egoizm
                >
                ale...może się myle/
                >
                > PS.Chciałam iść do lasu. Może jakiś
                > *kozak* by się trafił. Ale tak mnie
                > połamało w biodrze, że siedzę w domu
                > cały dzień i się kompem ratuję.
                > Ale jak napisałaś, w lesie były tylko
                > 2 grzybki i to dopiero co wyjrzały
                > na świat, to dobrze, że nie wybrałam
                > się na *zakończenie roku* w plenerze.
                > Trochę żal...miało być bardzo rozrywkowo.
                > Jak na złość pięknie świeci słońce, czyli
                > że jestem zupełnie *do tyłu*.
                > ---
                > PS. naprawdę - bardzo boli.
                > Te zimna dały mi się we znaki.

                Raczej odwaga, hojność, wielkoduszność - tak myślę.

                Co by tu poradzić na bolące biodro, Aga pomóż!




                • super222 Re: mam słabość... 07.06.09, 22:01
                  Mam jakieś leki i lekko lepiej,
                  ale do lekarza jutro też iść muszę.
                  Szybko powinnam pozbyć się bólu,
                  wszak mam w tym tygodniu jechać
                  do wód.

                  Anerim a co to za nowy u ciebie
                  zwyczaj powtarzania całego poprzedniego
                  postu? Ćwiczysz coś? Tak zawsze robi pia.ed,
                  ale w twoich postach - dla mnie nowość.
                  Wiesz przecież, że w pisaniu jestem gaduła.
                  big_grin big_grin
                  • anoagata Re: mam słabość... 07.06.09, 23:31
                    anerin! mam chyba taką sama słabość kolor biały obowiazywał w pracy i mi nie
                    obrzydł do dziś mimo że już nie muszę muzyka tych lat też jest bardzo teraz
                    bliska Super trzeba wiedzieć że ludzie się zmieniają jak cyrkulacja w pogodzie.
                    • anerim Re: powtarzanie 08.06.09, 08:31
                      Super222, chciałam inaczej, ale poleciało i już było za późno. A że
                      zaczynam się powtarzać, to faktsmile Nawet o tych bluzkach kiedyś już
                      wspominałam.
                      Witaj Anoagato w klubie klasycznych, koszulowych, białych bluzek.
                      Chociaż łódki pod szyją też lubięsmile

                      Kuruj się Super, mam nadzieję że już czujesz się lepiej, bardzo Ci
                      tego życzę. Ubiegły tydzień u wielu wywoływał różne dolegliwości,
                      zawsze się tym pocieszam, że to przez pogodęsmile
                      • anoagata Re: powtarzanie 08.06.09, 08:55
                        Łódki pod szyją? to u nas chyba to samo co serek!wczoraj miałam przyjemność być
                        cały dzień właśnie w białej ekstra bluzce.
                        • anerim Re: powtarzanie 08.06.09, 10:48
                          Anoagato, serek to co innego, masz taki dekolcik szpicem w dół, a łódka
                          to łódka. Tak jak gdybyś włożyła prostokąt przez głowę i spięła dopiero
                          na ramionach daleko, że tworzy się jak gdyby łódka. Już wiesz?
                      • super222 Re:kuruj się super 08.06.09, 12:53
                        *...mam nadzieję że czujesz się lepiej...
                        ---
                        Właśnie wróciłam od lekarza: DEXAK 50 zastrzyki.
                        Lekarz gwarantuje ustąpienie dolegliwości już
                        do środy. Pn., wt., śr., trudno uhaha.
                        Innymi lekami muszę wspomagać tę kurację.
                        Ale było...nie życze nikomu.
                • cortyzol Re: mam słabość... 08.06.09, 10:49
                  Jest taka piosenka,ale nie mogę od wczoraj jej znaleźć w necie.
                  • anerim Re: mam słabość... 08.06.09, 10:52
                    Jakieś słowa tej piosenki...?
                    • anoagata Re: mam słabość... 08.06.09, 13:02
                      anerim! załapałam juz wiem jaka to jest łódka pomyślałam wzdłuż zamiast wszerz.
                    • cortyzol Re: Anerim 08.06.09, 19:59
                      Boli mnie noga w biodrze,
                      Chodzić nie mogę dobrze.
                      Ale tańcować mogę,
                      Jak setkę walnę sobie.
                      Oj dana,oj dana , superko kochana
                      • super222 Re: Anerim 08.06.09, 20:38
                        cortyzolku:
                        to ty walnąłeś sobie setkę, bo mylisz
                        szanowną anerim z byle jaką superką.
                        Superkę boli biodro i nie tylko...
                        Piosenka, która zacytowałeś jest w mojej rodzinie
                        kołysanką do usypiania dzieci. Pierwsza była
                        moja Mama, a potem ja dla 2-ch pokoleń.
                        A jest to tak:
                        Boli mnie noga w biodrze,
                        nie mogę chodzić dobrze,
                        ale tańcować mogę,
                        zawiążę chustką nogę.
                        Oj! dana, dana, dana ....
                        i od początku...
                        Boli mnie noga w biodrze.

                        Wyobraźcie sobie, że *towarzystwo* zasypiało,
                        cmokając smoczki - również usypianki.
                        Myślę, że nie chodziło maluchom o słyszenie
                        słów piosenki, ale o głos babci, która
                        gwarantowała bezpieczeństwo i miłość.

                        Dzięki cortyzol...big_grin, jestem bardzo chora.
                        • cortyzol Re: Anerim 08.06.09, 20:59
                          Oj Super ja miałem na myśli Amol,no co Ty! Naprawdę pomaga i od wewnątrz i
                          na.Dlatego zmieniłem końcówkę piosenki.Przepraszam.
                          • anerim Re: Anerim 09.06.09, 10:10
                            Chodzi o to żeby było miło i żeby nic nie bolało. Trzymaj się dzielnie
                            Super, to miniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka