golfstrom
19.09.09, 13:24
Watek o tesknocie i wpisy dziewczyn, ktore maja juz zaplanowana date powrotu do Polski, zrodzil pewne pytania.
Czy macie jakis plan powrotu? Jak planujecie kariere zawodowa? Ogolnie: w jaki sposob przygotowujecie sie do powrotu?
Pytam dlatego, ze z ciekawosci przejrzalam ostatnio ogloszenia o prace na gazecie, i wyszlo mi, ze owszem, moglabym sie starac o taka prace, do ktorej balabym sie podejsc przed wyjazdem. Byly tez oferty, w ktorych firmy zazyczyly sobie podania i CV po angielsku.
Inna sprawa, ze tych ogloszen na cala Polske bylo bardzo malo. Naszla mnie rowniez mysl, ze pewnie trzeba bedzie dodatkowo zmagac sie z mitem rozpieszczonego emigranta.
Nie odbierzcie tego watku zle. Nie chce Was ani zniechecac, ani dolowac. Chodzi mi raczej o to, zeby dyskusja - o ile sie uda - byla pomocna dla tych, ktorzy chca wrocic.
Ja np. radzilabym Wam, jesli nie macie zadnego oficjalnego certyfikatu potwierdzajacego znajomosc jezyka a wykonujecie prace, ktora nie jest konkretna specjalizacja, ukonczenie przynajmniej jednego kursu zanim wyjedziecie. Moze to byc kurs komputerowy, jakis kurs na OU - cokolwiek, co po pierwsze podniesie Wasze kwalifikacje, po drugie da wyrazny sygnal, ze poslugujecie sie jezykiem w stopniu umozliwiajacym nauke, po trzecie pokaze pracodawcy, ze cos z soba przez ten czas zrobilyscie.
Co prawda najwiekszym stymulatorem przedsiebiorczosci jest samodzielne myslenie :) ale pomyslalam, ze skoro pomagamy sobie przy okazji grzybic naszych dzieci, to w innych dziedzinach tez moglybysmy stworzyc think-tanki ;)