kurpiecka.b
14.02.10, 22:46
Moze dla kogos to sie wyda dziwne, ale odkad jestem w Anglii (7
lat), od 4 lat Londyn, to nie moge zniesc ze jest tak brudno i
ludzie nie dbaja o domy, swoje otoczenie.
mieszkamy w 5 strefie, ladna okolica, dom, sasiedzi akurat tez
bardzo dbaja, wiec ok, ale zeby do nas dojechac, trzeba minac szereg
domow, mysle ze wynajmowanych i te ogrodki i smieci przed domami
powoduja ze codziennie dostaje palpitacji serca.
w ogole po kątach lezy mnostwo smieci, za sklepami, gdzies w
krzakach.
Albo domy, bloki... w Pl to kazdy tak dba, okna pomyte, kwiaty na
balkonach ( przynajmniej w tym miescie skad ja pochodze, a tutaj
ehhh ja nie mowie o drogich dzielnicach, gdzie wlasciciele dbaja i
sa slicznie zadbane dzielnice, ale tylko wyjechac na glowna ulice,
czyli glownie wynajmowane chaty i zaczyna sie syf i malaria, w
oknach jakies szmaty, smieci ehhh i te "ogrodzenia", kazde z innej
parafii, polamane i obdrapane ploty.
zaznaczam, ze nie mieszkam w najtanszym miejscu, ale tak ogolnie jak
jade samochdem i mijam rozne miejscowosci, dzielnice to az oczy:/