Dodaj do ulubionych

schodze na psy :(

31.03.10, 21:56
bo kupilam na Wielkanoc na obiad pieczen z nadziewanego indyka w
M&S, wszystko przygotowane tylko wlozyc do piekarnika i z 2 godziny
polozyc na stol i spozyc. Do niedawna nie do POMYSLENIA! Zawsze
wszystko (no prawie wszystko)gotuje nie uznaje puszkowego zarcia a
tutaj jednak taki przelom :)Kiedys jak widzialam gotowa swieza bita
smietane do kupienia zastanawialam sie kto cos takiego kupuje - a
prosze juz mi sie dwa razy zdarzylo kupic bo uwielbiam muesli z
owocami i wlasnie z bita smietana i nieraz rano nie chce mi sie jej
ubijac!!
Wyroslam z domu gdzie przed Swietami spedzalo sie dnie i noce na
gotowaniu, w nocy kroilo salatke, w Wielki Piatek robilo sie galart
a ja postanowilam dla siebie ze Swieta maja glownie wymiar duchowy i
moim celem jest spedzenie paru dni na milych chwilach z dziecmi i
mezem. Jak to u Was to wyglada?
Obserwuj wątek
    • carmelaxxx Re: schodze na psy :( 31.03.10, 22:17
      nie schodzisz, ja w te swieta mam juz zarezerwowany stolik w restauracjii na
      poniedzialek,moj maz lubi czasem gotowce wiec czasem sobie kupuje a mi to nie
      uraga, mam mniej pracy po prostu. Sa rozne ulatwienia kulinarne z ktorych mniej
      badz bardzioej korzystam , ostatnio nawet bardziej bo z racjii ciazy mma lenia
      ogromnego. Ale tez z lenistwa w koncu zakupilam food processor zeby robic sama
      to co czasem kupowalam gotowe.
      • mali-nki Re: schodze na psy :( 31.03.10, 22:46
        ja w te swieta mam juz zarezerwowany stolik w restauracjii na
        poniedzialek

        oj to w poniedzialek to jeszcze ujdzie bo tutaj to juz nie swietuje
        sie wielkanocy ale gorzej wyloby w niedziele :)
      • paola_k2 Re: schodze na psy :( 01.04.10, 16:01
        Pocieszylyscie mnie ;) Ja w tym roku zdecydowanie nie sprzatam z racji
        ciazy i lenia. O myciu okien to nawet nie mysle. Jakis czas temu maz
        wymyl i starczy. Co do gotowania i pieczenia to mam w planie sernik,
        paste jajowa, salatke i pieczony schab. W niedziele jedziemy na obiad
        do siostry meza. W poniedzialek pracuje wiec maz cos ugotuje. I tyle.
        Swita beda spokojne. Pojdziemy na spacer.
    • gypsi Re: schodze na psy :( 31.03.10, 22:20
      Normalnie to staram sie te dwa razy w roku ugotowac i upiec cos specjalnego, bo
      na co dzien nie gotuje, jedynie w weekendy.

      Ale ta Wielkanoc wyjatkowa - powoli dochodze do siebie po bardzo ciezkim
      poprzednim roku, ktory zakonczyl sie dopiero kilka tygodni temu, miesiac temu
      zaczelam tez prace w nowym miejscu i dopiero sie rozkrecam, a do tego
      popoludniami robie podyplomowke z Family Planning, poza tym w sobote mam dyzur,
      w niedziele jestesmy same ze starsza corka, bo reszta wyjechana, w poniedzialek
      wylatuje do Polski ona.

      Nie sprzatam, nie gotuje, nie pieke i super mi z tym.
      W ramach przygotowan kupilam dzis w TKMaxx wloska puchata babe. Jak dam rade
      dojechac po twarog, to zrobie pasche, bo uwielbiam. A jak nie, to tiramisu i tez
      bedzie dobrze. Pomaluje ze 3 jajka i wystarczy.
      I luz, zreszta siedzenie za zastawionym stolem nigdy nie bylo moja mocna strona
      - ja z tych co jedza, zeby zyc, nie odwrotnie;)
      • 7oz oftopowo o pasche zapytam :) 31.03.10, 22:32
        gypsi napisała:

        "W ramach przygotowan kupilam dzis w TKMaxx wloska puchata babe. Jak
        dam rade dojechac po twarog, to zrobie pasche, bo uwielbiam."

        A możesz podrzucić tu przepis na tą pashę. Raz w życiu tylko jadłam,
        u mnie się ich nigdy nie robiło a już któryś rok za mną chodzi, może
        wreszcie się odważe ją upichcić i przydałby mi się jakiś sprawdzony
        przepis bo w necie ich pełno ale nie mam pojęcia, który wybrać.
        • gypsi Re: oftopowo o pasche zapytam :) 31.03.10, 22:58
          Podrzuce jutro, robic i tak trzeba w sobote po poludniu/wieczorem dopiero.
          • 7oz Re: oftopowo o pasche zapytam :) 31.03.10, 23:07
            Dzięki, to czekam do jutra :)
            • gypsi pascha - przepis 01.04.10, 23:33
              Robie z polowy skladnikow:
              2 kg tlustego twarogu
              20 dag miekkiego masla
              6 zoltek
              20 dag cukru pudru
              3 torebki cukru waniliowego (ja daje drobno pokrojona 1/2 laski wanilii, mozna
              ew. "samorobny" cukier waniliowy - przepis u Dorotus:
              mojewypieki.blox.pl/2008/01/Domowy-cukier-waniliowy.html
              rodzynki, inne bakalie (figi, daktyle, suszone sliwki, inne suszone owoce, owoce
              z syropu - wedle uznania, daje dosc duzo, ok 1/3-1/2 objetosci twarogu

              Utrzec zoltka, puder i cukier waniliowy, ciagle ucierajac dodawac po trochu
              maslo, a potem ser. Ucierac az masa bedzie gladka, po czym wumieszac z
              pokrojonymi bakaliami. Przelozyc mase na gaze i zostawic az porzadnie odcieknie
              - kilka godzin, najlepiej na noc. Poniewaz zawiera surowe zoltka, to nie
              zostawiam w zlewie tylko wykladam gaza durszlak, opieram na granku/misce, mase
              przykrywam brzegami gazy i wstawiam do lodowki. Przed podaniem odwracam do gory
              nogami na talerz i dekoruje.

              Ubiegloroczna (z 1/4 skladnikow) wygladala tak:
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2212710,2,1,pascha.html
              • edytataraszkiewicz Re: pascha - przepis 02.04.10, 13:40
                Czy tego sie nie piecze?
                Jesli nie to w jakim czasie trzeba zjesc,bo sa surowe zoltka?

                A porcja z 2 kg sera to chyba na kilka rodzin:D Musi byc dosc
                masywne + duzo bakalii.

                I jeszcze robisz z polowy skladnikow??

                :D
                • chuti Re: pascha - przepis 02.04.10, 19:52
                  gyspi zrobilam z 1/4 przepisu, pyszna (probowalam mieszajac) ale kurcze nic nie
                  stwardniala, jak dlugo az stwardnieje? obciazylam ciezarkiem 2kg, wystarczy? jak
                  dlugo trzymac pod tym ciezarem? (wylozylam durszlak sciereczka, ale nic nie
                  kapie jeszcze. kurcze uwielbiam pasche ale myslalam ze to strasznie trudne wiec
                  nigdy nie robilam....
                  • gypsi Re: pascha - przepis 02.04.10, 21:52
                    Ona nie bedzie twarda bardzo w ogole, ale jak poodcieka przez noc, to nastepnego
                    dnia da sie kroic nozem w porcje.
                    Czy kapie to zalezy od twarogu, czasami tylko gaza sie wilgotna zrobi, a czasami
                    jest troche serwatki.
                    Nie wiem ile dni moze w lodowce stac, u nas znika zawsze do wieczora w
                    poniedzialek:)
              • 7oz Re: pascha - przepis 03.04.10, 00:05
                Wielkie dzięki, jutro wypróbuję.
      • mali-nki Re: schodze na psy :( 31.03.10, 22:47

        > dojechac po twarog, to zrobie pasche, bo uwielbiam. A jak nie, to

        TEZ uwielbiam pasche! Tylko zawsze mam dylemat czy pascha czy sernik
        bo to tez kocham!!!
    • 7oz Re: schodze na psy :( 31.03.10, 22:46
      mali-nki napisała:

      > Wyroslam z domu gdzie przed Swietami spedzalo sie dnie i noce na
      > gotowaniu, w nocy kroilo salatke, w Wielki Piatek robilo sie galart
      > a ja postanowilam dla siebie ze Swieta maja glownie wymiar duchowy i moim celem jest spedzenie paru dni na milych chwilach z dziecmi i
      > mezem. Jak to u Was to wyglada?

      Też jestem z takiego domu. Jeszcze kilka lat temu nieprzespałam nocy przed wigilią gotując 12 potraw i dokarmiając w przerwach malucha piersią a potem w czasie kolacji oczu nie mogłam utrzymać otwartych. No i mi przeszło :) Teraz piekę ciasta bo lubię, obiad jeden na dwa dni gotuje moja druga połówka - rodzaj zapłaty za moje słodkości ;) Wielkiego wiosennego sprzątania też nie robimy, gości nie zapraszamy i dzięki temu teraz w święta faktycznie odpoczywamy, wszyscy jacyś spokojniejsi, atmosfera mniej nerwowa i na zdrowie nam wychodzi bo ani nieprzespanych nocy nie ma ani nadmiaru kilogramów od ciągłego siedzenia nad michą ;)
      • mali-nki Re: schodze na psy :( 31.03.10, 23:42
        ja tez np nie myje okien i podlog, tutaj tez zeszlam na psy bo
        sciagam wtedy fachowe posilki...
        • edytataraszkiewicz Re: schodze na psy :( 01.04.10, 00:16
          Nie przejmuj sie ,ja mam ,,kaca moralnego'' bo nie mylam okien,nie
          robilam porzadkow przedswiatecznych tez...

          Zawsze sobie mowie,ze juz nie bede sie zapracowywac na swieta ale
          gotuje i ponadto jakies tam gotowce dokupuje.
          Moj maz nienawidzi zadnych gotowcow,wiec codziennie gotuje,bo
          dzieciaki to zjedza pizze,fish fingers,nuggets a on nie,poza tym
          jest diabetykiem to tez musze czasami ugotowac specjalnie dla niego.

          Mialam nie piec ciasta na swieta,ale moja podswiadomosc mi
          podpowiedziala,ze dzieci lubia,wiec upieke(kupne jest niezjadliwe:->
          • carmelaxxx Re: schodze na psy :( 01.04.10, 10:17
            edyta a ja mam na odwrot , maz gotowca chetnie a syn omija szerokim lukiem,
            najgorsza kara to dla niego by byla jakbym go do mcdonalda zabrala :/
    • golfstrom Re: schodze na psy :( 31.03.10, 23:26
      Ja tez wyroslam w domu gdzie spedzalo sie dnie i noce na gotowaniu i
      sprzataniu. O ile uroki gotowania i przygotowywania jedzenia na
      swiateczny stol udalo mi sie w wieku doroslym odkryc, o tyle
      sprzatanie mnie kompletnie nie pociaga emocjonalnie.

      Podobnie jak gypsi te swieta spedzamy na luzie i dobrze nam z tym.
      Co prawda beda jajka, pascha i mazurek, ale cala reszta to troche
      taka "na winie".

      Nie, nie mam wyrzutow sumienia :)
      • dru.ga Re: schodze na psy :( 01.04.10, 07:33
        A mi sie jeszcze nie udalo zejsc na psy:-))

        golfstrom napisała:

        > Ja tez wyroslam w domu gdzie spedzalo sie dnie i noce na gotowaniu i
        > sprzataniu.

        I tak mi kurcze wlazlo w krew ze sie pozbyc nie moge........pracuje nad soba np.
        w tym roku nie umyje okien / zwlaszcza ze pogoda ten tego nie bardzo/ i ciasto
        kupie gotowe...zawsze to jakis postep;-))
    • applebubble Re: schodze na psy :( 01.04.10, 02:02
      A ja zeszłam...
      Pracuję w restauracji, a co za tym idzie, sobota i niedziela bardzo
      busy.....................
      Mąż i dwie córki w domu.
    • edzior1 Re: schodze na psy :( 01.04.10, 07:28
      Babka i makowiec zamowiony, zrobie tiramisu poniewaz to jest moj
      ostatni hicior, o i salatke sobie wielowarzywna zrobimy, no i jaja
      bede malowac dla corki, nie sprzatam specjalnie, odmowilam wyjazdow
      na swieta do POlski bo nienawidze sprzatania gruntownego, siedzenia
      po nocach i gotowania i odsypiania zmeczenia w niedziele
      wielkanocna, zeszlismy na psy ladne pare lat temu , oj i jak dobrze
      nam z tym, tesciowa kulinarna wariatka spedza z nami swieta i juz
      jej zapowiedzialam ze u nas szalenstw nie ma...
    • mama5plus Re: schodze na psy :( 01.04.10, 15:21
      ja nic nie mam oprocz jajek o ktore sie kury postaraly ;)
      Zeby je jeszcze pomalowaly ;-P

      Jesli zdaze, to moze sernik i salatke bo obiad tesciowej :) i obwiescila ze
      mam dzien wolny ;)
      Mazurek cytrynowy bedzie szczytem wyczynowosci ;-P

      Moze grill w pon. na obiad ale bez szalenstw
      • padynt Re: schodze na psy :( 01.04.10, 16:01
        A ja lubię to świąteczne zamieszanie:)te porządki, gotowanie:) tyle ,że staram
        się aby wszystko było zrobione do Wielkiego Czwartku , bo dla nas ważne są także
        obchody Triduum Paschalnego ale dzisiaj jeszcze skusiłam się na ostatnie zakupy
        z dziewczynami i to, co zastałam w sklepach to jest absolutnie makabra. Tłok,
        korki, zakupy ludzie robią takie jakby to miał być koniec świata, brrrr.
        Wróciłam wykończona i teraz staram się już wyciszyć. Jeszcze tylko jutro upiekę
        ciasta, i święta:))).
        • murasaki33 Re: schodze na psy :( 01.04.10, 17:19
          A ja jade w sobote do PL, prosto na niedzielny swiateczny obiad u
          tesciowej - aaaaaaaaaaaaaa - ona nie uznaje wstrzemiezliwosci przy
          stole a ja na diecie jestem:) No i pierwszy raz jedziemy autem,
          trzymajcie kciuki:) No i wesolego Alleluja dla wszystkich Was!!!
          • kamila_21 Re: schodze na psy :( 01.04.10, 18:01
            A ja nie robie swiat wcale :) po pierwsze nie lubie, po drugie
            pracuje w niedziele i poniedzialek od 6 do 18 a po trzecie zupelnie
            mi sie nie chce i swietnie mi z tym. Nie bedzie nawet ciasta ani
            jajek :) dzien jak codzien.
            • mali-nki Re: schodze na psy :( 01.04.10, 20:14
              no to ja przy tobie jestem niezla kuchara!!!
    • asica74 Re: schodze na psy :( 03.04.10, 01:02
      A ja zeszam na koty:) w tej chwili mam dwa.
      A na serio - zero porzadkow, bo doszlam do wniosku, ze nie warto nic
      robic przed planowanym malowaniem parapetow. Zurek z butelki juz
      zrobiony, dwie babki juz kupione. Jutro rano kupie jeszcze sernik. I
      juz moge lezec:)
      • gypsi Re: schodze na psy :( 03.04.10, 11:11
        A ja mam zurek z kartonu, tylko podgrzac z kielbasa:)
    • vin Re: schodze na psy :( 03.04.10, 01:13
      Z gotowaniem to poki co jestem jeszcze ciezkim przypadkiem:-). Wlasnie w
      piekarniku spod pod drugi mazurek... upieczony zajac tez juz stoi. jutro baba
      drozdzowa, zur i pare innych drobiazgow.... W ciagu tygodnia malo gotuje i jem
      byle co ( byle szybko) chce wiec chociaz w swieta zjesc cos innego ( niz makaron
      np:-)

      Ale sprztaac to specjalnie nie bede. Przy tempie w jakim mije dzieci zmieniaja
      wszystko w totalny balagan odechciewa mi sie marnowac energi i czasu..
    • mama5plus Re: schodze na psy :( 03.04.10, 16:57
      sernik zrobiony i zjedzony :)
      Ciasto jedno do udekorowania zostalo, drugie do zjedzenia bez
      udziwnien ;)
      Mialam w planie ostre lenistwo ale wczoraj zostalam nagabnieta
      przez dziatwe do produkcji jaj ozdobnych metoda przypadkowa.
      Za to maz gotowal, pierworodna zrobila salatki.
      • mali-nki Re: schodze na psy :( 03.04.10, 21:42
        wczoraj postanoowilam ratowac honor i kupilam wszystko na pasche ale
        zrobie ja chyba dopiero po swietach, dzisiaj juz nie mam sily...
        Wesolego Alleluja Wam wszystkich!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka