Dodaj do ulubionych

Ciocia_ala

01.10.10, 12:31
Widze,ze tez zaczelas kurs dla childminder. Ja tez jestem w trakcie tego kursu-moze bysmy sie wymienily doswiadczeniami?

Ja puki co mialam spotkanie dotyczace rozwoju dziecka oraz zachowan,a takze zdrowego jedzenia i higiieny. Te dwa pierwsze byly super przeprowadzone i naprawde ciekawe,a to ostatnie coz... Dla mnie to bylo tylko lizniecie problemu i wspmnienie o kilku sprawach,a tak naprawde nie dowiedzialam sie nic nowego.
Obecnie siedze nad ta broszura (to z Ofsted-u gdzie sa pytania i miejsce do wypelnienia) i puki co sie uporalam ze przygotowaniem jedzenia, zdrowym trybem zycia,ruchem na dworzu i paleniem papierosow. Ciezko mi to idzie niestety i caly czas sie zastanawiam czy poradze sobie z angielskim... Owszmem caly czas sie ucze,ale czy to wystarczy?
Tyle,ze wyglada,ze bede wracac do pracy w firmie gdzie pracowalam przed porodem,wiec nie bedzie cisnienia na chidminderowanie (nie wiem jak to nazwac po polsku).
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • ciocia_ala Re: Ciocia_ala 04.10.10, 22:59
      Kochana, ja sie jeszcze nie mam czym wymieniac :) Kurs zaczynam za miesiac. Babka zdecydowanie nas zniechecala na pierwszym spotkaniu. Wedlug mnie byla niezbyt kompetenta. Ja do pracy nie wrocilam po macierzynskim, a dzis to juz wogole nie chcialabym tam wracac. Musialabym dziecko podrzucac komus bardzo wczesnie, a odpierac pozno. Nie chcialam widywac wlasnego dziecka tylko w weekendy, zwlaszcza, ze nie byla to praca mojego zycia a zwykle przekladanie papierow z lewa na prawo. Klocilo sie to z moja natura.
      W kazdym razie zobaczymy jak sie losy potocza. Dawaj znac.
      Pozdrawiam :)
      • yadrall Re: Ciocia_ala 07.10.10, 13:37
        Nas nie tyle zniechecali co uswiadomili,ze na doba sprawe jest to ciezka praca za malo rewelacyjne pieniadze... Tym bardziej,ze w naszej okolicy konkurencja duza,wiec i o prace ciezko.
        U nas srednio za godzine rodzice placa 3.5f. Z tego musisz zaplacic podatek,ubezpieczenia (dom,samochod,NI) oraz zakupic materialy do zabawy/rysowania/zajec kuchennych itp. No i u nas jeszcze w tej cenie czesto sa pieluchy czy czesciowe wyzywienie. No i do tego zniszczenia w domu-wiadomo,ze czesciej trzeba malowac czy sprzatac jak masz w domu wiecej dzieci.
        W ogolnym rozrachunku to srednio oplacalne zajecie...A do tego bardzo odpowiedzialne. No i jeszcze cala ta papierologia,ktora trzeba prowadzic-to tez zajmuje czas,a juz za to nikt nie placi.
        Ja na kurs chodze,ale tez nie wiem czy bede sie rejestrowac.
        • yadrall Re: Ciocia_ala 10.11.10, 15:30
          ja juz w poniedzialek mam ostatnie spotkanie,a perspektywa powrotu do mojej upiornej poprzedniej pracy mnie dopinguje do dalszej walki o rejestracje jako childminderka.
          Wiec juz sie zabieram za wypelnianie wniosku do Ofsted,a w za dwa tygdnie mam juz wzyte z Councilu. Wiec dzieje sie :)
          A co u Ciebie?
          • ciocia_ala Re: Ciocia_ala 10.11.10, 16:34
            Ja moge wypelnic papiery z koncem listopada. Kurs generalnie jest fajny, ale wiekszosc tych informacji jest wiedza ogolna, common sense. Cos mi sie komputer zacina kurcze blade... Dzisiaj w biliotece spotkalam dwie "nowe" childminderki. U mnie w okolicy jest ich cale mnostwo. Chyba najwiecej w calym miescie :) Na kursie nie na zadnej polki, co mnie podbudowalo.


            Moze bedzie latwiej pogadac przez jakis komunikator, zamiast tutaj dziewczynom zasmiecac :)
            • yadrall Re: Ciocia_ala 10.11.10, 20:34
              Jak chcesz to moje GG:
              8352214 Zwykle jestem wieczorami jak maly pojdzie spac. Jak bedziesz miala chwile to sie odezwij.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka