piksi.dixi
14.02.11, 14:13
hej dziewczyny,
dzis w mojej skrzynce znalazlam list od sasiada, ktory mieszka pod nami.
skarzy sie, ze moje dzieci za duzo biegaja po domu i robia za duzo halasu.
najgorsze sa wg niego godziny poranne 7-10 i wieczorne 7-9, czyli wtedy kiedy sa w domu, bo pracuja. list jest w dosc ostrym tonie, kilka "unacceptables" i straszenie councilem, choc w zakonczeniu zastrzezenie, ze to wszystko to tylko friendly note, zeby nas zaznajomic z problemem.
I co mam teraz zrobic? nie mowie, ze jestesmy cicho, dzieciaki biegaja jak szalone. i faktycznie stapaja jakos tak ciezko, sama to nawet zauwazylam.
mieszkanie wynajmujemy, na podlodze sa panele. srednio mi sie usmiecha zakup dywanow.
nie wiem, czy mu odpisac, ze sie postaramy, czy moze go zaprosic wieczorem na kawe i pogadac.
szczerze mowiac, czas poranny i wieczorny, to najcichsze pory dnia w naszym domu....