Dodaj do ulubionych

O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls

12.05.11, 21:49
Okolo 12 lat temu wykryto u mnie niedoczynnosc tarczycy (niewielka) i bralam tyroksyne az do ciazy. W ciazy tarczyca mi sie wyregulowala, ale endokrynolog powiedzial, ze mam badac hormony co rok, bo niedoczynnosc moze wrocic (choc rownie dobrze moze nie wrocic wcale). Po ciazy badalam wiec te hormony juz 3 razy i za kazdym razem dowiaduje sie przez telefon, ze wszystko jest ok.

Ja jednak czuje sie dziwnie, przybieram na wadze pomimo dobrego odzywiania, czasem czuje taki scisk dziwny w klatce piersiowej, czasem kolatanie serca niespodziewane podczas spoczynku, dopada mnie depresja, generalnie czuje, ze cos jest nie tak i szukam przyczyny.

Dzis w koncu wyciagnelam od lekarza dokladne wartosci ostatnich badan.
TSH- 0,9
T4- 14,8

Okazalo sie tez, ze pomimo moich prosb, T3 nie zostalo zbadane. O ile pamietam, lata temu to wlasnie T3 bylo zbyt niskie, reszta zawsze w normie. Lekarz mi wyjasnil, ze standardowo robi sie tylko TSH i T4 i te mam w normie, wiec o co mi chodzi ;)

I tu moje pytanie: czy mozliwe jest, ze jednak niezbadane T3 powoduje u mnie te wszystkie niedogodnosci zdrowotne? Czy mam to zbadac gdzies prywatnie?
Obserwuj wątek
    • robak.rawback Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 15.05.11, 14:39
      forum.gazeta.pl/forum/w,24712,125032621,125214494,Re_moje_wyniki_w_usa_prosba_o_interpretacje.html
      • robak.rawback Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 15.05.11, 14:41
        jako ze jestes w uk to ksziazeczki z amazon.co.uk (chyba ze mozesz z amazon.com)

        forum.gazeta.pl/forum/w,24712,125032621,125214730,Re_moje_wyniki_w_usa_prosba_o_interpretacje.html
        • zurekgirl Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 15.05.11, 23:07
          Robak, dzieki wielkie za linki. Wlasnie przeczytalam, jakie badania powinnam miec wykonane, jesli zglaszam problem z tarczyca (jak mysle). Pamietam, ze dokladne badania w Pl robil mi endokrynolog, takie z pytaniem o stan wlosow, dotykaniem szyi itp. W UK jak wspominam o sprawie, to dostaje skierowanie na TSH i T4 i koniec, bo to podobno wszystko pokazuje (jak sie okazuje niezupelnie). Czy przebrnelas ze swoim GP przez dokladniejsze badania? Na mnie patrza jak na hipochondryczke, bo draze temat co rok i co rok mam tlumaczone, ze tarczyca tak szybko stanu nie zmienia, ale jesli sie upieram, to pobranie krwi i papa.

          Wcale mi sie nie chce biegac po endokrynologach, wystarczyloby, gdyby mnie GP powazniej potraktowal, ale tez nie chce byc madrzejsza od lekarza i wmawiac mu, ze powinien mi jeszcze takie i smakie badania zrobic.

          Jak patrze na siebie przez ostatnie trzy lata, prezentuje typowe objawy niedoczynnosci, z otepieniem lacznie. Czy jest jeszcze jakas inna typowa choroba z ta sama lista objawow?
          • kingaolsz Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 15.05.11, 23:28
            Nie wiem czy to jest kwestia rodzaju problemow z tarczyca, ale mi w PL zdiagnozowali nadczynnosc ( spowodowana Graves-Basedow-em) i GP powtorzyla tu badania i od razy wyslala mnie do endokrynologa do szpitala ( teraz czekam na wizyte). Prosilas kiedys o skierowanie do specjalisty? ( ja w sumie nie prosilam nawet, GP sama zdecydowala).
            • kingaolsz Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 15.05.11, 23:36
              A jakby Gypsi zajrzala to mam 2 pytanka tez w temacie:

              a) czy nadnercza i tarczyce nalezy laczyc w jakis sposob? mam nieaktywny 2cm guz na nadnerczu (tzn. nigdy nie zlapano jego aktywnosci acz objawy nadmiaru produkcji hormonow mialam)

              b) dlaczego obecnosc przeciwcial ATG (380% normy) i TPO (120% normy) w nadmiarze u w tym samym czasie jest dziwne
              • gypsi Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 19:09
                ad.1 Nadnercza i tarczyca sa polaczone jak wszystkie inne gruczoly produkujace hormony, ale czy laczyc problemy z tarczyca z nieaktywnym guzem w nadnerczu, to pojecia nie mam.

                ad.2 A dlaczego jest dziwne? Jesli ATG to anti-thyroglobulin antibodies, to moga byc podwyzszone razem z TPO w chorobie Hashimoto np.
                • kingaolsz Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 17:14
                  dzieki Gypsi

                  a dlaczego dziwne? no GP tak stwierdzila, ze nie moge miec tych przeciwcial jednoczesnie, albo jedne, albo drugie. W PL diagnoza postawiona to Graves-Basedow ( silna historia rodzinna).
            • zurekgirl Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 15.05.11, 23:36
              Ja nie moge przebrnac przez bariere "TSH w normie, F4 w normie=tarczyca zdrowa". W ciazy widzialam raz endokrynologa (pomimo, ze wyniki tez mialam ok), ktory zalecil odstawienie tyroksyny na czas ciazy i potem badanie jej co rok, bo problem moze powrocic.
    • zurekgirl Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 15.05.11, 23:20
      www.stopthethyroidmadness.com
      Swietna strona, dzieki jeszcze raz Robak. Czy mam jakies szanse na zdiagnozowanie przez GP, czy mam szukac jednak endokrynologa?
      • robak.rawback tarczyca + nadnercza 16.05.11, 01:05
        ja niewiem co masz zrobic - jak masz dobrego gp i cie skieruje do dobrego endokrynologa i ten cie poprowadzi i zobaczysz ze ci pomaga to mysle ze wystarczy. ja bylam u paru endokrynologow w polsce - kompletna strata pieniedzy i czasu w moim przypadku.

        duzo na ten temat cztytalam - duzo w sensie to co akurat pasowalo mi do moich objawow i co mam z tym zrobic, lecze sie prywatnie, a do gp chodze zrobic badania krwi. w polsce tez robie badania krwi ale oczywiscie za nie place. wiec ogolnie sprawdzam krew tak ze 2 razy do roku - akurat teraz tak bo sie ok czuje. jak bym sie gorzej czula to bym pewnie robila czesciej.

        a tu jak mi ktory gp zaczyna krecic nosem ze tyle badan chce (robie je raz na rok w uk wtf!) to mowie ze jest ponizej krytyki ze jeszcze maja czelnosc wypominac, jesli po pierwsze nie umieli zdiagnozowac, potem odeslali z kwitkiem i wciskali antybiotyki, kiedy wyraznie mowilam ze mam problem z tarczyca. no ale wyniki krwi byly w normie czyli ze jest ok.


        tarczyca i nadnercza - jesli branie terapi hormonalnej na tarczyce nie pomaga to jednym z powodow moze byc ze oslabione sa nandercza. hormony tarczycowe nie beda dzialaly dobrze jesli ma to miejsce i trzeba najpierw podreperowac nadnercza zeby leki na tarczyce dzialaly tak jak maja dzialac.
        z guzem nie mam pojecia co zrobic!!
        radze poczytac linki zeby sie samemu doksztalcic i potem lekarzy przyciskac i zakupic ksiazeczki na temat. a potem poszukac na necie ktory doktorek sie tym zajmuje albo najpierw sprobowac u gp.
        www.tpa-uk.org.uk/adrenals.php

        przez jakies dwa lata mi wmiare pomagalo branie tylko t4 (eltroxin). potem sie zaczelo psuc. wszystkie wyniki krwi mialam w normie, tsh zeszlo lekko ponizej normy (co wcale nie znaczylo ze mialam NADczynnosc) mialam nadal niedoczynnosc i objawy niedoczynnosci.
        jak sobie ksiazke o tarczycy przeczytalam i co wplywa na to ze branie t4 nie pomaga. to pomyslalam ze moge sprobowac i zobaczyc czy cos sie umnie innego nie wynajdzie. zrobilam test na nadnercza - wyszly w wiekszosci poza norma ale nie jakos dramatycznie. ale ja szczerze powiem zdychalam. ale ze poczytalam jakie objawy tego no to mi pasowalo. wiec zaczelam to leczyc okazalo sie ze jak na razie trafna decyzja.
        boje sie tylko tego ze z tym jest tak ze przez jakis czas jest dobrze a potem cos sie psuje i od nowa trzeba zaczynac kombinowac co sie dzieje.
        • robak.rawback Re: tarczyca + nadnercza 16.05.11, 01:18
          aha jeszcze sie pytasz o inna chorobe
          niby mowia ze jak sie ma jedna metaboliczna chorobe to sie jest bardziej podatnym na kazda inna. wiec to pewnie w parach chodzi - co ma sens.
          objawy slabych nanderczy pokrywaja sie w czesci z objawami nieodczynnosci tarczycy.
          jak zaczelam leczyc nadnercza to mi od razu czesc objawow zeszla ktore myslalam ze sa wywolane tarczyca - ale tu to sie nie dojdzie chyzba bo jedno z drugim powiazane. i jedno na drugie wplywa. ale tez kazdy indywidualnie reaguje wiec z tymi samymi wynikami krwi ty i ja mozemy miec inne objawy.


          tak samo zla tarczyca moze wywolywac problemy cholesterolowe albo cos co sugeruje cukrzyce.
          jest jeszcze cos co sie nazywa meatbolic syndrome - to dotyczy tycia miedzy innymi etc

          powiazane sa problemy hormonow plciowych z tym, jakies problemy z macica jajnikami, okresem, alergie pokarmowe i inne, candida - ktora moze miec podobne objawy i zaklowcac wchlanianie hormonow tarczycy. wiec jak na moje oko to sie nie dojdzie ktore od ktorego - trzeba po kolei sprawdzac i leczyc.

          nie przychodzi mi na razie wiecej do glowy.
          • kingaolsz Re: tarczyca + nadnercza 16.05.11, 11:53
            Dzieki wielkie.
            Tak czytam co piszesz i sie zakrecilam - musze poczytac o tym zespole metabolicznym.
            Endo w PL byla bardzo sensowna ( kobieta bardzo duzo sie doszkala i do pacjenta podchodzi wieloplaszczyznowo), a tu wroce do endo, ktory mi kontroluje ten guz w nadnerczu, do tej pory facet sensowny sie wydawal, z reszta to on mi powiedzial, zebym sprawdzala regularnie tarczyce, po spisaniu chorob w rodzinie. Zobacze co powie. GP mam spoko, nawet zlecila badanie przeciwcial (tyle, ze laboratorium odmowilo wykonania), ale przyznala sie, ze specjalista w temacie nie jest i ze woli, zeby poprowadzil to endokrynolog ( i za to ja cenie tez).
    • robak.rawback Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 12:50
      sory chaotycznie te choroby wymienilam - najlepiej spojrzec na kazda oddzielnie na wikipedii a potem dokladniej pogooglac i symptomy poczytac to wtedy mozna sobie porownac co sie ma i co ewentualnie pasuje do tego
      • cherrie Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 17:07
        ze tak pozwole sie wtracic...

        Ja tez przez jakis czas zle sie czulam (troche malo powiedziane, ale nie w tym rzecz), juz po zdjagnozowanej niedoczynnosci, i od mojego GP i od endo w PL uslyszalam, ze jesli tsh jest w normie, to nie ma to z tarczyca nic wspolnego.
        Jednak jak poczytuje rozne "tarczycowe" fora, to troche ludzie maja inne zdanie na ten temat.
        Sama wiec nie wiem.

        U mnie diagnoza niedoczynnosci polegala na przepisaniu mi antydepresantow. O maly wlos bym sie chyba przekrecila, tak zle sie czulam, wiec niejako wymusilam na GP zbadanie hormonow tarczycy - i wyszlo tsh 59!
        Przepisala mi tyroksyne i na tym koniec. Nigdy nikt wiecej sie o moja tarczyce nie pytal. W PL poszlam do endo, zrobilam USG i anty p. i wyszlo hashimoto.

        Ciekawi mnie fakt, ze zaden endo tutaj mnie nie "ogladal". Czy to standard? Czy ta choroba nie wymaga wizyty u endo?
        • cherrie Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 17:10
          a i jeszcze o najwazniejszym: dlaczego u licha nie moge schudnac!
          Nie objadam sie, uwazam co jem. O co chodzi? Co zrobic, zeby schudnac troche?

          Moze znacie sie na tym troche?
          • zurekgirl Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 17:50
            Kilkanascie lat temu, jak wykryto u mnie niedoczynnosc i zaczelam brac tyroksyne, to waga powolutku sama spadala. Konczylam wtedy liceum, objadalam sie ciastkami z makiem, a poza tym grzechem stosowalam diete rozdzielna. Polegala mniej wiecej na tym, zeby rozdzielac weglowodany od tluszczow i bialek i zjadac jedne godzine po drugich. W praktyce wygladalo to tak, ze na obiad jadlam najpierw mieso z warzywami, a po godzinie ziemniaki. Nie wiem, czy mialo to jakikolwiek sens, ale schudlam w ciagu pol roku okolo 15 kg bedac bardzo dobrze w wartosciowo odzywiona i najedzona. U mnie jednak nadwaga byla zdecydowanie wynikiem niedoczynnosci, mozliwe, ze u ciebie to cos innego.
    • gypsi Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 18:53
      Nie wiem nawet jak odpowiedziec - bo jesli sa objawy niedoczynnosci (choc scisk w klatce i kolatania serca na pewno nimi nie sa, a depresja i tycie to troche za malo, zeby niedoczynnosc tarczycy rozpoznac) to nie widze wiekszego sensu zaglebiania sie w badania i robienia fT3, skoro suplementuje sie wylacznie T4.
      Juz bym chyba predzej probowala znalezc inna przyczyne tych objawow albo wlaczyc 25mcg tyroksyny i zobaczyc czy to w ogole na nie wplynie.

      Endokrynolog w UK nie zajmuje sie niedoczynnoscia tarczycy wymagajaca jedynie suplementacji hormonu, tylko problematycznymi przypadkami i nadczynnoscia.
      • zurekgirl Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 19:18
        Dzieki wielkie Gypsi za wyjasnienie jak to dziala w UK. Chyba jednak, zeby oszczedzic sobie proszenia i tlumaczenia wybiore sie do starego endo w Pl, o ile znajde jego nazwisko.

        Jesli kolatania bez przyczyny nie sa polaczone z tarczyca (tak mi sie kojarzylo, bo wlasnie endo mnie o kolatanie pytal, choc wtedy tego nie mialam), to czy powinnam sie tym martwic? GP nie zmierzyla mi cisnienia, kiwnela glowa i zignorowala sprawe. To sie zdarzylo okolo 10 razy w ciagu ostatnich 3 mies, w spoczynku, moje serce nagle zaczyna szalec, wali tak, ze mam wrazenie, ze je slysze, tak mocno, jakby chcialo wyskoczyc, bardzo szybko. Przechodzi po minucie czy dwoch. Wali tak, ze boje sie ruszyc. Wczesniej nie mialam problemow z cisnieniem ani sercem. Moze to tak juz bedzie na stare lata (za pol roku trzydziestka, myslalam, ze stara bede po siedemdziesiatce ;))?

        Troche zaczynam swirowac przez to zdrowie. Dlugi czas nic sie nie dzialo, a teraz jakby mnie dopadlo za ostatnie 3 lata.
        • robak.rawback Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 21:58
          moja kolezanke dusilo, kolataie i walenie serca etc etc ile sie nie nakombinowali - az w koncu niedoczynnosc hashimoto wyszla
          przyczyny moga byc rozne i pewnie rozne rzeczy trzeba sprawdzic wiec jak nie wiesz co to mozesz rownie dobrze sprawdzic tarczyce.

          wszytskie wyniki moga byc w normie - rowniez tsh - i mozna miec poczatki niedoczynnosci - niedoczynnosc to nie wylew krwi do mozgu - nie pojawia sie wciagu dwoch minut tylko stopniowo miesiacami albo latami. i moze latami trwac taki stan niby ok ale juz nie - wiec co sie robi wedlug lekarzy - wtedy sie nic nie robi tylko sie czeka az sie gorzej zrobi i symptomow bedzie duzo i beda podrecznikowe - to wtedy sie mowi - aha niedoczynnosc - zdiagnozowalem poprawnie.

          symptomy niedoczynnosci
          www.tpa-uk.org.uk/symptoms_hypot.pdf
          • robak.rawback Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 22:22
            aha zapomnialam dodac i mocno podkreslic
            scisk w klatce i palpitacje to jak najbardziej moga byc objawy NIEdoczynnosci

            depresja i tycie (bez przyczyny) albo nie chudniecie pomimo diety to wystarczajace powody zeby najpierw sprawdzic tarczyce jesli sie nie ma innych pomyslow
            • gypsi Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 16.05.11, 23:55
              Widocznie jakas inna medycyne studiowalam niz Ty, bo z objawow sercowo-naczyniowych nas uczono tylko o bradykardii i niskiej amplitudzie cisn ienia (tzw. cisnieniu tetna).
              Kolatania zas czyli szybkie i/lub nierowne bicie serca, to klasyczny objaw nadczynnosci.

              Wydawalo mi sie, ze autorka postu ma sprawdzana tarczyce od 3 lat i wyniki podstawowe w normie. Tak jak pisalam - mozna sprobowac suplementacji empirycznie i zobaczyc co bedzie, jednak bardzo ostroznie.
              • zurekgirl Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 00:07
                Gypsi, co najgorszego moze sie stac, jesli zaczne brac Euthyrox 25 na wlasna reke? Taka byla moja ostatnia dawka przed ciaza i endo dawno temu stwierdzil, ze prawdopodobnie bede musiala to brac do konca zycia. Przestalam w ciazy i w zasadzie po ciazy zaczely sie moje problemy. Podswiadomie czuje, ze to ta tarczyca i nic innego.
                • gypsi Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 09:00
                  Mysle, ze najlepiej byloby, gdybys jednak ze swoim GP to uzgodnila.
                  Zdarza sie reakcja na tyroksyne (nawet jesli bralas wczesniej), mialam pacjentki z duza niedoczynnoscia, ktorym trzeba bylo dawke o 12.5 mcg powoli zwiekszac, bo fatalnie reagowaly.
                  A przeciez zwykle zaczyna sie od 50, nawet nie 25.
              • golfstrom Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 00:10
                Ja jestem kompletnie niezorientowana w temacie, wiec przepraszam, jesli moje pytanie jest naiwne, ale czy czestoskurcz napadowy moze byc powiazany z problemami z tarczyca?
                • gypsi Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 09:01
                  Hormony tarczycy to jedno z podstawowych badan w czestoskurczu.
                  • golfstrom Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 10:38
                    :/

                    Mam zdiagnozowany od dobrych 15 lat i nikt mi nigdy nie proponowal. Jednak dobrze czasem poczytac forum.
                    • robak.rawback Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 12:47
                      ale gypsy jestes w jak najbardziej szanownym gronie; podejrzewam ze co najmniej 95% general medical council tez podziela Twoja opinie.
                      • gypsi Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 19:06
                        Ktora opinie?
                        Ze kolatania to objaw nadczynnosci czy ze mozna sprobowac suplementacji nawet przy prawidlowych hormonach?
        • blacktea Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 17:35
          Chodzi o to, ze kołatania serca jak najbardziej moga byc połaczone z zaburzeniami ze strony tarczycy. Sama to przerabiałam ( w PL). Przeszło jak ręka odjął po włączeniu suplementacji jodem. Nie przyjmuje jodu cały czas bo to nie ma sensu, ale od tego czasu jak tylko nadchodzi taki moment, ze znów zaczynam odczuwać kołatanie czy skurcze dodatkowe to biorę przez 2-3 tyg kelp i znów na rok-dwa mam spokój.
          • robak.rawback Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 22:20
            mowie o niesluchaniu pacjenta, lekcewazeniu problemow, typu - np depresja i niemoznosc schudniecia to sie nie kwalifikuje do leczenia/diagnozowania czy co tam jescze (pewnie do kosmetyczki sie kwalifikuje w takim razie) tylko sie kwalifikuje zeby olac pacjenta i odeslac do domu poo to zeby wiecej mu sie symptomow zrobilo i wtedy niech wroci tylko ma z takimi symptomami wrocic jakie w ksiazkach opisali bo jak nie, to goodbye i do domu.

            tez o niecheci zabrania sie za zapoznaie sie z tym jakie sa problemy i jakie opcje leczenia.
            w co wchodzi przeczytanie listy symptomow - dwie strony bullet points - nawet dyslektyk da rade.
            • gypsi Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 22:50
              Ach, czyli co - mam sobie glowe popiolem posypac za nieznanych mi blizej lekarzy, podobno lekcewazacych pacjentow? Dobre.

              Jesli chodzi o zapoznawanie sie - dziekuje, ale sama wybieram sobie zrodla.
              • robak.rawback Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 23:00
                piszesz posty pare centymetrow wyzej, potem gladko sie od nich odcinasz, potem postanawiasz niezrozumiec o czym mowie. I see....

                gypsi napisała:

                > Ach, czyli co - mam sobie glowe popiolem posypac za nieznanych mi blizej lekarz
                > y, podobno lekcewazacych pacjentow? Dobre.
                >
                > Jesli chodzi o zapoznawanie sie - dziekuje, ale sama wybieram sobie zrodla.
                • gypsi Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 23:10
                  Robaku drogi, to nie ja jestem lekarzem, ktory Cie zlekcewazyl i problemu rozpoznac nie potrafil, wiec daruj sobie.
                  Autorce watku staram sie pomoc jak potrafie, ale z zasady nie lecze przez internet nie znajac pacjenta, bo to glupie i szkodliwe. Czasami cos podpowiem na forum albo znajde potrzebna informacje, bo wiem gdzie szukac.
                  O co sie czepiasz?
                • cherrie Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 17.05.11, 23:16
                  ja tak z innej nieco beczki, mam nadzieje, ze autorka watku wyaczy;-)

                  Czy majac niedoczynnosc tarczycy (hashimoto)- no wlasnie, czy mozna nadal mowic o niedoczynnosci skoro poziom hormonow jest w normie?
                  Co za tym idzie, czy mozna odczuwac jakies objawy niedoczynnosci majac hormony w normie?

                  Tak sie tylko zastanawiam, bo podczas mojej ostatniej wizyty u endo w PL, kiedy pytalam lekarza o jakies tam objawy, stwierdzil on, ze skoro hormony sa w normie to jaiekolwiek objawy chorobowe nie sa zwiazane z tarczyca. To jednak ma sie nijak do tego co ja czasami odczuwam. Niby powinnam wziac sobie do serca slowa lekarza, ale jakos mam lekkie watpliwosci....
                  • robak.rawback Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 18.05.11, 00:52
                    ale gypsy ty sie nie martw o mojego lekarza bo mnie jak na razie dobrze leczy

                    mnie akurat zlosci jak innym sie cos dzieje i szukaja przyczyny a lekarz mowi rzeczy typu:

                    cytuje Ciebie: .................(choc scisk w klatce i kolatania serca na pewno nimi nie sa, (objawami niedoczynnosci - moja dopiska) a depresja i tycie to troche za malo, zeby niedoczynnosc tarczycy rozpoznac) to nie widze wiekszego sensu zaglebiania sie w badania i robienia fT3, skoro suplementuje sie wylacznie T4. .................

                    dlaczego sie czepiam - np: nawet jak ktos jest tylko na t4 to chyba fajnie by bylo sie dowiedziec czy to t4 ktore sie zjada daje jakis efekt - na przyklad w aktywna forme sie zmienia. (co nie znaczy ze jak dobrze wyjdzie, a objawy sa, to sie trzeba sugerowac tylko badaniem krwi)
                    juz mi sie nawet nie chce o reszcie znowu pisac. mozna wszystko sobie doczytac na internecie i stronach o tarczycy albo w ksiazkach

                    -----------------------------------------------
                    jesli w hashimoto tarczyca jest ciagle atakowana to najpierw moze byc nadczynnosc potem niedoczynnosc etc - poziomy hormonow sie zmieniaja zaleznie od warunkow. przeciez o tym caly czas sie mowi - hormony w badaniu krwi ok a ty sie nie czujesz dobrze.
                    w hashimoto mozesz miec oznaki niedoczynnosci za chwile nadczynnosci - wyniki w gore w dol etc.
                  • blacktea Re: O tarczycy znow- Gypsi zerknij pls 18.05.11, 06:04
                    > Czy majac niedoczynnosc tarczycy (hashimoto)- no wlasnie, czy mozna nadal mowic
                    > o niedoczynnosci skoro poziom hormonow jest w normie?
                    > Co za tym idzie, czy mozna odczuwac jakies objawy niedoczynnosci majac hormony
                    > w normie?

                    Ja własnie o takiej sytuacji mówię- hormony w normie, a mam objawy, które reagują na suplementacje jodem czyli ewidentnie czyms związanym z tarczycą. Aha, sama widziałam na lekarzy, którzy mowili, ze to niemożliwe bo w ksiązkach piszą, że niemożliwe, az trafiłam na takiego bardziej rozgarnietego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka