Dodaj do ulubionych

czy to sie kiedys wygubi?

02.06.11, 21:24
Dwie niedawne sytuacje:

1.
Gosc nastoletni z Polski u nas, po tlumaczeniu moim jak sie kupuje bilety na pociag, itd:
- Ciociuuuu, a data jest na bilecie?
- Jest.
- Eeee, to nie mozna drugi raz go uzyc :(

2.
Pani mieszka tu z dziecmi, maz w Polsce. Sa rodzina, czesto jezdza do siebie nawzajem.
Oboje zarabiaja bardzo duzo. BARDZO duzo.
A bogatemu wiadomo - i diabel dzieci kolysze.
Wlasnie ocieplono jej dom na koszt councilu - jest samotna matka przeciez.

Kurtyna.


Obserwuj wątek
    • mamakostka Re: czy to sie kiedys wygubi? 02.06.11, 21:31
      hahhah Gypsi to ja dodam akt 3

      Pacjent. facet. Na formie ma zaznaczyc czemu nie placi za wizyte u dentysty, jaki benefit dostaje. Zakreslone "jestem w ciazy"......ciezko wytlumaczyc, ze maternity card jest tylko dla jego dziewczyny...
    • kinmalek Re: czy to sie kiedys wygubi? 02.06.11, 22:03
      Mnie też to wkurza,ale takie różne sytuacje są i w Plosce,jakby tu coś wykombinować,oszukać,naciągnąć,tu nie chodzi o kraj zamieszkania tylko o uczciwość danej osoby.
      • derka1 Re: czy to sie kiedys wygubi? 02.06.11, 22:15
        Rozumiem, ze punkt 2 moze wkurzyc ale 1 ... - moze to zwykle rozwazania "oszczednego" nastolatka? :-). W koncu w Polsce tez jest data na biletach i ich podwojne wykorzystanie jest raczej niemozliwe.
        • gypsi Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 00:55
          Mam nadzieje, ze moje dzieci na taka "oszczednosc" nigdy nie wpadna, bo chba bym sie spalila ze wstydu.
          • kinmalek Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 01:39
            eeee przesadzasz,a na gapę w PL też nigdy nie jeździłaś?Jak się jest nastolatkiem to czasem naprawdę żałuje się kasy na coś takiego jak bilet.
          • steph13 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 09:58
            gypsi napisała:

            > Mam nadzieje, ze moje dzieci na taka "oszczednosc" nigdy nie wpadna, bo chba by
            > m sie spalila ze wstydu.

            gypsi, jest dobra szansa, ze nie wpadna, bo to zalezy od mentalnosci i wychowania.
            W Polsce za czasow PRL ludzie wynosili z biur papier, olowki etc na zasadzie, ze w komunizmie wszystko bylo wlasnascia narodu, a wiec czuli sie uprawnieni brac co 'swoje'. Dzisiejsze pokolenie powinno sie juz pozbyc chyba takiego myslenia chyba, ze przekazane z mlekiem matek, nie wiem.

    • blacktea Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 09:36
      a tymi przykladami to pijesz do czego konkretnie?
    • derka1 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 10:43
      Chcialam tylko zauwazyc, ze problemy z uczciwoscia i "umilowanie" kombinatorstwa charakteryzuje wielu ludzi roznych narodowosci, nie wylacznie Polakow.

      • ta_ruda Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 11:10
        zgadzam sie, i nie wiem dlaczego tak bardzo, jako Polacy, skupiamy sie na tym.

        Patrzac na Anglikow i ich zamilowanie do benefitow, alkoholu i lenistwa, widze jak bardzo wykorzystuja oni caly ten system.

        derka1 napisała:

        > Chcialam tylko zauwazyc, ze problemy z uczciwoscia i "umilowanie" kombinatorstw
        > a charakteryzuje wielu ludzi roznych narodowosci, nie wylacznie Polakow.
        >
        • kinmalek Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 11:18

          > Patrzac na Anglikow i ich zamilowanie do benefitow, alkoholu i lenistwa, widze
          > jak bardzo wykorzystuja oni caly ten system.
          >
          > derka1 napisała:
          >
          > > Chcialam tylko zauwazyc, ze problemy z uczciwoscia i "umilowanie" kombina
          > torstw
          > > a charakteryzuje wielu ludzi roznych narodowosci, nie wylacznie Polakow.
          Otóż to,swojego czasu pracowałam w fabryce ciastek,Anglicy wynosili wszystko co się dało,począwszy od mąki,masła,cukru poprzez papier toaletowy,ścierki,mopy,dodam że nie była to jakaś patologia,to jest dopiero żałosne,nie wiem czemu akurat Polaków się doczepiłaś i chłopakowi się dziwisz że mu na bilet szkoda ,;/
          • gosiash Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 11:56
            Dokładnie, zwłaszcza, że ceny biletów są baardzo wygurowane, zwłaszcza w stolycy ;) A co do biur to nie jest to przypadłość PRL. Ludzie z biur wynoszą co się da i jest tak wszędzie. I niech kamieniem rzuci ten kto nigdy nic nie wyniósł z pracy. Pewnie, że są patologie równe złodziejstwu. Ale wszyscy mamy na sumieniu choćby takie pół świadome 'wyniesienia'. Np. ile z Was wyniosło ołówek z IKEI albo długopis z banku ;) A ile wydrukowało sobie bilet na samolot w pracy.
            Owszem z drugiej strony na to patrząc to warto dzieci uczyć, żeby nie kradły. Bo co innego wydrukowanie biletu dwa razy w roku, czy zjedzenie ciastka w cukierni w której się pracuje, a co innego wynoszenie ryzy papieru do drukarki raz na miesiąc, albo całej tacy ciastek przy każdej rodzinnej uroczystości.
    • gypsi odpowiadam hurtowo 03.06.11, 12:56
      Pije do pozostalosci socjalizmu - pytanie brzmialo czy jest szansa, zeby podejscie "moze nie zlapia" kiedys sie wyrugowalo z Polakow. Dziecko co chcialo skorzystac z biletu ponownie to rocznik 1993, wiec niby urodzone w wolnym kraju juz. A jednak.

      Nie podlam przykladow angielskich, bo z Anglikami, ktorzy uprawiaja "benefit fraud" mam niezwykle malo do czynienia odkad zmienilam prace - ani o zwolnienia nie prosza az tak masowo jak w poprzedniej, ani o paracetamol dla dzieci na recepte, bo "sie nalezy".
      Sytuacja jest podobna - to socjalizm tak ludzi deprawuje.

      W tygodniu sluchalam b. ciekawej audycji w polskiej "3" nt. socjalu w przyszlosci. Ciekawe, ze niewielu zaje sobie sprawe, ze juz nidlugo z "panstwowych" emerytur beda mogli jedynie przyslowiowe waciki kupic. Bedzie sie dzialo...
    • havana28 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 13:01
      Ale o co właściwie się rozchodzi? Wrodzona zgryźliwość, że patrzcie, ale ci Polacy cwaniaki sa? Patrzcie, a ja jestem lepsza, bo tak nie mówię/robię?

      Nastolatki jak wiadomo potrafią palnąć co im ślina na język przyniesie ale to nie oznacza, że robią co plotą. W Polsce też nie da się dwa razy na tym samym bilecie przejechać. W drugim - no sorry, ale jak SYSTEM pozwala samotnym matkom ocieplac domy na koszt councilu bez żadnych ograniczeń, to co tu się dziwić, że ludzie korzystają jak mogą. Nie tylko Polacy...
      • steph13 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 13:44
        havana28 napisała:

        >W drugim - no sorry, ale jak SYSTEM pozwala samotnym matkom o
        > cieplac domy na koszt councilu bez żadnych ograniczeń, to co tu się dziwić, że
        > ludzie korzystają jak mogą. Nie tylko Polacy

        Tragedia w tym, ze sa ludzie, jw, ktorzy nawet nie pojmuja co w tym zlego.
        Na szczescie dla tego kraju, istnieja jeszcze tacy, ktorym moze nalezy sie formalnie brac co daja, ale nie korzystaja kiedy sytuacja ich nie zmusza i zostawiaja pomoc dla bezradnych, prawdziwie potrzebujacych, niezdolnych do samodzielnego bytu. Trudno to sobie wyobrazic????
        • havana28 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 14:01
          > Na szczescie dla tego kraju, istnieja jeszcze tacy, ktorym moze nalezy sie form
          > alnie brac co daja, ale nie korzystaja kiedy sytuacja ich nie zmusza i zostawia
          > ja pomoc dla bezradnych, prawdziwie potrzebujacych, niezdolnych do samodzielneg
          > o bytu. Trudno to sobie wyobrazic????

          Nie nie jest trudno, bo sama nie korzystam z wszystkiego do czego mam prawo, ale tez nie oczekuję za to medalu i nie wytykam palcem tych co korzystają bo to śmieszne. Jeśli nie chce się, że takie przypadki miały miejsce to trzeba uszczelnić system. Ale na to ten kraj (UK) jest chyba za głupi.
          • ta_ruda Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 14:35
            havana28, to co mowisz to jest bardzo poklaskowy i prosty postulat. Kazdy system, nawet najszczelniejszy bedzie niestety naduzywany przez tych ktorzy beda chcieli go naduzywac. Istnieje cos takiego jak umowa spoleczna i dobra wola na podstawie to ktorych wlasnie taki system bedzie dzialal sprawnie, musi byc w systemie zaufanie bo jesli nie bedzie to bedziemy zyc w swiecie absurdu.

            Jesli zabraknie dobrej woli aby brac udzial w tej umowie spolecznej to wtedy kazdy system moze byc naduzyty.

            To tak jakby powiedziec ze ktos kto jest w zwiazku malzenskim i zaczyna zdradzac, robi to bo 'system (czyli instytucja malzenstwa) nie jest zbyt szczelna, i jakby ja uszczelnic to wtedy nie byloby takich naduzyc (zdrad).
            Troche ekstremalny przyklad, ale mam nadzieje ze zilustrowal to co chcialam pwiiedziec.


            havana28 napisała:

            Jeśli nie chce się, że takie przypadki miały miejsce to trzeba uszczel
            > nić system. Ale na to ten kraj (UK) jest chyba za głupi.
            • havana28 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 14:43
              > To tak jakby powiedziec ze ktos kto jest w zwiazku malzenskim i zaczyna zdradza
              > c, robi to bo 'system (czyli instytucja malzenstwa) nie jest zbyt szczelna, i j
              > akby ja uszczelnic to wtedy nie byloby takich naduzyc (zdrad).
              > Troche ekstremalny przyklad, ale mam nadzieje ze zilustrowal to co chcialam pwi
              > iedziec.

              Nie, to nie jest ekstremalny przykład. To jest przykład nie mający żadnej analogii do bezmyślnego puszczania kasy (uczciwych) podatników na tych, którym pomoc nie powinna przysługiwać.
              • ta_ruda Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 14:52
                jasne, zadnej pomocy nie powinno byc bo przeciez ludzie moga to wykorzystac, i pieniadze podatnikow pojda na pomoc dla tych ktorym nie powinna ona przyslugiwac.

                w Polsce, moj wujek czesto z takiej pomocy korzysta, ma 5 dzieci, zona nie pracuje, on pracuje ale nielegalnie i dobrze zarabia, i dostaja wszelkiego rodzaju zapomogi, ciotka oplaca KRUS zeby miec ubezpeiczenie z rolnictwa,
                Czy dlatego ze system jest nieszczelny? Czy dlatego ze obywatel nie ma dobrej woli i chce ten system wykorzystac?

                i jak wtedy taki system powinnien dzialac? szpeigowac obywatela aby sie upewnic ze naprawde nie pracuje? to by troche kosztowalo, i znow pieniadze podatnika na to zostaly by wydane.


                havana28 napisała:

                > > To tak jakby powiedziec ze ktos kto jest w zwiazku malzenskim i zaczyna z
                > dradza
                > > c, robi to bo 'system (czyli instytucja malzenstwa) nie jest zbyt szczeln
                > a, i j
                > > akby ja uszczelnic to wtedy nie byloby takich naduzyc (zdrad).
                > > Troche ekstremalny przyklad, ale mam nadzieje ze zilustrowal to co chcial
                > am pwi
                > > iedziec.
                >
                > Nie, to nie jest ekstremalny przykład. To jest przykład nie mający żadnej analo
                > gii do bezmyślnego puszczania kasy (uczciwych) podatników na tych, którym pomoc
                > nie powinna przysługiwać.
                • havana28 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 15:08
                  > i jak wtedy taki system powinnien dzialac? szpeigowac obywatela aby sie upewnic
                  > ze naprawde nie pracuje? to by troche kosztowalo, i znow pieniadze podatnika n
                  > a to zostaly by wydane.

                  Widzisz wystarczyłoby żebyś wykonała jeden telefon w sprawie wujka...
                  • ta_ruda Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 15:55
                    widzisz havana28, czy jest to wina systemu ze nie mam zamiaru na tego wujka donosic, czy tez wina moja ze nie mam dobrej woli i nie chce mi sie donosic na kogos kto lamie prawo?
                    havana28 napisała:


                    > Widzisz wystarczyłoby żebyś wykonała jeden telefon w sprawie wujka...
                    • havana28 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 16:08
                      Nie oczywiście, że to nie jest wina systemu, sama nie wyobrażam sobie system, który wymuszałby donoszenie na kogokolwiek. Ale z jednej strony piszesz o uczciwości i umowie społecznej, z drugiej na wujka nie doniesiesz a z trzeciej nie podoba ci sie formalne uszczelnienie systemu.

                      Gdzie cie to stawia? Nie w pozycji hipokrytki przypadkiem?
                      • ta_ruda Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 16:19
                        hmmm,, ciekawe wyciagasz wnioski z moich komentarzy.
                        i ciekawie mnie tez nazywasz;-)

                        nie napisalam nigdzie ze jestem uczciwa, napisalam tylko ze uszczelnianie systemu wcale nie musi byc takie dobre bo system tworza ludzie (np ja ) ktorzy ten system beda wykorzystywac.

                        chcialam skomentowac ze wszystko zalezy od uczciwosci ludzi, nigdzie nie napisalam ze ja systemu nie wykorzystuje, ze jestem ucziwa i ze chenie na wszystkich doniose.




                        havana28 napisała:

                        > Nie oczywiście, że to nie jest wina systemu, sama nie wyobrażam sobie system, k
                        > tóry wymuszałby donoszenie na kogokolwiek. Ale z jednej strony piszesz o uczciw
                        > ości i umowie społecznej, z drugiej na wujka nie doniesiesz a z trzeciej nie po
                        > doba ci sie formalne uszczelnienie systemu.
                        >
                        > Gdzie cie to stawia? Nie w pozycji hipokrytki przypadkiem?
                        • havana28 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 16:22
                          Czyli wróciliśmy do tego co napisałam wcześniej - jeśli system na coś pozwala to zostanie to wykorzystane...
      • kingaolsz Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 13:47
        havana28 napisała:

        W drugim - no sorry, ale jak SYSTEM pozwala samotnym matkom o
        > cieplac domy na koszt councilu bez żadnych ograniczeń, to co tu się dziwić, że
        > ludzie korzystają jak mogą. Nie tylko Polacy...

        sek w tym, ze ta kobieta ani nie jest samotna matka, ani potrzebujaca... najzwyklej w swiecie pazerna kombinatorka
      • kinmalek Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 14:29
        >Nie podlam przykladow angielskich, bo z Anglikami, ktorzy uprawiaja "benefit fraud" mam niezwykle malo do czynienia odkad zmienilam prace - ani o zwolnienia nie prosza az tak masowo jak w poprzedniej, ani o paracetamol dla dzieci na recepte, bo "sie nalezy"

        No widzisz jacy super i świetni są nie to co polacy którzy tylko patrzą jakby tu naciągnąć,oszukać,wykorzystać
        • ciocia_ala Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 22:57
          A to paracetamol dla dziecka mozna na recepte???? Oooo...
      • gypsi Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 14:33
        Oczywiscie - wrodzona zgryzliwosc i chec popisania sie jaka to ja lepsza jestem.
        Masz racje, przepraszam najmocniej, to sie juz nie powtorzy.

        P.S. Bylo wielu takich, co zwalali na SYSTEM - skrajny przyklad to nazisci, w sumie porzadni ludzie z kosciami, wyksztalceni, kulturalni. SYSTEM wymagal, to mordowali.

        • ta_ruda Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 14:38
          otoz to, nie mozna zwalac na system, bo system to przeciez MY, ludzie. my ten system tworzymy i my w nim 'bierzemy' udzial.


          gypsi napisała:


          > P.S. Bylo wielu takich, co zwalali na SYSTEM - skrajny przyklad to nazisci, w s
          > umie porzadni ludzie z kosciami, wyksztalceni, kulturalni. SYSTEM wymagal, to m
          > ordowali.
          >
        • havana28 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 14:46
          > P.S. Bylo wielu takich, co zwalali na SYSTEM - skrajny przyklad to nazisci, w s
          > umie porzadni ludzie z kosciami, wyksztalceni, kulturalni. SYSTEM wymagal, to m
          > ordowali.

          Nie rozumiem co ten PS ma do rzeczy. System w UK nie wymusza na nikim remontowania sobie chat na koszt podatnika.
        • galadriella Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 14:53
          gypsi napisała:

          > skrajny przyklad to nazisci,

          Prawo Godwina w działaniu?
          Już w dwudziestej wiadomości w wątku?
          O tempora, o mores!...
          • gypsi Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 20:44
            Chyba jednak nie:

            "Prawo Godwina odnosi się do pozamerytorycznego argumentu osobistego – sposobu argumentowania, w którym na poparcie swojej tezy dyskutant powołuje się na niezwiązane z tematem opinie lub zachowania swego oponenta. Z drugiej strony w sytuacji, gdy ktoś porówna swego rozmówcę do hitlerowców, ten chwyt erystyczny może też być rodzajem obrony przed tego typu argumentami osobistymi"

            Nie porownouje do i nie wyzywam nikogo od nazistow ani Hitlera - podalam przyklad najskrajniejszy poddania sie jednostki systemowi i tlumaczenia sie jednostki wymogami systemu.
            • galadriella Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 21:22
              Chyba jednak tak:
              "Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1 (ang. „As an online discussion grows longer, the probability of a comparison involving Nazis or Hitler approaches 1.)".

              To co podałaś to interpretacja, jedna z niezliczonych - można się z nią zgodzić lub nie, oczywiście.
              Ja pisłam tylko o prawie jako takim.

              Z upodobaniem obserwuję jak bardzo jest prawdziwie (od prehistorii internetu, czyli Usenetu zaczynając) - tu jeszcze bardziej mnie rozbawiło, że stało się to już po 20 postach.
              Zazwyczaj dyskusja trwa najpierw sporo dłużej i jest dużo bardziej malownicza, zanim komuś puszczą nerwy w sposób aż tak przewidywalny...
              Dlatego westchnęlo mi się do owej prehistorii :-)
    • izabelski Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 15:04
      mysle, ze 1 to bezmyslnosc, ktora byc moze juz jest cwaniactwem a 2 jest cwaniactwem

      teraz pytanie - czy ktoras z nas zglosialby 2 do urzedu, bo przeciez ta kobieta lamie prawo, czy jest w nas przeswiadczenie, ze zly los (karma) kiedys nam odplacilaby pieknym za nadobne...
      • steph13 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 15:53
        izabelski napisała:

        > teraz pytanie - czy ktoras z nas zglosialby 2 do urzedu, bo przeciez ta kobieta
        > lamie prawo, czy jest w nas przeswiadczenie, ze zly los (karma) kiedys nam odp
        > lacilaby pieknym za nadobne...

        Bez wahania.
        • izabelski Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 21:36
          To. Jest jedyny sposob na kanciarzy.
          myse, ze gdyby ludzie uczciwie zglaszali takie defraudacje, to byloby ich coraz mniej I mniej

          przeciez jak pracujemy oi jest jakas niezgodnosc z prawem
          , to walczy,my

          kazda linijka danych, ktora wrzucam do bazy danych ma moje imie - to jest wlasnie siec pzabrezpieczajaca przed devfraudowaniem pieneidzy

          dlaczego nie zgolasza my cwaniakow aza ich przekrety?
          • steph13 Re: czy to sie kiedys wygubi? 03.06.11, 22:51
            izabelski napisała:

            > To. Jest jedyny sposob na kanciarzy.
            > myse, ze gdyby ludzie uczciwie zglaszali takie defraudacje, to byloby ich coraz
            > mniej I mniej
            Lata temu zapodalam angielska rodzine, ktorej przyznano government assisted place dla corki w prywatnej szkole. Matka niepracujaca, ojciec na rencie, pozornie wszystko above water. Z tym, ze renta ojca to bylo ponad milion funtow za idustrial accident. Chodzil z laska w dzien, wieczorem wyprowadzal psy na spacer bez laski. W trakcie skladania aplikacji przeprowadzal budowe basenu w piwnicy domu oraz garazu dla kolekcji Jaguars, o czym matka chetnie opowiadala pod brama szkly. Czyli nie zupelnie low income family, dla ktorych byly wprowadzone takie miejsca. List do szkoly i do Inland Revenue w ciagu paru tygodni zalatwily oszustow. Podalam wlasne dane ale poprosilam o anonimowosc, ktora to prosbe uszanowano.
            Czyli jest prosty sposob na kretaczy i kombinatorow tylko trzeba z niego korzystac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka