Dodaj do ulubionych

Wychowanie

22.09.11, 17:14
Nieustajace watpliwosci mam czy tu chce dzieci wychowywac.
tinyurl.com/p5uvmv
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: Wychowanie 22.09.11, 17:23
      niezła bania

      nie martw sie, to przy warszawskiej Pradze i tak pikus
      • klaton Re: Wychowanie 22.09.11, 17:43
        Dzisiaj w pracy chwile rozmawialismy z ludzmi o wychowaniu igeneralnie o dyscyplinie. Akurat tak sie zlozylo ze w dyskusji nie uczetniczyli anglicy, bez wyraznego powodu, akurat troche czworo obcokrajowcow sie zebralo. Kazdy z nich, wlaczajac mnie mowil o dobrym wychowaniu, bazujacymczasami na zastraszeniu wrecz czasami, jak w szkole czy przez rodzicow. W gruncie rzeczy, czy obecnie panujaca, badz juz ustepujaca moda na 'bezstresowe' wychowanie nie prowadzi nieczesto do tego co wlanie polak pokazal na swoich zdjeciach zrobionych w Cardiff? Czy to tylko chodzi o anglikow i o ich flegme i rozdmuchanie nietykalnosci osobistej czy raczej o jak ja to nazywm wdupienswto totalne wzgledem otaczajacego mnie swiata? Juz nie wiem co myslec, co jest kwestia dobrego wychowania a co tolerancji? Mam to szczescie ze mieszkam w dobrej dzielnicy, sa tu dobre szkoly, mili ludzie, czyste ulice ale o zgrozo 30min drogi autobusem poza moja okolice i juz mi sie odechciewa. Jak wy sobie radzicie z zyciem w tak zepsutym swiecie?
        • golfstrom Re: Wychowanie 23.09.11, 00:09
          Sorry, ze sie czepiam ale ja jeszcze a propos tego "bezstresowego" wychowania. Jakie konkretnie sa jego cechy?
          • klaton Re: Wychowanie 23.09.11, 10:59
            Kiedys taki termin 'bezstresowe' funkcjonowal, nie wiem czy teraz sie go uzywa, moze nawet stracil znaczenie. Dla mnie on ozacza wychowanie nowego pokolenia bez wpajana (roznymi srodkami) ogolnie ustanowionych zasad morlanych, szacunku, wspolzycia wsrod innych z duzym poszanowaniem nie tylko wlasnej ale i czyjejs wlasnosci.
            Generalnie nie pije do tego jak wyglada Cardiff w niedziele rano ale dlaczego tak sie dzieje. Ludziom/mlodym po prostu nie zalezy na niczym nie dlatego ze sa zli, zle wychowani albo krnabrni tylko zasady w ktorych dorasatali ograniczaja sie do odleglosci ich wlasnego nosa.
            Jechalam kiedys w autobusie gdzie trzeba bylo dobrze uwazac zeby nie dostac w glowe jedna z plastikowych butelek ktore bezladnie rolowaly sie z gory po schodach. Starsza pani ktora usiadla obok mnie chile potem powiedziala 'To jak musi byc u nich w domu'?
            Nie interesuja mnie zycie w unnych krajach, no moze kiedys. Nie chodzi mi ani o Daily Mail nieprzyjazny polakom bo akurat zdjecia polskiego fotografa w tej gazecie sa dla wydawcy duzym chyba policzkiem. Chce wiedziec jak radzicie sobie z ta brudna rzeczywistosciai jak chcialybyscie zeby wasze dzieci sie w tym odnalazly, albo jak wy byscie chcialy dla nich.
    • truskawkowe_studio Re: Wychowanie 22.09.11, 17:26
      a najciekawsza jest dyskusja pod artykulem.... ojejku tam, nie wazne bo polacy sa jeszcze gorsi.... ciekawe jakie by byly komentarze gdyby fotograf byl brytyjczykiem :/
      • gnusmas12 Re: Wychowanie 22.09.11, 18:58
        To, jakim człowiekiem będzie dziecko i czy będzie podatne na wpływ otoczenia zależy przede wszystkim od zasad nauczonych w domu. Trzeba się liczyć z tym, że dziecko prędzej czy później spotka "złe towarzystwo" nawet, jeśli mieszka w dobrej dzielnicy i chodzi do dobrej szkoły - nie da się po prostu temu zaradzić, to naturalna kolej rzeczy. I tylko od dziecka będzie wtedy zależało, czy takie towarzystwo mi zaimponuje, czy potraktuje je tylko jako ciekawostkę. Ja się wychowałam w baaardzo kiepskiej dzielnicy: bieda, dresiarstwo, agresja i wandalizm na każdym kroku, narkotyki i alkohol na porządku dziennym. Chodziłam do podstawówki, która była najbliżej mnie, a później do liceum z zespole szkół, który też do renomowanych nie należał ;) Codziennie spotykałam tzw. "złe towarzystwo", nawet z niektórymi się kumplowałam, ba, bywało, że chodziłam na takie imprezy, jak na załączonych zdjęciach (oczywiście w polskich warunkach) i jakoś mimo to wyszłam na ludzi, podobnie jak mnóstwo innych moich znajomych. Skończyliśmy dobre studia, powyjeżdżaliśmy w bardziej przyjazne rejony. Wspomnienia z tamtych lat mam dobre, nigdy nie przyszło mi do głowy brać narkotyki czy "puszczać" się na imprezach, chociaż wszyscy w koło to robili. Dla mnie to była zabawa, ale wiedziałam, gdzie leży granica. Może zabrzmi to, jakbym zadzierała nosa, ale wtedy, w wieku tych 15 czy 17 lat wiedziałam, że to co robi "złe towarzystwo" jest poniżej mojego poziomu, bo tego nauczono mnie w domu. Nikt mi nigdy nie zakazywał wychodzić na podwórko czy na takie imprezy, ale rodzice mieli do mnie zaufanie, wiedzieli, czego się po mnie spodziewać.
        Uważam, że wręcz nie powinno się utrudniać dziecku kontaktów z różnymi ludźmi, nawet z tymi z nieciekawych stref, bo to najlepsza szkoła życia, sposób na naoczne przekonanie się, co jest ważne i wyrobienie systemu wartości. Dziecko trzymane pod szklanym kloszem i separowane od "gorszych" dzieci prędzej czy później zetknie się ze złem tego świata i wtedy może sobie z nim nie poradzić, bo to będzie dla niego inna planeta.
        Co do załączonych fotografii, to moim zdaniem trochę za dużo szumu. Młodzież jak młodzież, ciężko wymagać od nich, żeby bawili się na zamkniętych bankietach i spędzali sobotnie wieczory w filharmonii. Myślę, że każdy wyniesie z tych "przygód" coś innego, ale na pewno nie każdy uzależni się od narkotyków i zrobi sobie dziecko - to już kwesta odpowiedzialności i własnych zasad, poza tym zajść w ciążę można też w bibliotece renomowanej uczelni ;)
        • kingaolsz Re: Wychowanie 22.09.11, 20:02
          Duzo prawdy w tym co gnusmas napisala.
          A z reszta, z tego co pamietam, to w Polsce tez niezle imprezki odchodzily i na ulicach rozne rzeczy sie dzialy, bojki, rozgrzane pary, zataczajace sie towarzystwo... jakos po przyjezdzie i "wyjsciu" noca "na miasto" z dziewczynami nie przezylam wielkiego "szoku".

          Co do zdjec, to pan z foty "pretty in pink" mnie polozyl na lopatki, rewelacyne zdjecie ;)
        • 1mzeta Re: Wychowanie 22.09.11, 21:23
          U mnie prawie tak samo było.
    • jaleo Re: Wychowanie 22.09.11, 20:35
      Najlpiew w kwestii formalnej, mam taka posbe - jesli zakladacie watek na temat artykulu w Daily Mail, to czy moglybyscie w temacie wyraznie zaznaczyc, ze chodzi o Daily Mail - albo przynajmiej zeby bylo to widac na linku. Ja sie staram przez lata w normalnym zyciu trzymac sie z dala od Daily Mail i rzeczywistosci przez te gazete kreowanej, a na tym forum (i ogolnie na Gazecie) jest jakas obsesja na temat tej gazety, jak by to byly co najmniej tablice mojzeszowe.

      Co do samego tematu watku, to ja osobiscie nie bardzo widze powiazanie pomiedzy wychowywaniem wlasnych dzieci "tutaj" a faktami, ze (1) w centrum Cardiff jest przynajmniej o 50% za malo koszy na smiecie i ze (2) w piatkowa i sobotnia noc w godzinach 20:00 - 4:00 na obszarze mniejszym niz 1 km2 w Cardiff i wszystkich wiekszych miastach w UK spacerujac po owym scisle okreslonym (i wszystkim mieszkancom dobrze znanym) obszarze zobaczy sie pijanych ludzi, rzygowiny albo bojki.

      Rownie dobrze mozna sie zastanawiac, czy jest sens wychowywac dzieci w kazdym innym panstwie, bo jak nie binge drinking, to inne zachowania ludzkie sa niepokojace, np. w Szwajcarii przyjmowanie przez bankierow zlota od dyktatorow-mordercow bez mrugniecia okiem, czy w USA kara smierci, czy w Polsce kibole, czy we Francji narastajacy rasizm i ksenofobia itd.

      Takie wlasnie obrazki rodzajowe binge drinking sa na cale szczescie ograniczone bardzo w czasie i miejscu, wiec jak czlowiek nie ma potrzeby i checi chodzic w tych godzinach po tej okreslonej ulicy (bo zwykle jest to jedna "klubowo/barowa" ulica lub kilka ulic w miescie) to moze cale zycie przezyc nic takiego nigdy na wlasne oczy nie widzac.
      • klaton Re: Wychowanie 23.09.11, 11:12
        To nie o Daily Mail chodzilo mi ale o samo podjecie tematu przez polskiego fotografa i odbior jego zdjec przez widownie. Zdejecia naFestiwalu Fotografii Prasowej w Perpignan wywołała owację na stojąco. Jak kazda inna forma sztuki, prowokuje do myslenia. O tym jest ta dustkusja nie o Daily Mail- tez nie czytuje i omijam duzym lukiem :)
        • jaleo Re: Wychowanie 23.09.11, 17:55
          klaton napisała:

          > To nie o Daily Mail chodzilo mi ale o samo podjecie tematu przez polskiego foto
          > grafa i odbior jego zdjec przez widownie.

          Chyba nie zrozumialas, o co mi chodzi z Daily Mail, i tez nie chodzi o to, ze ta gazeta jest "nieprzyjazna Polakom" - to jest bardzo duze uproszczenie. Ta gazeta bardzo nachalnie manipuluje rzeczywistoscia, i zawsze wybiera material pod pewnym katem - dlugo by wyjasniac, bo to temat na osobny watek. Radzilabym tylko, zeby wszystko, co publikuje Daily Mail obierac z DUUUZA rezerwa.
    • bibba Re: Wychowanie 22.09.11, 22:15
      jedyne co mnie uderza, to ilosc smieci!!!!
    • golfstrom Re: Wychowanie 22.09.11, 22:40
      Czekamy na zdjecia Brytyjskiego studenta z dyskotek na Podlasiu.
      • benignusia Re: Wychowanie 22.09.11, 23:09
        nic mnie nie uderza w tych zdjeciach.Dużo śmieci ale to pewnie weekendy kiedy ludzie imprezują.
        W PL imprezy są zawsze w dobrym tonie rozumiem...
    • izabelski Re: Wychowanie 23.09.11, 00:25
      wiekszosc z was tego nei pamieta, ale w latach 90-tych tak wygladal londyn
      po prostu niektore wladze dzilnicowe uwazaja, ze lepiej sprzatac po sprawie niz oprozniac kosze ;)

      ja tam bym wolala, zeby oprozniali

      a wogole to wiekszopsc jednak wyrzuca smieci do kosza a nie na ulice

      wiec moze pomstujmy na wladze gminne a nie na osoby, ktore nie maja gdzie wyrzucic smieci?
      • jaleo Re: Wychowanie 23.09.11, 09:19
        izabelski napisała:

        >
        > wiec moze pomstujmy na wladze gminne a nie na osoby, ktore nie maja gdzie wyrzu
        > cic smieci?

        Ja bylam pare razy w centrum Cardiff w sobote rano, i te smieci jedak jakims cudem znikaja zanim sie sklepy otworza :-) Mam jednak nadzieje, ze council obiciaza wlascicieli takeaway'ow za koszty tego sprzatania. Ze McD musi placic to wiem, ale Ci inni tez powinni sie dokladac.

        No i oczywiscie koszy jest za malo.

        Newcastle, ktore jest ogolnie uwazane za krajowe (a nawet przez niektorych - swiatowe) centrum weekendowej balangi, nie wyglada nawet w polowie tak, jak Cardiff w piatkowe i sobotnie wieczory. A to dlatego, ze jest wiecej koszy, i ze sprzataja "na bierzaco".
        • jaleo Biezaco mialo byc przez z z kropka 23.09.11, 09:19

      • a74-7 Re: Wychowanie 23.09.11, 18:57
        kosze na smieci usunieto jak IRA zaczela podrzucac w nich bombki :-)
        Potem przyszli inni terrorysci .
        Z koszami zniknely rowniez ostrzezenia : za rozrzucanie smieci kara £100
        to tak na marginesie
        • jaleo Re: Wychowanie 23.09.11, 21:45
          a74-7 napisał:

          > kosze na smieci usunieto jak IRA zaczela podrzucac w nich bombki :-)
          > Potem przyszli inni terrorysci .

          E tam. Kosze na smieci sa wszedzie. Nawet na lotniskach. Tylko czasem jest ich o wiele za malo (np w centrum Cardiff)
          • a74-7 Re: Wychowanie 23.09.11, 21:55
            kiedys staly kosze co kilka metrow, :-))
            ale patrzac z innej strony - po co "zasmiecac "koszami - jesli wszystko uprzatniete do nastepnego ranka anyway :-D ??
    • miss_scary Re: Wychowanie 23.09.11, 23:09
      Imprezy imprezami ale nad ranem slad po nich znika i z dzieckiem spokojnie na ulice wyjsc mozna a takie pijaczki w Pl 24godz na dobe sie wlocza albo pod sklepem stoja wiec wole ten pierwszy sposob na balety a i jeszcze te polskie domowki znaczy uroczystosci rodzinne co sie dzieci do pozna szwedaja i ukradkiem z kieliszkow spijaja, miodzio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka