marzeniee22
04.11.11, 19:34
porodu naturalnego, a wlasciwie tego, ze peknie mi ta nieszczesna blizna przy porodzie i nie zdaza mnie uratowac :(. Wczoraj bylam na konsultacji w szpitalu i kobieta po zbadaniu, wywiadzie itp. stwierdzila, ze nie widzi przeciwskazan do naturalnego porodu. Chcialam usg blizny przed porodem, bo mnie pobolewa po prawej stronie, jednak mi odmowili twierdzac, ze do porodu moze sie jeszcze rozciagnac. Ja wiem, ale chce tylko wiedziec czy na tym etapie nie jest juz cienka, ze mnie pobolewa. Wlasciwie wyszlam z gabinetu nastawiona na Vbac, ale dzis mnie naszly straszne watpliwosci. Porod zbliza sie wielkimi krokami, bo mam termin na 1 grudnia. Wkurza mnie tez to, ze zawsze patrza mnie mnie przez pryzmat brania wczesniej antydeprestantow. Mam takie wrazenie, poniewaz kiedy mowilam o tym bolu, to kobita mowi, ze ten bol moze siedzi w mojej glowie. Chyba ja lepiej wiem czy mnie boli czy nie. To, ze cos pojdzie nie tak zdarza sie ponoc 5 na 1000 porodow, ale ja mam to szczscie, ze jeszcze w tej 5-tce sie znajde. Cesarka nie byla milym doswiadczeniem, a teraz tez mam 2-latka i bede sama sie musiala zajac dwojka dzieci i nie da rady, zebym dzwigala starszego. Na rodzine nie mam co liczyc, a maz bedzie mogl byc tyklo 2 tyg ze mna. Musialam sie pozalic.