arya82
24.04.12, 13:33
Czy któraś z Was może miała doświadczenia z tą okropną przypadłością?
Jestem dopiero w 32 tygodniu, a ledwo moge chodzić. Podniesienie się z łóżka, albo sofy to męką, nocami chce mi się płakać bo przewrócenie się na bok jest okropnie bolesne, jakby ktoś wbijał mi noże w kości. Plus poruszanie się wszędzie w tempie ślimaka dobija mnie już konkretnie, już nie mówiąc że ciężko nawet w domu cokolwiek zrobić :( Jestem przed rutynową wizytą u położnej, która wypada za tydzień. I teraz nie wiem czy nie dzwonić do nich wcześniej, czy mnie nie spławią?
Czy wiecie jak to się tu leczy, czytałam, że są jakieś rehabilitacje czy coś podobnego, że trzeba uważać na to w trakcie porodu, itd, ale czy faktycznie położne i lekarze zwracają wogóle na to uwagę? (W Polsce podono to olewają...)