Dodaj do ulubionych

April z Walii :(((

08.10.12, 20:43
Wstrzasnela mna historia April :(
Niewyobrazala tragedia.
Skad sie biora tacy zwyrodnialcy, ktorzy kradna dziecko rodzicom sprzed drzwi domu? Czym bo juz na pewno nie kim trzeba byc zeby dopuscic sie takiej zbrodni?
Nie umiem powstrzymac lez, nie moge sie pozbierac, wyobraznia pracuje tym bardziej, ze mam coreczke w podobnym wieku. Biedne Malenstwo, niewyobrazalna tragedia Rodzicow. Modle sie za za nich, chociaz w takich chwilach przestaje wierzyc, ze Bog istnieje.
O 19 zapalilam swiatelko w oknie dla slicznej, niewinnej April.
Tak bardzo chcialabym aby zdarzyl sie cud...
Obserwuj wątek
    • glasscraft Re: April z Walii :((( 08.10.12, 20:52
      Niestety po prostu sie biora, urodzeni tak jak wszyscy inni ludzie z ojca i matki. Moze stad, ze ktos im zrobil krzywde, jak sami byli dziecmi, moze stad, ze tak zawsze mieli...

      A skad sie biora takie smiecie: uk.news.yahoo.com/man-admits-offensive-april-facebook-posts-124921397.html
    • sophie2202 Re: April z Walii :((( 08.10.12, 22:40
      Straszna tragedia, od tygodnia codziennie sprawdzalam ze lzami w oczach wiadomosci z nadzieja :(
    • sueellen Re: April z Walii :((( 09.10.12, 01:23
      Nie sledze tej historii, z tego co slyszalam głownie w radio, facet jest okarzony o morderstwo, ale nie słyszałam nic o tym jakie są na to dowody. Dlaczego uważają, że dziewczynka nie żyje?
      • izabelabp Re: April z Walii :((( 09.10.12, 08:50
        slyszalam od osoby na emeryturze ktora pracowala w laboraorium policyjnym ze w UK nie trzeba ciala jako dowodu zeby oskarzyc o morderstwo. Musza miec jakies dowody, nie sadze zeby w takiej sprawie bylo to oparte tylko na poszlakach.
        ja juz nie wierze ze znajda zywa, niestety. Moja mala jest w tym wieku i wstrzasa mna ze czasami wystarczy tlko jedna chwilka i zycie rozpada sie w gruzach ...
      • jaleo Re: April z Walii :((( 09.10.12, 09:13
        sueellen napisała:

        > Nie sledze tej historii, z tego co slyszalam głownie w radio, facet jest okarzo
        > ny o morderstwo, ale nie słyszałam nic o tym jakie są na to dowody. Dlaczego uw
        > ażają, że dziewczynka nie żyje?

        Dowodow ani nawet linii oskarzenia sie nie upublicznia przed rozprawa sadowa.
    • miss_scary Re: April z Walii :((( 09.10.12, 11:06
      Mnie to wydarzenie tez nie daje spokoju i tez mam corke w podobnym wieku i jest mi bardzo, bardzo przykro, tego jak jej mama placzaca prosila na konferencji prasowej o odzyskanie April chyba przez dlugi czas nie zapomne, skad sie biora tacy popaprancy? jak mozna male dziecko skrzywdzic, zamordowac? wiem, ze przykre doswiadczenia z dziecinstwa maja duzy wplyw, byl bity to bije, molestowany to molestuje. ale zabil go ktos, ze on zabija?
      • urszulka_r Re: April z Walii :((( 09.10.12, 11:28
        Ja tez to bardzo przeyzwam. Modle sie za April i Jej rodzine. Nie wiem, czy Ona jeszcze zyje. Z czasem zaczynam bardziej watpic.
        Jak zlapali tego faceta na drugi dzien, to bylam pewna, ze Ja zaraz znajda, ze Im powie... A jednak nie...
        Wspolczuje serdecznie.
        Jesli macie konta na facebook mozna dolaczyc do grona przyjaciol i rodziny. Tam sa tez uaktualnienia.
        Musimy wierzyc. Mama April o to nas prosi...
    • agaciha Re: April z Walii :((( 09.10.12, 11:35
      Ja tez sledze ten koszmar od poczatku :( Mialam nadzieje, ze znajda Ja szybko, ze ktos sie wystraszy i Ja gdzies porzuci...teraz juz nie mam zludzen :( Lada dzien pojawi sie informacja, ze znalezli...ale szanse na to, ze zywa zmalaly prawie do 0 :( Nie wiem jak mozna zyc po czyms takim :( Odkad mam dzieci to wyobraznia dziala duuuzooo bardziej niz kiedys. Zastanawianie sie co czula, co dzialo sie z Nia, jak bardzo sie bala i jak bardzo chciala do mamyd obiloby mnie :(
      • urszulka_r Re: April z Walii :((( 10.10.12, 11:10
        Ja mam tak samo. Czesto o tym mysle i az mnie w srodku skreca. Wczoraj bardzo plakalam myslac o April. Tyle ludzi sie udziela, jednoczy, modli, a tu nic...
    • gabez1 Re: April z Walii :((( 09.10.12, 13:20
      Ogromna, niewyobrazalna tragedia.
      Nawet nie potrafie sobie w tej chwili wyobrazic bolu, jaki musza czuc jej rodzice:-(
      Tacy popaprancy, jak oskarzony w tej sprawie NIE powinni sie byli urodzic.

      Nurtuje mnie jednak pytanie, ktore musze zadac, bo nikt do tej pory o tym nie wspomnial:
      czy tez pozwalacie swoim 5-latkom bawic sie o 19:00 na dworze bez nadzoru doroslej osoby?
      Przeciec jest juz wtedy ciemno o tej porze roku.
      Jestem przewrazliwiona?
      • igooska Re: April z Walii :((( 09.10.12, 14:59
        Nie chciałam tego pisać ale tez mnie zastanawia co 5 latek robil na dworze sam o tej porze,nawet niedaleko domu.Moze tez jestem przewrażliwiona ale nawet mój 12 latek do zeszłego roku sam nie wychodził na plac zabaw. Teraz jest juz za późno bo tragedia sie wydarzyla .I wspolczuje rodzicom.
      • mia.12 Re: April z Walii :((( 09.10.12, 15:55
        April pochodzi z malej miejscowosci gdzie kazdy sie z kazdym zna.Bawila sie z innymi dziecmi w tym czasie,ponoc to bardzo spokojna okolica.W Polsce na wsiach dzieci tez biegaja same,bawia sie w okolicy,jezdza na rowerach.Nie pamietam gdzie to czytalam ale podobno jej mama byla z nimi do pewnego czasu ale wrocila do domu szykowac kolacje,April chciala sie jeszcze pobawic wiec mama kazala jej wrocic za pare minut.
        Inna kwestia jest tez to,ze April i jej rodzina znali tego mezczyzne,tymbardziej pewnie wzbudzil zaufanie dziewczynki,moze powiedzial ze mama ja wola i zawiezie ja do domu?Co za bydle,nie wyobrazam sobie co przechodzi ta rodzina:(
        Tez od poczatku sledze ta sprawe,niestety tez od poczatku mialam zle przeczucia,zwlaszcza po tym jak policja zrezygnowala z pomocy wolontariuszy i poprosila o zostawienie sprawy specjalistom.Mimo wszystko mam nadzieje,ze znajda mala April a ten zwyrodnialec dostanie to na co zasluzyl.
    • mrs.t Re: April z Walii :((( 09.10.12, 13:31

      ->hociaz w takich chwilach przestaje wierzyc,
      > ze Bog istnieje.

      serio?
      a czemuz to bog winny???predzej szatan!
      • glasscraft Re: April z Walii :((( 09.10.12, 13:40
        Bo palcem nie kiwa w takiej sytuacji... a poniewaz nie ma ani boga, ani szatana, to winny jest tylko i wylacznie czlowiek, ktory takie cos robi...
        • murasaki33 Re: April z Walii :((( 09.10.12, 17:17
          Tez emocjonalnie, z powodu corki w tym wieku, podchodze do tej sytuacji, tej strasznej tragedii, rozpaczy rodzicow i ogromnego strachu tego biednego dziecka.
          Mysle, ze nie zyje od dnia porwania, zaaresztowali tego czlowieka po zajeciu jego auta, moze tam cos znalezli i chyba dowody na smierc maja, jedynie nie ma ciala. Straszne ...
    • benignusia Re: April z Walii :((( 09.10.12, 17:28
      śledze od 8 dni,i od tygodnia mam nadzieje ze znajdą małą.
      Teraz już przestaje wierzyć że ją znajdą żywą....na fb naprawde robią medialne show ....
      • 3-mamuska Re: April z Walii :((( 09.10.12, 19:57
        Straszne:( szkoda ze za głupotę znów płaci niewinne dziecko.

        Mam 5-latka w domu w życiu nie zostawilabym go na sekundę samego na ulicy, dziewczynka nie była zdrowa i nie powinna zostawiać sama.

        Straszne im współczuje bo do końca życia sobie nie wybaczą.
        Powinna być kara śmierci dla twoich ludzi którzy są w stanie zrobić dziecku krzywdę.
        Normalnie brak słów.
        Oby ja znaleźli i rodzina odzyskała spokój.
        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
        • glasscraft Re: April z Walii :((( 09.10.12, 20:06
          Za czyja dokladnie glupote to dziecko niby zaplaci, bo nie do konca rozumiem i czego to rodzice sobie maja do konca zycia nie wybaczyc?! Jak dobrze musi byc jak sie ma takie poczucie wlasnej wyzszosci w takiej sytuacji... Normalnie - no wlasnie, brak slow!!!
          • urszulka_r Re: April z Walii :((( 10.10.12, 11:16
            Jejchyba chodzi o to, ze rodzice nie wybacza sobie, ze tego dnia pozwolili Jej zostac dluzej na dworze. Podobno tamtego dnia byli na zebraniu rodzicow i odebrali same pochwaly na temat April i w nagrode pozwolili pobawic Jej sie dluzej. Pewnie nie raz mysla, ze mogli dac Jej inna nagrode. Tak zle sie to wszystko skonczylo. Wspolczuje rodzinie serdecznie.
            • glasscraft Re: April z Walii :((( 10.10.12, 11:22
              Rodzice nie maja sobie nic do wybaczania. Nie wystawili jej na dwor z nalepka: prosze porwac i zamordowac nasze dziecko. Mam nadzieje, ze kolo siebie maja kochajacych i pomocnych ludzi, ktorzy nie beda w duchu pseudochrzescijanskiego milosierdzia im podtykac pod nos tego, ze powinni sobie wybaczyc.
              • urszulka_r Re: April z Walii :((( 10.10.12, 12:52
                Ja Ich wcale za nic nie obwiniam!! Ja Im serdecznie wspolczuje!
                Chcialam tylko powiedziec, ze wiem po sobie, ze jak cos sie stanie to rozpatruje rzeczy, ktore moglam zrobic inaczej. Moze Oni tez maja takie mysli... Nikt z nas nie wie.
                I nie ma tu powodu naskakiwania na nikogo, bo wszyscy zyczymy April i Jej rodzinie jak najlepiej.
              • 3-mamuska Re: April z Walii :((( 11.10.12, 01:05
                glasscraft napisała:

                > Rodzice nie maja sobie nic do wybaczania. Nie wystawili jej na dwor z nalepka:
                > prosze porwac i zamordowac nasze dziecko. Mam nadzieje, ze kolo siebie maja koc
                > hajacych i pomocnych ludzi, ktorzy nie beda w duchu pseudochrzescijanskiego mil
                > osierdzia im podtykac pod nos tego, ze powinni sobie wybaczyc.

                Wiesz co bzdury piszesz.
                Jak mi syn zniknął z oczu to tylko myślałam o tym ze czemu go puscilam czemu puscilam jego raczke, i myslalam tylko żeby się znalaz i ze nigdy wiecej go nie puszcza.
                Młody nie reagował na wolania, ze względu na autyzm nie było z nim kontaktu ludzie biegali go szukali a o siedział schowany w tunelu bo mu się podobało.

                Nie wybaczylabym sobie do koca życia ze puscilam jego raczke na te kilka sekund , robiąc krk do przodu podając córce butelkę wody, za jedna butelkę wody syn mogl stracic życie a my jego.


                ktorzy nie beda w duchu pseudochrzescijanskiego
                I tu tez nie bardzo trafiłam bo do Boga mi daleko.

                Co do tej małej z naszego miasta, gdyby mamusia siedziała z dzieckiem przed blokiem a nie pilnowała pijanego faceta,pewnie byloby inwczej.Ich "przyjaciel" wychodzące od nich po popijawie zaglądał do małej, a ze go wszyscy znali to z nim poszła i nikt się temu nie dziwił.
                Tylko zamiast w górę poszli do piwnicy, cieżko myśleć o tym przeżyła przed śmiercią.

                Dlatego mój młody ma plecak ze smycza i tylko tak wychodzimy, do niedawna jeździł w wózku właśnie żeby był bezpieczny w miejscach publicznych.
                Gdy miismy gości koledzy z pracy męża, na 30 urodzinach to młoda spała w mojej sypialni, z niania elektroniczna, a ja jak kwoka pilnowalam gdy szli do łazienki na górę, stawałam Na dole i czekałem aż wrócą, właśnie żeby chronić córkę bo nie wierze żadnemu mam ograniczone zaufanie. Tym bardziej ze wieku 10 lat sama miałam styczność z pedofilem.
                Bo nawet mogli pomylić drzwi.Po 3-4 drinkach.

                Moje dzieci nie otwierają drzwi, nikomu nawet znajomym, wszyscy mamy telefony i jak coś chcą maja dzwonić. Gdy jesteśmy w sklepie a starsze w domu nie otwierają drzwi.
                Jak jestem w domu sama z młodym to idąc do toalety mam drzwi otwarte, nie myje włosów ani się nie mapie będąc z nim sama.
                Jak nie ma męża to proszę starszego syna o pilnowanie młodego.
                Bo ma zapędy do uciekania, przez płot i przez okna i drzwi.
                • glasscraft Re: April z Walii :((( 11.10.12, 10:35
                  Nie mam pojecia, jak to jest opiekowac sie dzieckiem z autyzmem, ale wspolczuje szczerze, bo wierze ze winilabys siebie za to. Wspolczuje rowniez corce, bo ja tez bys winila do konca zycia, za to ze pic sie jej akurat wtedy zachcialo.

                  Chyba rozrozniasz brak jakiejkolwiek opieki nad dzieckiem i zaniedbywanie dziecka od zwyklego wypadku. Tobie dzieciak sie z reki wyrwal, inna matka odwrocila glowe na chwile... Kogo bys obwiniala, gdyby syn byl w szkole i zdarzylo sie trzesienie ziemi i sciana by go przygniotla? Siebie, bo go do szkoly poslalas? Matke Ziemie? Boga? I jak syn bedzie mial lat 30 to tez go bedziesz na smyczy prowadzac, bo bys sobie nie wybaczyla, jakby mu sie cos stalo?
        • yumemi Re: April z Walii :((( 09.10.12, 20:52
          3-mamuska napisała:

          > Straszne:( szkoda ze za głupotę znów płaci niewinne dziecko.
          >
          > Mam 5-latka w domu w życiu nie zostawilabym go na sekundę samego na ulicy, dzie
          > wczynka nie była zdrowa i nie powinna zostawiać sama.

          Ktokolwiek cos takiego pisze powiniem sobie obiecac ze nigdy oka z dziecka nie spusci. Fizycznie niemozliwe. Wiec nie pisz czegos takiego.
          • zurekgirl Re: April z Walii :((( 09.10.12, 22:58
            Tez nie widze tu winy rodzicow. Dziecko zostalo na placu zabaw z innymi dziecmi, moze jakimis sporo starszymi, moze jacys dorosli sie krecili. Pewnie wszyscy sie znali, to co sie stalo nikomu sie nawet wczesniej w glowie nie miescilo. Dziewczynka wsiadla do samochodu sasiada. Ja bym swojemu dziecku pozwolila na podwiezienie przez sasiada. A moze teraz wlasnie juz nie pozwole...okropny ten swiat.
          • 3-mamuska Re: April z Walii :((( 10.10.12, 01:38
            yumemi napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            >
            > > Straszne:( szkoda ze za głupotę znów płaci niewinne dziecko.
            > >
            > > Mam 5-latka w domu w życiu nie zostawilabym go na sekundę samego na ulicy
            > , dzie
            > > wczynka nie była zdrowa i nie powinna zostawiać sama.
            >
            > Ktokolwiek cos takiego pisze powiniem sobie obiecac ze nigdy oka z dziecka nie
            > spusci. Fizycznie niemozliwe. Wiec nie pisz czegos takiego.

            Wiesz w domu to można zostawić dziecko i iść do toalety czy kuchni.
            Ja myśle o miejscu publicznym do którego każdy ma dostęp.

            Strasznie szkoda mi dziewczynki, ale ona jest niepełnosprawna , ja mam syna 5-latka z autyzmem i nawet w ogrodzie naszym własnym nie zostaje sam.

            Moja 9 latka sama nigdzie nie wychodzi bo nie ufam innym ludziom.
            I nie jestem lepsza od tej biednej mamy, oj nie tez popełniamy błędy , ale mam totalna manie nie zostawiania dzieci samych na ulicy.
            Odkąd syn jak miał 18 miesięcy pod Szkola córki mi się zgubił bo ma 10-20 sekund puscilam jego dłoń podając córce wody, to było najgorsze minuty moje życia i nigdy wiecej.
            A wiadomo jaki tłum jest pod klasa ja 30 dzieci i rodzice.
            -
            W moim rodzinnym mieście zaginęła dziewczynka 4-5 lat. Tez się bawiła pod blokiem z dziećmi, znaleźli ja zamordowana i zgwalcona w sąsiada piwnicy, przyjaciela rodziny.

            Dla mnie nie pojete jak można zostawić małe niepełnosprawne dziecko samo po ciemku na ulicy.nawet pod domem /blokiem.

            I trzymam kciuki żeby mała się znalazła.

            -----------------------
            Myśl o tym co mówisz...
            Nie mów tego co myślisz...
            • glasscraft Re: April z Walii :((( 10.10.12, 10:16
              3-mamuska napisała:

              > W moim rodzinnym mieście zaginęła dziewczynka 4-5 lat. Tez się bawiła pod blokiem z dziećmi, znaleźli ja zamordowana i zgwalcona w sąsiada piwnicy, przyjaciela rodziny.

              Czyli to, gdzie sie bawila nie mialo wiekszego znaczenia chyba - bo skrzywdzil ja ktos, kogo znala i komu ufala. Wiec to nie miejsce odegralo tu role, tylko osoba.
          • elle-joan Re: April z Walii :((( 10.10.12, 11:54
            yumemi napisała
            (...)
            > Ktokolwiek cos takiego pisze powiniem sobie obiecac ze nigdy oka z dziecka nie
            > spusci. Fizycznie niemozliwe. Wiec nie pisz czegos takiego.

            Nie chcę tak bezpośrednio odnosić się to tego przypadku, tej tragedii, bo nie znam szczegółów. Jednak Twój argument jest nie do przyjęcia dla mnie. Wiadomo, że niewykonalne jest "niespuszczenie dziecki nigdy z oka". Ale są sytuacje mnie lub bardziej niebezpieczne, ryzykowne. Pozostawienie pięciolatki na podwórku po zmroku jest jednak niebezpieczne. W moim odczuciu nie jest to typowa sytuacja, zaryzykuję stwierdzenie, że większość rodziców tego nie robi. Ale trudno oceniać, może trzeba było na chwilę podskoczyć po coś do domu, a dziecko bawiło się w otoczeniu znanych osób. Trzeba przypominać o niebezpieczeństwie, uczulać, żeby zapobiegać takim tragediom.
            • 7oz Re: April z Walii :((( 10.10.12, 12:18
              Zgadzam się w 100% z elle-joan. Pewne sytuacje są nieuniknione ale też uważam, że zostawianie 5 letniego, chorego dziecka na ulicy po zmroku jest niebezpieczne i niestety ale ten przypadek dokładnie to pokazał. To, że miejscowość mała, cicha i spokojna nie pomogło, storzyło jedynie ułudę bezpieczeństwa. Zresztą gdzie się to stało nie ma wg. mnie większego znaczenia po prostu 5 letnie dziecko jest za małe aby zostawiać je bez opieki po zmroku poza domem.
    • sophie2202 Re: April z Walii :((( 10.10.12, 07:28
      Ja tez nie pozostawiam dzieci samych przed domem ani na placu zabaw, rok temu moja 5 latka, oddalia sie ode mnie w tesco, pobiegla po jakies sodycze, to byla najstraszniejsza minuta w moim zyciu gdy biegalam z wózkiem i dwójka modszych dzieci po tesco szukajac malej. Moi znajomi zostawiaja dzieci na placach zabaw same ale wbrew pozorom to najniebezpieczniejsze miejsca wg mnie, bo nie ma kamer i to wasnie tam moze krecic sie najwiecej zboczencow. Dzieci tez same czesto sie oddalaja, na stronie o zaginionych dzieciach pisze ze w Anglii co 3 minuty zglaszane jest zaginiecie dziecka :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka