Dodaj do ulubionych

Boje sie prowadzic samochod

29.01.13, 15:08
Dziewczyny musze sie wygadac. Dwa tygodnie temu zdalam egzamin na prawojazdy ( za pierwszym razem) Maz kupil dla mnie samochod. A ja sie okropnie boje jezdzic. Tak sie stresuje, ze az mnie mdli. Wczoraj jak odebralismy samochod to prowadzilam sama z garazu do domu- stres okropny. Samochod mi zgasl, ciezarowa na mnie zaczela trabic, bo mi samochod do tylu zacza zjezdzac. Na rondzie dalam kierunkowskaz w zla strone i jak juz dojechalam do domu to sie poryczalam. Potem pojechalam raz jeszcze z meze i bylo o wiele lepiej, ale na i tak popelnialamglupie bledy. Naprawed zaczyna zalowac, ze zrobilam te prawojazdy, bo wydaje mi sie, ze ja sie do prowadzenia samochodu nie nadaje.
Obserwuj wątek
    • plain-vanilla Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:19
      Nic sie nie przejmuj. Niech maz z toba pojedzie w trasy, ktorymi bedziesz jezdzic. Dzieki temu rozeznasz sie w terenie, bedziesz wiedziec, z ktorego pasa z ronda zjechac itd. W ten sposob jezdzac nabierzesz pewnosci. Mnie pomaga nawigacja, nawet jesli teoretycznie znam droge, to jednak korzystam z technologii, bo jak zle skrece (bo ustawie sie nie na tym pasie), to wiem, jak do domu dojechac :-) Ja nie jezdzilam bardzo dlugo i jezdze generalnie malo, ale wychwalam pod niebiosa posiadanie prawa jazy.
      • saram0na Re: Boje sie prowadzic samochod 04.02.13, 01:26
        ja tez sie balam bardzo a uwielbiam jezdzic- dasz rade, bledy robi kazdy na poczatku, za kolko i do przodu- poznasz samochod, oswoisz sie, zacznij moze poza godzinami szczytu i w swojej okolicy jesli jest spokojna :)
    • asica74 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:20
      och jak cie rozumiem... mam prawo jazdy od lat, jak musze to jezdze, ale za kazdym razem mam serce w zebach. Boje sie i nie lubie, i nie mam pojecia jak to zmienic.
    • agaciha Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:22
      Mialam to samo:) No moze nie az tak ale podobnie. Prawko mam juz wiele lat. Jako 1 auto kupilam sobie smarta w automacie- to byl strzal w 10. Nigdy nie zgasnie i nie toczy sie z gorki do tylu :) Mieszkalam wtedy w Londynie, codziennie musialam dojezdzac do pracy. Wzielam przyjaciolke, wsiadlysmy do auta i jezdzilysmy po okolicy. Z mezem nie chcialam jezdzic bo facet tego nie zrozumie:) Moj maz jezdzi od lat, pojedzie w kazdym kraju i kazdym autem od smarta bo wielkiego wana i nie rozumie, ze ktos moze sie bac:) Potem codziennie do pracy i z pracy i oswoilam sie dosc szybko.
      Gdy urodzilam 1 dziecko sprzedalismy smarta i kupilismy wieksze auto ale nie automat tylko manual. No i to byl koniec mojego jezdzenia. Nie chcialam wsiasc za nic. Dwa lata temu maz kupil mi Forda Fieste w automacie. Na sama mysl, ze mam wsiasc i gdzies jechac trzesly mi sie lapy. Auto dostalam w niedziele, a w poniedzialek stwierdzilam, ze musze wsiasc i pojechac bo inaczej nigdy nie zaczne. Tak tez zrobilam. Przezylam i ja u auto:) Po roku znow zmiana auta na inne ale moj warunek konieczny- automat. Wsiadlam i pojechalam. Jezdze juz dwa lata, rozwoze dzieciaki po szkolach, przedszkolach, jezdze na zakupy i do lasu. Nie boje sie juz tak ale za to nienawidze jezdzic w nowe miejsca :)Nawigacja mnie stresuje. Np. jutro musze byc w szpitalu w miejscowosci, w ktorej nigdy nie bylam sama autem to wole jechac tam autobusem- no paranoja ale tak juz mam :)
      Dodam, ze sama skrecam meble, kosze trawe, umiem podlaczyc karchera i naprawic wiele rzeczy, a jezdzenie samochodem dalej jest dla mnie psychiczna meka. Nie wiem dlaczego bo wydaje mi sie, ze jezdze calkiem dobrze. Nie wsiade do auta bez automatycznej skrzyni chocby mnie przypalali :)
      • golfstrom Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:28
        Popieram. Moja bratowa dosc pozno nauczyla sie jezdzic, przerazalo ja to, potem miala bardzo glupi wypadek i kolejne chyba 8 lat nie jezdzila.
        Teraz ma male auto z automatyczna skrzynia i smiga i zaczyna jej sie to podobac :)
    • mrs.t Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:22
      jeśli musisz jezdzic (bo dojazd do pracy, bo nie ma autobusow, bo costam) yo wez sobie dodatkowe lekclekcje, lub jezdzij z kims po bocznych drogach, bo przecież nie chodI tylko o ciebie I twoje bezpieczenstwo ale takze innych uzytkownikow dróg. ..


      a jak nie musisz to jie jezdzij... jie ma co na sile. zadna to porażka, co to wszyscy musza? spojrz na to jak na zalete (np nie musisz nie pic podczas lunchu w pubie)
      jedni nie moga nauczyc sie mowic w obcym jezyku, inni wola nie jezdzic po drogach..
    • glasscraft Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:23
      Mialam bardzo podobnie, zdalam za pierwszym razem i bez problemow, po czym balam sie jezdzic. I nienawidzilam jeszcze bardziej jak mialam z eks mezem jechac jako kierowca. Wiec zaczelam pomalu w okolicy domu (bo wiedzialam gdzie jade i jak wrocic bez problemow), potem wypuscilam sie sama dalej, potem na zakupy do Bluewater, potem sie wkurzylam, ze mam samochod i prawo jazdy a do pracy ciagle jezdze pociagiem i dwoma autobusami, wiec pewnego dnia wsiadlam i tyle (posikalam sie ze strachu jak musialam sie wlaczyc do ruchu na autostradzie :-) ale bylam okropnie z siebie dumna).
      Staraj sie nie reagowac na trabienie, kazdy musial sie kiedys nauczyc i tyle, nawet kierowca rajdowy :-). A jak chamowi za Toba tak sie spieszy, to niec Cie wymija i tyle. Masz takie samo prawo byc na drodze ja kazdy inny.
      • plain-vanilla Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:36
        Jak to dobrze sie dowiedziec, ze nie tylko ja tak mam :-)
      • piksi.dixi Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:46
        nie jestes sama :-))
        ja tez sie boje, jezdze moze 6 miesiecy. tak jak mowia dziewczyny, naucz sie tras po ktorych musisz jezdzic: praca sklep szkola.
        czasami, gdy chcialam jechac gdzies dalej, studiowalam trase na google maps, na maksymalnym
        zoomie, sprawdzalam, ktorym pasem mam jechac :-)
        dla pocieszenia, moje 'przypadki':
        raz wjechalam na autostrade i jechalam caly czas poboczem, bo bylo za duzo ludzi i nie umialam wlaczyc sie do ruchu :-)
        innym razem wlaczyly mi sie swiatla awaryjne i musialam zjechac z drogi i prosic przechodnia o wylaczenie, bo nie wiedzialam gdzie jest ten cholerny przycisk!
        raz jechalam noca bez swiatel i przeklinalam, ze jest za ciemno i drogi nie widze.
        a na samymn poczatku, zlapala mnie policja, tzn jechali za mna przez jakis czas az dojechalam do swojego celu, bo nie widzialam ich w lusterku.
        ale jak na razie nie mialam zadnej stluczki ani mandatu, nawet juz tak na mnie nie trabia :-)
        nie poddawaj sie, bo bedzie lepiej!

        • glasscraft Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:49
          No to ja sie tez przyznam :-) jak pierwszy raz pojechalam na zakupy, zaczelo padac. I za cholere nie wiedzialam, gdzie w moim samochodzie wlacza sie wycieraczki. Dzisiaj sie z tego smieje, wtedy zestresowalam sie niezle; zatrzymalam sie na poboczu i zaczelam kombinowac z wszytkimi wajchami, az je w koncu znalazlam :-)
          • agaciha Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:03
            To ja tez sie do czegos przyznam :) Przez pierwsze 1.5 roku ani razu nie zatankowalam auta bo panicznie balam sie jechac na stacje benzynowa! Jak konczylo mi sie paliwo to wysylalam meza:) Kilka miesiecy temu maz pracowal w Londynie i tam tez kilka dni mieszkal, chcial nie chcial- musialam zatankowac:) I wiecie co? Paliwo jest cholernie drogie:) Wczesniej sie tym tematem w ogole nie interesowalam. Teraz smigam juz na stacje sama. Minus jest taki, ze teraz sama musze za to paliwo placic. Cholera, a tak bylo pieknie:D
        • klara11 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:23
          Alez usmialam czytajac Twoj post, dziekuje odrazu mi lepiej
        • golfstrom Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:28
          Jesli moge cos zasugerowac, to jednak nie szlabym na az taki zywiol i zapoznalabym sie z deska rozdzielcza nieco wczesniej. Bo mimo wszystko rozmawiamy o metalowych puszkch przemieszczajacych sie z predkoscia 50-80 mph i takie drobne wpadki jak np. niezapalenie swiatel moga spowodowac dosc powazne konsekwencje.

          Mnie np. nic tak nie doprowadza do szalu jak ktos, kto nie odroznia swiatel drogowych od pozycyjnych, dlugich i przeciwmgielnych. Trabic nie bede, ale np. w przypadku solidnego deszczu/mgly moge wyladowac w najlepszym przypadku w rowie, a w najgorszym w szpitalu.

          • glasscraft Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:31
            Masz 100% racje! Na moje usprawiedliwienie powiem tylko, ze jelop w postaci mojej osoby zalozyl, ze skoro uczyla sie na jednym samochodzie, to kazdy inny bedzie mial wszystko w tym samym miejscu. No sie w praniu (a raczej deszczu) okazalo, ze niekoniecznie. Od tej pory zmadrzalam :-) i wiem, co gdzie jest zanim sie zaczne ruszac.
            • golfstrom Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:36
              Nie no, wez nie wymyslam ludziom od jelopow (chyba ze akurat prowadze i nie ma w aucie dziecka ;)

              • glasscraft Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:44
                Ha, ja sie sama jelopowatoscia "chwale" - bo przeciez oczywiste, ze powinno sie wiedziec co i gdzie jest zanim sie na droge wyjedzie. A poniewaz kiedy jezdzilam jako pasazer, to nigdy nie pogdladalam co sie przyciska, wlacza itp, to proste jak drut - samochod musi miec okreslone guziki i patyki, wiec dlaczego one mialaby byc w innych miejscach w zaleznosci od marki/modelu!? No jelop i tyle :-D
                • golfstrom Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:48
                  Niekoniecznie :)
                  Podobno auta japonskie maja odwrotnie kierunkowskazy - znaczy chcesz wlaczyc kierunkowskaz, a wlaczasz wycieraczki. W zyciu by mi to do glowy nie przyszlo :)

                  Ale pamietam dezorientacje jak sie przesiadalam z Polo na Punto - gdzie co jest? Do czego to jest? Dlaczego to nie jest tam, gdzie moje palce mysla, ze jest?! :))
                  • glasscraft Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:50
                    Samochod tescia tak mial, jak Rudy chcial spsikac szybe, to wlaczal kierunkowskaz. No i odwrotnie - za kazdym razem bez wyjatku :-)

                    Ja musialam odnalezc swiatla w BMW, bo moja laguna miala swiatla automatyczne, wiec za gupia babe wlaczala wtedy, jak byly potrzebne :-)
          • piksi.dixi Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 17:36
            jasne golfstrom, ze trzeba samochod poznac.
            teraz smieje sie z tego, ale kazda z tych sytuacji to byl przeogromny stress
            i czytanie instrukcji obslugi samochodu do poduszki :-))
          • saram0na Re: Boje sie prowadzic samochod 08.02.13, 11:40
            ale dziewczyny juz chyba w wiekszosci tak maja ze wsiadaja i na zywiol jakos to bedzie - pojecia nie maja gdzie ktora wajcha :) kupilam inny samochod miesiac temu to poprosilam faceta ktory mi sprzedawal zeby mi wlaczyl swiatla i pojechalam do domu, potem zmusilam eksa zeby przyjechal i pokazal gdzie co sie wlacza :) a samochodow sie nie boje i uwazam sie za dobrego kierowce hehe ale wstydzilam sie zadawac obcemu facetowi glupie pytania. Kazdy nowy samochod to tydzien zamotania dla mnie zanim sie przyzwyczaje :)))
        • gosia7813 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 20:49
          >innym razem wlaczyly mi sie swiatla awaryjne i musialam zjechac z drogi i prosic przechodnia o wylaczenie, bo nie wiedzialam gdzie jest ten cholerny przycisk!

          piksi.dixi ale mnie kobieto ubawilas tym :)
    • wioluszka78 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 15:41
      mialam tak samo,mi pomogla przesiadka z manuala na automat,nie musialam sie martwic ze gdzies mi zgasnie na skrzyzowaniu czy zjedzie do tylu:)
      • klara11 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:09
        Dzieki dziewczyny. Ja jezdzic nie tylko musze, ale i chce( bo corke do przedszkola musze wozic). Wkurza mnie to, ze za kazdym razem jak chce gdzies isc to musze meza prosic zaby mnie zawiozl. Z instruktorek lubilam jezdzic, a teraz sie boje, o parkowaniu nie wspomne.Jak mam meza przy sobie to jest juz razniej, ale na mysl o jezdzie samej -skreca mnie . Macie racje bede musiala zrobic pare rudek z mezek do przedszkola i z powrotem. A o autostradzie to ja narazie nawet nie mysle
      • kjan76 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:15
        Z tymi automatami to tez trzeba uwazac jak sie taki kupuje zeby nie byl semi-automatic tak jak moj. Ja sie panicznie boje jezdzic w okolicach gdzie sa jakies gorki i dlatego kupilam sobie automat, jakie bylo moje zdziwienie kiedy pierwszy raz wsiadlam sama i stanelam na pochyleniu a samochod mi jedzie do tylu.
        Czlowiek uczy sie ciagle czegos nowego. Mam go juz dwa lata i troche mniej strachu przed zatrzymaniem sie na gorce ale nastepny bedzie pelny automat i na pewno sprawdze przed kupieniem czy nie zjezdza do tylu :-)
      • saram0na Re: Boje sie prowadzic samochod 08.02.13, 11:41
        a ja kompletnie nie umiam automatem ani polautomatem jechac, brakuje mi pedalow - moja kolezanka swiezo po prawku prosila mnie zeby jej samochod przeparkowac to mialam dusze na ramieniu :)
    • natalinka.londyn Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:36
      zacznij od stalych, krótkich tras i okolic, które znasz i powoli poszerzaj obszar podróży ;) ja też jestem świeżym kierowca, od pól roku, i tez sie okrutnie balam ale musialam sie przelamac bo mój mąż jest z tych zawsze jęczacych na zakupach i gdybym sie nie usamodzielnila w tym temacie to byloby kiepsko z naszym malzenstwem hihi też się balam wlaczania do ruchu, parkowania, rond (a mieszkam w miescie gdzie nie ma normanych skrzyzowan, tylko ronda!). Parkowanie cwiczylam pod domem, jak dziecko w przedszkolu, pare razy wjechalam w krzaki ;) ale ostatnio mąż stwierdzil ze juz go nie potrzebuje bo nie ma sie do czego przyczepic :) powodzenia, i pamietaj ze wiekszosc kierowcow tak zaczyna!
      • golfstrom Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 16:41
        Milton? Czy Stevenage? :)
        • zielona_magnolia Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 18:02
          to chyba wiekszosc ma stracha, ja prawo jazdy zrobilam ponad 20 lat temu, jezdzilam troche w Polsce , potem mialam dluuuuga przerwe i dopiero jakies 6 lat temu zaczelam jezdzic w Londynie. Pierwszy raz jak wsiadlam to ustawilam sie nie po tej stronie jezdni co trzeba, na szczescie to bylo w malej uliczce a nie na glownej. Mieszkam w Londynie i jakos trzeba sobie radzic. Jezeli mam jechac trasa, ktorej nie znam to sprawdzam sobie ja na map google i ogladam czy sa jakies niespodzianki , ktrore moga mnie spotkac :)
          A z parkowaniem to tez pamietam ze mialam problemy i na parkingach zawsze szukalam miejsca, gdzie nikt obok nie stoi. Ale jak to mowia cwiczenie czyni mistrza - tak wiec nic sie nie boj :)
          • eni7.08 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 18:37
            ja mialam bukowac sobie egzamin praktyczny na przyszly tydzien, ale po dzisiejszych lekcjach zmienilam zdanie: wszystko robilam zle-migacze, biegi, nie moglam wyrobic sie w zakret, zjezdzal mi do tylu, az wkoncu mi zgasl na rondzie samochod i nie moglam ruszyc 4!!! razy, instruktor musial ruszyc za mnie. Skonczylo sie na tym ze instruktor mi tlumaczyl ze przeciez potrafie jezdzic bo widzial a ja ryczalam mu w samochodzie przez 10min. No tragedia po prostu....oczywiscie maz nie wie o co mi chodzi, od zawsze umial jezdzic wiec jego jedyna odpowiedz to zmien instruktora?! a takiego cierpliwego instruktora jak ja mam to ze swieca szukac....... :-)
        • natalinka.londyn Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 18:47
          Milton Keynes ;)
          • golfstrom Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 20:04
            Ach, Milton Keynes :)
            • dorcian Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 20:27
              Podsuncie sie I dla mnie miejsce zrobcie. Boje sie jezdzic, najbardziej jak mi samochody z bocznych ulic wyjezdzaja, ale to byc moze dlatego, ze mam uraz bo mi tak jedna pani prosta przed maske wyjechala. Tlumaczyla, ze myslala, ze sie zmiesci. Jezdze automatem I raczej w manualne bym juz teraz nie wsiadla. Nadal potrzebuje dwoch miejsc zeby jeden samochod zaparkowac. Ale tankowac potrafie bez problemu:) Z lepszych numerow pamietam pytanie, gdzie jest silnik I gdzie sie wlewa plyn do spryskiwaczy. Po 5 latach jezdzenia tym samym autem malzonek mnie oswiecil, ze ma ono taka funkcje, ze jak jest slisko to rusza z dwojki. Powiedzial mi po awanturze, ze co on mi poprzelaczal ze mi sie jakas gwiazdka swieci. Aha, dwa razy wyjezdzilam bezyne do zera I tankowalam w kanisterek:) Wiecej grzechow nie pamitam. Jezdzenie z mezem u boku uwazam za dopust bozy I podwyzszone ryzyko rozwodowe. Jak robilam sobie jazdy doszkalajace tutaj, to instruktor mi powiedzial, ze z mezem to raczej nie powinnam jezdzic bo jakas taka nerwowa jestem.
              • klara11 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 21:34
                No i dzisiaj znowu probowalam pojechac i porazka- to znaczy zgasl mi silnik i nie moglam ruszyc pod gorke. Z instruktorem nigdy nie mialam takiego problemu. Mialam buty z gruba podeszwa i powiem i slabo czulam pedaly- chyba bede caly czas w adidasach jezdzic. Meza mam cierpliwego, nie krytykuje , mowi, ze rozumie. A ja czuje sie jak ostatnia lamaga i zaczynam watpic, ze jezdzic potrafie:-(
                • glasscraft Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 21:38
                  Potrafisz. W koncu zdalas, nieprawdaz? Ja mialam pare butow do jazdy samochodem w samochodzie przez... ermmmm dlugi czas. Potem przestalam sie bawic w - wsiadamy do samochodu i zmieniamy buty. Jak zaczniesz w siebie wierzyc, to ani buty, ani maz do jazdy nie beda Ci potrzebne :-)
                  • mazda76 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 22:14
                    Ja kilkanascie lat temu robilam prawko w PL. I tez dlugi czas mialam buty do prowadzenia na zmiane w aucie:)) I zawsze musialam miec paczke cukierkow mietowych w aucie - mieta mnie uspokaja.
                • golfstrom Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 21:49
                  A nie mozesz tego potraktowac jak frajdy? :)
                  Maz auto, swoje wlasne auto. W niedziele po 16 wsiadasz w swoje wlasne auto, jedziesz na najblizszy parking Tesco/Sainsbury/Asda i trenujesz :)
                  Im wiecej pocwiczysz stop/start tym lepsze bedziesz miec wyczucie sprzegla/gazu.
                  Przy okazji pocwiczysz parkowanie przodem i tylem bez obawy, ze cos zarysujesz.
                  Mozesz nawet troche zaszalec, rozpedzic sie i zahamowac! :) zeby lepiej wyczuc hamulce :)

                  Bo polowa sukcesu w opanowaniu auto, to sie do neigo przyzwyczaic.
                  Ja jezdze juz bardzo dlugo, ale kiedy - jak wspomnialam - przesiadalam sie ze starego Polo do nowego Punto, to tez musialam sie przestawic i zajelo mi to jakis czas :)
                  • klara11 Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 22:20
                    Tak, tez mowi moj maz- cwiczyc , cwiczyc i cwiczyc. Ja chyba jestem troche soba rozczarowana, bo myslalam, ze jak zdam egzamin to wsiade w samochod i pojade, a to nie takie proste. Musze sie pozytywnie nastawic, ze jezdzic potrafie, bo egzamin zdalam. Jutro jade do Polski, wiec jak wroze za tydzien to bede trenowac. Dziekuje jeszcze raz za wsparcie, naprawde wiele to dla mnie znaczy
                    • golfstrom Re: Boje sie prowadzic samochod 29.01.13, 23:41
                      Tak, pamietam, po egzaminie powiedzial mi moj ojciec (a moze to byl moj brat?...)
                      No, masz prawo jazdy, teraz musisz nauczyc sie jezdzic :)

                      Wprawy nabiera sie wylacznie poprzez ilosc przejechanych mil, skrzyzowan, rond, wiec owszem, przed Toba kolejny etap :)
                      • izabelski Re: Boje sie prowadzic samochod 30.01.13, 08:31
                        dokaldnei tak!

                        najprawdopodobniej przez pierwszye 2 miesiace jazdy przejezdza sie wiecej kilometrow niz prze caly kurs nauki jazdy

                • saram0na Re: Boje sie prowadzic samochod 08.02.13, 11:54
                  to ja moze wloze kij w mrowisko i tez przy okazji powiem ze- z jednej strony podoba mi sie ta spokojna angielska raczej jazda ( mowie o mniejszych aglomeracjach bo w takiej mieszkam) i moja jazda sie uspokoila , od kiedy tu jestem nie wrzeszcze nie przeklinam na innych , wysbylam sie tej naszej zakolkowej agresji ( nie sie co oszukiwac ) teraz tacy kierowcy jak wy bojacy sie albo nie radzacy sobie za kolkiem ( jednym slowem nieobliczalni hehe ) wzbudzaja we mnie westchnienie jeno ale tez uwazam na was no bo nigdy nie wiadomo :) Ale tez nie jestem zadufana dziunia i sama sie kiedys uczylam i tez mialam stracha ( obijalam ronda chyba przez rok a mieszkalam w miescie gdzie sa same prawie ronda co mi utrudnialo strategie) wiec rozumiem, tez musicie sie nauczyc , gdzies cwiczyc wiec zycze wam babeczki zebyscie sie tak nie baly i do przodu. Ja- kocham siedziec za kolkiem :)))
                  • onmytoes Re: Boje sie prowadzic samochod 08.02.13, 18:53
                    saram0na napisała:

                    > Ja- kocham siedziec za
                    > kolkiem :)))

                    hehe, ja tez kochalam siedziec za kolkiem w PL! Jak mialam zly dzien czy jakis problem do rozgryzienia to uwielbialam wsiadac sobie w samochod i jechac przed siebie gdzie mnie kolka poniosa.
                    Niestety jezdzenie w Londynie to zadna przyjemnosc tylko zazwyczaj max frustracji i gnicie w korkach przez wiekszosc czasu. I patrzenie jak wyprzedzaja cie rowerzysci. I piesi :P
    • mamakostka Re: Boje sie prowadzic samochod 02.02.13, 23:33
      Wiem , co czujesz. Ja tez dalam za pierwszym razem i przez 8 lat nie wsiadlam do auta.Myslalam, ze nie mam takiej podzielnosci uwagi, zeby miec oczy do okola glowy. Jak mi ex maz dawal czasem nauki to zawsze sie rykiem konczylo po pierwszym kilometrze. Potem sie rozstalismy i auto mi bylo do zycia niezbedne (czest wyjezdzamy z synem na weekendy, na wycieczki, pod namiot itp). Od pol roku jezdze sama, kocham to, nie wyobrazam sobie zycia bez auta. Oto kilka moich rad i wskazowek, ktore pomogly mi przetrwac:
      - wez lekcje jazdy u poleconego instruktota a nie u meza, zobaczysz kolosalna roznice!!!
      -miej swoj wlasny samochod, polecam uzywany, podrapany, powgniatany haha jak go podrapiesz, powgniatasz- nikt nie zauwazy roznicy :-) a ty sie nie bedziesz stresowac
      - przyklej sobie na przod i tyl literke P (new driver), to wskazowka dla pozostalych kierowcow, zeby trzymac sie z daleka, zostawiac Ci wiecej miejsca do parkowania itp....ja po pol roku nadal z tym jezdze w dalsze trasy, czuje sie pewniej.
      - olej to, ze ci auto zgaslo, czy wlaczylas zly kierunkowskaz.....kazdemy kierowca robi takie rzeczy, ale tylko poczatkujacy sie tym przejmuje
      - znajdz odpwoednie, najwygodniejsze buty do jazdy, ja prowadze tylko w trampkach :-)) bo wtedy czuje pod stopa pedaly

      jak bedziesz miala swoje auto to je poznasz i zobaczysz jakie to wszystko jest proste....tak dla posmiania sie powiem Ci ze moje poczatki byly przekomiczne....nie wiem czemu moja firma od breakdowna nie wypowiedziala mi jeszcze umowy hahhahah oto moje najsmieszniejsze przypadki
      - nie moglam odpalic auta, kluczyk nie chcial sie przekrecic, ....breakdown cierpliwie mi wytlumaczyl co to jest immobiliser (czy jak tam sie to zwie)
      - kiedys jade i nagle cos mi buczy wszedzie w aucie, zgasilam auto (na poboczu of course hahah), nadal buczy....juz mialam wizje, ze mi auto zaraz eksploduje i zgine....szukam telefonu, zeby zdwonic po pomoc, szukam, szukam....a to moj telefon wibrowal w schowku i wydawal ten dzwiek
      -no i ostatnio, jak nie moglam zamknac drzwi, breakdown wytlumaczyl mi, ze wystarczy odmrozic zamek :-)))
      dasz rade kobito, cycki w gore i do przodu!!
      • onmytoes Re: Boje sie prowadzic samochod 03.02.13, 12:45
        Ja co prawda prawo jazdy zrobilam w PL i bardzo duzo w PL jezdzilam, ale mialam spory problem, zeby tutaj sie przemoc i zaczac jezdzic. Zupelnie nie moglam sie przestawic, ciagle stukalam prawa reka w drzwi szukajac skrzyni biegow. Zrazilam sie i juz.
        Po paru latach postanowilam, ze jednak musze zaczac tu jezdzic. Wzielam kilka lekcji z instruktorem, ale to mi jeszcze bardziej namieszalo, bo gosc nagle postanowil na pierwszej lekcji zaczac zmieniac to jak jezdze od 18 roku zycia i "strofowac" mnie przed kazdym skrzyzowaniem.
        W koncu postanowilam, ze bede raz w tygodniu brac samochod ze Streetcara i jezdzic przez godzine SAMA po mojej dzielnicy. I w zasadzie to wlasnie zdzialalo cuda. Po czterech takich sesjach cos mi sie w glowie odblokowalo i pojechalam samochodem do Cambridge przez M11 ;)

        Moje rady beda wiec podobne do innych:
        - Cwiczyc regularnie na znajomym terenie. Jak wiesz gdzie skrecic, gdzie sa swiatla to odpada Ci sporo stresu i niespodzianek. Mi bardzo pomoglo w jezdzeniu samochodem, ze przez wiele lat jezdzilam w Londynie rowerem, znalam wiec doskonale ulice, rozklad pasow, ronda. Ustawienie sie na wlasciwym pasie wystarczajaco wczesnie to polowa sukcesu :)
        - Nie wiem jak Twoj maz reaguje w samochodzie i jak reaguje na Twoje bledy, ale mnie na przyklad bardzo drazni i przeszkadza jak pasazer z boku komentuje czy co gorsza krytykuje moja jazde. A mezczyzni - kierowcy czesto maja do tego sklonnosci.
        Pamietaj, ze to Ty jestes kierowca i Ty jestes odpowiedzialna za to co sie dzieje z samochodem. O wiele latwiej sie skupic na jezdzie, gdy nikt Ci z boku nie gada, nawet gdy probuje Ci pomoc, to i tak rozprasza Twoja uwage. Nigdy nie slucham gdy pasazer mowi mi, ze mam wolny pas, zawsze sprawdzam sama, nie slucham jak mi pasazer mowi, ze za wolno jade, lub zeby przeskoczyc swiatlo. To nie on odpowiada tylko ja, wiec ja bede jechac z taka predkoscia w ktorej ja czuje sie pewnie i bezpiecznie.
        - Inni kierowcy na drodze- wiem ze to tez jest niesamowicie stresujace, gdy ktos za Toba trabi, denerwuje sie, czujesz, ze wlasnie zablokowalas komus droge. Trzeba nauczyc sie to ignorowac. Masz takie samo prawo byc na drodze jak oni. A trabienie na kogos kto zwolnil, czy komu zgasl samochod swiadczy tylko o chamstwie. Moj znajomy w takiej sytuacji kiedys po prostu wlaczyl swiatla awaryjne na srodku skrzyzowania, wysiadl i poprosil tego trabiacego chama o pomoc :P
        Pamietam jak kiedys jechalam na Sycyli, w nocy, na drodze byly roboty drogowe i ograniczenie do 30, widocznosc fatalna, wiec oczywiscie zwolnilam i jade te przepisowe 30. Myslalam, ze ci wszyscy Wlosi za mna sie za przeproszeniem posraja ze wscieklosci! Przez caly odcinek trabili na mnie, probowali wymijac tracajac slupki robot drogowych, siedzieli na zderzaku i blyskali swiatlami...
        Na drogach jest mnostwo chamow i idiotow, ktorzy beda na Tobie wymuszac pierwszenstwo, trabic gdy nie maja racji itp. Najwazniejsze to zachowac spokoj i nie dac sie presji ze strony takiego idioty.

        Jak we wszystkim tak i tu prawdziwa jest 10 000 hours rule. Z kazdym przejechanym kilometrem bedziesz nabierac doswiadczenia i bedzie coraz latwiej. Pamietam jak jeszcze 3 lata temu pocilam sie zblizajac sie do ogromnego ronda- zjazdu na North Circular. Teraz, jak przejechalam przez to rondo ze sto razy, patrze wstecz i nie rozumiem czego tak sie balam.
        Warto znalezc sobie takie wlasnie "wyzwania" i doceniac wlasne sukcesy, bo to pozwoli ci niejako odmierzyc postepy i nabierac pewnoci siebie jako kierowcy.
      • golfstrom Mamakostka 05.02.13, 13:17
        czy Tobie dziala poczta gazetowa? Bo ja zmienilam konto na Skypie i juz nie mam kontaktu do Ciebie.
      • saram0na Re: Boje sie prowadzic samochod 08.02.13, 12:03
        ja tez mam jedna historyjke bardzo aktualna- jekies 3 miesiace temu moj szharan zaczal sie sypac- doslownie, chlodnica, wspomaganie, naprawialam naprawialam ale zaczelam sie bac ze mi sie ta fura rozsypie a codziennie dojezdzam do pracy jakies 15 mil- jedna z tras to 2 pasmowa przelotowka ktora zjezdza sie na autostrade ale tez smigac tam mozna. Uslyszalam straszny halas dojezdzajac do zjazdu a M5 wiec zatrzymalam sie na tym zamalowanym pasnie przy zjezdzie przekonana ze po tych wszystkich perypetiach jeszcze zlapalam gume. Oblecialam samochod przerazona lekko (jak dojade do pracy na stoje na srodku trasy szybkiego ruchu, samochodu mnie mijaja ze swistem , blond wlos rozwiany ( PR do kitu zatem) ) patrze ze wszystkie kola cale dotarlo do ze wciaz slysze ten halas, spojzalam w gore a to helikopter startuje sobie spokojnie z przylegajacego do drogi lotniska.
        Tego dnia podjelam decyzje ze kupie inny samochod :))))
        • golfstrom Re: Boje sie prowadzic samochod 08.02.13, 12:08
          :D
    • agaciha Moze to kogos zainteresuje 03.02.13, 10:10
      local.amazon.co.uk/National-UK/B00B8XASMI?tag=hotukdeals-21
      • rene41 Re: Moze to kogos zainteresuje 06.02.13, 00:37
        Prawojazdy mam 1.5roku a od roku musze wozic dzieci do szkoły wczesniej to maz robił. Uczyłam sie jezdzic na nowym aucie :) nic mi niegaslo wszystko było cacy przesiadlam sie do naszego clio i tu był moj blad. Do dzis zaluje ze nim jezdzilam ciagle mi gasl biegi musialam na sile wciskac masakra jakas przestalam jezdzic moze na 2-3miesiace . Przesiedlismy sie na C8 w automacie wielka krowa nie no jak ja mam tym jezdzic :( Wiecie co kocham to auto jest super skretne niegasnie nietoczy sie do tyłu tam gdzie chce to pojedzie . Straciłam wiare w siebie w to ze umiem jezdzic wlasnie przez stare auto nigdy z nowego na stare auto sie nieprzesiadajcie . No i podstawa dla mnie jest teraz automat :D Od marca 2012 odworze dzieci do szkoły pojade na zakupy w kilka ulubionych miejsc tam gdzie jest blisko i jest gdzie parkowac nieumiem sie wcisnac auto jest wielkie i chyba niedokonca go czuje ale i tak jest super .
        • nannyjo32 Re: Moze to kogos zainteresuje 08.02.13, 12:15
          ja mam prawo jazdy 15 lat i tez sie boje przewaznie duzych miast. W uk zajelo mi 2 tyg zeby sie przestawic na lewa strone. Uczylam sie jezdzic na starym maluchu 126p wiec teraz moge smigac kazdym autem, kazde jest teraz luksusowe w porownaniu do malucha:)))
    • sophie2202 Re: Boje sie prowadzic samochod 08.02.13, 19:51
      Ja nie cierpie jezdzic i mimo, ze ostatnie lata wiele jezdzilam to pozmianie pracy na miejscowa juz za kolkiem rzadko bywam.
      • klara11 pierwsza samodzielna jazda za mna:-) 09.02.13, 15:29
        W srode wrocialm z Polski i postanowilam sobie, ze od dzisiaj bede jezdzic samochodem:-)
        Rano pojezdzilam troche z meze, bylo niezle, ale troche sie stresowalam. Wrocilismy do domu, zrobilam obiad i postanowilam, ze teraz czas na jazde samodzielna. I pojechalam:-)))))))) Na poczatku troche sie strasowalam, zapomialam zwolnic reczny, zle zamknelam dzrzwi i nie zapielam pasow:-) Ale wrocilam cala i zdrowa, a trasa wcale nie byla taka latwa- 3 ronda i pare swiatel. Ale najwazniejsze, ze nareszcie czuje, ze bede jezdzic.Jeszcze wiele kilometrow do przejezdzenia przedemna , ale wiem ze moge prowadzic samochod. Ach Maz naklejil mi "P" i naprawde czuje sie bardziej konfortowo i wydaje mi sie, ze inni kierowcy tez na mnie bardziej uwazaja. dzieki dziewczyny
        • a74-7 Re: pierwsza samodzielna jazda za mna:-) 09.02.13, 22:43
          odnosnie zwolnienia recznego hamulca - tu jest dowcip :
          "Tatusiu, czy ty wiesz, że mama jest lepszym kierowcą od ciebie?
          - Chyba żartujesz?
          - Uwierz mi. Sam mówiłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!"
          Dowcipy dobrze dzialaja na pamiec ;-D
          Powodzenia !
        • golfstrom Re: pierwsza samodzielna jazda za mna:-) 10.02.13, 18:28
          Super! Powodzenia! :)

          To moze ja jeszcze dodam, ze wlasnie kupilam motor i bede sie na nim uczyc jezdzic, wiec uwazaj na motocyklistow ;)
          • a74-7 Re: pierwsza samodzielna jazda za mna:-) 10.02.13, 20:24
            motocyklistow z prawej i rowerzystow z lewej ,hehehe ;-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka