01.07.13, 20:17
dziewczyny, licze na swiezosc waszych umyslow

przypuscmy ze wynajelam domek na wakacje , prywatnie , oferta znaleziona w internecie
wplacilam niewielka ilosc calej kwoty, jak rozumiem w celu zabezpieczenia rezerwacji obiektu (no bo inaczej po co?)

niestety z powodow zdrowotnych do wyjazdu nie moze dojsc. Czy otrzymam wplacone wczesniej pieniadze, czy moge domagac sie ich zwrotu?
Czy wlasciciel moze stwierdzic ze to byla bezzwrotna zaliczka?
Obserwuj wątek
    • alki_80 Re: zwrot? 01.07.13, 20:29
      To pewnie zależy od właściciela, ale ja bym się na zwrot nie nastawiała.
    • kurczakwanda Re: zwrot? 01.07.13, 20:30
      Podejrzewam ze ze zwrotu nici, tez mam rezerwacje z oplacona zaliczka I jakby co to jej nie odzyskam
      • londynwarszawaparyz Re: zwrot? 01.07.13, 20:39
        raczej nie odzyskasz. jest roznica miedzy zadatkiem a zaliczka. zaliczka jest bezzwrotna, jezeli masz problem zdrowotny, nie przyjedziesz, przepada. ale warto porozmawiac z wlascicielem, moze jest bezproblemowy i zwroci pieniadze.
        • steph13 Re: zwrot? 01.07.13, 20:47
          To jaka jest roznica pomiedzy zadatkiem a zaliczka? Myslala, ze to jedno I to samo.
          • londynwarszawaparyz Re: zwrot? 01.07.13, 21:36
            Zadatek – dodatkowe zastrzeżenie umowne. Służy do zabezpieczenia interesów obu stron umowy. Strona, która nie wykona swojego zobowiązania traci zadatek, jeśli sama go dała, albo obowiązana jest go zwrócić w dwukrotnej wysokości. Od 2008 roku zadatek jest skuteczny jeżeli zostanie wręczony przed, w trakcie lub po zawarciu umowy. Zadatkiem może być określona suma wyrażona w pieniądzu jak również rzecz ruchoma. Wysokość zadatku nie powinna przekraczać wartości przyszłego zobowiązania.

            Zadatek jest najczęściej stosowany w umowach przedwstępnych (sprzedaży nieruchomości, samochodu itp.). Dzięki niemu każda ze stron zabezpiecza się na wypadek zerwania umowy w ostatniej chwili przez drugą stronę.

            Zadatek różni się od zaliczki tym, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron, druga strona wzbogaca się o wysokość zadatku; natomiast zaliczka jest po prostu zwracana, bez dodatkowych konsekwencji. Zadatek staje się nim tylko wtedy, gdy zostanie to jasno określone w umowie – bez takiego określenia będzie to zaliczka.

            Najczęstszy scenariusz: kupujący, zawierając umowę przedwstępną, płaci sprzedającemu zadatek (zwykle 10%).

            Jeśli umowa właściwa zostanie zawarta, zadatek jest zaliczony jako część zapłaty i kupujący dopłaca brakujące 90%
            Jeśli kupujący wycofa się z zakupu, to sprzedający może zatrzymać zadatek
            Jeśli sprzedający wycofa się ze sprzedaży, to kupujący może żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości
            Jeśli właściwa umowa nie zostanie zawarta z winy obu stron lub z przyczyn niezależnych, to zadatek ulega zwrotowi

            Jest dopuszczalne ustalenie innych możliwości dotyczących wycofania się z umowy, w zależności od ustaleń między stronami.

            Tak ogolnie. Tez myslalam ze ne ma roznicy doploki nie wynajmowalam wlasnego mieszkania i nie trafila mi sie taka sytuacja o jakiej autorka pisze ponizej.
    • aniaheasley Re: zwrot? 01.07.13, 21:03
      Wszystko jest do dogadania, zalezy od czlowieka :)
      • derka1 Re: zwrot? 01.07.13, 21:13
        A nie podano Ci jakiegos terminu, do ktorego mozesz rezygnowac bez utraty zaliczki?

        Ja moge np do miesiaca przed data rozpoczecia wakacyjnego wynajmu. Poszukaj na stronie wynajmujacego, moze cos tam jest?
    • mrs.t Re: zwrot? 01.07.13, 21:27
      dzieki za opinie
      napisałam troche przewrotnie

      jest tak ze poradziła sie mnie kolezanka ktora wynajmuje swoj domek
      no I ktos 2tyg przed wyjazdem odwolal przyjazd I chce zwrotu
      no a ta laska juz te pieniadzw w domek zainwestowala przygotowujac go na przyjazd tych ludzi. nie mowiac o tym ze male ma szanse na ponowny wynajem wiec jednak poniesie strate.

      ma dylemat bo mowi ze nie zaznaczyla ze ta wstepna wplata przepada jakby co (ale bylo to dla niej oczywiste) ppza tym to uczciwa dziewczyna I więcej na tym domku traci niz zarabia :/ I nie chce zeby ktos czul sie oszukany


      no ja tez jej powiedzialam ze dziwne ze ktos chce zwrotu
      • londynwarszawaparyz Re: zwrot? 01.07.13, 21:44
        W tym momencie postapi uczciwie jezeli nie zwroci kwoty. Ona zostala zainwestowana juz w przygotowania i koleanka bylaby stratna. Rozumiem ze jest uczciwa, ja tez bylam, i dokladalam w rezultacie do biznesu :) Wiec radze jej poinformowac ze byl to zadatek. Tak samo sprawa dziala w hotelach czy pensjonatach- nikt tej kwoty nie zwraca, jezeli zrobisz czesc przedplaty a nie dojedziesz na zabukowany pokoj hotelowy.
        • steph13 Re: zwrot? 01.07.13, 22:09
          Wszystko byloby proste, gdyby kolezanka poinformowala na poczatku potencjalnego goscia, ze zaliczka jest bezzwrotna, bo tak opiewaja jej terms and conditions. Skoro tego nie zrobila, to gosc slusznie poniekad prosi o zwrot zaliczki, bo nie byl swiadomy, ze straci ja w razie zmiany decyzji.
          • annika13 Re: zwrot? 01.07.13, 22:17
            Zgazdzam sie ze steph13 , takie rzeczy powinny byc w terms and conditions. Napewno kolezanak jest uczciwa, ale jezeli nic nie zarabia na wynajeciu tego domku tylko doklada to niech zrezygnuje .
            • mrs.t Re: zwrot? 01.07.13, 22:19
              chyba ja tu przysle;) bo ja juz odpadam :)
              lol , gubie sie w tlumaczeniu :)
              • mrs.t Re: zwrot? 01.07.13, 22:20

                > chyba ja tu przysle;) bo ja juz odpadam :)
                > lol , gubie sie w tlumaczeniu :)

                ona zwykle wynajmuje francuzom i wplata jest 'arrhes' czyli samo w sobie non-refundable
                wlasnie o to jej chodzi ze w angielskiej konwersacji zabraklo tego uscislenia i jej glupio bo wyszlo jak wyszlo
                • steph13 Re: zwrot? 01.07.13, 22:29
                  mrs.t napisał:

                  >
                  > > chyba ja tu przysle;) bo ja juz odpadam :)
                  > > lol , gubie sie w tlumaczeniu :)
                  >
                  > ona zwykle wynajmuje francuzom i wplata jest 'arrhes' czyli samo w sobie non-r



                  W angielskiej konwersacji bylby to zapewne deposit lub payment on account, z reguly obydwa non-refundable.

                  Kiedys chcialam kupic corce kolczyki diamentowe, wplacilam 30% deposit zeby mi nie umknely, powiadomilam corke, ktora orzekla, ze kolczykow nie chce. Po dwoch dniach wrocilam do sklepu, gdzie zaproponowano mi jedynie credit note na wysokosc sumy przedplaty, do wydania u nich, na cokolwiek, kiedykolwiek.
                  • londynwarszawaparyz Re: zwrot? 01.07.13, 22:37
                    to ja juz tez wymiekam bo w zasadzie nie wiedzialam gdzie ta kolezanka jest-tu, w Polsce czy na Sri Lance :) Pisalam o polskim prawie, jakie jest stosowane jezeli domek jest w polsce. Takie rzeczy nie musza wtedy byc w umowie, i kazdy prawnik to potwierdzi. Wtedy standardowo opiera sie na zasadzie ze klient powinien znac sie na przepisie o zadatku/ zaliczce i jezeli traci- znajomosc prawa nie zwalnia z przestrzegania. Np jest napisane "pobrano na poczet zadatku 800zl" to jezeli w umowie jest ze to byl zadatek- wtedy prawo reguluje ze nie trzeba kwoty zwracac, jezeli byloby zaliczka- trzeba :) No ale nie wiem jakie prawo obowiazuje i gdzie bo nie wiem gdzie jest domek. Jezeli tu- nie znam sie niestety.Zadatek moze byc zachowany na poczet przygotowan np kupna drewna do omku do kominka, wyprania poscieli w pralni itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka