maja3333
03.09.13, 13:19
Wiem, ze takie watki już były, przeczytalam wszystkie.
Mój syn ma 5 i pół roku i moczy się w nocy. Praktycznie od urodzenia nie miał suchej nocy.
Całe wakacje próbowalismy jakoś "ugryźć" problem. Przestaliśmy ubierac pielucho-majtki na noc, spał albo w zwykłych majtakch albo w piżamie. Co noc potrafi zsikać sie nawet dwa razy, w nocy zmieniamy pościel, rano zmieniam. Juz nie moge z tym ciągłym praniem..
Syn chodzi spac o 20, o 23 mąz dosłownie zanosił go do łazienki (młody tak twardo śpi, że choćby bomba wybuchła obok, to go nie ruszy). Zwykle wtedy wysikał sie do toalety, ale nie zawsze. Rano o 6 to samo. Mimo tego się zsikiwał do łóżka.
ma w pokoju reward chart i jeśli uzbiera kilka naklejek za suche noce, to dostanie nagrodę. Wie to, rozumie wszystko, ale mimo to suchych nocy brak.
Nie wiem co zrobic teraz, jutro wraca do szkoły po wakacjach, od kilku tygodni nie spal w pieluchach i nie wiem czy powinnam mu je zakładac z powrotem. Myśle, ze on nie miałby z tym problemu, to raczej ja mam bo zastanawiam sie czy w ten sposób nie będziemy sie cofac, z tym co juz zaczeliśmy ?..
no ale.. codziennie budzenie w nocy, całe łóżko, posciel i cale ubranie syna mokre (bo on sika w takich ilościach, że wszystko pływa..).
co robic ? zakladac pieluchy czy nie ?
Dodam, ze mąz jako dziecko moczył sie do 9 roku zycia.