Dodaj do ulubionych

Politycy a ceny

03.10.13, 13:13
Co myslicie o osadzaniu politykow na podstawie ich znajomosci cen artykulow codziennego uzytku? Zastanowilo mnie to, kiedy wytkneli Borysowi ze nie zna ceny mleka, w tym tygodniu zjechali Cameron'a bo nie wiedzial ile kosztuje chleb Tesco Value, a wiec zapadl werdykt, ze nie maja oni pojecia o tym jak zyje przecietny mieszkaniec UK. Na pierwszy rzut oka oburzajace, ale przepytalam swoja rodzine I znajomych I nikt, lacznie ze mna, nie znal poprawnej odpowiedzi, ani nawet w przyblizeniu. Czy jestesmy naprawde wyjatkiem?
Obserwuj wątek
    • illegal.alien Re: Politycy a ceny 03.10.13, 13:18
      Nie. Ja tez nie wiem, bo u nas zakupy robi W :)
      (ja ide po mleko i chleb, a wydaje 60 funtow ;)).
    • 7oz Re: Politycy a ceny 03.10.13, 13:37
      Ale różnica jest taka, że Ty nie pretendujesz do roli osoby podejmującej decyzje w imieniu tych przeciętnych osób co to mleko i chleb kupują, i dla których cena tych produktów ma bardzo duże znaczenie.
      • londynwarszawaparyz Re: Politycy a ceny 03.10.13, 13:43
        nie pije mleka, wiem ze kosztuje ok 89 pi w Tesco, bo kupuje do domu. Nie wiem ile kosztuje chleb, wrzucam do koszyka i nie patrze na ceny dokladnie. Wiem ze cos w granicach funta. Ale zeby dokladnie to napewno nie. Wiec nie dziwne ze oni tez nie znaja cen (na oko to kazdy wie ze cos w granicach funt- dwa funty). W koncu watpie zeby robili czesto zakupy- napewno zajmuje sie tym gosposia :) ewentualnie zona, ktora tez nie patrzy na ceny w sklepach bo w portfelu ma tyle, ze napewno jest wystarczy nawet na zgrzewke ekologicznego mleka po, zalozmy 3.50 za maly kartonik :)
    • gabez1 Re: Politycy a ceny 03.10.13, 13:38
      Znam cene mleka, bo co tydzien je kupuje.
      Nie znam natomiast ceny chleba Value w Tesco, bo jemy inny.
      Mysle, ze osoba w rodzinie, ktora robi zakupy, bedzie znala ceny produktow.
    • zurekgirl Re: Politycy a ceny 03.10.13, 13:40
      Wiem ile kosztuje mleko w roznych sklepach. Nie mam pojecia ile kosztuje chleb. Fajnie by bylo, gdyby polityk zdawal sobie sprawe, ile wydaje powiedzmy przecietna czteroosobowa rodzina tygodniowo na jedzenie tygodniowo. Cen poszczegolnych produktow bym sie nie czepiala.
      • londynwarszawaparyz Re: Politycy a ceny 03.10.13, 13:48
        A ile wydaje przecietna czteroosobowa rodzina? Bo jedna moze jesc same rzeczy z gornych polek cenowych, a inna je same tansze bo takie jej odpowiadaja, i bierzemy pod uwage w tym zalozeniu przecietna rodzine wlasnie z kwota rzedu 200 funtow na tydzien do wydanie na jedzenie. Jedna rodzina wyda 200 funtow, bo lubi jesc rzeczy dobre, zdrowe, cenowo wyzsze, a inna nie widzi roznicy i kupuje to samo za 120 funtow tylko marki Tesco na przyklad. Wiesz, to jest jak z makaronem- mozesz kupic do spaghetti makaron za 79p w Lidlu czy 50p w Tesco i mozesz kupic Malma w polskim sklepie za 4 funty :)
      • botu Re: Politycy a ceny 03.10.13, 13:51
        > Fajnie by bylo, gdyby polityk zdawal sobie sprawe, ile wydaje powiedzmy przeci
        > etna czteroosobowa rodzina tygodniowo na jedzenie tygodniowo.

        Jak już wielokrotnie na tym forum się okazało w odpowiedzi na pytania "za ile da się przeżyć w UK" nie ma niczego takiego jak przeciętna rodzina bo każda forumowiczka wydaje inaczej.

        Może warto jeszcze zaznaczyć, że Cameron nie odpowiedział "nie wiem bo droższy/lepszy chleb kupujemy/kupuje gosposia", tylko "nie wiem, bo piekę sam chleb dla naszej rodziny"...
        www.bbc.co.uk/news/uk-politics-24354404
        Tu wyliczono, że taki samodzielnie pieczony nie musi być wcale droższy od Tesco value.
        www.bbc.co.uk/news/blogs-magazine-monitor-24352660
        • londynwarszawaparyz Re: Politycy a ceny 03.10.13, 13:54
          Jakos nie bardzo wierze ze Cameron co rano wstaje o 5 i piecze chleb dla swojej licznej rodziny :) Jeden chleb to moze cenowo wyjdzie podobnie, jezeli jednak pieczesz ich dwa-trzy, z napewno nie najtanszej maki i zaczynu, to wyjdzie wiecej :)
          • botu Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:01
            Jakbyś weszła w podane linki to było tam napisane o wieczornym nastawianiu timera w maszynie do chleba...

            Nie wiem jak jeden chleb ma wyjść podobnie a dwa/trzy chleby więcej (poza dwa/trzy razy więcej ze względu na ilość...). Jakieś kreatywne mnożenie wtedy zachodzi?

            Sama piekę chleb w domu i poczułam współnotę duchową z Cameronem :-)
            Nie używam najtańszej mąki ani drożdży więc o cenie mojego nie będę się wypowiadać, ale wyliczenie z drugiego linka wygląda wiarygodnie. Choć nie bierze pod uwagę ceny prądu do maszyny, czego mam świadomość.
            • londynwarszawaparyz Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:13
              Nie, no spoko, ja tak powaznie do tego nie podeszlam :) Nie czytalam linkow. Chodzilo mi o to ze kupujac moze najtansza make i inne skladniki na zaczyn do ciasta to moze i wyjdzie chleb ponizej tych 50p, ale watpie zeby tak bylo. Chodzi o to ze chleb robiony w hurtowych ilosciach przez Tesco zawsze wyjdzie taniej niz chleb robiony w domu. Raz, bo Tesco kupi make taka w hurcie za mniej niz Ty zaplacisz w sklepie, dwa, ze sama wiem ile kosztowal mnie chleb robiony w domu- byl drozszy cztery razy od chleba ze sklepu :) No, chyba ze taki Cameron daje najtansze skladniki i zamiast chleba wychodzi cos chlebopodobne.

              • botu Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:22
                londynwarszawaparyz napisał(a):

                > kupujac moze najtansza make i inne skladniki na zaczyn do cia
                > sta to moze i wyjdzie chleb ponizej tych 50p, ale watpie zeby tak bylo.
                >
                Z podanego linka:

                "According to the recipe you need 560g of strong white flour, 10g of salt (Herbert specifies sea salt but you only have Tesco's cheaper table salt), 5g of dried yeast, 20ml of rapeseed oil and 300ml of warm water.
                So does it come in at under 47p? Yes, 42.4p in fact, with the prices of the ingredients (apart from salt) calculated to the nearest penny.

                The workings out
                Tesco Strong White Bread Flour £0.53 a kg - 30p
                Tesco Fast Action Dried Yeast £11.61 a kg - 6p
                Tesco Table Salt £0.39 a kg - 0.4p
                Tesco Organic Rapeseed Oil £0.30p a 100ml - 6p
                Figures calculated to the nearest penny - apart from salt"
                • londynwarszawaparyz Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:27
                  No tak, czyli same skladniki marki Tesco :) Najtansze. Piszac ze watpie zeby tak bylo nie podwazam zestawionej tabeli, tylko watpie zeby Cameron kupywal najtansze Tesco-produkty do produkcji swoich chlebow :)))
                  • botu Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:35
                    Nie wydaje mi się, że artykuł miał sprawdzać czy sugerować kupowanie przez Camerona najtańszych produktów do swojego pieczenia - tak jak pytanie go o cenę Tesco Value nie miało chyba sprawdzać czy sugerować że sam takie kupuje i nimi się pożywia...
                    Raczej chodziło o sprawdzenie czy propagowane przez niego domowe pieczenie można osiągnąc tak tanio jak najtańszy kupny chleb. Okazuje się, że można - choć nie liczyli ceny prądu, jak już zaznaczyłam.
          • oolijull Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:05
            z maszyna do pieczenia chleba np. nie dluzej niz pare minut ;) a moze maszyn ma kilka :D szczerze piecze to piecze, fajnie ze zdrowo sie odzywiaja. sama czesto pieke chleb bez maszyny, to nandluzej trwa wyrastanie i pieczenie - robie w tym czasie mnostwo innych rzeczy ;)

            nie wiem ile co kosztuje mimo ze regularnie robie zakupy. po prostu kupujemy co lubimy, nie mam zwyczaju patrzec na ceny. nie oznacza to ze wydajemy majatek, bo np. kawioru nie lubimy :D ale nie wiem ile kosztuje chleb, mleko, ziemniaki, kilo miesa.... sa to podstawowe artykuly ktore po prostu pakuje do koszyka nie zastanawiajac sie. A politycy.... tym bardziej sie nie zastanawiaja, nawet jak lubia plawic sie w kawiorze ;)
          • miss.e Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:31
            londynwarszawaparyz napisał(a):

            > Jakos nie bardzo wierze ze Cameron co rano wstaje o 5 i piecze chleb dla swojej
            > licznej rodziny :)
            nie wstaje o 5 bo powiedzial ze uzywa timera i jak wstaje to chleb jest juz upieczony ;)
            He added: "You set the timer [of the bread-maker] overnight so when you wake up there is this wonderful smell wafting through your kitchen. It takes 30 seconds to put in the ingredients."
    • mamonia78 Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:15
      JA nie rozumiem o co ta nagonka, premier ma wiedziec ile barylka ropy kosztuje i znac sie finansach i gospodarce, po to Eton konczyl, a nie lazic po tesco zeby odpowiadac na glupie pytania dziennikarzy. JAk nie chleb najtanszy to mleko, a moze jeszcze cos innego, ciekawe czy ci co zadaja pytania wiedza, czy najpierw musieli sprawdzic
      • londynwarszawaparyz Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:23
        JAk nie chleb najtanszy to mleko,
        > a moze jeszcze cos innego, ciekawe czy ci co zadaja pytania wiedza, czy najpier
        > w musieli sprawdzic

        :D wlasnie. i jak sie okazuje przecietny obywatel sam nie zna cen najtanszego mleka i chleba z Tesco :) bo nie kazdy najtansze kupuje/nie kazdy w Tesco.
      • miss.e Re: Politycy a ceny 03.10.13, 14:36
        mamonia78 napisała:

        > JA nie rozumiem o co ta nagonka, premier ma wiedziec ile barylka ropy kosztuje
        > i znac sie finansach i gospodarce, po to Eton konczyl, a nie lazic po tesco zeb
        > y odpowiadac na glupie pytania dziennikarzy. JAk nie chleb najtanszy to mleko,
        > a moze jeszcze cos innego, ciekawe czy ci co zadaja pytania wiedza, czy najpier
        > w musieli sprawdzic

        bardzo celna uwaga!
      • steph13 Re: Politycy a ceny 03.10.13, 15:11
        mamonia78 napisała:

        > JA nie rozumiem o co ta nagonka, premier ma wiedziec ile barylka ropy kosztuje
        > i znac sie finansach i gospodarce, po to Eton konczyl, a nie lazic po tesco zeb
        > y odpowiadac na glupie pytania dziennikarzy. JAk nie chleb najtanszy to mleko,
        > a moze jeszcze cos innego, ciekawe czy ci co zadaja pytania wiedza, czy najpier
        > w musieli sprawdzic

        Bardzo cenna uwaga. Kiedy zapytalam malzonka ile kosztuje kostka masla to nie wierzyl mi ze place za nie £1.99, przekonany byl ze to cos okolo 30p. Nie sadze zeby Cameron czy Milliband wypuszczali sie raz na tydzien do Tesco na zakupy lub biegali do corner shop po mleko. Ale dla celow propagandy kazdy chwyt dozwolony.
    • jaleo Re: Politycy a ceny 03.10.13, 19:45
      Ja rozumiem i popieram idee, tzn. przekonanie, ze politycy powinni miec dobre pojecie o zyciu tzw. "szarych ludzi". Ale moim zdaniem znajomosc cen, czyli tzw przyslowiowa "price of eggs in Coop" nie jest najlepszym wyznacznikiem, bo nawet wiekszosc "szarych ludzi" tego nie zna. Zreszta, ceny zywnosci to tylko jeden element zycia. Tzw. "szary czlowiek" boryka sie z milionem problemow, ze wymienie tylko kilka: trudnosci ze znalezieniem przystepnej w cenie opieki nad dziecmi, brak miejsc w szkolach, obawa, czy dzieci znajda prace, ceny domow, benzyny, obawy o starzejacych sie rodzicow i opieke dla nich, przestepczosc w miejscu zamieszkania, braki w sluzbach publicznych, poziom panstwowej sluzby zdrowia itd itd.
      I tutaj wlasnie jest pies pogrzebany, bo jak sie popatrzy na zyciorysy wiekszosci prominentnych politykow, to te obawy i problemy nigdy ich pieknych glowek ani glowek ich rodziny i przyjaciol nie zaprzataly i zaprzatac nie beda.
      Cameron - wywodzacy sie z rodziny milionerow i arystokratow, ozeniony z corka wice-hrabiego (Vicount, nie jestem pewna czy to sie na "wice-hrabia" tlumaczy), w zyciu sie praca na zycie nie skalal, bo nie musial, od poczatku doroslego zycia byl tzw career politician.
      George Osborne, nasz minister finansow - syn baroneta, jedyna praca, jaka sie skalal w zyciu to 2-tygoniowy work experience w domu towarowym w szkole sredniej.
      Warto czasami poczytac zyciorysy politykow, i zadac sobie pytanie, skad Ci ludzie moga miec pojecie, jak normalni ludzie zyja - skoro od kilkunastu pokolen stanowia powiedzmy te 1% najbardziej uprzywilejowanych ludzi w spoleczenstwie, no i wiadomo, ze rowniez ich krag znajomych to beda ludzie podbnego pokroju. Moje zycie i codzienne zmagania beda dla nich rownie abstrakcyjne, jak dla mnie zycie w rodzinnym palacu z kilkunastoma sluzacymi i utrzymywanie sie z trust fund rodzicow.
      • steph13 Re: Politycy a ceny 03.10.13, 21:58
        Jaleo, masz racje, ale z drugiej strony gdyby ci, ktorzy steruja krajem musieli sie borykac z utrzymaniem rodziny, znajdowaniem szkol dla dzieci czy odsiadywaniem w kolejkach do GP to niewiele czasu mogliby spedzac u steru. Chociaz zgadzam sie, ze pomiedzy uniwersytetem a Westminster powinni pracowac I sprawdzic sie w jakims konkretnym zawodzie.
        • jaleo Re: Politycy a ceny 03.10.13, 22:09
          steph13 napisała:

          > Jaleo, masz racje, ale z drugiej strony gdyby ci, ktorzy steruja krajem musieli
          > sie borykac z utrzymaniem rodziny, znajdowaniem szkol dla dzieci czy odsiadyw
          > aniem w kolejkach do GP to niewiele czasu mogliby spedzac u steru.

          Alez nikt nie oczekuje, ze beda to robic bedac frontbenchers na pelny etat! To jest kwestia swiadomosci, ktora sie wynosi z domu, z kregu znajomych, rodziny. Jak ktos z wieku wiekow zyje w bance mydlanej, to nigdy pewnych rzeczy nie zrozumie.
          • steph13 Re: Politycy a ceny 03.10.13, 22:25
            jaleo napisała:

            > Alez nikt nie oczekuje, ze beda to robic bedac frontbenchers na pelny etat! To
            > jest kwestia swiadomosci, ktora sie wynosi z domu, z kregu znajomych, rodziny.
            > Jak ktos z wieku wiekow zyje w bance mydlanej, to nigdy pewnych rzeczy nie zr
            > ozumie

            Mielismy juz takiego John Prescot I kilku podobnych chociaz mniej 'prominen't - swiadomosc niby uksztaltowana ale intelektualnie bardzo uboga. niby 'class warrior' ale watpie czy on zna ceny Tesco Value. Chociaz z drugiej strony, taki Alan Johnson, byly listonosz I tez nie po mojej stronie barykady, ale mam dla niego szacunek, bo gosc doswiadczyl normalnego zycia, duzo z niego wyniosl I nauczyl sie, co uksztaltowlo jego rozumna postawe polityczna. Takich wlasnie ludzi powinno byc wiecej w Westminster.
            No nic, czekam na Question Time, chociaz nie wiem dlaczego bo jest dokladnie do przewidzenia jak kazdy z panelistow bedzie komentowal wydarzenia tygodnia.
            • jaleo Re: Politycy a ceny 03.10.13, 22:39
              steph13 napisała:

              osi z domu, z kregu znajomych, ro
              > dziny.> jaleo napisała:
              >
              > > Alez nikt nie oczekuje, ze beda to robic bedac frontbenchers na pelny e
              > tat! To
              > > jest kwestia swiadomosci, ktora sie wyn
              > > Jak ktos z wieku wiekow zyje w bance mydlanej, to nigdy pewnych rzeczy n
              > ie zr

              > Mielismy juz takiego John Prescot I kilku podobnych chociaz mniej 'prominen't -
              > swiadomosc niby uksztaltowana ale intelektualnie bardzo uboga.

              Prescott to byl "z zawodu dzialacz zwiazkowy" a to jest gatunek sam w sobie ;-)
      • lucasa Re: Politycy a ceny 03.10.13, 23:16
        Jaleo, dzieki za ta Twoja wypowiedz. A juz ostatnio partia Camerona zaczela mi sie podobac :) (no, zaczela sie podobac od kiedy przyslali kilkustroniocowa i dobrze opracowana ankiete, milo, ze sprawdzaja poglady "szarych ludzi"), a to co napisalas troche sprowadzilo rozmowe do prawidlowych proporcji.

        A jezeli to nie tajemnica - to na kogo glosowalas w ostatnich wyobrach?

        My w lokalnych na LibDem, bo znamy ludzi i sa naprawde zaangazowani. W ogolnych maz na LibDem. Ja nie mam problemu (przywileju?) bo obywatelstwa nie mam, wiec glosowac nie glosuje tylko moge sobie pogadac, ale nie wydaje sie Wam, ze maly jest wybor partii? Bo z jednej strony w pewnym stopniu sa podobne i ktokolwiek by nie byl u steru to bedzie okreslone reformy czy ruchy wykonac (jakos bardziej wydaja sie zdroworozsadkowi niz nasi rodzimi politycy), a z drugiej, to w kazdej z 3 glowych partii mozna duzo znalezc powodow do nie-glosowania na nia wiec nikt za bardzo nie zostaje na placu boju...
        • jaleo Re: Politycy a ceny 03.10.13, 23:27
          lucasa napisała:


          > A jezeli to nie tajemnica - to na kogo glosowalas w ostatnich wyobrach?
          >

          Tak na szybko: na Green Party, bo nie jestem w okregu marginalnym.
          A przedtem jak bylam w okregu marginalnym Con/Lib Dem to taktycznie na LibDem.
    • dorcian Re: Politycy a ceny 03.10.13, 21:55
      Ale to chyba raczej nie chodzi o to, ze on MUSI wiedziec. Nic nie musi, ale w zwiazku z jego pozycja zawodowa (I ciaglym "mieleniem" w kolko o tym, jak on - I inni politycy tez - wiedza, jak przecietnemu Smith-Kowalskiemu trudno zwiazac koniec z koncem) to chyba jednak tak przynajmniej mniej wiecej wiedziec powinien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka