Dodaj do ulubionych

sama mama w UK

02.06.14, 23:51
Są tu jakieś? Jak sobie radzicie z połączeniem pracy i szkoły dziecka?
Jeśli wyjedziemy moja córa trafi do primary.
Najbardziej interesuje mnie kwestia logistyczna - godziny pracy, szkoły.
Trzeba kogoś organizować do pomocy czy da się samemu ogarnąć?

Obserwuj wątek
    • zurekgirl Re: sama mama w UK 03.06.14, 00:10
      Postaraj sie dostac do szkoly, ktora ma breakfast i afternoon clubs otwarte jak najdluzej. W mojej szkole breakfast kosztuje £2, popoludnie £8, dziecko moze byc dzieki temu w szkole od 7.45 do 17.45, dosc dlugo, okoliczne szkoly sa otwarte zazwyczaj krocej. Jesli nie szkola, mozesz skorzystac z uslug childminder, cena zalezna od regionu, od £4 do £10 za godzine o ile sie orientuje. Pamietaj, ze szkoly maja przerwy min tygodniowe co szesc tygodni, wtedy musisz dziecku zorganizowac opieke, ale tez sie da, istnieja polkolonie.
    • princesswhitewolf Re: sama mama w UK 03.06.14, 17:13
      najlepiej sie "dogadac" z jedna z z jakas niepracujaca mama kolegow czy kolezanek twojego dziecka z klasy.Slyszalam wielokrotnie ze to swietnie dziala bo tamta mama odbiera swoje I twoje dziecko ze szkoly, a pozniej dzieci zabieraja sie za lekcje. Znajoma placi takowej mamie £5 za godzine ( jakies £300 miesiecznie) czyli naprawde tanio sie dogadaly ale tez nie jest to wielki wysilek dla tamtej mamy jako ze I jej corka ma zajecie z kolezanka przez 3-4 godziny.
      • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 18:15
        Grunt, że da się jakoś to załatwić.
        Bo mnie tu straszą niedowiarki, że gdzie z dzieckiem sama do obcego kraju...że na głowę upadłam itp;) Pomijam, że tu mi narzekacze nie pomagają w wychowywaniu dziecka ;)

        Czytałam o elastycznym czasie pracy. To funkcjonuje w życiu realnym czy tylko na papierze istnieje?

        • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 18:28

          > Czytałam o elastycznym czasie pracy. To funkcjonuje w życiu realnym czy tylko n
          > a papierze istnieje?

          Jak dla mnie to na papierze istnieje. Szukasz pracy na part time i okazuje sie ze nie mozesz codziennie pracowac po kilka godzin bo chca osoby na 8-9 h dziennie na trzy dni w tygodniu. Ale zalezy tez jakiej pracy bedziesz szukac. Mase mam pracuje w hotelach/ sprzata bo to da rade pogodzic, moim zdaniem, najbardziej. Idziesz do pracy na pare godzin gdy dziecko jest w szkole i wracasz. Tyle ze z opcji part time sie nie utrzymasz z dzieckiem. Mozesz isc na etat gdziekolwiek i poszukac kogos do opieki nad dzieckiem (odbierania ze szkoly i siedzenia z nim dopoki nie wrocisz). Mozesz probowac dogadac sie z pracodawca- mi sie przewaznie udawalo ale tez szukalam pracy w tylko scisle okreslonych godzinach (9;30-15) , jak praca na popoludnie to nieraz prywatni klienci mowili ze moge przyjsc z dzieckiem. Do biura/sklepu /apteki/ agencji nieruchomosci/restauracji itp jednak juz dziecka nie zabierzesz wiec warto poszukac pracy ktora da mozliwosc tej elastycznosci, a z tym jest raczej ciezko na poczatku bo lapiesz sie byle czego zeby tylko nie byc w plecy :)
          Czasem sa ogloszenia np part time codziennie na kilka godzin i to da rade polaczyc, ale malo takich jest ogloszen w sumie- zalezy tez gdzie chcesz uderzyc. Jak Londyn, to chyba powinno byc latwiej.
          • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 18:32
            da rade wszystko zorganizowac tylko tzreba miec glowe na karku :)
            przyjezdzasz, znajdujesz szkole dla dziecka, prace i pod to ustawiasz opiekunke. W miedzyczasie mozesz szukac pracy, gdzie bedzie jakos bardziej elastycznie he he -najlepiej pracowac w domu. Opiekunki to koszt 4-15 funtow za godzine, chodzi o "zwykla" mame ktora odbiera dziecko ze szkoly lub wykwalifikowana childminder. Ta pierwsza opcja na dluzsza mete nie jest legalna, bo taka mama nie moze zajmowac sie cudzym dzieckiem wiecej niz bodazje 6 godzin tygodniowo, ale to z kolei najtansza opcja na poczatek.
            • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 19:09
              no dobra tylko czy koszty "mamy", mieszkania, życia pogodzę z jedną pensją?
              Cholercia dużo tych funtów na wydatki się zbiera;)
              • plain-vanilla Re: sama mama w UK 03.06.14, 19:24
                Zeby aplikowac o flexible hours, to musisz pol roku u tego pracodawcy przepracowac. Na dzien dobry nie ma. Powodzenia w kazdym razie. Ja bym sie bala jechac. Czasy nieprzyjazne nastaly dla emigrantow, a jeszcze gorzej samej z dzieckiem. Chyba, ze masz solidna baze w UK i pomoc z czyjejs strony, zaklepana prace, depozyt na mieszkanie itd. itp.
                • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 19:28
                  Chyba, ze masz solidna baze w UK i pomoc z czyjejs strony, zaklepana prace, depozyt na mieszkanie itd. itp.

                  Z tego wszystkiego mam jedną rzecz, przy odpowiednio optymistycznym spojrzeniu nawet półtora;)
                  Na razie jadę na kilka dni do znajomych, zobaczyć na miejscu jak to będzie wyglądać.
              • dorcian Re: sama mama w UK 03.06.14, 19:35
                Tutaj tez ci nikt w wychowaniu dziecka pomagal nie bedzie. Mam nadzieje, ze masz jakies zaskorniaki na poczatek, bo znalezienie szkoly, pracy I mieszkania troche trwa, szczegolnie dla nowo przybylych. Ile bedziesz potrzebowac na zycie zalezy od tego, gdzie konkretnie sie wybierasz. Czy pogodzisz koszty z pensja zalezy od rodzaju pracy jakiej szukasz/dostaniesz.
                • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 19:42
                  dorcian napisała:

                  > Tutaj tez ci nikt w wychowaniu dziecka pomagal nie bedzie. Mam nadzieje, ze mas
                  > z jakies zaskorniaki na poczatek, bo znalezienie szkoly, pracy I mieszkania tro
                  > che trwa, szczegolnie dla nowo przybylych. Ile bedziesz potrzebowac na zycie za
                  > lezy od tego, gdzie konkretnie sie wybierasz. Czy pogodzisz koszty z pensja zal
                  > ezy od rodzaju pracy jakiej szukasz/dostaniesz.


                  Nie oczekuje, że ktoś mi będzie pomagał:) Akurat samodzielności mi nie brak, a i dziecie mocno współpracujące (odpukać ) się trafiło.
                  Z racji posiadania znajomych - to plan jest na Londyn. Wolę mieć choć tyci zabezpieczenia w postaci znajomych na czarną chwilę.
                  Zaskórniaki jakieś są, ale przeliczając złotówki na funty.. to nie opierałabym planu kilkumiesięcznego na nich.
                  Jakiej pracy szukam? Jakiejkolwiek na początku, aby dało się pogodzić to z posiadaniem dziecka. Plus mój angielski jest pewnie na średnim poziomie, więc bez szaleństw.
              • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 19:41

                > no dobra tylko czy koszty "mamy", mieszkania, życia pogodzę z jedną pensją?
                > Cholercia dużo tych funtów na wydatki się zbiera;)

                Owszem, duzo, na poczatek tak z 3 tys funtow musisz miec. Koszt opiekunki, biletow do pracy, mieszkania i depozytu, mundurku do szkoly dla dziecka, plus kasa na jedzenie, zycie, ewentualny bilet do PL... No ja tez sama bym sie bala jechac z dzieckiem, chyba ze mialabym rodzine tutaj, bo ze znajomymi to sie roznie wychodzi. Rok temu kuzynka z dzieckiem zostala tu sama na pastwe losu, bez paszportu nawet dla dziecka, bez pracy i mieszkania. Czyli ani tu byc ani wrocic, nijak w zadna strone. Chlopak ja zalatwil. Wlasny facet, ktory sciagnal ja tu z dzieckiem. Naprawde musisz liczyc sama na siebie, fajnie jak sa osoby chetne do pomocy, ale moze byc roznie. A czasy nadchodza dla nowej emigracji tym bardziej nieciekawe.
                • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 19:48
                  londynwarszawaparyz napisał(a):

                  >
                  > > no dobra tylko czy koszty "mamy", mieszkania, życia pogodzę z jedną pensj
                  > ą?
                  > > Cholercia dużo tych funtów na wydatki się zbiera;)
                  >
                  > Owszem, duzo, na poczatek tak z 3 tys funtow musisz miec. Koszt opiekunki, bile
                  > tow do pracy, mieszkania i depozytu, mundurku do szkoly dla dziecka, plus kasa
                  > na jedzenie, zycie, ewentualny bilet do PL... No ja tez sama bym sie bala jecha
                  > c z dzieckiem, chyba ze mialabym rodzine tutaj, bo ze znajomymi to sie roznie w
                  > ychodzi. Rok temu kuzynka z dzieckiem zostala tu sama na pastwe losu, bez paszp
                  > ortu nawet dla dziecka, bez pracy i mieszkania. Czyli ani tu byc ani wrocic, ni
                  > jak w zadna strone. Chlopak ja zalatwil. Wlasny facet, ktory sciagnal ja tu z d
                  > zieckiem. Naprawde musisz liczyc sama na siebie, fajnie jak sa osoby chetne do
                  > pomocy, ale moze byc roznie. A czasy nadchodza dla nowej emigracji tym bardziej
                  > nieciekawe.

                  DLatego w postach powyżej napisałam o posiadaniu "półtora opcji", bo mam znajomych, którzy są chętni do pomocy, ale za dużo w życiu widziałam i jak mogę wybieram opcję liczenia na siebie.
                  Na bilet z powrotem znajomi stąd mi się zrzucą;)
                  Co najwyżej stracę oszczędności własne na próbę życia tam. Czy się boję? No jasne, że tak.
                  Głupia byłabym, gdybym się nie bała. Jednak patrząc na swoją sytuację tu... to jakby dyplomatycznie rzecz.. wybór przedstawia się następująco: pod most w PL w dłuższym okresie czasu lub wyjazd do UK. W lato jak w lato, ale w zimę pierdziele igloo budować;) Jeszcze mnie ukarzą za brak pozwolenia na budowę.
                  • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:02
                    W lato jak w lato, ale w zimę pierdzi
                    > ele igloo budować;) Jeszcze mnie ukarzą za brak pozwolenia na budowę.

                    :)) Pocieszajace jest to ze z milion Polakow jest na Wyspach i jakos zyja, przeda, wiec skoro im sie udalo Tobie tez powinno. Minusem jest to ze bedziesz sama z dzieckiem jako single mum, co poprostu jest utrudnieniem na poczatek. Jak nie masz wyjscia naprawde to jedz i sie rozejrzyj jak to wyglada- to forum to tez kopalnia wiedzy na temat zycia tutaj.
                    • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:06
                      Single mum - to utrudnienie wszędzie, nie tylko w UK.

                      Pojadę, zobaczę. Wolę coś robić, niż siedzieć i załamywać ręce jak to jest źle, niedobrze i wiatr wieje nie w tę stronę co powinien.

                      Dzięki za informację. Wiem dokładniej na co zwrócić uwagę, o co dopytać itp. podczas pobytu teraz.
                  • zurekgirl Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:17
                    Alemek, dobrze przelicz kasiore. Jesli wybierasz Londyn, to koszty utrzymania i transportu beda wysokie. Jesli nie znasz dobrze jezyka, to zapewne zaczniesz od prostych prac typu sprzatanie czy kelnerowanie. A moze zostalabys niania? Wtedy problem opoeki nad wlasnym dzieckiem troche sie ograniczy. Tak czy siak tego typu prace pozwola ci zarobic przy dobrych wiatrach £1300-£1400, za pol etatu z 700-800. Zalozmy, ze wynajmiesz pokoj, bo na mieszkanie cale na pocztku za nic ci nie starczy. Pokoj £600 (dwojka, niebrzydka, da sie mieszkac z corka o ile landlord sie zgodzi na taki uklad), transport £100 i ci poletatowa pensja znika. Jesli rzucisz sie na full time, to dochodza koszty opieki nad dzieckiem, minimum £10 dziennie za kluby szkolne, czyli lekko 200 miesiecznie. Przy optymistycznej wersji zostaje ci £500 funtow. Telefony, jakies drobne dodatkowe rachunki, internet to kolejna stowa. Masz jeszcze 400. Da sie przezyc, ale bardzo skromnie. W mniejszych miastach da sie wynajac dom za koszt pokoju w Londynie, bardzo to przemysl. Mozesz miec problem ze zwiazaniem konca z koncem jak sie pojawia koszty opieki nad dzieckiem w half term break czy inne insert days. A moze masz jakies superumiejetnosci, ktore pozwola ci zarobic wiecej?
                    • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:32
                      Tak czy siak tego typu prace pozwola ci zarobic przy dobrych wiatrach £1300-£1400, za pol etatu z 700-800

                      Przy minimum wage to zarobi mniej. Jakies 200-250 tygodniowo obstawiam. Londyn jest przepelniony pracami za najnizsza stawke krajowa bo chetnych jest bardzo duzo- w mniejszych miastach mozna dostac wyzsza stawke, ale tez nie koniecznie. To faktycznie przy dobrych wiatrach tyle zarobi. Ja bym obstawiala bardziej 1000 na etacie i 600 na polowce. Jak z jezykiem kiepsko zawsze bedzie to stawka najnizsza, jak lepiej (np do kelnerowania) to tez te same pieniadze. Jako opiekunka zarobi naprawde niewiele. W Londynie mase ogloszen jest za 5 funtow za godzine, czyli ponizej minimum, a naprawde kobiety wiem ze biora jeszcze mniej...za 5 funtow za godzine zajmowac sie dzieciakiem 10 godzin zeby zarobic 250 funtow i za to ledwo przezyc to naprawde ja nie polecam....
                      prawda jest taka ze ostatnio szukalam opiekunki i sa takie ogloszenia na Londynku ze to wyzysk jest niesamowity (np z zamieszkaniem, opieka codziennie po 8 godzin,obiad dla dziecka, czasem prasowanie - rodzina placi...40 funtow!!!), albo takie opiekunki-nianie szukane do bogatych domow, gdzie wynagrodzenie jest dobre, ale zwykle niania musi byc dyspozycyjna wlacznie z wyjazdami na half term z dziecmi, z prawem jazdy do zawozenia ich na zajecia pozaszkolne i bieglym jezykiem- dobre dla samotnych dziewczyn a nie mam z dziecmi.
                      • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:36
                        Telefony, jakies drobne dodatkowe rachunki, internet to kolejna stowa

                        Mozna ograniczyc. Na telefon zaloz sobie ze wydasz nie wiecej niz 15 funtow tygodniowo. Internet w domu przewaznie jest wliczony w cene pokoju lub kosztuje 2-3 funty tygodniowo (wyjatkowo- zwykle jest wliczony). Innych rachunkow nie znam, jak wynajmujesz pokoj to wszyatkie rachunki sa wliczone. Chyba ze bedziesz musiala isc do dentysty z chorym zebem, ale to juz nie jest "drobny rachunek" :P
                    • plain-vanilla Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:35
                      Zgadzam sie w 100%. U nas za £600 dom 3 bed mozna wynajac.
                      • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:38
                        Bozeeee przenosze sie do Szkocji...ja za 2 bed w Londynie place 1200 :/ plus rachunki
                        • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:43
                          Niezły rozjazd cenowy.
                          Tylko pewnie tak jak wszędzie i zarobki inne co?
                          • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:50
                            Niezły rozjazd cenowy.
                            > Tylko pewnie tak jak wszędzie i zarobki inne co?

                            zarobki sa takie same minimum wage wynosi troche ponad 6 funtow (nie pamietam ostatnio bylo 6.31 ale chyba od pazdziernika sie znowu zmienilo- zmienia sie co roku o pare pensow) czylio wszedzie nie zarobisz mniej, za to np w Londynie wydasz wiecej a na polnocy mniej. Zeby dostac prace za lepsza stawke musialabys znac jezyk co najmniej komunikatywnie, niezaleznie od doswiadczenia zawodowego. Duze miasta to duze koszta ale i pracy wiecej potencjalnie
                            • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 21:01
                              Kurka, gdyby nie to, że chciałabym mieć ten back office w postaci znajomych, to bym zrezygnowała z Londynu na rzecz spokojniejszego miasteczka.


                              • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 21:05

                                > Kurka, gdyby nie to, że chciałabym mieć ten back office w postaci znajomych, to
                                > bym zrezygnowała z Londynu na rzecz spokojniejszego miasteczka.

                                Londyn moze byc poczatkiem tylko Twojej przygody z emigracja, potem mozesz sie przeniesc jak juz poznasz jezyk, zdobedziesz doswiadczenie, okrzepniesz, wlasnie do spokojniejszego miasteczka. Mase osob tak robi :)
                                • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 21:36
                                  hihihih jak hazard wciągnie i cyk co rok to nowe miejsce życia;)
                                  Niemniej jednak jest to jakieś wyjście.
                        • szczur.w.sosie Re: sama mama w UK 03.06.14, 23:34
                          Ja 3 bed to za 375 w północnej Anglii, za 450 w Szkocji wynajmowałam. I to nie tak strasznie dawno.
                    • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:36
                      Znajomi twierdzą, iż o pracę na starcie mam się nie martwić, bo to już ich ból głowy. Pojadę i dokładnie się zorientuję ile ten ból głowy będzie wynosił. Dzięki informacjom na temat wydatków, które od Was uzyskałam - będzie mi łatwiej się ustosunkować co do tych zarobków.
                      Ad niani - szczerze? Wolałabym pracować z ludźmi starszymi, aby po pierwsze ruszyć dupę z domu, dwa uczyć się języka.
                      Nastawiam się na hard core'owe pół roku, aby to wszystko lepiej lub gorzej się poukładało.

                      Znajomi w połowie żyją zasiłkowo. Mają dwójkę małych dzieci i ponoć taka opcja wychodzi korzystniej. Dlatego tak dopytuję o szkołę, bo o życiu tam to i od nich usłyszę co i jak, ale temat szkoły to dopiero ich przyszłość:)

                      • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:46
                        Wolałabym pracować z ludźmi starszymi, aby po pierwsze rus
                        > zyć dupę z domu, dwa uczyć się języka.

                        Jezyk- slusznie. Zacznij juz teraz przed wyjazdem. Praca z ludzmi starszymi w domach opieki - slyszalam ze bardzo ciezka i niewdzieczna. To sa ludzie z demencja, potrafia zrobic celowo rozne rzeczy -np narobic w lozko :) wylac w twarz herbate bo jestes emigrantka i zjechac cie od gory do dolu (i tak na poczatklu nie zrozumiesz, wiec sie nie przejmuj :))- to takie zaslyszane od tych co robili w takich pracach.


                        > Znajomi w połowie żyją zasiłkowo. Mają dwójkę małych dzieci i ponoć taka opcja
                        > wychodzi korzystniej.
                        Nie wiem jak korzystniej i dlaczego. Ale zapewne Ci powiedza :) pewnie juz maja obcykane w malym palcu.

                        Dlatego tak dopytuję o szkołę, bo o życiu tam to i od nic
                        > h usłyszę co i jak, ale temat szkoły to dopiero ich przyszłość:)

                        Musisz isc do councilu i zapytac o szkole, mozesz sprawdzic opinie o szkole- Ofsted tak zwany, zebys wiedziala co to za szkola i nie zdziwila sie potem ze do konca podstawowki dziecko nie nauczy sie czytac a glownym i pierwszym jezykiem w szkole stosowanym np na przerwach czy podczas lunchu jest jezyk stosowany na Kamczatce :) A tak serio to o szkole tu na forum bylo mase juz...szukaj czytaj i ucz dziecko jezyka -podstaw bedzie mialo latwiejszy start. Bo i tak stres bedzie mialo na poczatku. Ile lat ma Twoje dziecko?
                        • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 20:55
                          Starsze osoby - chodziło mi starsze od dzieci;)
                          Odważna jestem, ale nie na tyle aby zajmować się staruszkami w UK. Z racji wykształcenia wiele słyszałam o pracy w Polskich domach starców i podziwiam wszelkie osoby, za pracę tam. A tak jak napisałaś - w UK dochodzi jeszcze "delikatna" kwestia emigracji.

                          Moja koleżanka twierdzi, iż bardziej opłaca się jej siedzieć w domu z dziećmi, aniżeli pracować. Mogłaby ewentualnie pracować do 16 godzin tygodniowo. Nie wnikałam, aż tak bardzo w to, bo ja osobiście wolałabym pracować.

                          Moja mała ma 5 lat. Plus taki, że zaczęłaby naukę z innymi dziećmi od samego początku, a nie np. po roku, dwóch dokoptowana do zgranej klasy.
                          Ad języka uczę ją przydatnych wg mnie zwrotów typu: chcę siku, jestem głodna, pobaw się ze mną itp. Lubi angielski. Ogląda baje po angielsku.
                          Wczoraj mnie zastrzeliła, bo stwierdziła: Mama, a jak tam byśmy pojechały to możemy udawać, iż nie mówimy po polsku?
                          Biorąc pod uwagę - Polak Polakowi wilkiem - to Mała idealnie się wstrzeliła;)
                          • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 21:03

                            > Moja mała ma 5 lat. Plus taki, że zaczęłaby naukę z innymi dziećmi od samego po
                            > czątku, a nie np. po roku, dwóch dokoptowana do zgranej klasy.

                            To dobrze, male dzieci szybko sie ucza jezyka. Dobrze ze uczysz ja tych przydatnych zwrotow, na poczatek powinno jej wystarczyc.

                            > Wczoraj mnie zastrzeliła, bo stwierdziła: Mama, a jak tam byśmy pojechały to mo
                            > żemy udawać, iż nie mówimy po polsku?
                            Po roku nie bedzie udawac. Bedzie wolala mowic po angielsku. Po paru latach jak tu zostaniecie to bedzie jej pierwszy jezyk jakiego bedzie uzywala.
                            • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 21:13
                              Mam taką nadzieje. Czytałam wiele opinii rodziców, że dzieciaki cudnie się aklimatyzują.
                              I tego się trzymam, chociażby po to, aby ona nie wyczuła mojej tyci tyci paniki pt "Co my k.... robimy;P".
                              Poza tym nawet jak wrócimy, to obie będziemy bogatsze o doświadczenie i o dodatkowe kilka poziomów wyżej w znajomości języka.
                          • mamurzyca Re: sama mama w UK 03.06.14, 21:14
                            Niewiem ile kolezanka tam siedzi, ale ty na dziendobry zasilkow nie dostaniesz zaraz po przyjeździe. Troche sie zmienily zasady, Dziewczyny pisaly ze na chb czekaly i kilka miesiecy. Wiec na twoim miejscu to raczej wizyta w job centre i wyrobienie nin to podstawa, znalezienie pracy i ewentualnie working tax credits. Jak dziecko duze to w szkocji np jest legalne zostawianie dziecka samego w domu, bez limitu wiekowego, ale w razie wypadku ty jestes odpowiedzialna za to.
                            • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 21:19
                              mamurzyca napisała:

                              > Niewiem ile kolezanka tam siedzi, ale ty na dziendobry zasilkow nie dostaniesz
                              > zaraz po przyjeździe. Troche sie zmienily zasady, Dziewczyny pisaly ze na chb c
                              > zekaly i kilka miesiecy. Wiec na twoim miejscu to raczej wizyta w job centre i
                              > wyrobienie nin to podstawa, znalezienie pracy i ewentualnie working tax credits
                              > . Jak dziecko duze to w szkocji np jest legalne zostawianie dziecka samego w do
                              > mu, bez limitu wiekowego, ale w razie wypadku ty jestes odpowiedzialna za to.


                              Chcę pracować. Nie jadę po zasiłki:)

                              Mam odpowiedzialną 5latkę i ku radości mamy, a rozpaczy ojca - bardzo samodzielną, ale w życiu bym jej samej nie zostawiła na kilka godzin. Nie ma problemu wyskoczyć do warzywniaka czy śmieci wynieść, ale na 8 godzin samo? Nigdy bym sobie nie darowała tego. Już wolę most i igloo w PL.

        • princesswhitewolf Re: sama mama w UK 03.06.14, 22:18
          Czytałam o elastycznym czasie pracy. To funkcjonuje w życiu realnym czy tylko na papierze istnieje?

          Faktycznie to istnieje w Holandii i wiele miejsc pracy tamze stworzonych jest z mysla o kobietach. W godzinach szkoly na pol czy 3/4 etatu.

          W UK zalezy od firmy. W poprzednim miejscu mojej pracy mialam mozliwosc pracy z domu co czynilam 3 razy w tygodniu. Liczylo sie obiektywnie co robie i efekty jakie byly widoczne a nie czy siedzialam w biurze czy w domu.

          Aktualnie pracuje w miejscu gdzie jest mozliwosc elastycznej pracy tzn mozna zaczynac miedzy 7 a 10ta o jakiej ci sie podoba, ale nie wolno konczyc wczesniej niz 16ta + musi to byc 37 godzin pracy w tygodniu.

          Wiec roznie bywa.
          • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 22:21
            A jesli można zapytać.. co to była za praca, którą po części mogłaś wykonywać w domu?
            • princesswhitewolf Re: sama mama w UK 03.06.14, 22:27
              Product manager w firmie produkujacej sprzet medyczny i laboratoryjny.

              W tzw "globalnych firmach" istnieje idea telecommuting. Pracownicy sa rozsiani po calym swiecie bo w kazdym kraju maja dzial sprzedazy wszak. Wada tamtej pracy bylo to ze pracowalam niestety czasami do 23ciej ze wzgl na zach USA, a czasami wczesnie rano jak byly rozmowy z Indiamii. W rezultacie praca na 12 godzin dziennie. A ze jest to firma amerykanska to z czleka wyssac krew chcieli pod wzgl ilosci zadan... Wynioslam sie do japonskiej teraz i na szczescie o 17tej zawijam "kiece i lece" i nikt mnie nie sciga po pracy.
    • glasscraft Re: sama mama w UK 03.06.14, 21:36
      A masz zgode ojca dziecka na jej wyjazd?
      • alemek Re: sama mama w UK 03.06.14, 21:39
        Może do sufitu z radości nie skacze, ale rozumie powody decyzji.
        Podpisał też zgodę na paszport.
    • princesswhitewolf Re: sama mama w UK 03.06.14, 22:23
      z tego co sie orientuje i slyszalam to chyba ( a moze sie myle) single mums maja w UK za darmo rozmaite zajecia pozalekcyjne i "przechowalnie dziecka". Nie wiem jednak czy nie to takowe mamy jakie maja przyznany income support czyli dziecko ma do 5 roku zycia oraz nie pracuja wiecej niz 16 godzin na tydzien
      • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 22:30

        > z tego co sie orientuje i slyszalam to chyba ( a moze sie myle) single mums ma
        > ja w UK za darmo rozmaite zajecia pozalekcyjne i "przechowalnie dziecka". Nie w
        > iem jednak czy nie to takowe mamy jakie maja przyznany income support czyli dzi
        > ecko ma do 5 roku zycia oraz nie pracuja wiecej niz 16 godzin na tydzien

        Normalnie pracujaca single mum nie ma szans tego dostac. Nie wiem czy wogole cos takiego funkcjonuje, obawiam sie, ze nie. Wszystkie samotne mamy jakie znam, znalam, jaka ja bylam kiedys, pracowaly, i nikt nie slyszal o takich dodatkach ze "za free". Patrzac na obecne ucinania zasilkow, to szczerze watpie, zwlaszcze, ze dziewczyna dopiero ma przyjechac i zanim dostanie zasilki minie mase czasu.
        O co moze zapytac w szkole to z racji tego ze jest samotna mama- moze obiady szkola dla dziecka jej zrefunduje, albo pomoze z opcja after school club. Te drugie bardziej dzialaja jak widze w Londynie na zasadzie zajec pozaszkolnych niz faktycznej opieki nad dziecmi gdy rodzice pracuja. U nas w szkole koszt 45 minut to 9-11 funtow za godzine. Zakladajac ze sama zarobi ponizej, nie oplaci jej sie to i taniej wyjdzie wziazc opiekunke do dziecka (polska mame).
        • princesswhitewolf Re: sama mama w UK 03.06.14, 22:40
          szystkie samotne mamy jakie znam,
          > znalam, jaka ja bylam kiedys, pracowaly,


          nie no cos ty londynwarszawaparyz. Samotne matki jakie nie pracuja nie sa wysylane na zasilek dla bezrobotnych ale na income support( do 5 roku zycia dziecka) + dostaja child tax credit. Oczywiscie ze to nadal funkcjonuje. Masa informacji tego typu jest tu na forum, a i sama pewna znajoma mam jaka tak zyje. TYle ze jej dziecko ma 2 latka i nie wiem jak tam bedzie z zajeciami pozalekcyjnymi jego i czy panstwo placi czy nie- acz wg tego co w necie czytam- tak
          • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 23:10
            Samotne matki jakie nie pracuja nie sa wysyl
            > ane na zasilek dla bezrobotnych ale na income support( do 5 roku zycia dziecka)
            > + dostaja child tax credit.

            Tak. Income support bo pracuje mniej niz 16 godzin tygodniowo. W jej przypadku (autorki) jak chce pracowac to bardziej praca, opiekunka po szkole i WTC i CTC. Ale na to zaczeka pare ladnych miesiecy raczej.

            TYle ze
            > jej dziecko ma 2 latka i nie wiem jak tam bedzie z zajeciami pozalekcyjnymi je
            > go i czy panstwo placi czy nie- acz wg tego co w necie czytam- tak

            Obawiam sie ze przyslugiwac bedzie jej tylko darmowe przedszkole dla 2 latkow Nursery z opcja 15 godzin tygodniowo- to, co ostatnio zostalo zreformowane dla rodzin o malych przychodach bo bylo dostepne dla 3-latkow. Ale o zajeciach po tych darmowych 3 godzinach jeszcze dodatkowo za darmo nie slyszalam. Masz link? Sama jestem ciekawa jakie nowe sa zasady bo cos mi sie wierzyc nie chce.
            • princesswhitewolf Re: sama mama w UK 03.06.14, 23:16
              WTC i CTC

              a co to takiego? (sorrki moj dziecior ma 16 miesiecy i wiele spraw jeszcze nie zglebilam)


              Ale o zajeciach po ty
              > ch darmowych 3 godzinach jeszcze dodatkowo za darmo nie slyszalam


              Tylko werbalnie. Szwagierka zrzedzila, ze spozni sie po odbior syna 15 min i juz musi placic £7.50, zas single mothers nie placa i zartowala ze czasem byloby latwiej bez chlopow przy nodze.
              • agata.richardson Re: sama mama w UK 06.06.14, 13:02
                WTC - Working Tax Credit
                CTC - Child Tax Credit
        • princesswhitewolf Re: sama mama w UK 03.06.14, 22:43
          wziazc opiekunke do dziecka (polska mame).

          tak z nami jest. Rodzice ( my ) w pracy a babcia z maluchem w domu.

          Uwazam kwestie cen przedszkoli w UK za skandaliczna.
          • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 03.06.14, 23:05

            > Uwazam kwestie cen przedszkoli w UK za skandaliczna.

            Ja rowniez. Autorka watku ma ten plus ze dziecko ma 5 lat i pojdzie do primary, jakkolwiek zajecia po lekcjach gdy mama jest w pracy jeszcze sa drogie (w Londynie, nie wiem jak jest gdzie indziej ale to mniej istotne bo ona tez kieruje sie na Londyn), dochodza przerwy w szkole half term, po dwa tygodnie, wakacje, dni wolne od szkoly bo cos tam i wtedy opieka do dziecka musi byc. Malo kto ma tu chyba babcie zeby z dzieckiem siedziala wiec opcja najtansza jest inna polska mama niz wykwalifikowana Childminder, ktora slono liczy. W Pl przedszkola i zlobki sa i dzialaja 6-18. To jest idealne wyjscie, sama korzystalam. Tu brak tej opcji w zasadzie ( ceny sa przerazajace).
            • yadrall Re: sama mama w UK 06.06.14, 14:10
              A ja Ci napisze,ze jezeli Twoja corcia ma skonczone 5 lat (albo skonczy do 31.sierpnia) to przy zalozeniu,ze we wrzesniu zacznie szkole to juz pojdzie do y1 czyli wejdzie do zgranej klasy,ktora juz caly rok sie uczyla w reception.
              No i wprawdzie dziewczyny wyzej pisaly,ze dziecko w tym wieku moze zostawac samo,ale pamietaj,ze nikt Ci dziecka do (10-11lat zalezy od szkoly) nie wypusci z zajec szkolnych-ktos dorosly musi dziecko odprowadzac i odbierac ze szkoly. A i nie jestem pewna czy zostawienie 5 latki w domu jak mama idzie po zakupy jest zgodne z prawem.

              I jeszcze jedno-ja osobiscie pracowalam z osobami starszymi (jako opiekun emerytow) zarowno w domach opieki jak i pomagalam im w domach prywatnych i bardzo sobie te prace chwalilam. Wiekszosc tych ludzi jest samotna, chetnie rozmawia, jest naprawde mila i sympatyczna. Owszem sa wyjatki,ale to juz "urok" pracy z ludzmi. Bedac sprzedawca, opiekunka w przedszkolu czy krawcowa tez trafiasz na roznych ludzi-jedni super,a inni dramat. Plusem tej pracy jest olbrzymia elastycznosc-ja np. pracowalam na zmiane z mezem-on mial full time w fabryce (ale w takich dziwnych godzinach-czasem rano, czasem popoludniu,a potem kilka dni wolne-od czapy) i bez problemu dawalam rade wyrobic te 30h w tyg. Owszem kosztem zycia rodzinnego (z mezem mijalam sie w drzwiach),ale kasa byla. Wiec calkiem nie skreslaj tego rodzaju pracy-szczegolnie,ze pozwala sie rozwijac (robisz rozne kursy-czesc jest obligatoryjna), mozesz awansowac itp.
              Powodzenia!
              • alemek Re: sama mama w UK 06.06.14, 14:37
                Tak gwoli wyjaśnienia - ja nie biorę pod uwagę opcji, że moje dziecko samo wędruje ze szkoły, bądź siedzi w domu.

                Zapomniałam o tym reception. Trochę szkoda:( ale tego się nie ominie.

                U mnie priorytetem jest dziecko. Wolę mniejszą kasę, ale więcej czasu dla niej. O ile tak się będzie dało radę:/
                • londynwarszawaparyz Re: sama mama w UK 06.06.14, 15:32
                  > U mnie priorytetem jest dziecko. Wolę mniejszą kasę, ale więcej czasu dla niej.
                  > O ile tak się będzie dało radę:/

                  Jezeli znajdziesz prace na pol etetu part time to nie utrzymasz sie w Londynie z dzieckiem. Z pracy na full time tak, ale bardzo skromnie biorac pod uwage koszta opieki na d corka jakie zlecisz komus innemu. Kuzynka tak zrobila, i rodzina slala jej kase z Pl bo jej na zycie nie starczalo. Musisz zakladac ze oddasz lwia czesc za opieke nad mala cos ok 70-100 funtow tygodniowo. Ja sama pracowalam part time i odbieralam dziecko ze szkoly, bylo ciezko, dalo rade to zgrac z sensem jak pokombinowalam w grafiku ale w lodowce mialam dzem, chleb i pizze mrozona na obiad :( W wersji bogatszej pulpeciki ze sloika. Mase kasy idzie na bilety, ktore sa cholernie drogie.
                  • alemek Re: sama mama w UK 07.06.14, 18:15
                    Dlatego też napisałam " o ile dałoby się tak radę".
                    Jeśli się nie utrzymam, to wiadomo, że muszę pracować na pełen etat.
              • alemek Re: sama mama w UK 06.06.14, 14:40
                Ad pracy - masz rację. Skreślić mogę jak wypróbuję i faktycznie będzie kijowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka