Dodaj do ulubionych

Rowerowy problem

26.11.14, 20:12
Moj maz do pracy jezdzi na rowerze-codziennie jakies 5mil w jedna strone. I co chwile mu sie kolejne rowery psuja :( Albo cos sie robi z kolami,albo z lozyskami... Doslownie co kupi nowy rower to po 2-3 miesiacach juz cos dokreca, wymienia itp. Kupowal juz z Haldfordsa, Tesco, Argos-a. Zwykle przedzial cenowy 100-150f,ale we wsztystkich zaraz sa problemy...
Jak szlam z reklamacja to wear and tear i tego gwarancja nie obejmuje!
Obecny rower ma jakies pol roku i nie wiem czy znowu sie nie rozwali-w ostatnim doslownie w czasie jazdy lozysko sie rozsypalo i skonczylo sie dosc powaznym upadkiem (cale szczescie nie na drodze,a na sciezce rowerowej).
Co za blad jest w tych rowerach? Maz ma pecha czy te rowery sa naprawde takie liche i trzeba zainwestowac duzo wiecej,zeby jezdzil bez awari?
Maz jezdzi na sciezkach rowerowych, unika kraweznkow, czesc drogi to ulica, wzrost 175cm i 91kg wagi.
Obserwuj wątek
    • szczur.w.sosie Re: Rowerowy problem 26.11.14, 22:53
      Obawiam się, że poniżej 400 to tak będzie... Dla dzieci kupiliśmy za ok. 200 i jest ok, mąż ma jakiś drogi, ale mało jeździ, więc się nie ma co psuć. Dzieci mają Specialized.
    • karolina_zet Re: Rowerowy problem 26.11.14, 23:18
      Moj maz jezdzi dosc intensywnie ale rekreacyjnie. Tez zaczynal od tanszych rowerow z Halfords - i tak jak piszesz cos chwile cos bylo nie tak. Placil za serwis i klnal. Chyba po prostu niska jakosc za ta cene.
    • carmelaxxx Re: Rowerowy problem 26.11.14, 23:21
      zazwyczaj rowery w tym przedziale cenowym najsolidnijsze nie sa...zwlaszcza jesli trzeba codzienie jezdzic. Usterki moga wynikac z wilu problemow, czasem zwyczajne zuzycie czesci, czasem niewlasciwe uzytkowanie. Niech maz sprawdzi czy jego filma bieze udzial w ''bike to work scheme'' moze wtedy kupic rower do 1000 funtow na raty, bez podatku, raty bez procentow. Wtedy kupilby sobie porzadnijszy sprzet .
      • kalpa Re: Rowerowy problem 26.11.14, 23:51
        Niestety zgadzam sie z dziewczynami- 150 to duzo kasy, niestety nie na rower. Kupisz za 500-600 i bedzie dobry.
    • sfornarina Re: Rowerowy problem 27.11.14, 08:46
      To jest najtansza polka i najnizsza jakosc. Lepiej kup najtanszy rower porzadnej marki, nie dosc, ze wytrzyma lata, to jeszcze cenowo wyjdzie Cie duzo taniej niz kilka rowerow za 100-150f...

      Ja 4 lata temu kupilam najtanszy model Treka (chyba za 300f) i nigdy mi sie nie zepsul, a jezdze codziennie. Lepszego nie kupowalam, bo uzywam wylacznie do jazdy do pracy/ po miescie i trzymam go na dworze, wiec nie chce zlodziejstwa kusic.
      Z drozszych oczywiscie polecam wspomniane wyzej Specialized.
    • klimea Re: Rowerowy problem 27.11.14, 08:46
      My kupilismy dzieciom pare lat temu rowery ponizej £200, uzytkowane bardzo intensywnie, nic sie nie psuje, a wear and tear czyli detki itp moj maz naprawia sam. Maz ma bardzo dobry rower przywieziony jeszcze z PL, juz ma ponad 10lat i wciaz jest super!!
      • espionka Re: Rowerowy problem 27.11.14, 09:35
        byly jakies akcje pare lat temu z dofinansowaniem roweru przez zaklad pracy jesli pracownik w ten sposob dojezdza na miejsce pracy. Nie mam pojecia jak jest teraz.
    • espionka Re: Rowerowy problem 27.11.14, 09:42
      zobacz tu:
      www.cyclescheme.co.uk/
    • jaleo Re: Rowerowy problem 27.11.14, 10:16
      W Halfords, Argosie, Tesco nie radze kupowac rowerow, bo jakosc bardzo kiepska i do tego cena zawyzona za g*wno, ktore sprzedaja. Jedyny wyjatek to rowery Boardman w Halfords, ale to inna polka cenowa, a i teraz jak Boardman sprzedal prawa do marki Halfordsowi, jakosc na bank sie popsuje.
      Porzadny rower "dojazdowy" (commuter bike) to bedzie co najmniej £350. Okazjonalnie w przecenie mozesz cos upolowac troszke taniej, ale trzeba troszke byc obeznanym, zeby wiedziec, co jest dobra okazja, a co nie.
      Jak masz budzet max. £150 to pozostaje uzywany porzadny rower, ktorym ktos sie dobrze opiekowal i ma w dobrym stanie komponenty. Radze wybrac sie do paru lokalnych sklepow rowerowych, ale nie sieci typu Evans Cycles, tylko takich malych prywatnych. Opisz sytuacje, zapytaj, czy nie maja rowerow z drugiej reki, ktore odpowiadaja Twoim potrzebom i budzetowi. Jak bedziesz kupowac nowy, to sporo sklepow rowerowych daje kredyt bezprocentowy na np 6 miesiecy albo 12 miesiecy. No i jak juz ktos wyzej pisal, warto sprawdzic, czy pracodawca oferuje "bike to work scheme".
      Jak kupisz z lokalnego sklepu rowerowego, i po paru miesiacach Ci sie rozwala komponenty (malo prawdopodobne w porzadnym rowerze), to wiele sklepow Ci to naprawi za darmo. W moim lokalnym sklepie np. oferuja bezplatny przeglad po 6 miesiacach uzywania, i nie jest to przeglad typu "niedzielny stazysta w Halfords, ktory nie ma pojecia co robi", tylko przeglad wykonany przez mechanika z wieloletnim doswiadzczeniem i pasjonata kolarstwa :-)
      Co do wytrzymalosci rowerow - moja obecna szosowke (Giant Avail, kosztowala niewiele ponad £4,000) kupilam cztery lata temu i przejechalam na niej kilka tysiecy mil, nic sie nie rozpadlo ani nie zlamalo, oprocz wymiany tasmy na kierownicy i opon nic nie wymienialam, rower dziala jak nowy. W tej chwili chce kupic rower do cyclocrossu (cross bike), i mam budzet £300, wiec nastawiam sie na uzywany, ale porzadny rower, bo nowego dobrego z porzadnymi komponentami wiem, ze za te cene nie kupie. Ale uzywany rower moze przetrwac lata, ludzie czasem sprzedaja rowery, ktore przejechaly nie wiecej niz dwiescie mil - naprawde!
      • jaleo Re: Rowerowy problem 27.11.14, 10:18
        Oczywiscie powinno byc, moja obecna szosowke kupilam za niewiele ponad £400 a nie £4,000 :-)
    • yadrall Re: Rowerowy problem 27.11.14, 13:07
      Dzieki!

      Jestem w stanie wiecej wylozyc na dobry rower,ale zupelnie nie wiem jaki rower jest wart ceny,a w ktorych sie placi za marke glownie... Nie do konca chodzi o to,ze oszczedzam na mezu (gdyby dojezdzal do pracy samochodem to koszty bylyby znacznie wieksze),ale o to,ze sie zupelnie nie znam co sie sprawdzi.
      Czy ktos jest w stanie doradzic jaki rower warto kupic-tak,zeby poslyzyl dlugie lata?
      No i potem jak taki rower zabezpieczyc przed kradzieza-pod firma maja zadaszenie,a parking ma ochrone,ale i tak sie zdarza,ze rowery gina :(

      To ma byc typowa jazda miejska,aczkolwiek teren z dosc sporym wzniesieniem (do pracy na z gorki,ale wracajac to juz jedzie dosc ostro do gory),175cm wzrostu i 80-90kg wagi.
      • sfornarina Re: Rowerowy problem 27.11.14, 13:28
        Trek bedzie chyba najtanszy z lepszych marek (tanie modele to nic specjalnego, ale na pewno sie nie rozsypia. Drozsze modele to juz bardzo dobry standard). Najlepsze rowery ma chyba Specialized. Giant jest tez b. dobry, z tego co dziewczyny polecaly.

        Z zabezpieczen: D-lock, zapinasz za kolo oraz za rame. Ja stosuje 3 locki: D-lock na rame, do niego podpinam taki kabel ktory przeplatam przez oba kola, oraz lancuch na klodke. Ale ja musze, bo u nas zlodzieje regularne najazdy robia i niejeden sasiad juz kola lub rower stracil. Mnie kolo tez ukradli, wiec teraz je zapinam.
      • szczur.w.sosie Re: Rowerowy problem 27.11.14, 13:32
        Moje dzieci mają rowery Specialized, przeszły te rowery ciężkie momenty i jest wszystko ok. Jeśli takie same, w sensie solidności, są rowery dla dorosłych, to chyba warto.
        Jeden w tych rowerów był kupowany w Evans Cycle a drugi w AE7. Oba przez internet.
        Nasz sklepik z rowerami to jedno wielkie dziadostwo, a używane po remoncie to ostania porażka. Mam mały wybór tu gdzie mieszkam, wszystko kupuję online. Ale pewnie warto się wybrać do sklepu jak jest taka możliwość.
    • jaleo Re: Rowerowy problem 27.11.14, 15:04
      Osobiscie nie lubie amerykanskich (Trek, Specialized), ale to bardziej jesli chodzi o ich filozofie, strategie rynkowa itp, a nie jakosc rowerow jako takich :-)
      Jak ma byc dobra relacja jakosc/cena, to moze np. Giant Escape - sa chyba trzy typy z rozna jakoscia komponentow, najtansza wersja tak kolo £300, ale z odpowiednim dbaniem o rower powinna wytrzymac co najmniej trzy razy dluzej, niz rower za £150 z Argosa. Troche drozszy jest model Roam, ktory jest w zasadzie rowerem crossowym, wiec jak maz dojezdza w zimie i pogoda jest kiepska, nawierzchnia nie zawsze gladka, to warto sie temu modelowi tez przyjrzec.
      Tu poszukaj dealera Giant najblizej Ciebie:
      www.giant-bicycles.com/en-gb/dealers/
      Co prawda nie mam osobistego doswiadczenia z tymi konkretymi modelami, ale tak jak pisalam, sama od lat jezdze na Giantach i nigdy sie nie rozczarowalam, uwazam, ze relacja jakosc-cena jest bardzo dobra. Moj maz (ktory, jak sie chyba juz chwalilam kiedys, jezdzil w reprezentacji kraju i nadal sie sciga jako vet), tez poleca Giant jako dobra marke "popularna". W przedziale ponizej £500 na pewno jedna z najlepszych. Druga polecana to Boardman (np ich podstawowy model hybrid mozna kupic ponizej £400). Tylko nie idz do Halfords, poszukaj na stronie Boardman Bikes lokalnego dealera.
      • plain-vanilla Re: Rowerowy problem 27.11.14, 15:39
        Dzieki za fajne podsumowanie. Nam tez sie przyda, bo maz przymierza sie do kupna roweru, a my oboje zieloni w temacie.
    • yadrall hamulce 06.12.14, 10:54
      Juz na powanie zaczelismy ogladac rowery i utknelismy w temacie hamulcow. Wiekszosc tanich modeli (markowych) ma hamulce szczekowe,a tarczowe zwykle oznaczaja dodatkowe 100-150f. Czy przy wspomianych wyzej modelach: specialised, giant itp. jest tez taka roznica miedzy hamulcami tarczowymi,a szczekowymi (V)? Warto wydac te dodatkowa kase?
      • sfornarina Re: hamulce 06.12.14, 11:49
        Do zwyklego dojezdzania do pracy nie warto, zwykle hamulce sie dobrze spisuja (ja swoje wymienilam po trzech latach, klocki hamulcowe sa tanie jak barszcz). Do wyczynowej jazdy - warto.
        • jaleo Re: hamulce 06.12.14, 12:39
          Moim zdaniem - osobista preferencja. Moj maz, ktory sie regularnie sciga w cyclocrossie, na szosie i w czasowkach, uzywa zwyklych hamulcow szczekowych, i z tego co widze, wsrod ludzi, ktorzy sie scigaja, preferencje sa podzielone mniej wiecej pol na pol. Wada hamulcow tarczowych jest dodatkowa waga.
          Hamulce sciskowe beda powoli wypierane na tarczowe, ale ja bym nie wywalala w tej chwili na nie dodatkowej kasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka