yadrall
26.11.14, 20:12
Moj maz do pracy jezdzi na rowerze-codziennie jakies 5mil w jedna strone. I co chwile mu sie kolejne rowery psuja :( Albo cos sie robi z kolami,albo z lozyskami... Doslownie co kupi nowy rower to po 2-3 miesiacach juz cos dokreca, wymienia itp. Kupowal juz z Haldfordsa, Tesco, Argos-a. Zwykle przedzial cenowy 100-150f,ale we wsztystkich zaraz sa problemy...
Jak szlam z reklamacja to wear and tear i tego gwarancja nie obejmuje!
Obecny rower ma jakies pol roku i nie wiem czy znowu sie nie rozwali-w ostatnim doslownie w czasie jazdy lozysko sie rozsypalo i skonczylo sie dosc powaznym upadkiem (cale szczescie nie na drodze,a na sciezce rowerowej).
Co za blad jest w tych rowerach? Maz ma pecha czy te rowery sa naprawde takie liche i trzeba zainwestowac duzo wiecej,zeby jezdzil bez awari?
Maz jezdzi na sciezkach rowerowych, unika kraweznkow, czesc drogi to ulica, wzrost 175cm i 91kg wagi.