Dodaj do ulubionych

grammar school

07.06.17, 15:27
Skoro pojawily sie inne watki o grammar schools ja mam takie pytania:
1) Jak sie zorietnowac czy moje dziecko ma szanse? Jest bardzo dobrym uczniem, ale nie geniuszem. Obecnie przy koncu Y4. Czy warto pracowac intensywnie przez Y5 i zdawac egzaminy w Y6? Do tej pory raczej nastawialam sie na lokalna bdb szkole katolicka, ale znajoma namawia, zebym sprobowalam tez w grammar.

2) W naszej grammar zdecydowanie wiekszosc uczniow jest pochodzenia Azjackiego. Czesc rodzicow w naszej primary wyznaje opinie, ze dzieci innego pochodzenia i kultury ciezko sie z nimi integruja, malo zycia socjalnego , duza presja na wyniki, dzieci w depresji....

Jakie sa Wasze opinie i doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • szczepka75 Re: grammar school 07.06.17, 15:48
      panixx czy ja dobrze kojarze ,ze Ty jestes ze wschodniego Londynu ??
      bo chyba o tej samej szkole dla chlpcow myslimy .
      ja tez slyszalam takie opinie niestety ,
      znajoma zabrala syna z tej szkoly wlasnie z tego powodu ,
      wiec my chyba nie bedziemy tam aplikowac choc nauczycielka syna bardzo nalega i namawia .
      • panixx Re: grammar school 07.06.17, 16:48
        Pn-wsh

        czyli jaka szkola ? :)
        • szczepka75 Re: grammar school 07.06.17, 16:55
          Ilford County High School

    • krecik Re: grammar school 07.06.17, 16:14
      Presje na wyniki bedziesz miala w kazdej grammar.

      Jesli nie podoba ci sie ta, ktora masz najblizej, a syn zda 11+, to zawsze mozesz rozwazyc dojazdy.

      Znam ludzi, ktorzy mieszkaja w Londynie I Chelmsford, a posylaja dziecko do grammar w Southend.

      Ag
      • krecik Re: grammar school 07.06.17, 17:04
        A jesli chodzi o samo to, jak sie zorientowac czy dziecko ma szanse, to nie da sie inaczej, jak przygotowujac i przystepujac do 11+. Nawet jesli sie nie powiedzie, to dziecko zyska tak czy inaczej ze wzgledu na poszerzenie umiejetnosci.

        Ale - kiedy moja byla jeszcze w podstawowce, znajoma z pracy namietnie inwestowala w tutora najpeirw dla syna, a 2-3 lata pozniej dla corki. Syn sie dostal, a corka nie. Ten sam tutor.

        Moja zadnego tutora nie miala, tylko chodzila na kolko 11+ w szkole, ktore prowadzil hobbystycznie jeden z nauczycieli. Stwierdzilismy, ze nie ma sensu jej intensywnie tresowac do zdawania testow, wychodzac z zalozenia, ze jesli zda egzamin niemalze z biegu, to sobie poradzi z intensywnym trybem nauki w grammar. A jesli nie zda, to tragedii nie bedzie i z tym nastawieniem podchodzila do samego egzaminu.

        Zdala i jest obecnie w klasie 8. Niedawno mi powiedziala cos, co potwierdzilo ze mielismy racje z naszym podejsciem: jeszcze w 7 klasie z kolezankami porownywaly swoje wyniki testow i wiele z nich mialo znacznie wyzsze od niej, praktycznie wszystkie mialy tutoring przez 1-2 lata przed egzaminem.
        Powiedziala, ze byla zaskoczona, ze ogolnie radzi sobie o wiele lepiej od tych z wyzszymi wynikami, chociaz 7 klasa to byla prawdziwa orka dla wszystkich...

        Tylko ty znasz swoje dziecko. Klasa 7 jest trudna we wszystkich szkolach, bo tryb nauki jest zupelnie inny niz w podstawowce, blizszy temu, co znamy ze szkol polskich.

        Atmosfera w szkole jest oczywiscie istotna. Ja mialam wybor pomiedzy dwoma grammar i wybralam ta, ktora mi bardziej przypasowala wlasnie pod tym wzgledem, mimo ze ta druga stala wyzej w rankingach.

        Ale z doswiadczenia moge tez powiedziec, ze sporo z tego, co sie slyszy od rodzicow i samych dzieci na temat grammar schools mozna podciagnac pod urban legend oraz sour grapes. Nie wypowiem sie na temat tej konkretnej szkoly, ktora rozwazasz, bo oczywiscie jesli masz potwierdzone informacje, to powinnas sie kierowac dobrem swojego dziecka.
        • szczepka75 Re: grammar school 07.06.17, 17:24
          syn sprobuje zdac ten egzamin ,bez tutora .zobaczymy
          nie wiem jeszcze czy bedziemy aplikowac

          corka kolezanki do tej szkoly tylko dla dziewczat przygotowuje sie juz drugi rok ,
          obecnie ma 4 godziny w tygodniu korepetycji z matematyki i 3 z angielskiego
          uczy sie na pamiec slownika wyrazow bliskoznacznych
          no ja uwazam ze to przesada !!!! czy norma ???

          dzieci sa w y5

          • panixx Re: grammar school 07.06.17, 18:10
            Szczepka, czy mozesz napisac wiecej i ww szkole? Moze byc tu lub mlforesthill@yahoo.com
            Dziekuje za madre odpowiedzi
            • szczepka75 Re: grammar school 07.06.17, 20:04
              panixx 22 czerwca sa dni otwarte w tej szkole .przyjdz obejrzyj ,jaka jest atmosfera itd
              ja tez sie wybieram i wtedy podejmiemy decyzje czy bedziemy apikowac czy nie.

              dojezdzac do Southend nie bedzie ,to jest 30 mil .
              znam chlopca ktory skonczyl lokalna nie najlepsza secondary a do 6th Form dostal sie do Grammar w Colchester .
              najwazniejsze aby chcial sie uczyc i w zle towarzystwo nie wpadl .
              zdaje sobie sprawe ,ze im lepsza szkola to towarzystwo lepsze i ambitniejsze .
              ciagle jestem w rozterce jaka decyzje podjac .
              wiem,ze jest bardzo zdolny i do Grammar szkoly sie nadaje ale chcialabym ,zeby tez zycie towarzyskie mial i ,zeby dobrze sie tam czul .
              • panixx Re: grammar school 07.06.17, 22:30
                Tak, tez wybieram sie tam 22go czerwca, moze sie spotkamy :)
          • krecik Re: grammar school 07.06.17, 19:00
            Don't get me wrong, dziecku trzeba pokazac testy i nauczyc z nimi sobie radzic. Moja corka miala to w szkole. Nie robilismy dodatkowych korepetycji z niczego, ale corka aktywnie korzystala w szkole ze strony Mymaths a maz ma matematyke w malym palcu i na biezaco jej tlumaczyl rzeczy, jesli cos sie pojawilo, z czym sobie nie radzila.

            Ag
            • szczepka75 Re: grammar school 07.06.17, 19:54
              spoko krecik .
              syn chodzi w szkole na High Challange Maths i naprawde trudne rzeczy tam robia
              do My Maths tez mamy dostep .
              z mezem robia testy z verbal i non verbal reasoning. bardzo dobrze sobie radzi .

              cisnienia nie ma ,slownika na pamiec uczyl sie nie bedzie
              • flying_mum Re: grammar school 07.06.17, 21:34
                Starszy syn w grammar school Y8, przygotowywal sie w ostatnim momencie jak zorientowalismy sie, ze cos takiego jak grammar school istnieje. Przygotowywalismy go sami, bez zadnego tutora. Szkola super, rozwija rozne zdolnosci, zycie towarzyskie chyba tez jakies jest :-)
                Teraz tak samo robimy z mlodszym, jest w Y5 i zaczelismy przygotowania w tym roku, sami w domu, rozne testy, cwiczenia itp. My w tutora nie wierzymy ale nikomu nie bede odradzac.
              • princesswhitewolf Re: grammar school 07.06.17, 23:03
                >Challange


                ???
          • princesswhitewolf Re: grammar school 07.06.17, 23:02
            >no ja uwazam ze to przesada !!!! czy norma ???

            zalezy czy jest torturowana by sie uczyc czy sama chetnie to robi.

        • princesswhitewolf Re: grammar school 07.06.17, 22:58
          > intensywnym trybem nauki w grammar.

          z czystej ciekawosci ( bo sama sie nie orientuje) to faktycznie jest taki intensywny tryb nauki czy raczej intensywny jak w kazdym porzadnym ogolniaku w Polsce?

          Z perspektywy czasu uwazam ze w ogolniaku w PL mielismy nawal nauki.
          • krecik Re: grammar school 08.06.17, 08:00
            Porownuje "nauke" w podstawowce angielskiej z nauka w grammar. W cudzyslowiu, bo moim zdaniem podstawowka angielska uczy przez osmoze raczej niz klasycznie w polskim stylu. Przedmioty jako takie pojawiaja sie dopiero w 5/6 klasie ale nauka toczy sie w szkole, w szkole zostaja i podreczniki i zeszyty, a dziecko w domu wykonuje jakies prace dodatkowe z terminami z kosmosu (2-3 tygodnie), ktore - rowniez moim zdaniem - nie umywaja sie do miana zadan domowych w rozumeiniu polskiej szkoly.

            Styl nauki w grammar (czy innej szkole sredniej) z kolei bardzo przypomina polska szkole. Pojawiaja sie zeszyty noszone do domu, chociaz podreczniki nadal zostaja w szkole. Zadania z lekcji na lekcje sa na porzadku dziennym. Dzieci dostaja kalendarz/diary do zapisywania, co zadane, planowania swojej pracy i zapisywania zdobytych meritow.

            Dla mojej corki byl to szok. Najtrudniejsze bylo nauczenie sie planowania zadan domowych i nieodkladanie ich na pozniej oraz w ogole uczenia sie jako takiego na testy. Spedzala cale wieczory i weekendy robiac zadania, bo jest perfekcjonistka i lubi "przemysliwac".

            Ale szkola przez pierwsza polowe 7 klasy ogolnie wspomagala i mimo niezwyklej, ciaglej intensywnosci nauki i zadan, juz w drugiej polowie roku widac bylo, ze daje to rezultaty i stres jest mniejszy.

            Czy mozna porownac to do polskiego ogolniaka? I tak i nie. Tryb nauki podobny powiedzialabym. Roznica jest oczywiscie system nauczania i oceniania, niezwykle motywujacy. W ogole uwazam, ze moj instynkt byl dobry i dobrze wybralam - szkoly grammar, jak wiadomo, maja niezwykle cisnienie na wyniki, ale nasza robi to w taki sposob, ze cisnie przez motywacje i pozytywne wzmacnianie. Polska szkola ma to do siebie, ze - uogolniajac - cisnie negatywnie, przez przez wzmacnianie stresu i wytykanie tego, czego sie nie wie raczej niz pokazywanie tego, co sie juz opanowalo i co jeszcze jest do osiagniecia - jak jest u corki w szkole.

            Polska szkola byla i jest przeladowana materialem. Przez podreczniki sie leci, bo je trzeba przerobic. Mnie sie podoba to, ze dzieci podrecznikow nie dostaja do domu. Maja zeszyty, duzo zadan polegajacych na researchu, kreatywnym mysleniu, opracowywaniu wlasnymi slowami oraz podsumowywaniu wiadomosci zdobytych w szkole. Przypominasz sobie moze wypracowania z historii w liceum? Ja nie, pamietam rypanie dat na pamiec, a corka pisze kontrastowe eseje o ruchach spolecznych czy przyczynach upadku jakichs tam wladcow.

            Ag
            • princesswhitewolf Re: grammar school 08.06.17, 10:27
              >Przedmioty jako takie pojawiaja sie dopiero w 5/6 klasie ale nauka toczy sie w szkole, w szkole zostaja i podreczniki i zeszyty, a dziecko w domu wykonuje jakies prace dodatkowe z terminami z kosmosu (2-3 tygodnie), ktore

              no to faktycznie jesli tak to wyglada to aby sie potem dostac do grammar school i tam jest egzamin systemowy cos a la nasz polski egzamin do liceum z czasow komuny- to moze byc ciezko bez dodatkowych korepertycji. To wszystko jest valuable info dla mnie za ktore dziekuje bo wiem dzieki temu ze zapewne od Y2 trzeba bedzie przygotowywac sie dodatkowo do egzaminu do grammar.
              • krecik Re: grammar school 08.06.17, 18:20
                >valuable info dla mnie za ktore dziekuje bo wiem dzieki temu ze zapewne od Y2 trzeba bedzie
                > przygotowywac sie dodatkowo do egzaminu do grammar.

                Yyyyyyy..... Wygralas internety.

                Ag
                • princesswhitewolf Re: grammar school 09.06.17, 10:21
                  no dla niektorych to oczywiste ale ja narazie zylam "zyciem przedszkolnym" potomka.
                  • krecik Re: grammar school 09.06.17, 18:38
                    Wyluzuj, Princess, serio :-)

                    Ag
                    • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 09:20
                      co ty masz z tym ustawianiem ludzi na forum, krecik? Live and let live. Nie kazdy musi byc twoim klonem.
              • 7oz Re: grammar school 13.07.17, 23:44
                Ten egzamin nic a nic nie przypomina egzaminu do liceum z czasów komuny, pomijając już fakt, że zdają je 10 latki. Słownika na pamięć wkuwać nie trzeba, lepiej czytać książki i to dużo. Odwiedziłam z synem 3 grammar we wrześniu, wszyscy nauczyciele i dzieciaki, które się do tych szkół podostawały nam to powtarzały. Ale koniecznie trzeba się nauczyć rozwiązywać testy, są inne od tych, które dzieci znają z podstawówki.
            • princesswhitewolf Re: grammar school 08.06.17, 10:30
              >rzypominasz sobie moze wypracowania z historii w liceum?

              taa my mielismy ale dopiero w 4tej klasie bo ja zdawalam mature z historii. ( potem ja durna polazlam na hist sztuki, oj glupia bylam bo te studia na nic mi sie nie przydaly i potem musialam studiowac dalej). Mielismy nawet klasowki z historii i oczywiscie trzeba bylo byc obkutym. Historia w ogolniaku podobnie jak biologia to byly przedmioty gdzie wszystko bylo zakuwane. daty wydarzenia co kto i gdzie.
            • szczepka75 Re: grammar school 08.06.17, 20:00
              w podstawoce mojego syna homeworki sa dawane w piatek do oddania w poniedzialek ,
              czasami jest tego baaaardzo duzo . wszytkie na kartkach
              mlodszy w y2 homework z math na "my maths "
              english na kartkach .

              na half termy dostaja 20-25 kartek homework !!!!
              im dluzsza przerwa tym wiecej

              Diary tez maja wpisuja merity i co do opanowania z czym ma problem ,co czyta obecnie i co mysli o tej ksiazce .
              wpisanie "I like this book" absoltunie nie przejdzie ma byc glebsza ocena .

              dobrze trafilismy z podstawowka mam nadzieje ,ze z secondary tez dobrego wyboru dokonamy .

              • yadrall Re: grammar school 09.06.17, 10:35
                Moj starszy w niby dobrej szkole katolickiej,ale z maths homework to maja po jednej kartce na weekend i odnosze wrazenie,ze ciagle robia to samo... Z racji,ze moje dziecie to umysl scisly i wrecz pasjami lubi liczyc/glowkowac to ostatnio zakupilam ksiazki z serii 11+ odpowiednie dla jego wieku i sobie robimy cwiczenia wieczorami. Co ciekawe widze,ze w ksiazkach tych jest sporo zagadnien,ktorych moj syn nie mial w szkole nawet liznietych,wiec w sumie sporo sama go ucze. ALe tak sie zastanawiac zaczelam czy to szkola nie nadaza z programem czy tez w ksiazkach z serii 11+ poprostu maja wiekszy zakres materialu niz program y2.
                Aczkolwiek jezeli ktos chce sie posmiac to tak, od year 2 przygotowuje syna do egzaminow do grammar school :) Przy okazji sama sie ucze i dodatkowo fajnie spedzamy czas z synkiem :)
                • princesswhitewolf Re: grammar school 09.06.17, 15:37
                  >Aczkolwiek jezeli ktos chce sie posmiac to tak, od year 2 przygotowuje syna do egzaminow do grammar school :)

                  a czemu maja sie smiac, przypomnij mi bo dla mnie to nie smieszne. Gdybys zaczela 4 latka przygotowywac to moze byloby i smieszne ale Y2 w ogole nie wydaje mi sie smieszne.
            • aniaheasley Re: grammar school 09.06.17, 11:41
              Ja tylko chcialam dodac, ze 'styl nauki w grammar' jaki opisujesz nie ogranicza sie tylko do grammar, to jest raczej styl nauki w wiekszosci (we wszystkich?) szkolach srednich secondary w UK. Moj syn byl w prywatnej, moje corki sa w panstwowej katolickiej, i wszyscy maja/mial mniej wiecej tak samo, prace domowe z lekcji na lekcje, dzienniczki do planowania prac domowych, intensywnosc nauki, merity, commendations, achievement points, kokardki czy odznaki za zdobycie ilus tam achievement points w jakiejs tam kategorii. Year 7 jest chyba ogromnym szokiem dla wiekszosci 11 latkow, bo bardzo sie to rozni o podstawowki, gdzie jak ktos bardzo nie chce to nic sie nie nauczy z wyjatkiem tego, ze jak twoja klasa jest ostatnia w jadalni to juz pizzy nigdy nie bedzie ;)
              • krecik Re: grammar school 09.06.17, 18:43
                No ja nie mam porownania z innymi srednimi, przyznaje bez bicia.
                Zakladam, ze z jakiegos powodu szkoly grammar maja takie a nie inne opinie i wyniki i myslalam, ze chodzi o organizacje. Ale byc moze wlasnie o intensywnosc nauki i zakres materialu.

                Ag
    • karolina_zet Re: grammar school 14.06.17, 21:50
      Dziewczyny, nie potrafię się zorientować - pomóżcie proszę. Ta grammar jest prywatna/ odpłatna, dobrze rozumiem? www.bristolgrammarschool.co.uk/mobile/home.aspx
      • karolina_zet Re: grammar school 14.06.17, 23:16
        Już wiem!
    • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 09:18
      >zesc rodzicow w naszej primary wyznaje opinie, ze dzieci innego pochodzenia i kultury ciezko sie z nimi integruja, malo zycia socjalnego , duza presja na wyniki, dzieci w depresji....

      no bo to jest wybor miedzy:
      a. presja w szkole sredniej
      b. deprecha w wieku doroslym ze ma sie zawod jaki sie ma bo sie nie dostal na dobry uniwersytet w wyniku skonczenia dobrej szkoly

      Jak sobie ma poradzic na uczelni wyzszej dziecior jesli nie nauczy sie systematycznosci w szkole sredniej?

      Mieszkam blisko 2-3 wybitnie dobrych szkol w czolowce kraju: grammar i prywatne. Nie slyszalam o jakichs masowych deprechach. Tam chodza ambitne dzieci z ambitnymi celami.
      • panixx Re: grammar school 15.06.17, 12:28
        A bardzo blisko nas jest grammar dla dziewczat. Wiekszosc uczennic pochodzenia Azjackiego (biale dzieci w zdecydowanej mniejszosci), po szkole prosto do domku i do ksiazek, bardzo malo spedzania czasu z kolezankami. Slyszalam juz o 2 wypadkach proby samobojczej.
        Wole zeby moje dziecko bylo w gorszej szkole, ale bylo szczesliwe. Wole zeby skonczylo ''gorszy'' uniwerek, bo jak jest bystry i zaradny to i tak w zyciu sobie poradzi.
        • panixx Re: grammar school 15.06.17, 12:29
          ''deprecha w wieku doroslym ze ma sie zawod jaki sie ma bo sie nie dostal na dobry uniwersytet''
          bez przesady....
          • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 14:19
            >bez przesady....

            No ale taka jest prawda. W Polsce to moze nie ma znaczenia jaki kto ogolniak konczy ale w Uk niestety ma. Tu sa inne zasady niz w Polsce. W aplikacjach na uczelnie patrza nie tylko na wyniki egzaminow i oceny ale i szkole jaka ukonczyles/as

            Jesli popatrzysz na slynnych naukowcow, lekarzy itd, to zobaczysz ze rzadko skonczyli oni malo znana Academy ale wlasnie bardzo dobre szkoly srednie prywatne czy grammar itp .
        • aniaheasley Re: grammar school 15.06.17, 13:58
          Grammar schools na pewno nie sa najlepsza szkola dla kazdego. Gdyby w tej sprawie byl consensus to nie byloby chociazby takiego sprzeciwu przeciwko nowym grammar schools, ktore May chciala wprowadzic, a teraz wszystko wskazuje na to ze bedzie musiala sie z tego wycofac.

          Zeby dziecko skorzystalo z grammar school to dziecko to musi chciec osiagnac w zyciu akademicko wszystko co jest do osiagniecia w tym kraju, bez wzgledu na stan majatkowy rodzicow. Grammar schools sa najlepszym miejscem, gdzie dzieci wybitnie uzdolnione akademicko maja szanse dostac sie na dobre studia i stac sie zywym chodzacym dowodem na to ze social mobility w UK to nie jest legenda o zlotej kaczce, tylko rzeczywistosc.
          Czesto niestety dostanie sie do grammar school to jest marzenie i ambicja wylacznie rodzicow, a nie samego dziecka, ktore jest moze wybitne, ale malo ambitne, leniwe i najbardziej na swiecie to po skonczeniu szkoly sredniej chcialoby wygrac x factor albo inne bake off. Zeby grammar school miala sens, to i rodzice i dziecko musza wszyscy ciagnac w jedna strone. Atmosfera poszanowania dla edukacji, intelektualna glebia, nawyki czytania ksiazek tez sa pomocne.
        • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 14:22
          >Slyszalam juz o 2 wypadkach proby samobojczej.

          z powodu nauki? Czy raczej bullying tudziez zlamane serce? Podejrzewam ze to drugie

          >bo jak jest bystry i zaradny to i tak w zyciu sobie poradzi.

          Ja wychodze z zalozenia ze z malymi wyjatkami zadna praca nie hanbi. Nie kazdy musi byc lekarzem, naukowcem czy na jakims wysokim stanowisku. Mozna byc piekarzem, slusarzem, sprzatac ulice i byc zadowolonym z zycia.
          Kwestia co komu odpowiada w zyciu. Mi i mojej rodzinie jak dluga i szeroka jednak to nie wystarcza i edukacja ma dla nas bardzo wazne znaczenie.

          • derka1 Re: grammar school 15.06.17, 21:22
            To ja dodam swoje trzy grosze.

            W miescie, w ktorym teraz pracuje sa 4 szkoly typu grammar. To niestety prawda, ze zdarzaja sie proby samobojcze, samookaleczenia i problemy ocierajace sie o mental health - w wielu przypadkach powod jest prozaiczny. Uczniowie maja ambitnych rodzicow, ktorzy za posrednictwem tutorow przygotowywali ich do zdania egzaminow. W wielu przypadkach z powodzeniem. Niestety to, ze ktos zdal egzamin czasami nie oznacza, ze jest wybitnie zdolny, a tylko to ze posiadl pewna wycwiczona umiejetnosc. W trakcie roku poziom nauki, wymagania itd to wszystko weryfikuja. Ci, ktorzy sa rzeczywiscie zdolni - radza sobie. Ci, ktorzy zdali egzaminy, bo nauczyli sie jak je zdawac, juz niekoniecznie. I wtedy wlasnie zaczynaja sie problemy.

            Teraz jest straszny bum na grammar. Jesli dobrze pamietam, do jednej z nich startowalo ok.1200 uczniow (na 200 miejsc? - musialabym sprawdzic dokladnie ale wydaje mi sie, ze sie az tak bardzo nie myle).
      • steph13 Re: grammar school 15.06.17, 12:55
        Całkowicie sie zgadzam.dwie córki skończyły grammar school, nikt w ich gronie nie cierpiał na depresje ani nie chorował z przepracowania. Moim zdaniem specyfika tych szkół polega na doborze dzieci zdolnych, chętnych do nauki i z aspiracjami na przyszłość. Takie dzieci często pochodzą z rodzin, które wspierają i motywują swoje latorośle co w połączeniu z wysiłkami szkolydaje świetne rezultaty.
        • steph13 Re: grammar school 15.06.17, 12:56
          Sorry, powyższe było do princess
        • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 14:25
          dokladnie, to nie sa szkoly dla dzieci i rodzicow bez aspiracji przedkladajacych wygode i wolny czas nad nauke.
          • krecik Re: grammar school 15.06.17, 18:17
            Wiesz, pomimo ze moje dziecko chodzi do grammar to uwazam, ze pojechalas nieco po bandzie....

            Ag
          • krecik Re: grammar school 15.06.17, 18:17
            Wiesz, pomimo ze moje dziecko chodzi do grammar to uwazam, ze pojechalas nieco po bandzie....

            Ag
            • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 20:59
              czyli uwazasz ze szkoly grammar sa dla dzieci i rodzicow bez aspiracji dla ktorych wygoda jest najwazniejsza? Nie? no to nie widze problemu
              • krecik Re: grammar school 15.06.17, 22:17
                Wiem, ze nie widzisz.

                Ag
                • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 22:26
                  no to jesli ci to poprawilo nastroj to ok. pa
          • panixx Re: grammar school 15.06.17, 19:23
            Wow....
            Czas wolny i spotkania z zludzmi twarza w twarz sa bardzo wazne, dla zdrowia spolecznego i pomaga to takze w rozwijaniu wielu umiejetnosci, np soft skills.
            Dzielisz wszystko na biale i czarne, nie masz pojecia co sie dzieje na rynku pracy. Czesc firm wrecz specjalnie rekrutuje absolwentow spoza specyficznej grupy uniwesytetow, aby dac szanse ludziom, ktorzy nie mieli idealnego startu w zyciu.
            Mam takze do czynienia z charity, ktora pomaga ludziom z " kiepskich" srodowisk w nauce i wybiciu sie dzieki tutoringowi przez studentow woluntariuszy. Ci ludzie maja swietna siatke wsparcia przez wield znanych firm np PwC.
            Moj maz inzynier, jest tak malo wykwalifikowanych mlodych ludzi to tu w UK, ze biora kazdego kto skonczyl jakiekolwiek studia techniczne, a potem intensywnie trenuja.
            Moge podac wiecej przykladow.
            Moze w specyficznych zawodach/ dziedzinach wyjscie z top Uni jest najwazniejsze - nie w moim otoczeniu.
            Zakladajac ten watek chcialam sie dowiedziec co I jak, nie Wien jeszcze czy grammar to dobry wybor dla mojego syna I nie Wiem czy w ogole sie nadaje.
            O naszej najblizszej grammar dla chlopcow kraza pewne opinie, co zreszta inna forumka potwierdzila.
            • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 21:10
              >Czas wolny i spotkania z zludzmi twarza w twarz sa bardzo wazne, dla zdrowia spolecznego i pomaga to takze w >rozwijaniu wielu umiejetnosci, np soft skills.

              a wg ciebie dzieci z grammar school nie maja czasu na nic poza nauka i jak ten mur wyrastaja na asocjalnych poldebili. Sorry ale to brzmi jak racjonalizowanie cos sobie. Nie tak wyglada nauka w grammar school i tu juz jedna forumka tlumaczyla, chyba krecik. Mniej kucia, wiecej myslenia i wspolpracy miedzy ludzmi.

              >aby dac szanse ludziom, ktorzy nie mieli idealnego startu w zyciu
              > " kiepskich" srodowisk w nauce i wybiciu sie dzieki tutoringowi przez studentow woluntariuszy.

              masz racje po co grammar school, i uczenie systematycznosci i wysilku. Lepiej isc do kiepskich szkol a potem wybicie sie przez studentow wolontariuszy i zostanie niechybnie... dyrektorem:))

              >Moze w specyficznych zawodach/ dziedzinach wyjscie z top Uni jest najwazniejsze - nie w moim otoczeniu.

              Przede wszystkim grammar school to nauka systematycznosci i wysilku tak samo dobre uczelnie. Dlatego maja slawe.

              Nikt mi nie wmowi ze ludzie leniwi nagle staja sie niesamowicie wydajnymi pracownikami. Olsnienia i zmiany to rzadkosc.

              • steph13 Re: grammar school 15.06.17, 21:30
                Princess, troche przesadzasz. Sama znam mlodych ludzi, krorzy skonczyli przecietne szkoly panstwowe z wynikami tak dobrymi ze Oxbridge stanal przed nimi otworem, wiec od każdej teorii są wyjątki w praktyce. Napewno latwiej jest uczyc sie w szkole typu grammar gdzie wiekszosc szykuje sie na dobre uczelnie, atmosfera sprzyja i dopinguje ale wierze, ze jak ktoś baaardzo chce to i w comprehensive osiągnie dużo. Co do uczelni,to w pewnych instytucjach nie prowadzą rekrutacji poza pierwsza dziesiatka z Russell Group, ale znowu, wyjątki tez sie zdarzają. Poprostu, Eton plus Oxford w CV otwierają dalej więcej drzwi i zapewne zawsze bedzie to łatwiejsza droga do sukcesu nawet jesli tylko nieoficjalnie ale poza nimi jest dużo mądrych młodych ludzi, którzy potrafiąc przebić sie pomimo słabszych początków. Tak wiec nie należały generalizować skrajnie.
                • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 22:15
                  No ale z czym konkretnie przesadzam bo chcialabym sie dowiedziec? Napisalam gdzies ze grammar school to jedyna mozliwosc dostania sie do najlepszych uczelni? Przeciez oczywiscie ze chodzi o prawdopodobienstwo a nie mniejszosc statystyczna z jakichs goszych ogolniakow. Gdyby tego o wiele wyzszegk prawdopodobienstwa nie bylo grammar schools swiecilyby pustkami. Po co dyskutowac o wyjatkach? Mam znajoma po matematyce Berkeley Univ. Skoczyla ogolniak w Krakowie co nie oznacza ze tam studiuja ludzie gl po przecietnych ogolniakach z Polski. Ona typ wybitny, jej ojciec wyklada fizyke na UJ... Wyjatki to nie reguly
            • princesswhitewolf Re: grammar school 15.06.17, 22:34
              panixx,
              skojarzylam sobie wlasnie w zwiazku z tym co piszesz. Pracowalam swego czasu w najslynniejszej firmie holenderskiej produkujacej zarowki, elektryczne szczoteczki do zebow itd ( juz wiesz jaka nazwa firmy). , ale juz jako dojrzala osoba ze stazem wielu lat. Zatrudniali tam rowniez wlasnie swiezo upieczonych graduates i studentow i to po lub w trakcie zupelnie nieznanych uczelniach. Jak przyszlam do pracy to myslalam naiwnie: jaka wspaniala firma, ze daje szanse na zdobycie doswiadczenia tym mlodym ludziom. Tak tez to przedstawiali. No i co sie okazalo. Oni tych ludzi zatrudniali po najnizszej stawce krajowej na kontraktach pol rocznych wyzyskujac maksymalnie do repetytywnych robot w biurze, a w fabrykach do fizycznych. Zadnej szansy pozostania nie mieli. Nawet najlepsi. Chodzilo o to ze mozna im placic malo i zerowac na ich wczesnym zapale. Taki graduate po Oxford kosztuje. A taki po uczelni z rogu juz nie...
              • panixx Re: grammar school 16.06.17, 00:05
                Ciezko sie z toba dyskutuje, bo czepiasz sie slowek i wyrywasz z kontekstu.
                Tak, wierze, ze dobre szkoly daja dobry start. Nie wierze, ze dzieci z gorszych srodowisk i ludzie, ktorzy z roznych powodow skonczyli gorsze szkoly i uczelnie musza miec " depresje" na starcie pracowej kariery - sa rozne sciezki, ktore moga pomoc.
                Doswiadczenia z Twojej firmy z praca i wynagrodzeniem dla graduates w ogole nie porownuja sie z ta, co ja znam.
                Juz nie bede komentowac na tym watku.
                Do forumki, ktora wybiera sie za tydz na open day do naszej grammar sprobuje wyslac prywatna wiafomosc.
                Pozdrawiam wszystkie Panie :)
                • aniaheasley Re: grammar school 16.06.17, 07:21
                  Styl dyskusji moze nie jest najlepszy, ale princess chyba przede wszystkim probuje powiedziec, ze ciezka praca, i zdobyte dzieki niej wyksztalcenie z najwyzszej osiagalnej dla danej osoby polki naprawde jest lepszym startem w zycie niz jego brak :)))
                  Mozemy oczywiscie racjonalizowac, ze dobry uniwersytet to nie wszystko (w koncu te wszystkie unis of Upper North West Sussex tez sa dla ludzi) , ze mozna byc szczesliwym bez tego, i tak dalej i tym podobne. To tak samo jak to , ze pieniadze szczescia nie daja, ale je ulatwiaja. Dobra szkola i dobry uniwersytet otwieraja wiele drzwi ktore dla innych pozostaja szczelnie zamkniete, a tego chce dla swoich dzieci wiekszosc rodzicow.
                  • princesswhitewolf Re: grammar school 16.06.17, 10:04
                    dokladnie Ania o to mi chodzi.
                    Oczywiscie ze sa osoby ktore osiagnely wszystko co sie da po malo znanym collegu ale to sa jakies wybitne jednostki. Wiekszosc nie ma takiego samozaparcia. Grammar school umozliwiaja to dzieki systematycznosci a takze co bardzo wazne srodowisku czyli otoczeniu o podobnych aspiracjach
                • princesswhitewolf Re: grammar school 16.06.17, 10:07
                  >ktorzy z roznych powodow skonczyli gorsze szkoly i uczelnie musza miec " depresje" na starcie pracowej kariery - sa rozne sciezki, ktore moga pomoc.

                  oczywiscie, ze nie MUSZA, bo w zyciu nie ma zadnych 100% pewnikow, ale chodzi o statystyczne szanse. Swiezo upieczonego graduates bo bardzo dobrej uczelni zatrudnia chetniej kogos po bardzo dobrej uczelni a te uczelnie bo lepszych szkolach srednich.

                  I nie ma sobie co racjonalizowac, ze ta krzywa statystyczna nie sklania sie bardzo mocno ku temu kierunkowi, bo gdyby tak bylo to nikt, ale to nikt nie wysylalby dzieciakow do jakichs grammar school albo prywatnych szkol gdyby bylo wszystko jedno do jakiej szkoly chodza. Wyniki egzaminow na koncu szkoly pokazuja to.
                  • aniaheasley Re: grammar school 19.06.17, 08:21
                    Mysle, ze pare osob jednak by nadal wysylalo dzieci do prywatnych i do grammar, bo sa ludzie ktorym ucieche sprawia samo to, ze naleza do 0.001% osob w kraju, dla ktorych zrodlem nieskrywanej radosci jest fakt, ze ich dzieci sa w stanie a. wymowic b.napisac c.zastosowac slowka typu floccinaucinihilipilification, znac daty wojen punickich i imiona bohaterow Antygony, oraz rozpoznawac cytaty z Dickensa, Jane Austen, Tolstoja, i innych Huxleyow, zonglowac calkami i innymi kosinusami, a wszystko to przed skonczeniem 15 roku zycia.
                    • ilonka45 Re: grammar school 19.06.17, 12:22
                      7% nie 0.001%
                      • katja75live Re: grammar school 20.06.17, 09:37
                        Z zainteresowaniem podczytuje Wasze forum choc nie mieszkam w Anglii. Czesto porownuje sobie Wasze doswiadzczenia do moich, rowniez mam dzieci w wieku nastoletnim. Musze powiedziec ze jednak mnie troche przeraza to podejscie do nauki w Anglii i presja na wyniki. Musze powiedziec ze wprawdzie moje dzieci tez ucza sie na przyklad laciny i greki, ale rownie dobrze nie musialyby tego robic i dostac sie na dobre uczelnie. szkola nie jest decydujaca jesli chodzi o przyszlosc dzieci.
                        • aniaheasley Re: grammar school 22.06.17, 10:13
                          Nie mieszkasz w Anglii, nie znasz tematu, ale sie wypowiesz because...?
                          Tak, szkola czesto jest decydujaca jezeli chodzi o przyszlosc dziecka, czasami nawet nie masz pojecia do jakiego stopnia. Na jednym biegunie mamy dzieci biedne, dzieci emigrantow, z Polski czy z Somalii to akurat bez znaczenia, dla ktorych dobre wyksztalcenie jest czesto jedna jedyna szansa na lepsze zycie. Na drugim biegunie sa pewne kregi w UK, i komunista Corbyn chocby na rzesach stawal to tego nie zmieni, gdzie Eton/Harrow/Charterhouse plus Trinity / Balliol College sa niezbedna wizytowka na dzien dobry.
                          Brytyjski system edukacji to suma czynnikow historycznych, politycznych, klasowo-finansowych i rasowych. Temat, ktory wzbudza ogromne emocje, i kolejne rzady kusza sie o mniej czy bardziej trafione proby reform. A Ciebie 'przeraza nacisk na wyniki'. Prosze Cie.
                          • steph13 Re: grammar school 22.06.17, 11:02
                            Ania ma racje. No i system Old school tie ma sie dobrze, Obserwuje jego działanie w bardzo bliskiej rodzinie i podziwiam. Fakt, taki Eton czy Marlborough oferują edukacje na wspaniałym poziomie. Jak rownież siedem lat obecności w tych instytucjach pozwala zbudować listę kontaktów i system wzajemnego poparcia, którego nie można przecenić. Ci sami ludzie spotykają sie pózniej w Oxbridge i podobnych uczelniach z pierwszej dziesiątki. Dawni graduates tych uczelni przyjeżdzają rekrutować nowych pracowników spośród 'swoich' i tak sie dzieje od bardzo dawna. Komuś z dyplomem z University of Derby etc będzie pardzo trudno przebić sie on merit only.
                            • illegal.alien Re: grammar school 22.06.17, 12:35
                              Z drugiej strony masz firmy, które wręcz unikają zatrudniania ludzi po Oxbridge, żeby tego typu latek unikać, żeby sprawiać wrażenie inclusive.
                              • izabelski Re: grammar school 02.07.17, 19:49
                                fajnie by bylo, zeby mamy tu wydajace swoje opinie o gramamr schools mialy dzieci w tych szkolach, no bo inaczeja jaka jest podstawa do tych opinii?

                                moja corka skonczyla w ubieglym roku swoja a wyn ma jeszcze rok przed soba w swojej meskiej szkole

                                moge cos powiedziec o tych 2 szkolach a np o lokalnych katolickich czy np Greenshaw ktoraa tez ma egzaminy wstepne niewiele moge powiedziec

                                tak na prawde to dopiero bedziemy wiedzieli za 2-3 lata jak zaczna szukac pracy czy ich edukacja otworzy im drzwi do firm w ktorych chcieliby pracowac

                                sa kierunki studiow po ktorych latwiej dostac prace a po innych trudniej
                                osobiste preferencje czy np wybor studiow z sandwich year jest rowniez wazny

                                sa kierunki, ktore zapewnia doskonala prace a istnieja tylko na nowych uniwersytetach bo tradycyjne unis nie oferuja np kierunkow typu gaming, animacji, creative advertising czy graphic design a to wlasnie creative industry jest rosnacym przemyslem w WB i nikt o zdrowych zmyslach ktory chce pracowac w takim zawodzie nie bedzie ich szukal na starych uczelniach

                                ja to widze, ze wlasnie te kierunki to takie (platne przez rodzicow) apprenticeships i po 3 latach wypuszczaja swietnych technicznie przygotowanych specjalistow ktorzy maja rowniez teoretyczne podstawy potrzebne w zrozumeiniu swoich industry
                                odwiedzilam kilka Arts Universities czy colleges o ktorych wiekszosc z was nigdy nei slyszalo a mimo tego abosolwensi z niektorych maja 100% sukces w znalezienieu pracy w kierunku, ktory mstudiowali

                                ci, ktorzy studiuja tradycyjne kierunki beda musieli najprawdopodobniej zrobic masterz zeby dostac prace a to spory dodatkowy koszt, zwlaszcza jesli ktos nei mieszka w miescie akademickim
                                nawet w Londynie tez bedzie drogo, bo dobre kierunki to nawet do 20K za roczny kurs full-time

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka